Strony

czwartek, 26 kwietnia 2012

Elizabeth Flock - "Dogonić rozwiane marzenia"

Tytuł oryginału: Sleepwalking in Daylight
Wydawnictwo: Harlequin/Mira
Data wydania: 15 czerwca 2011
Liczba stron: 320

Czy zdarza ci się, że masz ochotę uciec od swojego życia? 
Czy kiedykolwiek przychodzi ci do głowy, że życie nie jest takie, jak to planowałaś? 
Czy pragnęłaś czegoś, czegokolwiek, co by cię przebudziło?

Takie pytania zostają postawione przed Samanthą Friedman – matką trójki dzieci, zajętą wypełnianiem domowych obowiązków, której relacje z mężem stają się bardzo chłodne i niezwykle powierzchowne. Ponadto, kobieta poznaje mężczyznę, który ma dla niej czas, dużo z nią rozmawia i wydaje się, że odwzajemnia jej uczucia.

Rodzina Friedmanów wśród sąsiadów uchodzi za wręcz idealną, jednak to, co dzieje się wewnątrz domu, nie jest już takie wspaniałe. Mąż Samanthy ciągle pracuje i nie ma czasu dla rodziny, a jeżeli ma wolną chwilę to spędza ją przed komputerem, ewentualnie zdobywa się na "poświęcenie" i wozi swoich synów na mecze. Friedmanowie mają również 17-letnią córkę Cammy, która jest zbuntowana i stara się pokazywać to na różne sposoby, chociażby sięgając po narkotyki czy szukając bliskości w przygodnym seksie. Jej poczucie wyobcowania nasila się wtedy, gdy dowiaduje się od ojca, że została adoptowana. Niestety, mężczyzna zrobił to w sposób nieprzemyślany i dość brutalny. W związku z tym, dziewczyna czuje się samotna i próbuje nawiązywać bliższe relacje z innymi, obracając się w złym towarzystwie.

Książka skłania do chwilowego zatrzymania się i zastanowienia nad własnym życiem, postawienia sobie pytania: "Co ja tutaj robię? Czy chcę i powinnam być tu, gdzie aktualnie jestem?".Pozwala uświadomić sobie jak mało wiemy o tych osobach, które powinny być nam najbliższe; jak trudno jest nadrobić stracony czas i chwile, które już dawno uleciały. Nie mamy takiej mocy, aby zatrzymać czas - jest to nierealne. Jeżeli nie zrobimy czegoś w danym momencie, to kolejna okazja może nie nadarzyć się już nigdy więcej. Warto rozmawiać z bliskimi, przebywać z nimi i pomagać w ciężkich chwilach. Przeoczenie niektórych oznak osamotnienia i zagubienia danej osoby, może poruszyć lawinę zdarzeń, których nie zdołamy powstrzymać. Może mieć to tragiczny i niezwykle bolesny skutek. Warto również pamiętać o tym, iż małżeństwo powinno być zawierane przez osoby autentycznie kochające się. Nie ma sensu wiązać się z kimś, kogo lubimy i szanujemy, gdyż nie jest to owocny fundament, dający podstawę do tworzenia mocnego, trwałego uczucia.

"Dogonić rozwiane marzenia" zawiera dość krótkie rozdziały, gdzie na przemian możemy zapoznać się z rozterkami oraz przemyśleniami matki i córki. W zupełności zgadzam się ze stwierdzeniem, znajdującym się na końcu książki, iż jest to "poruszająca opowieść o tym, jak trudną sztuką jest pogodzenie się z losem, którego czasami nie sposób zmienić". Przyznam się, że zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, zasmuciło, a nawet zezłościło. Jednak.. może to i dobrze? I tak mamy mnóstwo książek, w których zakończenie jest przewidywalne od samego początku.
Po przeczytaniu kilku stron książki, napotkałam takie zdanie: 
Uwielbiam, gdy książka jest tak dobra, że zapominasz kim jesteś i gdzie przebywasz.
Spodobało mi się bardzo i po zakończeniu lektury, utwierdzam się w przekonaniu, iż "Dogonić rozwiane marzenia" pozwoliło mi na oderwanie się od tego, co "tu i teraz". Czytało mi się ją bardzo szybko, w każdej wolnej chwili łapałam książkę, aby zapoznać się chociaż z kilkoma stronami.
Na półce czeka na mnie "Emma i ja” – kolejna książka Elizabeth Flock. Jestem pewna, że zbyt długo tam nie postoi, gdyż wierzę, że jest równie dobra i wciągająca! Nie mogę doczekać się chwili, kiedy będę mogła zapoznać się z zawartą w niej historią.

Za książkę dziękuję wydawnictwu:

Ocena: 4,5/6

12 komentarzy:

  1. Po przeczytaniu twojej recenzji , dochodzę do wniosku, że książka jest godna mojej uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam już jakiś czas temu i zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że to może być wzruszająca pozycja...;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie czytałam ale mam w planach, za to Emma i ja mam już za sobą, szczerze polecam, na mnie ta książka zrobiła MEGA wrażenie, nie czytaj tylko jej recenzji niektóre zdradzają za dużo szczegółów i mogą zepsuć całą przyjemność czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że już jakąś czytałam, ale było to dość dawno, więc nie pamiętam nic. Nie mogę doczekać się kiedy będę miała więcej czasu, aby sięgnąć po nią.. :) Zapowiada się wspaniale.

      Usuń
  5. Fabuła z życia wzięta, więc myślę że się skuszę. Dodatkowo lubię krótkie rozdziały i niespodziewane zakończenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie książki z życia wzięte. Chciałam dodać ją na listę po Twojej recenzji i patrzę a już ją mam na liście:) Chcę koniecznie ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ją od dawna w "chcę przeczytać" i jakoś nie mogę na nią trafić. A po tej recenzji już nie mogę się jej doczekać! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdanie, które cytujesz, jest niezłe, mogę się podpisać ręcami i nogami. Ale obawiam się, że książka to nie moje rewiry:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tematyka książki niespecjalnie mnie zachęca, więc mimo pozytywnej oceny raczej spasuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już od dawna szukam tej książki gdyż mam na nią straszną ochotę. Mam nadzieję, że wkrótce ją przeczytam :)

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...