Strony

wtorek, 3 lipca 2012

Magdalena Kołosowska - "Mimo wszystko"


Wydawnictwo: Radwan
Data wydania: czerwiec 2010
Liczba stron: 178

Czy znacie ten stan, kiedy wszystko nagle zaczyna się Wam walić, a Wy nie potraficie poradzić sobie ze wszystkimi kłopotami, jakie na Was spadają? Mówi się, że "nieszczęścia chodzą parami" – często właśnie tak bywa. Tak jakby jedna nieprzyjemna sytuacja poruszała całą lawinę złych zdarzeń. 

Justyna to nauczycielka matematyki, która nie ma w życiu lekko. Łukasz, jej brat bliźniak, utopił się kilka lat temu. Dziewczyna bardzo to przeżyła, przeszła załamanie nerwowe, z którego ciężko było jej wydostać się. Teraz znowu przytrafiła się jej tragedia – rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Na dodatek, dwukrotnie ukazuje się jej zmarła matka, która prosi o to, aby kobieta wróciła do rodzinnego Sandomierza. Jest to nie lada wyczyn, ponieważ główna bohaterka nie mieszka tam już trzynaście lat, gdyż jako nastolatka opuściła rodzinną miejscowość, aby uczyć się w większym mieście. To w Warszawie ma stabilną pracę, znajomych oraz narzeczonego Piotra. Niestety, nie układa im się najlepiej. W końcu rozstają się, gdyż mężczyzna dochodzi do wniosku, że jego ukochana zwariowała. Justyna nie chce być z osobą, w której nie ma oparcia. W związku z tym, młoda kobieta dochodzi do wniosku, że nic poważnego nie trzyma jej już w Warszawie, co pomaga w podjęciu decyzji dotyczącej wyjazdu do Sandomierza. Z pewnością byłoby jej trudniej, gdyby nie obecność zaprzyjaźnionej rodziny, mieszkającej obok. Są to niezwykle mili i pomocni ludzie, uwielbiający Justynę. Mieszkają wraz z synem Szymonem, zawodowym żołnierzem, który został ranny na misji i został zmuszony do powrotu w rodzinne strony. Niestety, mężczyzna nie cieszy się z tego powodu. Na każdym kroku okazuje swoją niechęć do wszystkich. Nie wychodzi ze swojego pokoju, a gdy jest to konieczne – przemyka się, aby nikt go nie widział. Jest niemiły i opryskliwy. Mężczyzna ma pewną tajemnicę, której nie chce wyjawić. Na froncie zdarzyło się coś, co spędzało sen z powiek Szymonowi. Coś o czym chce zapomnieć, ale nie potrafi. Justyna pragnie dowiedzieć się o co chodzi. Ponadto, postanawia pomóc mężczyźnie wydostać się z apatii i depresji. Ma w tym doświadczenie, gdyż sama była w takim stanie i doskonale pamięta, jakie to ciężkie i bolesne. Na początku, ich znajomość nie rokuje zbyt dobrze, jednak każdy dzień zbliża ich do siebie. Jednak, pomoc Szymonowi nie jest jedynym zadaniem Justyny, ponieważ trafia ona na pamiętnik matki. Dowiaduje się z niego o wielu nieznanych faktach z życia jej rodzicielki. W końcu dochodzi do wniosku, że wypadek rodziców nie był przypadkowy..

Jak potoczą się losy Justyny i Szymona? Czy kobiecie uda się pomóc przystojnemu sąsiadowi? Co takiego miało wpływ na aktualny stan Szymona? Jaką tajemnicę kryje pamiętnik matki Justyny? Czy przypuszczenia głównej bohaterki, dotyczące wypadku są słuszne? Zachęcam do przeczytania książki, dzięki czemu będziecie mogli odpowiedzieć sobie na postawione przeze mnie pytania.

Książkę Magdaleny Kołosowskiej czyta się szybko i przyjemnie. Autorka sprytnie buduje napięcie i zachęca do przeczytania kolejnej strony. Sprawia, że człowiek pragnie dowiedzieć się, co czeka bohaterów w dalszych rozdziałach. Polecam osobom, które lubią takie klimaty. 
Przypuszczam, że nie zawiodą się.

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Radwan.

9 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej książkę ale zapowiada się ciekawie. Z chęcią po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. słyszałam co nieco o autorce. ksiazka na pewno ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja sapsuję, nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce do tej pory, ale spasuję. :) Pomimo dobrej oceny nie jestem do niej przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej książki, więc tym bardziej cieszę się, że ją opisałaś. Jak będzie okazja z chęcią ją przeczytam:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż zazwyczaj po takie książki nie sięgam, to tym razem (to chyba przez te wakacje) z przyjemnością się z nią zapoznam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wrażenie, że fabuła książki jest bardzo skomplikowana, dużo się w niej dzieje, ale że lubię powieści dobre napięciowo to chętnie widziałabym ten tytuł na swojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem nieźle się zapowiada ;) W dodatku książka nazywa się tak samo, jak zespół mojego kolegi z klasy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie - masz większą motywację, żeby przeczytać ją. :P

      Usuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...