Strony

piątek, 31 sierpnia 2012

Håkan Lindquist - "Mój brat i jego brat"

Tytuł oryginału: Min bror och hans bror
Wydawnictwo: AdPublik
Data wydania: czerwiec 2012
Liczba stron: 148


Wyobraź sobie, że kiedyś żył ktoś, kto jest Ci bardzo bliski. Płynęła w nim ta sama krew, a jego pokój jest teraz Twoim pokojem. Zostały Ci po nim jedynie zabawki, meble, ubrania oraz kilka fotografii. Bliscy znali go bardzo dobrze i darzyli miłością, ale niewiele Ci o nim mówią, bo sprawia im to ból. Co gorsze, nigdy go nie poznałeś. Nie miałeś możliwości dotknięcia jego skóry, posłuchania głosu i patrzenia na jego ruchy. Nie wiesz czy lubił pizzę, piłkę nożną czy książki. Żyjesz jedynie swoimi wyobrażeniami o nim, stwarzając pewien konkretny obraz tej osoby, który prawdopodobnie ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.
Nieciekawie, prawda? W takiej sytuacji znajduje się główny bohater książki "Mój brat i jego brat", której autorem jest szwedzki pisarz Håkan Lindquist.

Jonas to nastolatek, który nigdy nie poznał swojego brata, ponieważ urodził się siedemnaście miesięcy po jego śmierci. Paul zmarł śmiercią tragiczną – przejechał go pociąg. Główny bohater nigdy nie miał okazji pograć z bratem w piłkę, podzielić się problemami czy posprzeczać się o błahe sprawy. Co gorsze, zna go tylko ze zdjęć oraz wspomnień, którymi rodzice dzielą się niezbyt chętnie.
Któregoś dnia Jonas znajduje na strychu starą kurtkę brata, którą ma zamiar nosić. Odkrywa, że w kieszeni tkwi pewien list adresowany do Paula. Postanawia dowiedzieć się kim jest niejaki Princi – nadawca listu. Jednak nie jest to takie proste, jakby mogło się wydawać. Jonas zaczyna szukać kolejnych śladów, które mogłyby doprowadzić go do wyjaśnienia zagadki. W albumie Paula odkrywa fotografie nieznanego chłopca. Okazuje się, że obaj mieli się ku sobie… W dojściu do prawdy pomaga mu także pamiętnik zmarłego brata oraz Daniel (przyjaciel matki), który dużo czasu spędzał z Paulem. Dzięki niemu główny bohater dowiaduje się wielu szczegółów dotyczących życia brata.

Książka składa się z 24 krótkich rozdziałów, co sprawia, że czyta się ją bardzo szybko. Pomaga w tym także przystępny język powieści. Håkan Lindquist stworzył ciekawą fabułę, jednak niestety nie wykorzystał potencjału, jaki tkwi w tej książce. "Mój brat i jego brat" niewiele wspólnego ma z thrillerem czy kryminałem, którego możemy spodziewać się czytając to, co znajduje się na tylnej okładce książki. Owszem, główny bohater odkrywa pewne zagadki i szuka wszelkich śladów, bawiąc się w detektywa, ale wszystko jest tak przewidywalne i oklepane, że aż boli… Nawet ja domyślałam się jak potoczą się dalsze losy i łączyłam pewne elementy w zgrabną całość, a jestem osobą, która bardzo rzadko styka się z kryminałami i thrillerami, więc raczej nie mam w tym wprawy.

Tę pozycję polecam osobom, których interesują książki zawierające wątek związany z homoseksualizmem. Myślę, że "Mój brat i jego brat" może spodobać się także tym, którzy lubią interesujące, lecz niezbyt skomplikowane historie. Ci, którzy zaczytują się w literaturze skandynawskiej, która słynie z mrocznych i mrożących krew w żyłach powieści, lepiej niech nie sięgają po tę książkę, sugerując się jedynie pochodzeniem autora, bo nie znajdą tego, czego szukają.

Za książkę dziękuję wydawnictwu AdPublik.
 Możecie ją kupić w księgarni Gandalf.

23 komentarze:

  1. Fabuła wydaje się dość ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A dla mnie fabuła wydaje się dość pospolita :D
    No i ta okładka jakaś taka...
    No nie wiem, może i gdybym miała okazję to z ciekawości bym przeczytała.:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Być może, ale na razie nie mam czasu, a i wątpie , by ta pozycja została zakupiona do biblioteki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że ani okładka, ani treść mnie nie zachęciły. Nie wiem co się ze mną dzieje, ale ostatnio jestem strasznie wybredna ... :O

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że się rozchodzi, czyta. Dobrze, mnie przekonała już początkiem lata. Niezła pozycja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. póki co raczej odpuszczę, może sięgnę w przyszłości

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze okładka wygląda okropnie. Trochę jak plakat z Bravo. Nic mnie w tej pozycji nie zainteresowało. Może zaciekawi trochę młodszego czytelnika, ale na pewno nie mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tematyka fajna, ale raczej sobie odpuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje się, że ciekawa książka. Będę miała ją na uwadze, ale okładka okropna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm, pomysł zdaje się dobry, ale z wykonaniem chyba kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba nie dla mnie. Pasuję. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Opis strasznie mnie zaciekawił więc myślę, ze książce dam szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sama fabuła wydaje się ciekawa, ale widzę, że coś tu jednak zgrzyta. Okładka też do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Doskonały temat na książkę. Takie historie lubię- o nich nigdy nie myślę na co dzień, ale po tą są ksiązki by mnie zmusić do zastanowienia się nad tym.
    zapraszam do mnie na konkurs: http://ksiazka-od-kuchni.blogspot.com/p/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zaryzykuję i przeczytam:) Fabuła mnie bardzo zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety, ale to nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  17. Musze przyznać, że motyw z tej książki trochę przypomina mi fabułę "Strasznie głośno niesamowicie blisko", gdzie chłopiec próbował znaleźć skrzynkę, do której pasowałby klucz jego tragicznie zmarłego taty. Smutne historie, ale bardzo życiowe.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe. Nie czytałam jeszcze książki "Strasznie głośno, niesamowicie blisko", więc nie wypowiem się na ten temat, ale na pewno sięgnę po nią za jakiś czas. :)

      Usuń
    2. Polecam "Strasznie głośno, niesamowicie blisko" to na prawdę ciekawa książka, jedna z moich ulubionych. Na moim blogu jest chyba nawet recenzja, ale gdzieś zakopana, bo książkę czytałam w zimie:)

      Usuń
  18. Myślę, że książka może być ciekawa. Zainteresowała mnie historia i motyw homoseksualizmu. Nie ciągnie mnie do książki jakoś szczególnie, ale jeśli znajdę czas i sposobność, może przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm, ja też spasuję w tym rozdaniu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Literatura skandynawska jest mi całkowicie obca, tak samo jak temat homoseksualizmu, którym nie bardzo się interesuję, wiec na razie odpuszczam sobie tę pozycję.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Homoseksualizm jest ostatnio bardzo popularny. Jeśli książka jest dobrze napisana to nie jest to dla mnie problem. Być może sięgnę po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...