Strony

poniedziałek, 12 listopada 2012

Vanessa Diffenbaugh - "Sekretny język kwiatów" (audiobook)

Tytuł oryginału: The Language of Flowers
Lektor: Katarzyna Zielińska
Wydawnictwo: Świat Książki
Czas trwania: 614 min.

Kwiaty z okazji urodzin, imienin, Dnia Kobiet i innych świąt. Kwiaty na przeprosiny i oświadczyny. Kwiaty z okazji ślubu, pogrzebu oraz innych uroczystości. Myślę, że wszyscy zgodzą się ze mną, że kwiaty są częstym podarunkiem na wszelkiego rodzaju okazje, a te wręczane bez okazji są jeszcze milsze. Jeśli mężczyzna nie wie, jaki prezent sprawić swojej kobiecie - kupuje kwiaty. Może to kogoś zdziwi, a nawet zaszokuje, ale... nigdy nie przepadałam za kwiatami. Rzecz jasna, mogłam na nie popatrzeć czy powąchać je, ale nie wzbudzały we mnie nadzwyczajnych emocji. Dodatkowo, nie odczuwałam chęci stawiania ich we wszelkich zakątkach mieszkania, jak to bywa w wielu domach. Poza tym, otrzymywanie ich nie sprawiało mi zbyt wielkiej radości, nad czym mógł ubolewać szczególnie mój chłopak, który musiał wykazać się większą pomysłowością. Sięgnięcie po "Sekretny język kwiatów" było dość ryzykownym posunięciem, aczkolwiek teraz, po lekturze, stwierdzam, że słusznym! Jestem nawet skłonna oznajmić, że coraz bardziej przekonuję się do nich. Wszystko dzięki głównej bohaterce tej wspaniałej i wzruszającej lektury, do której zachęcam.


Victorię poznajemy w dniu jej osiemnastych urodzin, chociaż nie jest to do końca pewne, ponieważ dokładny dzień jej narodzin nie jest znany, tak samo jak jej biologiczni rodzice. Dziewczyna od dziecka tuła się po rodzinach zastępczych i domach dziecka, gdzie jest umieszczana przez Meredith - pracownicę socjalną wybierającą zawsze nieodpowiednie miejsca, przez co dziewczynka nigdzie na zagrzewa miejsca na dłużej. Po uzyskaniu pełnoletności, Victoria nagle musi zadbać o swoje życie. Jest rzucona na głęboką wodę i skazana na siebie. Dziewczyna musi radzić sobie sama, co nie jest łatwe, kiedy nie ma się przy sobie bliskich i życzliwych osób, skorych do pomocy, a ponadto nie ma się pojęcia o tym, jak trudne jest samodzielne, dorosłe życie. Dodatkowym utrudnieniem jest małomówność i nieufność Victorii. Dziewczynę cechuje jednak coś, co pomaga jej w trudnych chwilach - miłość do kwiatów. Victoria uwielbia patrzeć na nie, wąchać je i dotykać. Lubi poznawać nowe gatunki oraz ich znaczenie, co odgrywa ważną rolę w jej życiu. Nauczyła się tego, przebywając pewien czas u Elizabeth, która opiekowała się dziewczynką. Ich burzliwe i niespokojne stosunki, przemieniły się w relację pełną miłości i zrozumienia. Niestety, pewne wydarzenie rozdzieliło je na wiele lat...

Victoria zatrudnia się w kwiaciarni, gdzie rozwija swoją pasję, umilając życie klientom, którym komponuje fantastyczne bukiety, wyrażające właściwe uczucia. Natomiast sama nie wierzy w miłość i broni się przed nią, jak tylko może. Wszystko komplikuje się, kiedy spotyka Granta, którego zna z dawnych lat. Okazuje się, że nie są sobie obojętni, chociaż dziewczyna stara się to ukrywać.


Jestem nieufna jak lawenda,
samotna jak biała róża.
Boję się, dlatego pozwalam, by moim głosem były kwiaty.

Vanessa Diffenbaugh stworzyła wciągającą, frapującą i zgrabnie ułożoną historię. Autorka przeplata aktualne wydarzenia z życia głównej bohaterki z jej wspomnieniami, które na długo zapisały się w pamięci Victorii. Spowodowały, iż zachowanie dziewczyny często jest zupełnie nielogiczne i bezsensowne. Dodatkowym atutem tej powieści jest pierwszoosobowa narracja, która pozwala na lepsze, dokładniejsze poznanie głównej bohaterki. Pisarka zręcznie wykreowała także innych bohaterów, których historie oraz przeżycia poznaje się z nieukrywaną ciekawością i przyjemnością. Vanessa Diffenbaugh stworzyła wielowątkową, złożoną i barwną opowieść, wywołującą wiele uczuć oraz skłaniającą do refleksji.

"Sekretny język kwiatów" zapoczątkował moją przygodę z audiobookami. Oczywiście, dalej ogromną przewagę mają książki w wersji papierowej, ale audiobooki zaczynają być ciekawą alternatywą. Z pewnością dużą rolę odgrywa dobry lektor i cieszę się, że sięgnęłam właśnie po pozycję, którą czyta Katarzyna Zielińska. To sprawiło, że pragnę zapoznać się z kolejnymi audiobookami. Zdaję sobie sprawę z tego, że gdyby osoba czytająca nie spełniła moich oczekiwań, mogłabym zawieść się i uprzedzić do książek mówionych. Na szczęście mój wybór okazał się słuszny. Katarzyna Zielińska umiejętnie modeluje głos i dopasowuje go do danej postaci oraz emocji, które nią targają. Podczas słuchania "Sekretnego języka kwiatów" czułam się, jakby pani Kasia siedziała obok mnie i mówiła mi o przeżyciach swoich znajomych. Słucha się jej z nieukrywaną przyjemnością, a czas upływa błyskawicznie...

Polecam tego audiobooka wszystkim - osobom, które zaczynają przygodę z książkami mówionymi oraz tym, których przygoda z audiobookami trwa od dawna. A jeśli ktoś ma możliwość zapoznania się z wersją papierową "Sekretnego języka kwiatów", niech jak najszybciej sięga po nią, ponieważ naprawdę warto. Uprzedzam jednak, aby nie nastawiać się na pretensjonalną i szablonową historyjkę, ponieważ oczekując tego od tej powieści, można porządnie się zawieść.

Za możliwość przesłuchania audiobooka dziękuję platformie Audeo

42 komentarze:

  1. kurczę od jakiegoś czasu zamierzam sięgnąć po tą książkę, ale póki co jakoś wciąż mam dużo powieści zalegających na nocnym stoliku...ale mam na liście i zapewne sięgnę po niego, tym bardziej, że zanosi się na to, iż będę miała taką okazję;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam jakiś czas temu, miło ją wspominam. Chociaż momentami główna bohaterka mnie irytowała, mając przeświadczenie, że nie zasługuje na szczęśliwe chwilie i robiąc wszystko, aby to zniszczyć. Co do audiobooków to nie jestem przekonana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bohaterka bywa irytująca, ale nie dziwię się jej... naprawdę wiele przeżyła, zatem nielogiczne zachowanie można w pewien sposób uzasadnić. Nie miała zbyt wielu dobrych wzorców, dlatego zachowywała się tak, a nie inaczej.
      Ja stroniłam od audiobooków, czując, że to zdecydowanie nie dla mnie, ale w końcu postanowiłam spróbować i nie żałuję. :)

      Usuń
  3. O, to fajnie, że Ci się podobała, ja właśnie też dzisiaj nabyłam tego audiobooka :) Absolutnie nie oczekuję pretensjonalnej i szablonowej powieści - wręcz przeciwnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie - nie zawiedziesz się! Życzę miłego słuchania. :)

      Usuń
  4. od dawna mam ją w planach, chociaż bardziej myślę o wersji papierowej, jakoś nie mogę się przekonać do audiobooków ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją w planach i już nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam możliwość zakupienia tej książki po przystępnej cenie, ale wybrałam "Księcia mgły", czego w tej chwili bardzo żałuje.
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda Ci się jeszcze zdobyć "Sekretny język kwiatów", czego życzę!

      Usuń
  7. Mam tę powieść w planach, jednak zdecydowanie wolę wersję papierową! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie wolę sięgnąć po książkę niż po audiobooka. Ale recenzja zachęcająca. Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze uwielbiałam kwiaty, dlatego w moim domu nigdy świeżych bukietów nie brakuje i dlatego jakiś czas temu kupiłam tę książkę, co prawda na razie leży i dojrzewa, ale swego czasu się doczeka. Audiobooki niestety nie są dla mnie, nie potrafię się na nich skupić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przesłuchałam parę audiobooków, ale jednak wolę tradycyjne książki, a "Sekretny język kwiatów" bardzo chciałabym przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersje papierowe zawsze będą dla mnie na pierwszym miejscu, aczkolwiek czasami na pewno sięgnę po audiobooka - jest to czasami wygodniejsze i można zapoznawać się z treścią książki nawet podczas spaceru, co jest dla mnie dużym plusem. :)

      Usuń
  11. Audiobooków nie lubię, ale książkę przeczytam, bo mam ją w wersji papierowej :) zapowiada się interesująca lektura!

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam w wersji papierowej. Świetna książka!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię audiobooków i chyba nigdy się do nich nie przekonam. :) Ale po ,,Sekrety kwiatów" w wersji papierowej na pewno sięgnę. Czytałam gdzieś wcześniej opis i kilka pozytywnych recenzji (w tym Twoją), więc coraz bardziej mam na nią ochotę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * Nie ma to jak czytanie ze zrozumieniem, oczywiście chodziło mi o ,,Sekretny język kwiatów" - pokręciły mi się tytuły. xD

      Usuń
    2. Nie przejmuj się, każdy tak czasami ma. :P W takim razie polecam Ci wersję papierową "Sekretnego języka kwiatów". :)

      Usuń
  14. Książkę przeczytałam półtora roku temu; może nie zachwyciła mnie tak bardzo, jak Ciebie, ale spędziłam z nią przyjemne chwile. Co do audiobooków, także się do nich przekonuję :) Jednak nie sięgnęłabym po książkę czytaną przez Zielińską, nie przepadam za nią...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja nie zgodzę się z tym, że książka jest pretensjonalna :) To tylko moja opinia, ale sądzę, że jest to poruszająca powieść o ludzkim zagubieniu, w dodatku napisana w wyjątkowy sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Kochana, ja właśnie napisałam, że uprzedzam, iż ta powieść właśnie taka nie jest! Zgadzam się w zupełności, że jest to piękna i poruszająca powieść. :)

      Usuń
  16. Ej, za dużo "miejsca" w tej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiesc czeka na polce, tego typu historie "oszczedzam" na czas, kiedy bardzo jest mi potrzebna dobra lektura i nie mam ochoty na eksperymentowanie. Wtedy, kiedy chce tylko usiasc i zatopic sie w czytaniu. Takze i Twoja recenzja gwarantuje mi tego typu doznania, z czeog bardzo sie ciesze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam tą książkę jakiś czas temu. Sama historia jest ciekawa, choć postać głównej bohaterki mnie przeraziła. Ale na pewno jest oryginalna.

    OdpowiedzUsuń
  19. Poluję na nią w bibliotece, bo mam ochotę ja przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka leży na półce i czeka na swoją kolej :) Ja też mam audiobooka do przesłuchania, mam nadzieję, że moje odczucia będą równie pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Książkę oceniłam tak wysoko jak Ty. Bardzo mi się podobała, a do słownika kwiatów czasami zdarza mi się wrócić.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przegapiłam promocję w wetlbildzie, gdzie ta książka była do kupienia za 9.99 :( Mam nadzieję, że jeszcze nadarzy się podobna okazja, bo intryguje mnie ta historia. Dzisiaj już chyba mało kto zwraca uwagę na znaczenie kwiatów, sama nie mam pojęcia co oznacza podarowanie kwiatów innych niż róże.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam tę książkę w formie papierowej na półce i niedługo będę czytać :) Widać dobrze zrobiłam, że ją zagarnęłam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Książkę posiadam w wersji papierowej, dlatego tym bardziej cieszy mnie Twoje tak pozytywne zdanie na jej temat. Fanką kwiatów również nie jestem, więc w tym względzie rozumiem Cię znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. powoli przekonuję się do tego typu prezentacji literatury, więc może może.

    OdpowiedzUsuń
  26. Już od jakiegoś czasu chciałabym zapoznać się z tą powieścią. Może być i w formie audiobooka - właściwie ze względu na moje problemy ze wzrokiem tak byłoby nawet lepiej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, audiobooki to dobra alternatywa, jeśli ktoś ma problemy ze wzrokiem. A nawet jeżeli ktoś ma dobry wzrok - warto go oszczędzać. ;-)

      Usuń
  27. Też zaczęłam przygodę z audiobookami, niedługo opiszę u mnie moje wrażenia:)

    Historia wydaje się być bardzo interesująca, ciepła i warta zapoznania się z nią:) Sięgnę po tę powieść przy okazji

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja do audiobooków nie przekonam się nigdy!
    Ale papierową wersję zdobyć muszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, ale wystarczyło pierwsze przesłuchanie audiobooka, aby jednak zacząć zmieniać zdanie. :)

      Usuń
  29. Od dawna chciałabym przeczytać! Fabuła jest intrygująca, choć może niekoniecznie sięgnę po audiobooka.

    OdpowiedzUsuń
  30. Czeka na półce :) Po Twojej recenzji sięgnę wcześniej niż planowałam :) Nie mogę się doczekać Świąt Bożego Narodzenia, żeby bezkarnie czytać całymi dniami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moja opinia sprawiła, że nabrałaś jeszcze większej ochoty na zapoznanie się z "Sekretnym językiem kwiatów". O tak, ja również nie mogę doczekać się tego świątecznego czasu... :)

      Usuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...