Strony

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Aida Amer - Rantis

Wydawnictwo: Amea
Seria/cykl: Proza Spoza
Data wydania: 25 października 2012
Liczba stron: 252
Aida Amer jest Arabką po tacie, a Polką po mamie. Urodziła się i mieszka w Krakowie. Ukończyła archeologię klasyczną na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz szkołę aranżacji wnętrz. W wolnym czasie pisze. Jej literackim debiutem jest opowiadanie Igor i Igor, znajdujące się w antologii Wbrew naturze, która została wydana w 2011 roku. Natomiast 25 października tego roku na rynku wydawniczym pojawiła się powieść Rantis, w której autorka wraca do swoich palestyńskich korzeni, istotnych miejsc oraz opowieści krążących w rodzinie. Ta książka przedstawia fikcyjne wydarzenia, które wyrosły jednak z prawdziwych historii i legend przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

Tytułowe Rantis to małe miasteczko leżące w Palestynie. Każdy z mieszkańców posiada swoje tajemnice, marzenia, obawy i nadzieje. Ta niewielka społeczność składa się z wielu interesujących, barwnych postaci.  Osobą obdarzoną największym szacunkiem oraz prestiżem wśród mieszkańców jest Hafez - spadkobierca rodu Amer Khalaf. Mężczyzna pełni nawet rolę mediatora w okolicznych wsiach. Owy podziw kierowany w stronę Hafeza, bardzo przeszkadza Khaledowi, który zazdrości bratu tego, co ten już zdołał osiągnąć. Ważną rolę w życiu obu mężczyzn odegra Rania - posłuszna żona Hafeza, darząca go dozgonną miłością. Osobą, która nie poddaje się konwenansom jest Bahiya - siotra Hafeza i Khaleda, która robi wszystko, aby ziścić swoje marzenia dotyczące zostania nauczycielką. To, co aktualnie nie jest dla nas czymś nadzwyczajnym, w tym kraju i w tych czasach, w których rozgrywa się akcja powieści, jest bardzo rzadko spotykane oraz niezbyt mile widziane. Na dokładkę dziewczyna nie chce wyjść za mąż jako nastolatka. Jest stanowcza i odważna, pragnie być panią swojego życia. Bohater, który namiesza w życiu mieszkańców Rantis, to Jusuf Odi, zwany Jednorękim. Mężczyzna jest miejscowym błaznem, rozśmieszającym wszystkich wokoło, jednak uparcie nie pokazującym swojego uśmiechu. W miasteczku mieszka także Miriam - biedna dziewczyna, potrafiąca zachwycić wszystkich swoimi opowieściami. Przysparza o ból głowy ciotkę, zajmującą się jej wychowaniem. Kocha się w niej Wael, chłopak z paskudnie krzywymi zębami, wyszydzany i dręczony przez inne dzieci, który przestał mówić po śmierci swojej siostry, co okazało się dla niego ogromną traumą. Barwną postacią jest także stara znachorka Fatima - drzemią w niej tajemne moce. Kobieta posiada zdolność obcowania z duchami, a do tego zna język zaświatów. Mieszkańcy darzą ją szacunkiem, ponieważ zawsze potrafi pomóc im w potrzebie.
Życie w Rantis toczy się dość spokojnie, harmonijnie i bez pośpiechu. Jednak dzieje się tak do czasu... Pewne tragiczne zdarzenie burzy spokój mieszkańców i wywołuje lawinę wydarzeń, które zmieniają ich na zawsze.
 Lubił taką samotność. Taką, którą odczuwa się raz na jakiś czas, a nie tę, na którą jest się skazanym. Samotność z jasno oświetloną przez gwiazdy drogą do domu. *
Aida Amer zręcznie ułożyła historie wielu osób i połączyła je, tworząc zwartą całość. Autorka zgrabnie operuje słowem, dzięki czemu czytanie tej książki jest czystą przyjemnością. Rantis w trafny sposób ukazuje naturę ludzką, odkrywa nasze zalety i wady. Na podstawie tej palestyńskiej społeczności można zauważyć, że istnieją życzliwi i szlachetni ludzie, skorzy do pomocy wszystkim potrzebującym. Oczywiście są też osoby zawistne, które potrafią wbić nóż w plecy nawet bliskim, jeśli tylko dzięki temu dostaną możliwość wybicia się bądź odpłacenia własnych krzywd, jakie zostały im wyrządzone. Powieść Aidy Amer uświadamia również, że bogactwo i posiadanie wszelkich dóbr nie ochrania przed klęskami, jakimi są chociażby wojny czy śmierć, która prędzej czy później, dopadnie każdego z nas. W obliczu nieszczęścia nie pomoże nam ani wspaniale urządzony dom, ani też fenomenalny ogród czy gruby portfel.

Ten utwór przedstawia całą gamę emocji, uczuć i ludzkich zachowań - od miłości do nienawiści, od podziwu do chorej zazdrości, od obojętności do nadmiernego skupiania się na kimś, od bezgranicznego szczęścia do rozpaczy, od spokoju do nieokiełznanego szaleństwa. 

Rantis to powieść magiczna, oderwana od rzeczywistości, a jednocześnie tak realna i bliska. Niesie za sobą cenne przemyślenia, skłania do refleksji. Cały utwór ma dość smutny wydźwięk, ale z drugiej strony pokazuje także istotne wartości,  którymi warto kierować się w codziennym życiu, niepozbawionym trosk.

* cytat ze str. 87

23 komentarze:

  1. Jestem w trakcie czytania. Ta książka jest zachwycająca i magiczna. Aż cięzko znależć mi słów opisujących tę przepiękną książkę.. Nie wiem jak ja napiszę jej recenzję :) Będzie ciężko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że ja także miałam problem z zabraniem się za napisanie czegokolwiek... Patrzę na to, co umieściłam i mam wrażenie, że moja opinia jest bez 'ładu i składu', zupełnie nie oddaje tego, co chciałabym przekazać potencjalnym czytelnikom... Jednak ta powieść jest jedną z tych, po których nie potrafię napisać czegoś sensownego!

      Usuń
    2. Mną targa dosłownie to samo uczucie. Wydaje mi sie, ze cokolwiek bym nie napisala to bedzie zle i nie bedzie oddawalo piekna tej ksiazki

      Usuń
    3. To trochę mi lepiej, widząc, że jednak nie jestem z tym sama... Z niecierpliwością czekam na Twoją recenzję. :)

      Usuń
  2. mam właśnie nastrój na takie smutne opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi egzotycznie, ale jednocześnie bardzo ciekawie. Zwrócę uwagę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę mnie zaintrygowałas, muszę się rozejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi intrygująco, choć nie wiem czy to do końca są moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, trzeba się rozejrzeć :)
    Bardzo fajna recenzja, taka przyjemna i treściwa. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja, ale sama powieść jeszcze bardziej podziałała na moją wyobraźnię - nigdy o niej nie słyszałam, cieszę się bardzo, że znalazłam ten tytuł u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam jeszcze o tej historii, Twoja recenzja sprawiła, że bardzo chciałabym ją poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiła mnie ta historia.. Ech, nie wiem co napisać w komentarzu;) Chętnie przeczytam i przekonam się, czy i ja dam się porwać tej opowieści;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do sięgnięcia po "Rantis". Z przyjemnością przeczytam Twoją recenzję dotyczącą tej powieści. :)

      Usuń
  10. Wydaje się, że ta powieść jest magiczną i bardzo intensywną podróżą... Jak nie chcieć przeczytać takiej pozycji, chcę, bardzo chcę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Postać samej autorki wydaje się dość ciekawa. Co do książki, to trochę zniechęciła mnie postać Fatimy - jakieś tajemnicze moce... Choć oczywiście nie wiem w jakim stopniu wątek nadprzyrodzony jest obecny - rozumiem, że w małym i że urok powieści jest od niego niezależny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postać Fatimy występuje tylko gdzieniegdzie, więc nie masz o co się martwić. Ja też nie przepadam za wątkami paranormalnymi, ale bez obaw - jest tego niewiele, a i autorka przedstawiła to w bardzo przyjemny sposób. :)

      Usuń
    2. To zmienia postać rzeczy ;)

      Usuń
  12. Okładka interesująca, ale sama tematyka niekoniecznie dla mnie... Myślę, że życie jest wystarczająco dołujące, by jeszcze sięgać po smutne książki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaintrgowałaś mnie :) Zapiszę sobie tytuł!

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze powiedziawszy czuję się bardzo zaciekawiona. Okładka wrzuciła mi się w oczy, więc to może dobry znak - kiedyś jak wpadnę do księgarni i ją zobaczę to przypomni mi się Twoja recenzja i ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej nie moja tematyka, ale zaciekawiłaś mnie. Z chęcią spróbuję czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. trzeba przyznać, że brzmi zachęcająco
    zobaczę, czy nie mają jej w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaczynam "polowanie" na tą książkę,uwielbiam takie historie

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...