Strony

poniedziałek, 11 marca 2013

Kącik Filmowy #6

Tytuł oryginalny: People Like Us
Gatunek: dramat
Premiera: 15/06/2012 (świat)
Reżyseria: Alex Kurtzman

Piękna historia uświadamiająca, iż każdy ma problemy i swoje tajemnice, które trzyma głęboko ukryte przed światem. Ludzie jak my to przyjemny film, idealny na leniwy wieczór, kiedy pragniemy zasiąść na kanapie i przenieść się na chwilę do świata przedstawianego na ekranie. Co prawda, film ma dość przewidywalną fabułę, a i momentami bywa przesłodzony, ale mimo wszystko uważam, że warto go obejrzeć.  [Moja ocena: 8/10]

Tytuł oryginalny: The Lion King 1 1/2
Gatunek: animacja, familijny, komedia, przygodowy
Premiera: 10/02/2004 (świat)
Reżyseria: Bradley Raymond

Zakładam, że każdy zna wzruszającą historię o Królu Lwie? A jeśli uchował się ktokolwiek, kto jeszcze jej nie widział, to polecam nadrobienie zaległości. Ten, kto oglądał Króla Lwa, bardzo dobrze zna jego zwariowanych towarzyszy - Timona i Pumbę. Jednak, czy zastanawialiście się kiedykolwiek skąd pochodzą te dwa zwierzątka i jak doszło do ich spotkania? Jeżeli nie macie o tym pojęcia - zachęcam do zapoznania się z tą częścią. Co prawda, nic nie przebije pierwszej, ale ta również jest całkiem interesująca i zabawna. Zatem... Hakuna Matata! :)  [Moja ocena: 7/10]


Tytuł oryginalny: Hello Sister, Goodbye Life
Gatunek: dramat
Reżyseria: Steven Robman

Tak naprawdę, niezwykle rzadko oglądam telewizję, a nawet jeśli nadarzy się okazja ku temu, to zazwyczaj nie trafiam na żaden ciekawy film. Jednak nie tak dawno zrobiłam wyjątek, widząc, że będzie emitowany film, pt. Witaj, siostrzyczko, który wydał mi się interesujący. Faktycznie, nie pomyliłam się, ponieważ trafiłam na coś lekkiego i przyjemnego w odbiorze. Poważna sprawa przedstawiona w przejrzysty sposób. Znajdą się tutaj momenty wzruszenia, a także zabawne sytuacje, czyli wszystko, co trzeba. [Moja ocena: 7/10]


Tytuł oryginalny: Les Infidéles
Gatunek: komedia
Premiera: 12/10/2012 (Polska), 29/02/2012 (świat)
Reżyseria: Emmanuelle Bercot, Fred Cavayé, Alexandre Courtes, Jean Dujardin, Michel Hazanavicius, Eric Lartigau, Gilles Lellouche, Jan Kounen

Może jestem naiwna, ale spodziewałam się dość dobrej komedii, która zatarłaby moje złe wrażenia, chociażby po równie głośnym Wieczorze panieńskim, który okazał się klapą. I co? Właśnie problem w tym, że nic... Miałam nadzieję, że trafię na wiele zabawnych momentów, a ostatecznie okaże się, że niewierność oraz liczne zdrady nie prowadzą do niczego dobrego. No cóż, nadzieja matką głupich. Film miał potencjał, ale twórcy nie wykorzystali go. A koniec przeszedł moje najśmielsze oczekiwania (i chyba nie tylko moje). Jestem tolerancyjną osobą, zatem nie poruszył mną tak, jak z pewnością stało się u osób z mniejszym progiem tolerancji, jednak uważam, że zakończenie powinno być zupełnie inne, normalniejsze, a nie tak wydumane, żenujące i zupełnie niepotrzebne. [Moja ocena: 4/10]

Gatunek: dramat, kostiumowy
Premiera: 23/11/2012 (Polska), 07/09/2012 (świat)
Reżyseria: Joe Wright

O najnowszej ekranizacji powieści Lwa Tołstoja mówiło się dużo, co potęgowało mój apetyt na ten film. Ubolewam nad tym, iż nie przeczytałam wcześniej książki (w swojej biblioteczce posiadam drugi i trzeci tom Anny Kareniny, a pierwszego ani widu, ani słychu...), ale to nic - nadrobię to, obiecuję! Niezwykle rzadko oglądam filmy kostiumowe, ale chyba czas to zmienić, bo naprawdę zaczyna mi się to podobać. Szczypta magii, garść teatralności i odrobina baśniowości to świetna otoczka dla całej historii, która nie kończy się happy endem.
A uroda Alicii Vikander, grającej Kitty, powaliła mnie na kolana!  [Moja ocena: 7,5/10]

Gatunek: komedia
Premiera: 08/02/2013 (Polska), 01/01/2013 (świat)
Reżyseria: Peter Farrelly, Elizabeth Banks, Griffin Dunne, Bob Odenkirk, Brett Ratner, Steven Brill, Steve Carr, James Duffy, Patrik Forsberg, James Gunn, Rusty Cundieff, Jonathan van Tulleken, Will Graham

Film, który nie spodoba się wszystkim, ponieważ niektóre sytuacje są dość wulgarne, a nawet żenujące. Mnie już niewiele zdziwi, a i nie należę do osób nazbyt pruderyjnych, dlatego uśmiałam się przy Movie 43. Tak naprawdę, film jest o wszystkim i o niczym, ale czasami lubię odmóżdżyć się i pośmiać z głupich żartów, dlatego nie żałuję, że poszłam na ten film do kina.  [Moja ocena: 6/10]

Czy oglądaliście już któryś z tych filmów? Jakie są Wasze odczucia? A może planujecie coś obejrzeć?
----------------------------------------------------------------
Plakaty filmowe oraz informacje dotyczące gatunku, premiery filmu oraz reżyserii pochodzą ze strony www.filmweb.pl, gdzie znajdziecie wszystkie filmy, o których wspominam.

34 komentarze:

  1. Oglądałam "Annę Kareninę", która bardzo mi się podobała, "Niewiernych" - ten film z kolei był wg mnie niesamowicie nudny oraz 3 część Króla Lwa, ale to ta pierwsza na zawsze pozostanie moją ulubioną bajką Disneya :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście - pierwsza część jest zdecydowanie najlepsza i najbardziej wzruszająca! :)

      Usuń
  2. Nie widziałam nic, ale chciałabym zobaczyć Annę Kareninę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę koniecznie obejrzeć Króla lwa 3 :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze powiem, że średnio mi się podobał Król Lew 3...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że pierwsza część jest najpiękniejsza, ale trójka nie była taka zła - było kilka momentów do śmiechu. :)

      Usuń
  5. Ja sama telewizji nie oglądam prawie w ogóle, a jeśli już jakiś film, to musi być naprawdę ciekawy i godny uwagi :P Wolę sobie obejrzeć w necie to co chcę, niż to co puszczają aktualnie w tv. Z Twoich filmów oglądałam tylko "Annę Kareninę" i średnio mi się podobała, wolę starą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o oglądanie telewizji, to widzę, że mamy identycznie! :) A starą wersję "Anny Kareniny" na pewno obejrzę.

      Usuń
  6. Widziałam tylko "Ludzie jak my" i miałam podobne do twoich wrażenia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planach obejrzeć "Annę Kareninę". "Króla Lwa" widziałam w całości - wiele razy wszystkie trzy części.

    OdpowiedzUsuń
  8. nic nie oglądałam i na nic nie mam specjalnej ochoty - może ewentualnie na "Annę Kareninę".

    OdpowiedzUsuń
  9. Żadnego z nich nie widziałam, jakoś mało czasu spędzam przed telewizorem, ale pierwszy - Ludzie jak my, muszę obejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam tylko "Witaj siostrzyczko", lekki, a w dodatku zabawny film. (: Ja także widziałam go jakoś ostatnio w telewizji, kiedy znalazłam w końcu czas na jej włączenie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tak Króla lwa to my już znamy na wylot. Reszty nie oglądałam, ale z chęcią zobacze :)

    A zmieniając nieco temat zapraszam na "Książeczki synka i córeczki" oraz na "Babylandię" na dwie zabawy, w obu do wygrania ciekawe książki, ale nie tylko, bo jest również kilka sztuk biżuterii hand-made i drobiazgów do tworzenia biżuterii :) Nie chce narażać się wklejając bezpośrednio linki, ale jeżeli byłabyś zainteresowana to blogi znajdziesz w moim profilu :) Może miałabyś ochotę wziąć udział? Nie żebym namawiała, po prostu polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam "Annę Karenine"! Te kostiumy i muzyka, coś pięknego!

    OdpowiedzUsuń
  13. Timona i Pumbę uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam wielki apetyt na Annę Kareninę połączony jednak z obawą, że może być zbyt hollywoodzka, jak na moje preferencje. Zaintrygował mnie natomiast movie 43, może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oglądałam jedynie Movie 43. W sumie byłam na tym w kinie. Faktycznie, zarówno śmieszna produkcja jak i żenująca. I nie każdemu się spodoba. No trudno.
    A z przedstawionych przez Ciebie filmów, chciałabym obejrzeć: "Ludzie tacy jak my".

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę choć część z tych filmów obejrzeć. Ostatnio dawno nie robiłam nocki filmowej, więc może będzie okazja;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Planuje obejrzeć Annę Kareninę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ludzie, jak my - ten film zaciekawił mnie najbardziej, bo lubię podobne historie. Odrobinę obawiam się Anny Kareniny - słyszałam o niej wiele złych opinii :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj, oj... oglądałem jedynie "Króla Lwa". Z wielką chęcią oglądnąłbym jednak "Annę Kareninę" - ogólnie rzecz biorąc, jakoś się tak ostatnio zaniedbałem w oglądaniu filmów. Muszę chyba powrócić do starych nawyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Anne Karenine i Movie 43 bardzo chce obejrzeć :)
    Króla Lwa oczyiście oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie oglądałam żadnego z wymienionych przez Ciebie filmów, ale chciałabym zobaczyć "Ludzie jak my". Czuję, że przypadłby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam gdzieś pozytywne opinie o ,,Ludziach takich jak my", u Ciebie również dobra ocena, więc myślę, że kiedyś obejrzę ten film.
    ,,Króla Lwa 3..." widziałam kilka razy. Gdy byłam mała (i głupia:) uważałam, że ta część jest o wiele lepsza od jedynki (ominął mnie cały szał na tę bajkę, wolałam oglądać ,,Kubusia Puchatka" lub jakieś bajki z księżniczkami), ale widziałam ją ponownie rok temu i się załamałam. Wszystko po to, by rozśmieszyć widza, naciągane sceny, o wiele mniej mądrego przesłania... Jedynka jest zdecydowanie lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście - nic nie przebije jedynki. :)

      Usuń
  23. Bardzo, bardzo chcę obejrzeć Annę Kareninę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Widziałam tylko "Annę Kareninę". Podobała mi się ta ekranizacja, jej teatralność (chociaż były tam pewne niekonsekwencje), kostiumy...i świetna rola Jude'a Law. Dokładnie tak powinien wyglądać Karenin.
    Szkoda, że wcześniej nie przeczytałaś książki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd mi, że nie przeczytałam jeszcze książki, ale postaram się zrobić to, jak najszybciej.

      Usuń
  25. Po przeczytaniu "Anny Kareniny" mam zamiar obejrzeć jej adaptację. Zobaczymy czy zrobi na mnie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  26. "Król Lew" to moja ulubiona bajka ;D Wszystkie części oglądałam i bardzo miło je wspominam. :)

    Reszty nie oglądałam, ale za "Annę..." się zabiorę niebawem. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Żadnego nie widziałam, a o ostatnim słyszałam - ponoć prostacka, głupia amerykańska komedia, ale ja całkiem przepadam za głupotami :) Co prawda nie bawią mnie już filmy o prawiczkach, chcących zaliczyć, ale czasami można się pośmiać :) Obejrzałabym "Niewiernych" z tej listy i, może, ten o siostrach. "Anna Karenina" - po lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja widziałam Annę Kareninę. Bardzo mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja także zwykle nie oglądam filmów kostiumowych, ale "Anną Kareniną" jestem zachwycona! Również planuję przeczytanie książki, ale zamierzam ją wypożyczyć w biblioteki.

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...