Strony

niedziela, 16 czerwca 2013

Młode Chiny - Krzysztof Kardaszewicz

Wydawnictwo: Officyna
Data wydania: lipiec 2010
Liczba stron: 136
Od zawsze Chiny wydawały mi się krajem różniącym się od Polski pod każdym względem. Zaczynając od wyglądu obywateli, zahaczając o aspekty religijne i architektoniczne, kończąc na zupełnie innej tradycji i kulturze. Ostatnio postanowiłam bliżej przyjrzeć się życiu młodych Chińczyków, co umożliwił mi zbiór reportaży Krzysztofa Kardaszewicza - wielbiciela filmu, podróży oraz języków obcych, a także niekończących się opowieści o przemianach w Azji i Ameryce Południowej. Młody reporter studiował literaturę w Stanach Zjednoczonych, a przez cztery lata mieszkał w Chinach, pracując jako nauczyciel języka angielskiego, a także dziennikarz, między innymi w Asia Weekly.


Po Młode Chiny sięgnęłam z ochotą i nieukrywanym zainteresowaniem, gdyż pragnęłam dowiedzieć się czegoś więcej o tym fascynującym i tajemniczym kraju. Ucieszyłam się, że reportaże zostały przedstawione z perspektywy człowieka, który zna te środowisko od kuchni. Uważam, że codzienne obcowanie z inną kulturą przez cztery lata, jest zdecydowanie lepsze, niżeli krótkie wyjazdy, z których tak naprawdę niewiele można wynieść. Kilkuletnia obecność Krzysztofa Kardaszewicza w Chinach spowodowała, że chętniej sięgnęłam po tę pozycję, gdyż doskonale wiedziałam, że informacje, z którymi zapoznam się, nie będą wyssane z palce, ale dobrze sprawdzone.
(...) Chiny zmieniają się zbyt szybko i to, co nie zdążyło jeszcze odejść w niepamięć, natychmiast zalewane jest czymś zupełnie innym. 

W Chinach zderzają się dwie kultury - nowoczesność i tradycja, które niełatwo połączyć tak, aby tworzyły spójną całość. Dawne zabytkowe budynki, które niegdyś kojarzyły się z tym krajem, zostały zamienione na ogromne wieżowce i centra handlowe. Młode pokolenie goni za pieniędzmi i lepszym życiem, nie oglądając się na historię i nie szukając odpowiedzi na niewygodne pytania. Rodzice robią wszystko, aby wpoić swoim dzieciom, że ojczyzna powinna być najważniejszą wartością w życiu każdego człowieka, a od obecności w partii zależy całe dalsze życie. Starsi Chińczycy, którzy na własnej skórze doświadczyli, czym jest rewolucja kulturalna oraz komunizm wymagający wielu wyrzeczeń, stają się niezwykle zdeterminowani i nastawieni na zaspokojenie wszelkich potrzeb swoich dzieci - szczęśliwej rodziny, stałej pracy, a także dobrego wykształcenia. Rodzice chcą zapewnić swoim pociechom to, czego sami nie mieli. Oczywiście jest to piękny i szlachetny gest, jednak czy uszczęśliwianie na siłę połączone z nauką potulności to coś, czego wszyscy potrzebują?

Nieraz zmiany w Chinach są tak szybkie, że życie młodych coraz bardziej przypomina lot Ikara. Ich przemiana staje się powierzchowna, chwilowa, bo tułając się w rozpędzonym świecie, zwykle nie mają okazji dojrzeć do nowego życia. Prędzej czy później rzeczywistość, równie nieugięta jak siła grawitacji, sprowadza ich na ziemię, pozbawiając wszelkich złudzeń. Lub nadziei.

Młodzi Chińczycy próbują pogodzić dwa odrębne ideały - tradycyjny dotyczący założenia rodziny, jak również współczesny związany z zagranicznymi studiami, karierą zawodową i pogonią za pieniędzmi. Osoby, które dopiero wkraczają w dorosłe życie, czują przeogromną presję, co często w negatywny sposób odbija się na ich samopoczuciu, zarówno fizycznym, jak i psychicznym. Sam egzamin maturalny, zwany gaokao, jest niezwykle stresującym wydarzeniem, budzącym przerażenie u wszystkich, sprawiając, że na kilka cały kraj wstrzymuje oddech. Wynik egzaminu potrafi zaważyć na całym dalszym życiu człowieka - być wstępem do dostatniego życia, jak również sprawić, że młody człowiek popełnia samobójstwo. Uczniowie już od najmłodszych lat uczą się wszystkiego, czego tylko mogą, aby jak najlepiej wypaść na teście w przyszłości. Wszyscy mają być wykształceni, grzeczni, bogaci i staranni - im więcej osób będzie spełniało te wymagania, tym lepiej. Liczy się spełnianie określonych i narzuconych wymagań - tutaj nie ma miejsca na oryginalność czy odchodzenie od przyjętych konwenansów.

Polecam tę pozycję wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób chciałyby bliżej poznać ludzi żyjących w Chinach. Między nimi a Polakami można znaleźć kilka podobieństw oraz wiele różnic. Nie warto uważać ich za lepszych czy gorszych, ponieważ są zupełnie inni i należy traktować ich z szacunkiem. To, co nam może wydawać się zupełnie niezrozumiałe, a nawet nienormalne, dla nich jest codziennością i zwyczajnym stylem życia.

Pozycja przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłemZ półki,  

28 komentarzy:

  1. Interesujące, chciałabym poznać kulturę Chin bliżej, bo marzę, aby kiedyś tam pojechać. Taka książka to super wprowadzenie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście nie interesują mnie Chiny, dlatego też ta książka nie jest dla mnie. Jednak dla mojej cioci byłaby to idealna pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie możesz śmiało polecić ją cioci. Mam nadzieję, że "Młode Chiny" spodobają się jej. :)

      Usuń
  3. O Chinach wiem bardzo mało, dlatego chętnie zapoznam się z tą książką. Jestem ciekawa jakie cechy wspólne można odnaleźć między Polakami i Chińczykami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem Chiny to dosyć specyficzny kraj, gdzie, tak jak napisałaś, zderzają tradycja z nowoczesnością :) Książka wydaje się być interesująca i ciekawa. Chętnie przeczytam bo warto poznawać nowe kraje i kulturę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię tamtą kulturę, więc czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi o mentalność Chińczyków to mistrzem książek jest Pearl S. Buck. Nikt nie zrozumie zasad, według których funkcjonują dzisiejsze Chiny i jego społeczeństwo bez zrozumienia dawnej mentalności, której ślady można obserwować do dziś.
    Co do książki, chętnie bym się z nią zapoznała, chociaż muszę nie zgodzić się z tym, że jeśli ktoś mieszka dłużej w danym kraju to już rozumie go od podszewki. Niektórych narodów nie da się tak łatwo zrozumieć. Trzeba zagłębić się w historię, poczytać o dawnych czasach, a nawet to czasami nie wystarcza.
    Po książkę na pewno sięgnę, chociaż odstrasza mnie okładka :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno sięgnę po twórczość Pearl S. Buck. Co do okładki "Młodych Chin" - faktycznie niezbyt udana, ale... zawsze mogło być gorzej. ;-)

      Usuń
  7. Z przyjemnością sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka wydaje mi się interesująca, lubię czasami dowiedzieć się czegoś ciekawego o kulturze innych państw, więc czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Z wielką chęcią sięgnę po tę książkę:) Lubię literaturę o kulturze innych krajów. O Chinach czytałam mało, więc tym bardziej jestem ciekawa tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i byłam pozytywnie zaskoczona lekturą. Chiny co prawda jakoś szczególnie mnie nie pociągają, ale społeczne tendencje już tak - ta książka okazała się rzetelnym źródłem wiedzy!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze ciekawiły mnie Chiny. Z przyjemnością sięgnę, mam nadzieję, że będzie to miłe spotkanie. :)

    Pozdrawiam,
    Gosiek
    http://blask-ksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety to prawda, że podczas tradycyjnych wyjazdów wakacyjnych nie można poznać i zrozumieć danego miejsca. Nawet po miesiącu w Chinach pewnie wiedziałabym zbyt mało o tym miejscu, by móc pojąć jego kulturę i mentalność ludzi. Dlatego dobrze, że dla ciekawych świata są książki podróżnicze i reportaże :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze marzyłam o podróży do Chin ponieważ już we wczesnym dzieciństwie zauroczyłam się tamtejszymi krajobrazami oraz kulturą (a może kulturami?). Niestety, w pewnym momencie swojego życia zainteresowałam się takimi sprawami jak wojna chińsko-japońska, Mao Zedong, wielki głód, masakra na placu Tiananmen i moja wizja tego kraju posypała się jak zamek z kart. I tak pochłaniam książki podróżnicze i reportaże opowiadające o tym kraju, ale coś czuję, że osobiście będę musiała sprawdzić, jak tam naprawdę jest:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam kilka książek z tematyką chińską i bardzo przypadły mi do gustu. Chciałabym kiedyś zwiedzić ten kraj, więc lektura tej książki może być choć namiastką takiej podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  15. thanks for share
    because i like it. really nice post
    good luck

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje mi się, ze to pozycja raczej nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chiny to kraj tak wielu kontrastów, że aż trudno to wszystko ogarnąć. Myślę, że byłoby dla mnie wielką przyjemnością móc przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Brzmi bardzo ciekawie, szkoda że taka cieniutka objętościowo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie stron mogłoby być więcej. Poza tym autor ma dobry styl, więc książkę czyta się błyskawicznie i przyjemnie. Mam nadzieję, że kiedyś stworzy coś równie dobrego, ale z większą ilością stron. :)

      Usuń
  19. Ooo tak! :D Uwielbiam tego typu książki <3

    OdpowiedzUsuń
  20. O Chinach wiem niestety niewiele, ale już sama Twoja recenzja zachęciła mnie do bliższego zapoznania się z tym krajem. Plusem tej książki jest z pewnością fakt, że została napisana przez osobę, która sama wsiąknęła w ten świat. Na pewno wezmę ją pod uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Chiny, no cóż... kojarzą mi się z tym słynnym napisem - "Made in China". Bardziej interesuje mnie Japonia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tematyka mi odpowiada, więc chętnie poznam tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka z pewnością przydatna, zwłaszcza dla miłośników Chin oraz dla osób tym krajem zainteresowanych. Ja jednak nie należę do tego grona, dlatego z tą książką się raczej nie zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Warto poznawać kulturę i tradycję innych krajów, a Chiny są z pewnością jednym z ciekawszych, więc ten tytuł będę miała na uwadzę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pozwolę sobie polecić swoją (Jacek Adamus) książkę pt. "Państwo Środka od środka".
    Starałem się w niej przybliżyć nie tylko najciekawsze atrakcje Chin, ale i życie codzienne Chińczyków. Mam nadzieję, że lektura okaże się przyjemna i owocna.
    A także, że zainspiruje do zorganizowania podróży! :)
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...