Strony

sobota, 1 czerwca 2013

Podsumowanie maja

Przeczytane książki: 6
Liczba przeczytanych stron: 1758
Książki przeczytane w ramach wyzwań:
Book-Trotter - 0
Nie tylko literatura piękna - 1
Pod hasłem - 1
Polacy nie gęsi - 1
Z półki - 0


Kolejność według ocen:
1. Sztuka uprawiania róż z kolcami (Margaret Dilloway) - 5/6
2. Jeszcze jeden dzień (Mitch Albom) - 4,5/6
3. Ślubny Babylon (Imogen Edwards-Jones & Autor Anonimowy) - 4,5/6
4. Wszystkie odcienie czerni (Ilona Felicjańska) - 4/6
5. 36 tydzień (Sofie Sarenbrant) - 4/6 (jeszcze nie napisałam opinii na jej temat)
6. P.Rosiak i czadowe majtki (Barbara Catchpole)  - 4/6

Nie będę ukrywać, że nie jestem zadowolona z majowego wyniku. Sześć książek to mało - pociesza mnie jedynie to, iż w tym miesiącu trafiłam na same niezłe lektury. Wynik byłby wyższy, gdyby nie smutne okoliczności życiowe, które sprawiły, że nie miałam głowy do czytania - ta czynność spadła na dalekie miejsce. Wiem, że czerwiec również nie będzie udany, ponieważ to miesiąc, w którym będę obarczona ogromną liczbą egzaminów, a do tego na początku lipca czeka mnie obrona pracy dyplomowej, więc czytać będę dużo, ale nie powieści, po które chciałabym sięgnąć. Wierzę, że uda mi się przebrnąć przez ten miesiąc, a wakacje przeznaczę na przyjemności czytelnicze.

A jak pod względem czytelniczym wyglądał maj w Waszym przypadku?

47 komentarzy:

  1. Świetne wyniki. U mnie maj wyglądał dużo gorzej ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Wynik wcale nie jest zły, tym bardziej, że masz masę nauki. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo książek, gratulacje:) u mnie czerwiec będzie na pewno botgaszy w książki:)w nagłówku masz podsumowanie kwietnia, chyba się pomyliłaś, jeśli miały być majowe:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że miało być podsumowanie maja. Dziękuję bardzo za zauważenie tego. Tak to jest, jak człowiek śpi mniej niż powinien...

      Usuń
  4. U mnie liczba przeczytanych w maju książek prezentuje się bardzo podobnie, więc nie masz co płakać, iż "mało" czytasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 6 książek to i tak świetny wynik, u mnie było 7 i nie narzekam. Tym bardziej, że przecież nie samym czytaniem żyje człowiek...
    Powodzenia w czerwcu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem tak bywa, że przeczytanych jest mniej niż byśmy chcieli. Za to w wakacje nadrobisz z nawiązką. U mnie dla odmiany wakacje to słabszy czas na czytanie, więc nadrabiam teraz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie liczy się ilość tylko jakość... A jeśli Tobie mało, to kochana - super! Bo ponoć Polacy nie czytają... a Ty tylko dowodzisz, że wręcz przeciwnie - czytają, i wiecznie im mało! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I tak masz bardzo ładne wyniki :) Ja przeczytałam 11 książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To trzymam kciuki aby egzaminy poszły dobrze! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. W tym momencie marzę o 6 książkach miesięcznie:P więc nie ma się co smucić:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też za dużo się nie naczytałam, większość to dziecięce.
    Nie liczy się wynik, a przyjemność z czytania:)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie wyszło nieźle kilkanaście książek za mną ;) Trzymam kciuki za czerwiec.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlaczego uważasz, że mało przeczytałaś? I tak dość sporo nadrabiamy statystycznego polaka :/

    Ostatnio zastanawiałam się z mężem: skoro jest jakaś liczba osób które pochłaniają książki i czytają załóżmy średnio po 4 książki (jedna na tydzień) to ile tak faktycznie osób nie czyta wogle??!! Straszne to jest.

    A ja niezmiennie trzymam kciuki za dobrą literaturę w czerwcu, godną uwagi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie nadrabiamy wynik "statystycznych Polaków", jednak jestem niezadowolona, ponieważ nie przeczytałam takiej ilości książek, jaka usatysfakcjonowałaby mnie. Rozgrzesza mnie jedynie to, że nie miałam za bardzo i ochoty, i czasu.

      Usuń
  14. Trzymam kciuki za egzaminy i obronę! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zycze, aby w czerwcu smutki i problemy juz Cie omijaly, a tych majowych bardzo wpsolczuje.
    Grunt, ze jestes zadowolona ze swoich lektur :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie Twój wynik jest naprawdę dobry. Mi udało się przeczytać tylko 3 książki, co mnie niezbyt zadowala...

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymam kciuki za obronę pracy :)!

    OdpowiedzUsuń
  18. Cóż, nie liczy się ilość książek, a twoja satysfakcja :)

    OdpowiedzUsuń

  19. 6 książek nie jest wcale złym wynikiem. Patrząc na to, że się uczysz i przechodzisz drobne kłopoty życiowe, to bym powiedział, że jest to wynik rewelacyjny. Życzę Ci pomyślnie zdanych egzaminów, wspaniałej obrony pracy dyplomowej...A później to już będą wakacje i na pewno nadrobisz zaległości czytelnicze, czyli przeczytasz to, na co nie masz teraz czasu!!!
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  20. 6 książek to dobry wynik :)Trzymam kciuki za obronę pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ważna jest jakość, nie ilość :) choć nie powiedziałabym, że 6 to zły wynik. Zwłaszcza, jeśli okoliczności nie pozwalają na czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  22. 6 książek to jest bardzo dobry wynik. U mnie jest o wiele gorzej. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. 6 książek gdy wiosna i lato w powietrzu super:) Ja przeczytałam 12, a w zimie czytałam ponad 20, więc wynik masz świetny:) Grunt to czytać, nieważne ile:)

    OdpowiedzUsuń
  24. 6 książek to dobry wynik zważywszy na to, że przyszła wiosna :) Trzymam kciuki za egzaminy! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. 6 książek to wcale nie jest źle! Ja nie mam egzaminów, a czytam chyba jeszcze mniej :P Przez wakacje z pewnością nadrobisz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam dokładnie taki sam wynik jak Ty i też jestem średnio zadowolona. Mam jednak nadzieję się poprawić w czerwcu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Twój wynik wcale nie jest tak zły. Ja w miesiącach przepełnionych naukową wypadałam o wiele gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie jest tak źle, bez przesady. W przyszłym miesiącu na pewno się odkujesz;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dołączam do innych komentujących i mówię: to nie jest zły wynik! Przecież to nie o ilość, ale o jakość i twoją satysfakcję chodzi, prawda? :)

    Powodzenia na czerwcowych egzaminach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - jakość jest bardzo ważna. Jednak nie będę ukrywać, że mój wynik nie usatysfakcjonował mnie. Mam nadzieję, że w wakacje nadrobię. :)

      Usuń
  30. U mnie bardzo podobnie. I nie sądzę, żeby to był jakiś bardzo zły wynik. Niektórzy nawet jednej książki nie przeczytali w maju ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. To ważne zadania przed Tobą. Trzymaj się więc!

    OdpowiedzUsuń
  32. 6 to również świetny wynik :) powodzenia na egzaminach i obronie pracy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. 6 książek to dużo! Bardzo dobry wynik:)Powodzenia na egzaminach:)

    OdpowiedzUsuń
  34. 6 książek to bardzo dobry wynik! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Myślę, że to jest całkiem dobry wynik. Wielu może Ci zazdrościć.
    Moje majowe osiągnięcia są podobne.
    Życzę też powodzenia na egzaminach:)

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie cąłkiem fajnie, pobiłam swój rekord i przeczytałam 12 książek.

    OdpowiedzUsuń
  37. świetny wynik ! :) naprawdę gratuluję.
    chyba muszę obiecać sobie poprawę i w czerwcu "przycisnac" :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak ja bym strasznie chciała móc tyle czytać :) Wiadomo, jeśli to są wakacje i jest czas wolny, zawsze jest tych książek więcej, a teraz sesja i zamiast ciekawej powieści, trzeba sięgnąć po podręcznik. Za każdym razem jak widzę ilość książek przeczytanych przez blogowe koleżanki, boli mnie, że sama tyle nie czytam :P Mam takie okresy, że chciałabym pochłonąć wszystkie ksiązki, jakie przy sobie mam, i jeszcze parę dokupić i wypożyczyć i przeczytać wszystkie najlepiej na raz :D

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...