Strony

sobota, 13 lipca 2013

Książę Mgły - Carlos Ruiz Zafón

Tytuł oryginału: El Príncipe de la Niebla
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 10 listopada 2010
Liczba stron: 198
Carlos Ruiz Zafón to hiszpański pisarz, którego nie trzeba przedstawiać molom książkowym. Jego powieści czytane są na całym świecie, a każda z nich spotyka się z ogromnym zainteresowaniem. Z tego względu, jak przystało na osobę uzależnioną od książek, doszłam do wniosku, iż muszę zapoznać się z twórczością tego pisarza, ponieważ warto byłoby mieć coś do powiedzenia na jej temat. Wybór padł na powieść pod tytułem Książę Mgły, będącą pierwszym utworem, który wyszedł spod pióra Zafóna.


W 1943 roku Maximilian Carver, pracujący jako zegarmistrz, wraz ze swoją żoną oraz trójką dzieci - trzynastoletnim Maxem, piętnastoletnią Alicją i ośmioletnią Iriną - przeprowadza się do niewielkiej i pozornie spokojnej osady rybackiej, znajdującej się na wybrzeżu Atlantyku. Dom, którego nowymi mieszkańcami zostają Carverowie, jeszcze kilka lat wcześniej był letnią nadmorską rezydencją należącą do szanowanego londyńskiego chirurga Fleischmanna. Od samego początku w domu oraz jego okolicy zaczynają dziać się dziwne, trudne do wytłumaczenia zdarzenia...
  
(...) pewne obrazy z dzieciństwa zostają w albumie pamięci wyryte niczym fotografie, niczym sceneria, do której człowiek zawsze wraca pamięcią, choćby upłynęło nie wiadomo jak wiele czasu. *

Max oraz Alicja zaprzyjaźniają się z Rolandem, spędzając z nim coraz więcej czasu, a w końcu poznając także jego dziadka. Victor Kray opowiada im o legendarnym Kainie, zwanym Księciem Mgły, który jest w stanie spełnić każde ludzkie życzenie, w zamian za co żąda całkowitego posłuszeństwa. Zły czarownik znowu daje o sobie znać. Czego zapragnie teraz?

Złych wspomnień nie musisz brać ze sobą. I bez tego będą cię prześladować. **

Książę Mgły to lektura, którą czyta się błyskawicznie i ze stale rosnącym zainteresowaniem. Niezwykle plastyczny język, jakim posługuje się Carlos Ruiz Zafón, sprawia, że podczas lektury czułam się, jakbym pływała pośród liter, wyrazów i całych zdań... Styl pisarza zasługuje na ogromne uznanie, zachęcając do sięgania po kolejne powieści. Przyznam jednak, że początkowo irytował mnie styl wypowiadania się malej Iriny oraz nastolatków, który zupełnie nie pasował do tak młodych osób. Zdania wypływające z ust bohaterów byłyby bardziej wiarygodne, gdyby pisarz wprowadził więcej uproszczeń do ich języka, nie używając górnolotnych słów.

Carlos Ruiz Zafón napisał Księcia Mgły z myślą o młodszych czytelnikach, zaznaczając jednak, iż pokłada również nadzieje w starszych osobach, wierząc, że powieść przypadnie im do gustu. Nastolatką już nie jestem i zaliczam się do grona dorosłych moli książkowych, ale mogę z czystym sumieniem uspokoić pisarza, zapewniając o tym, iż powieść może spodobać się również starszym, czego jestem żywym przykładem.

Książę Mgły to magia, tajemnica, napięta atmosfera oraz masa niewytłumaczalnych zdarzeń. Ta lektura to także piękna opowieść o przyjaźni, pierwszej miłości, odwadze i dążeniu do poznania prawdy, często niezwykle trudnej do przyjęcia. Jest to również historia ukazująca bezwzględność otaczającego świata, który nigdy nie zapomni obietnic, jakie mu złożyliśmy, prędzej czy później upominając się o swoje.

Nie ukrywam, że niezwykle rzadko sięgam po książki fantastyczne, gdzie na pierwszy plan wysuwają się zaskakujące wydarzenia przepełnione magią. Raczej nie gustuję w takich powieściach, ponieważ jestem zwolenniczką literatury faktu. Jednak książki w stylu Księcia Mgły sprawiają, że zaczynam coraz bardziej przekonywać się do takich utworów. Tajemnicze zdarzenia i nieoczekiwane zwroty akcji powodowały, że czytałam z duszą na ramieniu, obawiając się tego, co mogę znaleźć na kolejnych stronach. Dreszczyk emocji towarzyszący lekturze przyczynił się do rosnącego zainteresowania i chęci poznania zakończenia. Cieszę się, że moja przygoda z Zafónem rozpoczęła się właśnie od jego debiutanckiej powieści, ponieważ wiem, że jego kolejne książki zachwycają jeszcze bardziej. Skoro jedna powieść wzbudziła we mnie tyle emocji, to na samą myśl o kolejnych spotkaniach z tym autorem, usta samoistnie układają się w szeroki uśmiech. W tej lekturze zabrakło mi czegoś, co mam nadzieję znaleźć w kolejnych powieściach Carlosa Ruiza Zafona.

* cytat ze str. 12
** cytat ze str. 38

42 komentarze:

  1. Przeczytałam 4 książki Zafona, ale akurat tej nie i na razie się nie zapowiada bo chcę troszkę od niego odpocząć ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Marinę" tego autora i bardzo mi się ta książka podobała, w planach mam także "Cień wiatru" ale do "Księcia Mgły" niekoniecznie mnie ciągnie ale może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam, jak na debiut to całkiem dobre, aczkolwiek nie zachwyciło mnie do końca:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ta książka oczarowała i zachęciła do kolejnych spotkań z Zafonem. A tak, jak Ty, rzadko czytuję fantastykę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawie wszystkie książki tego autora mam już za sobą, jest on jednym z moich ulubionych. "Książę Mgły" jednak należy do tych dwóch, których jeszcze nie miałam okazji przeczytać, ale muszę to szybko nadrobić. Uwielbiam Zafona właśnie za tę magię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej, aż wstyd mi się przyznać, ale nic ZAfona nie trafiło w moje ręce. Mam nadzieję iż uda mi się szybko to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miło czytać tak pozytywną recenzję tej serii. Jakiś czas temu kupiłam wszystkie trzy części i później zastanawiałam się, czy "Książę mgły" i spółka nie okażą się zbyt infantylne jak dla mnie. Ale skoro mówisz, że dojrzalszym czytelnikom seria Zafóna też może przypaść do gustu, jestem spokojna. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam książkę w planach, podobnie jak pozostałe powieści cyklu młodzieżowego (póki co za mną dopiero "Pałac Północy" - jeśli reszta jest tak magiczna i cudowna, to nie mam na co czekać!). Mam nadzieję, że w wakacje uda mi się je przeczytać:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam Zafona jedną książkę, Cień wiatru i się rozczarowałam, ale mimo wszystko chyba warto dać mu jeszcze jedną szansę. Zaciekawiła mnie Twoja opinia więc, jeżeli miałabym wrócić to Zafona to chyba sięgnę właśnie po tą książkę..:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam ją już dawno i pamiętam że strasznie znudziła, według mnie totalny niewypał.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z książek Zafona pozostała mi jedynie "Marina". Nie ukrywam, że jest to jeden z moich ulubionych autorów, który zaskakuje mnie za każdym razem gdy sięgam po jego książkę. Osobiście uznaję "Księcia mgły" za najsłabszą książkę autora i zapewniam, że przed Tobą jeszcze wiele pozytywnych emocji podczas lektury pozostałych:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś mnie nie ciągnie do tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam "Księcia mgły" już jakiś czas temu i do dzisiaj pamiętam dreszczyk emocji jaki u mnie wywołał ^^ Ogólnie lubię prozę Zafona i zachęcam cię do sięgnięcia po Cień wiatru!

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam tylko "Cień wiatru" i choć bardzo mi się ta książka podobała, to od tamtej pory nie sięgałam po inne dzieła Zafóna. Jakoś mi z nim nie po drodze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. I to właśnie ten plastyczny język Zafóna najbardziej przekonuje mnie do jego prozy!
    "Księcia mgły" jeszcze nie czytałam i bardzo żałuję...

    OdpowiedzUsuń
  16. Od dawna zamierzam przeczytać książki Zafóna, ale ciągle coś staje mi na przeszkodzie. Mam nadzieję, że w końcu jednak znajdę na nie czas i z pewnością swoją przygodę z tym autorem zacznę od "Księcia Mgły" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zafona lubię, ale zdecydowanie w wersji o Barcelonie i zapomnianych książkach, a już Więzień nieba był genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pozycje jeszcze przede mną, ale zapowiada się świetnie. :)

      Usuń
  18. Czytałam, oczywiście że czytałam. Nie mogło być inaczej! Uwielbiam Zafona. Mam za sobą już prawie wszystkie wydane u nas jego książki (poza "Więźniem labiryntu"). Uwielbiam :)

    Pozdrawiam
    Miłośniczka Książek
    http://magicznyswiatksiazki.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze wiele przed sobą... :)

      Usuń
  19. Zafona zmęczyłam tylko "Cień wiatru". Zmęczyłam. Ale "Książę Mgły" brzmi obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
  20. Aż wstyd przyznać, ze z panem Zafonem jeszcze się nie zapoznałam... Jak tylko coś wpadnie mi w ręce - na pewno przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiedziałam, że w końcu trafię u Cb na coś, co sama chciałabym przeczytać. Jak Ty przed przeczytaniem, jeszcze nie miałam styczności z tym autorem, ale zamierzam to zmienić. Przekonałaś mnie, bo to trochę moje klimaty. Ja właśnie uwielbiam fantastykę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zafona znam tylko z tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ambiwalentne uczucia co do twórczości tego pisarza. Niektóre tytuły powalają mnie na pokalana, inne wręcz przeciwnie. Tak właśnie było z "Księciem Mgły". Miałam ogromne trudności, aby zdzierżyć tę książkę, nie mniej jednak zamierzam sięgnąć po inne, aby w końcu wyrobić sobie zdanie na temat dzieł Zafóna.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tej jego powieści nie czytałam, ale kiedyś sprezentowałam ją tacie, więc muszę się do niego uśmiechnąć i pożyczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  25. sięgnę z całą pewnością. właśnie rozpoczęłam przygodę z Zafonem, tyle że lekturą "Mariny". spokojnie mogę powiedzieć, że jego książki będą za mną chodzić tak długo aż po nie sięgnę.. autor nie da o sobie zapomnieć tak łatwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po "Marinę" sięgnę na pewno. A Ciebie zachęcam do zapoznania się z "Księciem Mgły". :)

      Usuń
  26. Jestem właśnie w połowie "Księcia Mgły". Książkę tę rzeczywiście czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Póki co jestem naprawdę oczarowana, jedna z nielicznych powieści o podobnym charakterze, która powolutku zyskuje moje serce ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam Zafóna i wszystkie książki z serii Cmentarza Zapomnianych Książek czytałam z zapartym tchem (pierwszą część kosztem nauki do obrony pracy licencjackiej). Jednak do jego pozostałych utworów nie mogę się przekonać, bo chociaż mam dopiero 23 lata to już dawno nastolatką się nie czuję. Jednak skoro uważasz, że dorosłym powieść tak samo się spodoba to przez miłość do jego stylu, chyba w końcu zacznę czytać dalej.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam tego autora, ale przekonałaś mnie do tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nigdy nie słyszałaś o Zafónie? Jest to dla mnie olbrzymi szok! :)

      Usuń
  29. Tej jeszcze nie czytałam, a Zafona bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem średnio przekonana ;) Może kiedyś dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam jeszcze możliwości zapoznania się z twórczością tego autora. Tylko nie wiem czy akurat ta książka będzie dobra na ten pierwszy raz.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam na półce ;) Boję się tylko, że będzie podobny schemat do "Pałac północy".
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo bym chciała w końcu zapoznać się z twórczością tego autora!

    OdpowiedzUsuń
  34. Czytała tę książkę autora i nie spodobała mi się w ogóle. Może dlatego właśnie, że autor kompletnie nie zadbał o prawdziwość dialogów miedzy bohaterami. Byli bardzo młodzi. Jednak inne powieści Zafona uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Czytałam dwa lata temu, nie przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  36. „Książę mgły” również był moim pierwszym spotkaniem z tym autorem i planuję kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...