Strony

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Piekło Gabriela - Sylvain Reynard

Tytuł oryginalny: Gabriel's Inferno
Wydawnictwo: Akurat
Seria/cykl: Piekło Gabriela
Data wydania: 6 lutego 2013
Liczba stron: 640
Często można usłyszeć, iż ludzie wiążący się ze sobą powinni mieć wspólne zainteresowania, porównywalny stosunek do przyszłości, a także podobne poczucie humoru oraz zbliżone poglądy, aby ich związek mógł zostać budowany na mocnych fundamentach. Podobieństwa sprawiają, iż zmniejsza się prawdopodobieństwo wystąpienia jakichkolwiek konfliktów pomiędzy kobietą i mężczyzną. Z kolei inni dobierają się w pary pod względem przeciwieństw, które podobno przyciągają się. Nie ma co ukrywać - nie istnieje recepta na udany związek, dlatego najważniejsze, aby nieustannie nad nim pracować, a także nie zarzekać się, iż nigdy nie zdecydujemy się na bycie z daną osobą, ponieważ dopiero życie zweryfikuje to...

23-letnia Julia Mitchell wyjeżdża do Kanady, aby tam poszerzać swoją wiedzę na temat dzieł Dantego. Specjalistą w tej dziedzinie jest profesor Gabriel Emerson, pod którego skrzydła trafia Julia. Więź pomiędzy uczennicą a nauczycielem zaczyna zacieśniać się, co niektórym nie przypada do gustu. Zamożny, szorstki, porywczy, pewny siebie, wyniosły mężczyzna z diabelskim charakterem zdaje się zupełnie nie pasować do nieśmiałej, uprzejmej i niewinnej kobiety, przypominającej anioła. Jednak pomimo wielu różnic, jakie dzielą Julię i Gabriela, wyłaniają się także podobieństwa, chociażby trudne dzieciństwo czy słabość do Włoch. Czy to wystarczy, aby główni bohaterowie mogli być razem? Czy Julia zniesie, jak cierpiętnica, porywczość, zmienne nastroje, skłonności destrukcyjne, jak również arogancję ze strony Gabriela? Czy nikt nie przeszkodzi kochankom w osiągnięciu pełnego szczęścia?

Żadne z nas nie ma monopolu na marzenia. Jedyną nadzieją jest czas i to, że odkryjemy, kim rzeczywiście jesteśmy, a następnie zdecydujemy, czy jest to rzeczywistość, z którą możemy żyć w zgodzie. *

Historia Gabriela i Julii ma pewnego rodzaju odzwierciedlenie w losach poety Dantego Alighieri oraz jego muzy Beatrycze Portinari. Ich spotkanie w dzieciństwie odgrywa niezwykle ważną rolę w ich życiu. To Beatrycze oprowadza Dantego po Raju, przez całe życie będąc jego ideałem. Z każdym dniem Gabriel staje się lepszym człowiekiem, ponieważ obecność Julii zmienia go i powoduje, że mężczyzna pragnie zapomnieć o demonach przeszłości. Oboje zaczynają odkrywać przed sobą pewne tajemnice, którymi wcześniej nie chcieli dzielić się z nikim.

Jeżeli chcesz czekać, aż twoja blizna zniknie, Julianno, będziesz czekać zawsze. Blizny nigdy nie znikają. (...) Blizny mogą się zagoić i z czasem możemy o nich zapomnieć, ale są trwałe. **

Osoby, które stronią od wszelkich erotyków, nie powinny zrażać się napisem na okładce głoszącym, iż Piekło Gabriela to diabelski erotyk. Zaręczam, że erotyki w tej powieści nie ma prawie wcale - poważniejsza scena miłosna jest dopiero na samym końcu, a książka liczy ponad 600 stron... Jest tu zmysłowość, bliskość, pragnienie, pożądanie, namiętność oraz sensualność, ale nie uraczycie tutaj mocnych scen i dokładnych opisów, zakrawających o pornografię. Niemniej brakowało mi odważniejszych fragmentów, na co liczyłam. Ponadto książka mogłaby spokojnie liczyć 200 czy 300 stron mniej - niewiele straciłaby na tym.

Cieszę się, że bohaterowie nie są przesłodzonymi postaciami, pozbawionymi wad, ponieważ w takim przypadku straciliby na wiarygodności. Julia i Gabriel są normalnymi ludźmi, którzy mają swoje za skórą, a ich wady potrafią uprzykrzyć życie, zwłaszcza jeśli chodzi o tytułowego bohatera. Ich potyczki słowne, podchody oraz uparte stanie przy swoim, nawet jeśli nie mają racji, budziło pobłażliwy uśmiech na mojej twarzy. Ponadto fascynacja grzecznej dziewczyny człowiekiem, będącym tzw. niegrzecznym chłopcem, jest dość częstym zjawiskiem, budzącym sprzeczne odczucia u wielu osób, dlatego warto zapoznać się z punktem widzenia takich istot, aby bardziej zrozumieć ich zauroczenie.

Piekło Gabriela to 98% niezłego romansu oraz 2% erotyku. Warto sięgnąć po te historię, aby odprężyć się oraz miło spędzić czas, poznając losy Julii i Gabriela. Zapewniam, że powieść nie jest banalnym czytadłem stanowiącym jedynie zapychasz wśród innych lektur, ponieważ Piekło Gabriela niesie ze sobą także pewien przekaz uświadamiający, że o prawdziwą miłość warto walczyć, gdyż każdy zasługuje na nią. Nie wolno poddawać się i słuchać tego, co wmawiają nam inni, jeżeli wiemy, iż uczucie jest odwzajemnione oraz słuszne. Kochajmy tych, którzy pragną naszego dobra i są w stanie uchylić nam nieba.

* cytat ze str. 285
** cytat ze str. 555

42 komentarze:

  1. Brzmi to nieco wtórnie, ale jak znam życie i tak przeczytam. Mam słabość do romansów i pewnie sięgnę po tę pozycję, jak będę w nastroju na romansidło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię wątków nauczyciel-uczeń. Nigdy nie wydawało mi się to realne, ot taki wymysł amerykańskich filmów. Może po prostu w Polsce nie ma przystojnych nauczycieli? Cóż, letnich czytadeł mam już przesyt, czas wziąć się za coś wartościowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, uwierz, że w Polsce również są przystojni nauczyciele - znam kilku! ;-)

      Usuń
  3. Zapowiada się niezwykle interesująco! muszę koniecznie po nią sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne, fajne. Zapewne zapoznam się bliżej z tą pozycją : )

    Pozdrawiam, obserwuje i zapraszam do siebie.
    http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ja otrzymałam zaproszenie, ale chętnie skorzystam:)

      Usuń
  5. Czytałam co nieco o tej książce i jestem jej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem z tych, co zgadzają się z pierwszym zdaniem recenzji ;)
    Romanse lubię, ale raczej historyczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka mną oczarowała i ciągle jest pod jej wielkim wrażeniem. Tutaj nie liczy się seks, tylko wzajemna bliskość i zrozumienie.Wspaniała historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie odwrotnie niż w życiu, niestety

      Usuń
    2. Angelo, dlaczego podchodzisz do tego tak pesymistycznie? Uwierz, że istnieje jeszcze mnóstwo ludzi, dla których liczy się zrozumienie i bliskość, a nie tylko seks.

      Usuń
    3. Witam, wlasnie odkryłam Twojego bloga i mam nadzieje zagladac tu czesciej, wlasnie czytam Ekstaze Gabriela i jak najbardziej sie zgadzam z Twoja opinią. Bliskość, porządanie, rozkosz jest bardzo wazna, ale czy od razu musi sie ona sprowadzac do seksu??Dlatego ta ksiazka wlasnie mnie urzekla, bo opisuje te sfere w bardzo delikatny sposob, buduje napięcie i czyta sie ja z zapartym tchem:))) ciesze sie ze znalazm Twoj bloggg pozdrawiam

      Usuń
  8. A ja się przekonać za żadne skarby nie potrafię :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdybym nie przeczytała Twojej recenzji podejrzewam iż bym się przestraszyła tej książki, bo nie cierpię erotyków. Teraz jestem tą powieścią zaintrygowana ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie również ta książka bardzo się podobała! Nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po drugą część.

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie się ta książka kojarzy właśnie z takich zapychaczem wydanym na fali komerchy. No ale może się kiedyś skuszę i sama ocenię wartość tej powieści ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie same odczucia. Wydaje mi się, że postacie są tu budowane według utartego szkicu, który bardzo mnie denerwuje, a powtarza się prawie w każdej współczesnej powieści po jaką sięgam. Bohaterowie na siłę uparci, na siłę sarkastyczni, a całość oparta na dialogach, przegadana, co wnioskuję po tym, że autorka recenzji chętnie by kilkaset stron odjęła.

      Usuń
  12. Zaciekawiłaś mnie tą książką. Chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. 600 stron romansu, to chyba jednak dla mnie za dużo. Choć z drugiej strony - jeśli jest dobry, to czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka zainteresowała mnie już na pierwszy rzut oka. A po recenzji jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kusi mnie ta książka z jakiegoś powodu, przypuszczam, że chodzi o połączenie anielskiego imienia ze słowem "piekło" :) Bałam się, że będzie to kolejny erotyk w stylu Greya, ale przeczytaniu Twojej recenzji zdecydowanie dodaję do Planowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje pierwsze skojarzenie również skłaniało się ku temu, że jest to kolejny erotyk, czyli coś nie bardzo dla mnie. Jednak po przeczytaniu Twojej recenzji jestem bardzo zaciekawiona tą książką i mimo, że to aż 600 stron, z chęcią bym ja przeczytała:)
    Odnośnie "Macochy", dzisiaj wyruszyła w świat (na wymianę), dlatego nie mogę Ci jej pożyczyć. Inaczej bardzo chętnie bym to zrobiła. Może znajdziesz sobie kiedyś u mnie inna, również ciekawą pozycję, to chętnie Ci ja udostępnię do przeczytania:)
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, cieszę się, że zachęciłam Cię do tej powieści. Co do propozycji - niezmiernie dziękuję i pewnie kiedyś skorzystam! :)

      Usuń
  17. Sama nie wiem, czy 98% romansu jest warte uwagi, poniewaz nie przepadam za takimi ksiazkami. Do tego dodac ponad 600 ston, z drugiej strony jetsem ciekawa o czym przez tyle stron pisze autor.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak będę miała ochotę na odprężenie to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Powieść z przekazem, jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  20. Od dłuższego czasu spoglądam na tę książkę w księgarni, ale zawsze myślałam, że to taki erotyk jak Pięćdziesiąt twarzy Greya i bardzo się cieszę, że tak jednak nie jest. Muszę dopisać do mojej listy książek i przy okazji kupić. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  21. W pierwszej chwili pomyślałam, że to drugie "50 twarzy Greya" - podobna mroczność i skrajne charaktery głównej pary, ale fajnie, że nie poszło to w stronę erotyku, że pojawia się tyle uczuć i emocji właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że "Pięćdziesiąt twarzy Greya" nadal przede mną, ale kiedy sięgałam po "Piekło Gabriela" miałam mimowolne skojarzenia z trylogią Eriki Leonard. Fabuła zdawała się być podobna, ale po recenzjach można zobaczyć, że jednak Sylvain Reynard lepiej poradziła sobie, pisząc te powieści. ;-)

      Usuń
  22. Na pewno przeczytam! A skoro nie jest to banalna, przesłodzona historia, to już lecę do księgarni :D A na poważnie, z wielką chęcią sięgnę po tę książkę. Zdecydowanie moje klimaty ;) Livresland.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  23. aj, 4+ wysoka nota, książka wyłania się jako bardzo interesująca lektura, więc poszukam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja lubię czytać o związkach nauczycieli z uczniami (dobrowolnych, rzecz jasna), zwłaszcza o uczniach podkochujących się w nauczycielkach (tak mi zostało po lekturze "Madame"). Ale "szorstki, porywczy, pewny siebie, wyniosły mężczyzna z diabelskim charakterem"? Nie przepadam za takimi bohaterami powieści romantycznych (i nie tylko). Nie mógłby być miły, oczytany i opiekuńczy? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście pod wpływem kobiety stanie się bardzo miły i opiekuńczy (przynajmniej dla niej!), a oczytany jest nawet, kiedy przepełnia go pewność siebie i porywczość! :)

      Usuń
  25. Czytałam już inną równie pozytywną opinię o tej książce. Chętnie poznam ją osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię książki, z wątkiem miłosnym, przeczytałam już wiele romansów, więc może wkrótce sięgnę także po tą książkę, na razie zrobiłam sobie jednak małą przerwę od tego gatunku :)

    Ostatnio przeczytałam: "Accabadora. Ta, która pomaga odejść", lecz teraz czytam "Córka dymu i kości" :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Niestety tematyka zupełnie nie moja.

    OdpowiedzUsuń
  28. Już sama okładka mnie zaciekawiła :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Akurat mam ochotę na romans, nie wiem jednak kiedy znajdę czas by sięgnąć po tę książkę. Mam tyle lektur na teraz..

    OdpowiedzUsuń
  30. Zaciekawiła mnie Twoja recenzja, przeczytałabym tą książkę i sądzę, że mojej siostrze też przypadłby do gustu, więc myślę, że możemy jej wspólnymi siłami (albo funduszami) poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jedna z lepszych "babskich pozycji". Uwielbiam ich historię i z niecierpliwością czekam na trzecią część ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Ja właśnie zaczęłam "Ekstazę Gabriela". :)

      Usuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...