Strony

piątek, 15 listopada 2013

Jesteś Bogiem. Historia Paktofoniki - Maciej Pisuk

Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
Data wydania: 21 września 2012
Liczba stron: 312
Paktofonika - polska grupa hip-hopowa, która powstała na Śląsku w 1998 roku. W jej skład wchodzili: Wojciech Alszer (Fokus), Sebastian Salbert (Rahim) oraz Piotr Łuszcz (Magik) - były członek zespołu Kaliber 44. Razem z nimi współpracował także Sebastian Michalski (DJ Bambus) oraz Marcin Zięba (Sot), jednak to trójka wcześniej wspomnianych chłopaków stanowiła trzon zespołu. Ich debiutancki album pt. Kinematografia został bardzo dobrze przyjęty, co dowiodło o tym, iż w zespole tkwi ogromny potencjał. Jednak młodzi mężczyźni nie nacieszyli się wspólnie zbyt długo zdobytym sukcesem, ponieważ osiem dni po premierze albumu Magik popełnił samobójstwo, co wstrząsnęło opinią publiczną.


Historia Paktofoniki opowiada o marzeniach oraz problemach, z jakimi młodzi ludzie, pragnący coś osiągnąć, musieli walczyć każdego dnia. Czas polskiej reformacji oraz rodzący się kapitalizm ściśle wiązały się z nieustającymi zmaganiami z trudną rzeczywistością, w której niełatwo było się odnaleźć. Ówczesny system nie pomagał ludziom tak wrażliwym, jak Magik, a wręcz przeciwnie - niszczył ich każdego dnia, kawałek po kawałku... Człowiek zagubiony, niepotrafiący odnaleźć oparcia w bliskich i nieumiejący korzystać z oferowanej pomocy, czuł zbyt ogromną presję, aby móc normalnie funkcjonować. Piotr Łuszcz popełnił samobójstwo w okresie, kiedy jego zespół zaczynał odnosić prawdziwe sukcesy. Być może dzisiaj nie doszłoby do tego, ponieważ aktualnie na każdym kroku można natknąć się na różnorodne grupy wsparcia, związki czy stowarzyszenia pomagające ludziom z problemami. Jednak nikt nie wie, jakie problemy aktualnie mogłyby dotknąć Magika, dlatego wychodzę z założenia, iż nikt nie ma prawa oceniać jego czynu, ponieważ nie siedzieliśmy w jego głowie, zatem nie mamy pojęcia o tym, co się w niej działo.

Bez przerwy muszę, kurwa, robić rzeczy, których nienawidzę, a jak czasem próbuję zrobić coś, co chcę - to mi nie wolno. *

Jesteś Bogiem. Historia Paktofoniki to nie tylko filmowy scenariusz autorstwa Macieja Pisuka, ale także wywiad z nim oraz reżyserem Leszkiem Dawidem, unikatowe zdjęcia z planu, prywatne fotografie raperów, skany zeszytów z tekstami Magika i Rahima, klatki z niepublikowanych filmów, a także wywiady z Lilu, Agnieszką Graff oraz Jackiem Żakowskim. W tej pozycji widać, jak wiele wysiłku musiał poświęcić Maciej Pisuk, aby stworzyć tak dobre dzieło, które w bardzo dobry sposób zostało przedstawione w filmowej wersji. Nie miałam żadnych wątpliwości przed pójściem do kina na Jesteś Bogiem - cieszę się, że moje przypuszczenia, co do świetności filmu, sprawdziły się. Nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na bilet - chętnie zrobiłabym to ponownie. Jesteś Bogiem. Historia Paktofoniki to świetne dopełnienie filmu - podczas lektury "ujrzałam" wiele elementów, na które nie zwróciłam większej uwagi podczas seansu. To, co umknęło mi w kinie, w książce wróciło z podwójną mocą, pokazując nowy sens. Scenariusz Macieja Pisuka przypomniał mi wiele filmowych scen, które ponownie odegrały się w mojej głowie.

Uwielbiam polski rap za teksty niosące prawdę, pokazujące prawdziwe wartości, a także wszelkie defekty otaczającej rzeczywistości. Słucham raperów, u których widzę ogromny zapał, zaangażowanie, charyzmę oraz wielką miłość do całej hip-hopowej kultury. Raper musi mieć pasję - tylko wtedy zdobędzie szacunek u słuchaczy. Osobiście uważam, że Magik, Fokus i Rahim osiągnęli tę niełatwą sztukę. Jestem wdzięczna Paktofonice za ich muzykę, pomimo tego, iż zespół nie przetrwał zbyt długo z wiadomych przyczyn. Na szczęście - muzyka nie umiera i może trwać latami, wystarczy, aby miała grono odbiorców.

* cytat ze str. 215-216

Życie nasze składa się z krótkich momentów,
cudownych chwil czy przykrych incydentów.
Niczego nie przegapię - wszystkie je łapię,
korzystam z talentu - przelewam go na papier.
Więc łapię chwile ulotne jak ulotka,
ulotne chwile łapię jak fotka.
Dbam, by chwile ulotne jak notka
nie uleciały jak ulotna plotka...

42 komentarze:

  1. Również uwielbiam polski rap, filmu i książki nie ogladałam i nie czytalam, ale mam w planach:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie czytałam, ale mam zamiar nadrobić w najbliższym czasie : )

    OdpowiedzUsuń
  3. To zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słucham polskich zespołów, bo zwyczajnie mnie nie interesują. Paktofonika ciekawi mnie jedynie przez wzgląd swojej historii:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rapu nie słucham, ale film muszę obejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam hip hop. Bardzo cieszę się, że rap w końcu wraca do mediów :) Paktofonikę znam i chociaż nie są moim ulubionym składem, to bardzo ich cenię.
    Co do samego filmu, to jest świetny! Jestem pewna, że spodoba się każdemu, nawet tym, którzy nie lubią takiej muzyki.
    Świetny post, pozdrawiam ciepło,
    J.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym mieć tę książkę w domowej biblioteczce. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O. Mam ją :) Kupiłam zaraz po premierze. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna recka! w mojej "młodości" słuchałam paktofoniki, więc nie mówię nie choć średnio przepadam za tego typu książkami;)

    OdpowiedzUsuń
  10. kilka lat temu namiętnie słuchałam Paktofoniki, teraz już mniej, ale nadal ta muzyka jest mi bliska, książkę na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zamierzam przeczytać, a nawet mam nadzieję, że uda mi się zdobyć, bo wolałabym mieć na swojej półce. :) Całkowicie zgadzam się z ostatnim akapitem Twojej recenzji, czy muszę jeszcze dodawać jak bardzo uwielbiam Paktofonikę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz, nie musisz. Wierzę na słowo! :)

      Usuń
  12. Nie dla mnie, ale mojemu mężowi przypadnie do gustu

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słucham rapu, o zespole nawet nie słyszałam, dopiero gdy zaczął się szał na film, które również nie obejrzałam. Jakoś ta moc historii mnie ominęła. ;)

    Pozdrawiam.

    PS. Dziękuję za zaproszenie do konkursu, spróbuję cos wymyślić. ;) Bo temat twórczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O, wygląda na to, że ta nowa wersja jest bardziej rozbudowana od tej pierwszej, zielonej, którą mam u siebie. To właściwie dobrze, bo jaki sens miałoby nowe wydanie, gdyby od poprzedniego różniło się wyłącznie okładką? ;)

    kreatywa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starszej wersji nie czytałam, ale widziałam w Twojej recenzji, że i we wcześniejszym wydaniu były zdjęcia z prywatnych archiwów czy skany ich zeszytów, zatem nie wiem, ile dołożono w tej wersji. :) To prawda, wydawanie tego samego pod inną okładką nie miałoby zbyt wielkiego sensu, chociaż nie ma co ukrywać, że niektórzy autorzy robią takie zabiegi i nie wychodzą na tym źle. ;-)

      Usuń
  15. Książka mnie nie kręci (rap też niespecjalnie), ale film mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  16. książkę czytałam dość dawno, ma niesamowity przekaz, tylko szkoda, że jest w formie scenariusza.

    OdpowiedzUsuń
  17. Paktofonika! <3 Maaatko, moje dzieciństwo! Jeszcze film, jak i książka przede mną. Z książką pewnie będę miała opory, ale film z chęcią obejrzę! ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak pewien nastrój często słucham hip - hopu, ale najwięcej to chyba Paktofoniki. Film oglądałam i zrobił na mnie nie małe wrażenie, jednak nie jestem pewna, czy powinnam sięgnąć po książkę, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  19. W ogóle nie słyszałam o takiej grupie, więc nie będę czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie słyszałaś o Paktofonice? Ooo, aż trudno mi uwierzyć...

      Usuń
    2. Dziewczyny, gdzie wy się uchowałyście? :P

      Usuń
  20. Słyszałam co nie co o tej historii, zresztą chyba każdy zna "Jesteś Bogiem".

    Zapraszam na ikołajkowy konkurs książkowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać w komentarzach - niektórzy nawet nie słyszeli o takim zespole! ;-)

      Usuń
  21. Kalibra 44 słuchałam będąc nastolatką, a później Paktofoniki. Niestety film był słaby. Książki jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę uważasz, że film jest słaby? O widzisz, a ja uważam, że ich historia została naprawdę dobrze przedstawiona.

      Usuń
  22. Film miałam okazje obejrzeć, moim zdaniem jest dobry. Fankom Paktofoniki przez ten film się nie stała, ale ciszę sie, ze poznałam historie tej grupy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Film obejrzałam, lecz mnie niestety on nie porwał. Wynudziłam się przy nim niemiłosiernie i tylko jedynie strona muzyczna przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie przepadam za rapem. Filmu nie oglądałam i nie zamierzam. Na książkę też nie mam ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Film planuję obejrzeć, ale książki bym nie czytała, niestety to nie mój gatunek muzyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przyznaję się do tego , że "Jestem bogiem" jest moją ukochaną piosenką tego gatunku , od lat.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie mój klimat, ale mam w planach film i pewnie poprzedzę go książką :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oglądałam film jest świetny i szczerze się przyznaje, że o książce nie słyszałam. Teraz już wiem i na pewno ją przeczytam. W wolnym czasie zapraszam do siebie http://recenzjemystic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie słucham rapu i niestety go nie lubię... Filmu ani książki nie widziałam i póki co nie zamierzam po nie sięgać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Paktofonikę i Kaliber 44 wspominam bardzo miło, ahh te czasy kiedy hip hop był jeszcze na poziomie.. Książki jeszcze nie czytałam, ale mam na nią ogromną chęć. Do tej pory widziałam film, który bardzo mi się spodobał !:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Rap to jedyna szczera muzyka, z przekazem! Kocham ♥. Lubię utwory Paktofoniki. A film był świetny! Na książkę z chęcią bym się skusiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chetnie bym przeczytała, szczególnie, że jest w bibliotece, tylko panuje kolejka :)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...