Strony

wtorek, 3 czerwca 2014

Światowy Kącik Filmowy #22

Tytuł oryginału: 2 Days in New York
Gatunek: komedia
Produkcja: Belgia, Francja, Niemcy
Premiera: 29/06/2012 (Polska), 23/01/2012 (świat)
Reżyseria: Julie Delpy

Marion, znana widzom z Dwóch dni w Paryżu, wraz z synkiem przybywa do Nowego Jorku w związku ze swoimi planami zawodowymi. Kobieta cierpi po rozstaniu z Jackiem - na pomoc przychodzi Mingus, będący prezenterem radiowym, który emanując ciepłem i empatią, zaskarbia sobie sympatię kobiety, co przeradza się w poważniejsze uczucie. Ich sielankę przerywa przyjazd ojca Marion oraz jej siostry, którzy słyną z zamętu, jaki wywołują wokół siebie. 

2 dni w Nowym Jorku to całkiem udana kontynuacja, chociaż nie udało się jej przebić pierwszej części. Jest to film lekki, niezobowiązujący i niezmuszający szarych komórek do intensywnej pracy. Nadaje się dla osób, które pragną odpocząć po ciężkim dniu. 2 dni w Nowym Jorku oferują kilka zabawnych momentów wywołujących uśmiech na twarzy, chociaż wnikliwi obserwatorzy wyczują, iż z owej historii można wysnuć kilka poważniejszych wniosków na temat związków rodzinnych oraz partnerskich.
Moja ocena: 6/10

Tytuł oryginału: Ende der Schonzeit
Gatunek: dramat
Produkcja: Niemcy, Izrael
Premiera: 01/07/2012 (świat)
ReżyseriaFranziska Schlotterer

Fritz i Emma to młode małżeństwo, które nie może mieć dzieci. Pewnego dnia odkrywają, że na ich ziemi ukrywa się młody Żyd Albert. Małżonkowie postanawiają dać mu schronienie pod warunkiem, że pomoże spłodzić im potomka. Początkowo Emma ma opory przed współżyciem z Albertem, jednak z dnia na dzień wszystko ulega diametralnym zmianom... 

Koniec sezonu ochronnego to film utrzymany w dość surowym klimacie. Akcja toczy się na szwarcwaldzkiej wsi po II wojnie światowej, gdzie rolnicy nie mogli pochwalić się zbyt szerokimi horyzontami myślowymi, kobiety były posłuszne i podległe mężczyznom, a ukrywanie Żydów było hańbą. Mimo tego, iż wszystko pozornie toczy się spokojnie, a wręcz leniwie, to jednak film intryguje za sprawą tematyki, którą warto bliżej poznać.
Moja ocena: 7/10

Tytuł oryginału: A Dangerous Method
Gatunek: biograficzny, dramat
Produkcja: Kanada, Niemcy, Szwajcaria, Wielka Brytania
Premiera: 02/09/2011 (świat)
Reżyseria: David Cronenberg

Pewnego dnia do szpitala, w którym pracuje Sigmund Freud, twórca psychoanalizy, przybywa Sabina -  młoda i ładna pacjentka, która zaczyna podobać się lekarzowi. Pomiędzy dwojgiem dochodzi do romansu, który znacznie odbija się na współpracy Freuda z Jungiem - mężczyźni zaczynają ostro rywalizować ze sobą. Dzięki owej sytuacji Jung odkrywa bardzo kontrowersyjną i niekonwencjonalną metodę leczenia osób obarczonych chorobą psychiczną. 

Niebezpieczna metoda to film oparty na losach dwóch niezwykle znanych i poważanych psychiatrów - Sigmunda Freuda oraz Carla Gustava Junga. Są to postaci znane dla mnie ze względu na mój kierunek studiów, zatem słyszałam o nich wiele, jednak ów film pozwolił mi spojrzeć na nich z zupełnie innej perspektywy, bliższej i bardziej prywatnej. Tym bardziej, że nigdy wcześniej nie słyszałam o Sabinie Spielrein, która zamieszała w życiu obu panów. To interesujący film, który warto obejrzeć, chociaż przyznam szczerze, że czegoś mi w nim zabrakło. 
Moja ocena: 6/10

Tytuł oryginału: Feuchtgebiete
Gatunek: dramat, komedia
Produkcja: Niemcy
Premiera: 06/06/2014 (Polska), 11/08/2013 (świat)
ReżyseriaDavid Wnendt

Helen Memel to bardzo odważna nastolatka, która robi to, co jej się żywnie podoba, nie zważając na uczucia i poglądy innych, a także na jakiekolwiek tematy tabu. Dziewczyna uwielbia eksperymenty oraz wszelkie czynności, mniej lub bardziej, związane z seksualnością. Pewnego dnia trafia do szpitala, gdzie przyjdzie jej spędzić sporo czasu. Rzecz jasna, Helen znajdzie wiele sposobów na zabicie nudy... 

Wydawało mi się, że nie istnieje film bardziej obrzydliwy niż Salo, czyli 120 dni Sodomy, jednak jak widać istnieje... Wilgotne miejsca to produkcja, która może wywołać wymioty nie tylko u osób bardzo wrażliwych czy pruderyjnych, gdyż naprawdę bardzo obrazowo przedstawia pewne zachowania, które nie zawsze da się pomieścić w głowie... Generalnie sama fabuła jest całkiem w porządku, ale jednak niektórych rzeczy nie chciałabym widzieć, gdyż same patrzenie wywoływało u mnie ciarki i ból.
Moja ocena: 2/10


Tytuł oryginału: Et si on vivait tous ensemble?
Gatunek: dramat, komedia
Produkcja: Francja, Niemcy
Premiera: 15/02/2013 (Polska), 13/08/2011 (świat)
ReżyseriaStéphane Robelin

Claude oraz dwa małżeństwa, Annie i Jean oraz Jeanne i Albert, to ludzie trwający w przyjaźni od wczesnej młodości aż do podeszłego wieku. Każdy z nich boryka się z pewnymi problemami utrudniającymi zupełnie samodzielne funkcjonowanie - z tego względu postanawiają ze sobą zamieszkać. Pragną dalej wspierać się w trudnych chwilach, ponieważ ich przyjaźń jest zbyt silna, aby mogli rozdzielić się czy wysłać kogokolwiek do domu starców. Przyjaciele na swojej drodze spotykają Dirka, studenta antropologii, który postanawia przeprowadzić badania na temat starości. 

Zamieszkajmy razem to film o starości, utracie dawnej sprawności, dobrego zdrowia, wspaniałego wyglądu, a także niekiedy poprawnie funkcjonującego umysłu. To film, który został zaklasyfikowany jako dramat, ale także komedia - przyznam szczerze, że wiem, czy trafnie, bo zabawniejsze wątki są słodko-gorzkie, ale na pewno nie wywołujące salw śmiechu. Nie spodziewałam się, że ta produkcja wywrze na mnie takie wrażenie... Zawsze szkoda mi starszych ludzi - kiedy widzę ich smutek, utratę zaradności czy samotność, moje oczy wypełniają się łzami, bo zdaję sobie sprawę z tego, że starość nie jest najprzyjemniejsza... Polecam ten film wszystkim - zarówno młodszym, jak i starszym widzom, bo naprawdę warto obejrzeć go, ponieważ skłania do wielu refleksji. 
Moja ocena: 8/10

Tytuł oryginału: The Door
Gatunek: dramat
Produkcja: Niemcy, Węgry
Premiera: 08/03/2012 (świat)
ReżyseriaIstván Szabó

Magda pragnie skupić się na pisaniu powieści, dlatego postanawia zatrudnić kobietę, która zajmie się domem. Traf pada na nieufną i skrytą Emerenc, która po pewnym czasie zaczyna dzielić się swoimi tajemnicami z pracodawczynią. Dopiero wtedy Magda zrozumie, że zdarzenia z przeszłości potrafią wywrzeć przeogromne piętno na życiu człowieka...

Zamknięte drzwi to ekranizacja znanej powieści Magdy Szabó o tym samym tytule. Film skłania do przemyśleń, a także wysnucia pewnych wniosków na temat innych ludzi, jak również samego siebie, a zwłaszcza wpływu pewnych wydarzeń na nasz aktualny stan emocjonalny, duchowy oraz psychiczny. Uważam, że kreacja Helen Mirren zasługuje na oklaski, ponieważ aktorka naprawdę świetnie sprawdziła się w roli nie do końca opanowanej kobiety po przejściach. 
Moja ocena: 7/10

Filmy obejrzane w ramach wyzwania:
Kraj na maj
Niemcy

27 komentarzy:

  1. Niestety żadnego jeszcze nie widziałam...tyle ciekawych filmów przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio oglądałam "Spacer po linie". Film o Johnym Cashu. Nie wiem czy oglądałaś, a jeśli nie- to bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam tego filmu, ale uwielbiam Phoenixa, więc na pewno obejrzę! :)

      Usuń
    2. Ja polecam z nim również "Kochankowie", chociaż ma skrajne opinie, więc to już na własne ryzyko :D Bardzo powolna, intymna, szczera opowieść dla wrażliwych osób ;)

      Usuń
    3. ...czyli coś dla mnie. :) "Kochankowie" znajdują się na liście filmów, które pragnę obejrzeć, więc na pewno uczynię to, prędzej czy później. :)

      Usuń
  3. 2 dni w Nowym Jorku mi się podobały, choć nie widziałam pierwszej części i nie mam porównania. Uśmiałam się, to fakt i spędziłam naprawdę miło czas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tym filmem o Freudzie to mnie zaintrygowałaś - właśnie omawialiśmy na studiach jego metodę psychoanalizy i nie ukrywam, że ciekawi mnie, na ile film oddaje prawdę historyczną, a na ile jest wytworem fantazji twórców.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wilgotne miesca... Sam tytuł mnie odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak na tak istotny i obszerny temat, którym jest to czym obaj panowie się zajmowali film rzeczywiście wypada kiepsko, jednak jak to bywa skupiono się na jakimś jednym wątki (jak np. w filmie "Mój tydzień z Marilyn") i to akurat takim, który chyba średnio wszystkich interesował. Stał się głównie źródłem i powodem do zrobienia kilku scen, które wymagały porządnego aktorstwa, a zarazem był kontrowersyjne. Keira się starała jak mogła, ale niestety część scen wypadła śmiesznie. Miała potwornie trudne zadania. Wyszedł z tego poprawny dramat na raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mogę podpisać się pod tą opinią w stu procentach. Dosłownie nic dodać, nic ująć!

      Usuń
  7. Widziałam "Niebezpieczną metodę". Moje odczucia po obejrzeniu są podobne do Twoich. Gdybym oceniała, to moja nota byłaby podobna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Żadnego z tych filmów nie widziałam, choć wiele tytułów słyszałam :)
    Jak znajdę czas, to może jakiś oglądnę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie kąciki filmowe. Często zdarza mi się siedzieć przy komputerze i godzinami rozmyślać na jaki film mam ochotę. A tu wszystko podane jak na tacy i nie tracę czasu. :-) No to idę na film, pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię niemieckich filmów. Jakoś do mnie nie trafiają... (przynajmniej te w całości tworzone przez Niemców, z koprodukcjami bywa różnie) Chociaż "Białą wstążką" się zachwyciłam;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią obejrzałabym "Niebezpieczną metodę", już od dawna ten film za mną "chodzi".

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzeba będzie jak najszybciej zapoznac sie z tymi pozycjami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Żadnego nie widziałam, ale "Koniec sezonu ochronnego" najbardziej mnie zaintrygował. "Niebezpieczna metoda" i "Zamknięte drzwi" także, ale to ten pierwszy przeze mnie wymieniony obejrzę w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Koniec sezonu ochronnego" właśnie obejrzałam i nie wiem, co mam ze sobą zrobić. :)

      Usuń
    2. Ja wiem, co możesz zrobić!! :) Napisz swoją opinię, którą przeczytam z ogromną przyjemnością.

      Usuń
  14. Ciekawe propozycje "Zamieszkajmy razem" to najbardziej odpowiadający mi film. Boże, kiedy ja ostatnio byłam w kinie?? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Julie Delpy uwielbiam za rolę w Przed wschodem słońca i jego kontynuację. 2 dni w... też będę musiała w końcu obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie widziałam i nie słyszałam o większości tych filmów, ale nawet nie chcę tego zmieniać. Rzadko oglądam tego typu filmy, w ogóle rzadko oglądam. Głównie pada na ekranizacje ulubionych wersji książkowych historii. I to nie zawsze ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. "2 dni w Nowym Jorku" niestety kiepskie w porównaniu z "2 dni w Paryżu". "Niebezpieczna metoda" dobra, ale mogło być o wiele lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Koniec sezonu ochronnego i The door najbardziej mnie zaciekawiły! A Wilogotne miejsca... nigdy nie chcę widzieć tego filmu na oczy. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę kilka ciekawych filmów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oglądałam 2 dni w Paryżu, ale 2 dni w Nowym Jorku jakos zawsze się ze mna mija. Pamiętam ze ten pierwszy był świetny... Tyle niedopowiedzeń i tyle między/pomiędzy ukrytych znaczeń.
    Ciekawe tytuły !

    OdpowiedzUsuń
  21. "Wilgotne miejsca" - już sam tytuł odrzuca na kilometr. Podziwiam, że w ogóle zaczęłaś to oglądać :D

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...