Strony

piątek, 18 lipca 2014

Pretty Little Liars. Bez skazy - Sara Shepard

Tytuł oryginałuFlawless. Pretty Little Liars Novel
Wydawnictwo: Otwarte
Seria/cykl: Pretty Little Liars
Data wydania: 5 września 2011
Liczba stron: 320

Nie ciesz się za wcześnie. To jeszcze nie koniec.
A.

Nadzieja przyjaciółek na to, iż A. da im w końcu spokój, spełzła na niczym. Okazuje się, że ową tajemniczą osobą, która wysyła wiadomości dziewczynom, nie jest zaginiona Alison. Zatem, kim jest człowiek znający ich największe sekrety, mieszający w życiu Arii, Emily, Spencer i Hanny? Dziewczyny podejrzewają o to Toby'ego, który właśnie powrócił do Rosewood - chłopak ma powody do tego, aby je nienawidzić.

Tu mieszkają sami idealni ludzi. A... jak nie jesteś taki sam, to znaczy, że coś z tobą nie tak. Ale wydaje mi się, że ci ludzie, którzy na zewnątrz wydają się tacy idealni, w środku mają dokładnie taki sam bałagan jak my. *

Autorka ponownie wprowadza wiele tajemnic i niedopowiedzeń, umiejętnie budując napięcie u czytelnika. Oczywiście nie zdradza zbyt wiele, a w zasadzie nic, co jeszcze bardziej intryguje i zachęca do sięgnięcia po kolejne części perypetii życiowych Emily, Hanny, Spencer i Arii. O bycie A. można w zasadzie podejrzewać każdego, więc nie mogę doczekać się, kiedy w końcu Sara Shepard ujawni, kim jest owa tajemnicza postać. 

Po drugą część serii sięgnęłam od razu po pierwszej, ale osoby, które mają dłuższe przerwy pomiędzy jednym a drugim tomem, nie powinny martwić się, iż nie pamiętają pewnych kwestii, gdyż autorka przypomina większość sytuacji. Jest to niezwykle pomocne w przypadku takich czytelników, ale z drugiej strony ci, którzy sięgają od razu po dalszą część, mogą być lekko poirytowani tym, iż muszą ponownie czytać o tym samym. Ten zabieg można traktować zarówno jako zaletę, jak i wadę - zależy, z jakiej strony patrzeć.

Pomimo tego, iż autorka przedstawia życie typowych amerykańskich nastolatków, nie osładza go i nie wybiela, a wręcz przeciwnie - ukazuje, iż każdy człowiek ma pełno problemów, które stara się ukryć za maską uśmiechu oraz beztroski. Nie jest to łatwe, a zazwyczaj i tak wychodzi na jaw, prędzej czy później. Ludzie nierzadko boją się mówić o swoich troskach, pragną uciec przed współczuciem czy drwinami ze strony innych, aczkolwiek na dłuższą metę nikt nie poradzi sobie sam ze swoimi problemami. Niezwykle istotne jest wsparcie bliskich, którzy pocieszą zarówno słowem, jak i czynem.  

* cytat ze  str. 136

Seria Pretty Little Liars
Kłamczuchy | Bez skazy

Książka bierze udział w wyzwaniach: Book LoversCzytam opasłe tomiskaCzytamy powieści obyczajowePod hasłem oraz Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,5cm). 

25 komentarzy:

  1. Uwielbiam tą serię! Ja aktualnie czekam na kolejny tom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się już doczekać, kiedy będę mogła porównać książki z tym, co się dzieje w serialu :-)
    Ciekawa jestem, czy książkowego Toby'ego również polubię :)
    Zabieg z powtarzaniem też zazwyczaj mnie irytuje, ale myślę, że tutaj mi się przyda. Raczej są słabe szanse, że kupię od razu kilka tomów, a więc pewnie będę miała przerwy między poszczególnymi częściami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tą serie :) Dziesięć tomów już za mną :) Skoda że serial tak bardzo różni się od książki ale i tak bardzo go lubię.

    http://ksiazkowepasje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie nie zabieram się za serial. ;-)

      Usuń
  4. Pani Shepard cały czas przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ODPUŚCIŁAM SOBIE TĄ SERIĘ:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam za sobą jedynie pierwszy tom tej serii, ale jestem trochę przerażona jej rozmiarami, bo obawiam się, że będzie za bardzo rozwlekła i mdła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojoj, kiedy ja to czytałam. Mało pamiętam z pierwszych części, ale co się dziwić, skoro jestem już po dwunastej ;). Jak dla mnie początek był fajnie zsynchronizowany z serialem, a potem i w książkach, i w telewizyjnej wersji zaczęli za bardzo od siebie odbiegać. Ale papierowe PLL czyta się bardzo fajnie i póki co nie rezygnuję.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wszyscy twierdzą, że serial i książki to w zasadzie zupełnie inna bajka. Z jednej strony to minus, ale z drugiej strony uważam, że to w sumie dobrze. ;-)

      Usuń
  8. Widzę, że niesamowicie Cię wciągnęło ;) Myślę, że i ja kiedyś dam się zmanipulować Kłamczuchom.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze styczności z kłamczuchami... może kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam jeszcze pierwszej części serii...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach tę serię i na pewno ją przeczytam. Tylko nie wiem kiedy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę kiedyś dać szansę pierwszej części :) Jestem bardzo ciekawa, czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam tę serię! Czytam wszystkie na bieżąco, teraz czekam kiedy będę miała możliwość przeczytania najnowszej 13 cześci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Póki co się wstrzymuję, jak już kiedyś gdzieś wspomniałam - trochę zbyt długi tasiemiec jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nie czytałam jeszcze pierwszej części ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jestem chyba na 6 tomie (w poprzednie wakacje się na nim zatrzymałam) i tak stoję... za to serial oglądam na bieżąco :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam chęć na tę serię, jednak nie wiem kiedy się za nią zabiorę :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam jedynie pierwszą część tej serii, ale zainteresowała mnie, wiec wkrótce przeczytam kolejne :)

    im-bookworm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Książek nie czytałam, oglądam serial (swoją drogą, jeśli kiedyś będziesz chciała się za niego zabrać - pierwsze dwa sezony są najlepsze, resztę w sumie można sobie odpuścić, twórcy za bardzo to wszystko przeciągają). Ale bohaterki są sympatyczne, zwłaszcza Spencer i Emily. :)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...