Małżeństwo? 77xTAK! Małżeńskie historie o przebaczeniu - Sylwester Szefer

Wydawnictwo: Esprit
Data wydania: 12 października 2012
Liczba stron: 172

Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: "Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?". Jezus mu odrzekł: "Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy".
(Mt 18, 21–22)
Do sporu czy poważniejszej kłótni nie trzeba wiele. Nawet jedna mała iskierka wystarczy, by wzniecić ogień, który błyskawicznie może spowodować pożar. Doprowadzić do awantury nie jest trudno - to wręcz banalnie proste. Jednak pogodzić się i przebaczyć to zdecydowanie trudniejsza sztuka. Człowiek jest stworzony do przebywania w stadzie i nawet jeśli lubi samotność, to nie potrafi trwać w niej zbyt długo, ponieważ zaczyna go to męczyć. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i kłócimy się, częściej bądź rzadziej, przecież to nic złego. Poza tym nieraz kłótnia ma zbawienny wpływ, ponieważ oczyszcza atmosferę i pozwala na zbudowanie czegoś trwalszego. Jedną zasadniczą, a zarazem najtrudniejszą, umiejętnością jest... przebaczenie.

Małżonkowie przysięgając sobie dozgonną miłość, wierność i uczciwość małżeńską, powinni przez całe życie pamiętać o tym, aby dbać o siebie nawzajem. Nieważne, czy staż małżeński trwa pół roku, dziesięć czy trzydzieści lat - należy nieustannie przypominać sobie, dlaczego kochamy tę drugą osobę, z jakiego powodu jest dla nas ważna i wyjątkowa. Nawet jeśli para zna się na wylot, nie powinna zapominać o okazywaniu sobie bliskości, czułości oraz troski. Małżonkowie muszą pamiętać o tym, że najmniejsza drobnostka potrafi ożywić związek, pomagając ponownie zachwycić się sobą. W związku należy nauczyć się swojej drugiej połówki - to nie przychodzi od razu, ale krok po kroku można to osiągnąć. Partnerstwo polega na dopełnianiu się, bezwzględnej akceptacji i pielęgnowaniu swojej odmienności oraz różnorodności. Nie wolno zmieniać drugiej osoby na siłę, a kiedy przebaczamy to całkowicie, bez stawiania warunków.

Sylwester Szefer udziela rad, w jaki sposób można uniknąć zupełnie zbędnego konfliktu, który nie doprowadzi do niczego dobrego. Na podstawie doświadczeń własnych, a także świadectw wielu małżonków, autor opowiada, jak radzić sobie z kryzysem małżeńskim, jak również przedstawia różnice pomiędzy damskim a męskim punktem widzenia na identyczne sprawy. Zapewniam, że owa lektura pozbawiona jest sztucznego moralizatorstwa czy bezsensownego bełkotu. Na przykładzie własnym oraz znajomej mogę stwierdzić, iż ten poradnik otwiera oczy, pozwalając spojrzeć na swoją drugą połowę z zupełnie innej perspektywy, tej zdecydowanie łagodniejszej i przepełnionej ogromem miłości. Nie należy sugerować się tytułem książki, bo zaręczam, że będzie ona idealną lekturą także dla par niezwiązanych przysięgą małżeńską. A co więcej, rady zawarte w Małżeństwo? 77xTAK! mogą bez problemu zostać wprowadzone w życie także przez osoby niewierzące, ponieważ są niezwykle uniwersalne. Jeżeli pragniesz jeszcze mocniej wejść w relację ze swoim partnerem, to bez zastanowienia rozejrzyj się za pozycją Sylwestra Szefera. Jest tego warta.

17 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. To jeszcze nie moja tematyka - do ślubu jeszcze mam trochę czasu, ale na pewno jest to pozycja warta przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa tematyka, akurat u mnie na czasie, gdyż niedługo mi miną 2 miesiące po ślubie ;) Na szczęście żadnych kłótni, ani tym bardziej kryzysu jeszcze nie mieliśmy :) A przebaczanie to ważna umiejętność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To witaj w klubie! ;-) U mnie 2 miesiące minęły 5 dni temu. :)

      Usuń
  3. Takie pozycje, po prostu mnie do siebie nie przekonują, staram się kierować własnym sercem i emocjami, nie sądzę by był mi potrzebna jakakolwiek rada, bo dobrze wiemy, że rzadko się zdarza, że słuchamy czyiś rad:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Ta książka! Byłam ciekawa co o niej sądzsz, teraz jestem ciekawa samej książki. Jak będę wychodzić za mąż, to wcześniej z pewnością się z nią zapoznam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest w tej książce coś pociągającego ,ale póki co sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może zajrzę. Z pewnością nie zawadzi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z reguły unikam takich lektur, ale ostatnio by mi się przydała ;) Będę o niej pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś dla mnie :) zawsze warto przygotować się przed ślubem do wszystkich ewentualności :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię poradników i ich nie czytuję. Nawet bez nich moje małżeństwo trwa już prawie 4lata i na razie ma się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Średnio lubię takie poradniki (uważam, że o życiu piszą/mówią najwięcej ci, którzy nic o nim nie wiedzą), jednak może kiedyś się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Poradniki nie są dla mnie, nawet te przystępnie napisane, nie trafiają do mnie. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio czytałam kilka poradników i chyba nie mam ochoty (przynajmniej na razie) na więcej. Jednak muszę przyznać, że ten mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pozycja zachęcająca do przeczytania :) Zerknę za nią w księgarni ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubię poradników, chwilowo nawet takiego nie potrzebuję ;) Ale wydaje się być dobrze napisany.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja lubię niektóe poradniki, ale ostatnio mam mało czasu, żeby czytać cokolwiek poza literaturą specjalistyczną (ach, studia!) i obyczajową :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Namówię Męża, żeby mi sprawił na mikołajki ;) :P

    http://booklovinbypas.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.