Strony

piątek, 21 listopada 2014

Dla Ciebie wszystko - Katarzyna Michalak

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Seria/cykl: Seria owocowa / Trylogia jabłoniowa
Data wydania: 28 sierpnia 2014
Liczba stron: 304

Empatia to niezwykle cenna, aczkolwiek skomplikowana, zdolność emocjonalnego dostrzegania przeżyć wewnętrznych, jakie tkwią w innych ludziach, a także umiejętność utożsamiania się z uczuciami konkretnego człowieka. Takie emocjonalne zrozumienie  często wiąże się z zaangażowaniem i chęcią pomocy drugiemu człowiekowi, w czym często spełniają się ludzie, którzy sami wiele przeżyli w swoim życiu. Takie osoby doskonale wiedzą, jak ciężko bywa i jak istotne jest wsparcie, pomocna dłoń oraz dobre serce...

Są ludzie urodzeni do miłości, są urodzeni li tylko do nienawiści. I nic tego nie zmieni. Kochająca rodzina nie zmiękczy serca z kamienia, a dzieciństwo bez miłości nie zamieni serca stworzonego do kochania w kamień. *

Ania z małej, słodkiej i niewinnej dziewczynki przeistoczyła się w wykształconą, piękną i pewną siebie kobietę, która doskonale wie, czego chce, ale nadal zachowała w sobie swoją dobroć, wrażliwość i ogromne serce. Dziewczyna już jako młody chirurg ma okazję na wyjazd do Stanów i kształcenie się u boku znanego doktora, który pragnie przyjąć ją pod swe skrzydła. Jednak jej plany zostają pokrzyżowane wraz z pojawieniem się niejakiego Daniela van der Welta - Ania, jak to na nią przystało, oferuje pomoc nawet kosztem własnych marzeń. Jej priorytety ulegają diametralnej przemianie, kiedy w gdańskim szpitalu poznaje małego niepełnosprawnego Piotrusia, którego matka z dnia na dzień przestała go odwiedzać. Czy po raz kolejny Ania zwycięży, pozbywając się fatum, jakie nieustannie krąży nad nią oraz jej bliskimi?

Dla Ciebie wszystko to lektura, która skłania do wielu przemyśleń, stawia ogrom pytań, na które niekiedy ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Czy przestępstwo w ramach pomocy drugiej istocie może być łagodniej rozpatrywane, a nawet niebrane pod uwagę, gdy w powietrzu wisi kara? Znajomość Ani i Daniela pokazuje, jak często ludzie dobierają się na zasadzie podobieństw, przynajmniej w niektórych aspektach życia. Podobne przeżycia z dzieciństwa zbliżają, sprawiając, że zaczynamy lepiej rozumieć drugą osobę, jej zachowanie i spojrzenie na życie. Kolejnym istotnym i nader wstrząsającym wątkiem jest sposób traktowania biednych, często niewinnych pacjentów poprzez personel szpitalny. Kiedy czytałam, jak pielęgniarki i lekarze zachowują się w stosunku do małego Piotrusia, otwierał mi się w kieszeni nóż...

(...) kiedyś, gdy coś się zepsuło, ludzie próbowali to naprawić. Zepsuła się pralka, nieśli ją do mechanika. Przetarły się skarpetki, więc się je cerowało. Zaczynało źle się dziać w małżeństwie, to cała rodzina próbowała pomóc, naprawić związek, a mąż i żona, zamiast od razu biec do sądu z pozwem rozwodowym, próbowali ratować związek. Dziś wszystko jest jednorazowe. Pralki, telewizory, komputery... zepsują się, to na złom i do sklepu po nowe. Starzy rodzice, zepsuci, nie przydadzą się na nic? To do domu opieki, na śmietnik. Niedługo zacznie się wyrzucać zepsute dzieci, bo chore, bo niegrzeczne, bo nieładne... **

Po raz kolejny autorka nie oszczędza bohaterów, zrzucając na ich życie mnóstwo problemów, którymi bez zastanowienia mogliby obdarzyć spore grono innych ludzi. Rzecz jasna, wszyscy dają sobie radę, lepiej bądź gorzej, chociaż niektórym nie jest to dane, bo i w tej powieści czeka nas śmierć... i to nawet nie jedna. Moim skromnym zdaniem Dla Ciebie wszystko to lektura niezła, aczkolwiek dość daleko jej do W imię miłości, która skradła moje serce, zachęcając do dalszego zagłębienia się w twórczość Katarzyny Michalak. Owa powieść zbyt mocno kojarzyła mi się z Mistrzem - tak jak tam jeszcze tolerowałam, a wręcz rozumiałam obecność mafii, oszustw i gangsterskich porachunków, tak w tej lekturze było tego zbyt wiele. Liczyłam na kontynuację historii z poprzedniej części, powieści obyczajowej połączonej z dramatem, a nie lekkiego kryminału z wątkiem miłosnym w tle. Oczywiście mojej uwadze nie umknęły pewne irytujące aspekty, jak chociażby wzmianki o Silver Gold, które od razu nasuwają skojarzenia, i to słuszne, z dość niedawną aferą Amber Gold. Uważam, że posługiwanie się nazwami własnymi to zupełnie zbędny zabieg, który wypadłby lepiej w moich oczach. Poza tym, kochani, czy Wy też zwracając się do swoich bardzo dobrych znajomych bądź nawet partnerów, używacie pełnego imienia i nazwiska czy imienia wraz z miejscem pochodzenia danej osoby? Bo wiecie, poczułam się dziwnie, kiedy Daniel nieustannie posługiwał się zwrotami: "Anno Krasko" czy "Aniu z Jabłoniowego Wzgórza", nawet gdy znali się już dłuższy czas... Cóż za dżentelmen z tego młodzieńca, który ani razu nie nazwał jej Anką czy nawet Anulkiem... Nie ukrywam też, że zakończenie nie wzbudziło we mnie ogromu emocji, bo jako stała czytelniczka powieści Katarzyny Michalak, od razu czułam, jak owa historia potoczy się, gdyż nie odbiega od schematu, jakim posługuje się pisarka. Jednakże rozpracowanie tego nie uszczknęło mi zbyt wiele z przyjemności rozkoszowania się tą powieścią, co uważam za potężny plus. 

Gdy pokochasz miejsce, które nazwiesz domem, staje się ono czymś więcej niż czterema ścianami, w których zamknięta jest twoja historia, ale i marzenia na przyszłość. To azyl, ostoja, jedyny stały, jasny punkt w zmieniającej się ciągle rzeczywistości. Miejsce, w którym się chronisz, gdy świat dookoła i twoje życie nagle się rozsypują, do którego wracasz z rosnącą w sercu radością i tęsknotą, wreszcie z nadzieją, że tam czeka cię bezpieczna przystań. ***

Jabłoniowe Wzgórze to miejsce, do którego pragnie się wracać. Magia, jaka otacza starą posiadłość, oraz wspaniała aura i obecność kochających ludzi to elementy przyciągające zarówno bohaterów książki, jak i czytelników. Jeżeli raz poznasz te miejsce, z pewnością zechcesz do niego powrócić - to uzależnia. Mam cichą nadzieję, że Katarzyna Michalak umożliwi nam poznanie dalszych losów Ani, chociaż Dla Ciebie wszystko należy do "trylogii jabłoniowej", co oznacza, że owe spotkanie z Anią było ostatnim. Jednak wierzę, że jeszcze o niej usłyszę, nawet w innej książce, chociaż odrobinkę, malutki okruszek z dorosłego życia Ani... i jej rodziny. 

*cytat ze str. 273
** cytat ze str. 220
*** cytat ze str. 174

Książka bierze udział w wyzwaniach: Book Lovers, Czytam opasłe tomiska, Czytamy powieści obyczajowe, Pod hasłemPolacy nie gęsi oraz Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,6cm).

35 komentarzy:

  1. Czytałam tylko jedną książkę autorki, ale mam w planach też inne, bo tamta mi się podobała :)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym chciała wreszcie sięgnąc po coś tej autorki, choc ktos mnie juz zniechęcił do niej, ale lubie taką tematykę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i bardzo mi się podobała. Oczywiście były momenty przewidywalne, ale była to dość wciągająca historia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam, czytałam, polecam :) To naprawdę ciekawa powieść, podczas momentów z chłopcem w szpitalu faktycznie miałam ochotę zrobić komuś krzywdę... Ale ogólnie książka mi się podobała, miło było poznać dalsze losy bohaterów znanych z poprzednich powieści autorki

    OdpowiedzUsuń
  5. Autorka powszechnie znana i ceniona, mam nadzieję, że i u mnie zagości jakaś jej książeczka. Najlepiej niedługo i najlepiej ta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, nie czytałam jeszcze żadnej książki Michalak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze żadnej książki pani Michalak, ale zdaje się, że muszę, to szybko nadrobić.

    [http://wachajac-ksiazki.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojjj okładka nie zachęca. Ogólnie jakoś nie po drodze mi do twórczości Michalak ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze okazji poznać twórczości tej autorki, może warto by to niedługo zmienić. Lubię takie ciepłe, pozytywnie nastrajające powieści.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam książkę, ale cały czas nie mam na nią chęci i czasu :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że książka ma swoje wady, ale w sumie nie skreślam jej, może kiedyś przyjdzie na nią pora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam złe doświadczenia z tą Autorką, więc raczej się nie skuszę... :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam i powiem tak. Masz rację z tymi zdrobnieniami aferami i wątkiem kryminalnym. Jednak mnie tą książkę czytało się tak dobrze , że przymknęłam oko na te wszystkie wady i do bólu przewidywalne zakończenie. Ktoś może zarzucić mi nie profesjonalne podejście do recenzji, ale co tam przecież to mój blog moje odczucia i teksty.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mimo wszystko nie mogłam przymknąć oczu na niedociągnięcia, potknięcia i schematy, dlatego robię maleńką przerwę od Autorki

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam dokładnie recenzji, gdyż wiem, że powieść ma inne tomy, niemniej jednak mam ją w niedalekich planach. Mimo, że p. Michalak ma wrogów i zwolenników, ja zawsze powracam do jej twórczości z niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chociaż ta książka zbiera najwięcej pozytywnych recenzji z książek Michalak, ja ją sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się wydaje, że inne powieści tej autorki zbierają więcej pozytywnych opinii niż ta. ;-)

      Usuń
  17. Póki co mam w planach serię o Sklepiku z niespodzianką tej autorki. Muszę w końcu poznać jej prozę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś czytałam panią Kasię, teraz jakoś jej książki mi się przejadły. To już nie fakt, że większość bohaterów zawsze cierpi i musi zmagać się z przeciwnościami losu. Kiedy przeczytałam Nadzieję już wiedziałam, że moja przygoda z tą serią książek dobiegła końca ;(

    OdpowiedzUsuń
  19. Też z chęcią poczytałabym jeszcze o losach Ani:) a książkę wspominam bardzo miło:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam podobne odczucia podczas czytania, te zwroty Anno Krasko, albo z Jabłoniowego wzgórza mnie dobijały, a kiedy wyszła na jaw afera silver coś tam miałam dosyć. Pamiętam kiedy czytałam W imię miłości i byłam zachwycona, a teraz? Na jaką choinkę autorka tak się czepiła tej mafii, nic nie wie w tym temacie, bo taka jest prawda, a ciągle do niej nawiązuje. No cóż.. miejmy nadzieje, że kiedyś wróci stara dobra obyczajówka :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Tej autorki czytałam jedynie serię kwiatową, podobała mi się. Chętnie sięgnęłabym po coś innego, ale "Dla Ciebie wszystko" to chyba nie to, czego szukam. Powieści Katarzyny Michalak są okej, ale wplecione weń wątki kryminalne nie są dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki :) muszę w końcu, muszę, to zmienić! :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. A dla mnie nie brzmi to wszystko zbyt zachęcająco... Szczególnie, że autorka nieraz już udowadniała mi, że zdecydowanie nie przepadam za taką przesłodzoną literaturą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A PS: ja bym tę okładkę przypisała do Twojego wyzwania - w końcu kwiaty się powtarzają :))

      Usuń
    2. Ja właśnie sama zastanawiam się, czy zaliczyć tę okładkę, czy nie (więc pomyślcie, co muszę czuć, kiedy nie wiem, co zrobić z Waszymi okładkami! :P). Żeby było mi łatwiej, zaznaczyłam, że powtarzający się element musi być widoczny, a tutaj jeden kwiat widać bardzo dobrze, ale resztę to tak przez mgłę... I mam dylemat. ;-)

      Usuń
    3. Haha, domyślam się własnie, jak musisz mieć 'wesoło' z naszymi dylematami :)
      Ale tutaj i liści pełno, i kwiatów - rzucają się w oczy, nawet jeśli częściowo są za mgłą.

      Usuń
  24. Czeka na mnie na półce... A ja już się nie mogę doczekać, kiedy w końcu po tę książkę sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja raczej się z tą książką nie zapoznam, ale znam kogoś, kto na pewno to zrobi :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Niesamowicie cieszy mnie Twoja pozytywna opinia dla tej książki, bo sama jestem nią zachwycona. Taka ciepła opowieść.

    OdpowiedzUsuń
  27. To jedna z niewielu książek autorki, która zrobiła na mnie naprawdę dobre wrażenie. I nawet mogłam wystawić wysoką ocenę ;) Choć kilka absurdów się znalazło...

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie czytałam niestety nic pani Michalak. Opinie na temat jej książek są różne, więc wypada w końcu coś przeczytać i samemu wysunąć wnioski. Może skuszę się na początek na tą serię, zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Czy autorka nie może sobie odpuścić tych absurdalnych zdarzeń, sytuacji etc.? Zaczyna mnie to drażnić, a przecież mam za sobą dopiero jej dwie książki.

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...