Strony

sobota, 27 czerwca 2015

Nie oddam dzieci! - Katarzyna Michalak

Data wydania: 22 kwietnia 2015
Liczba stron: 256

Współczesny świat niemiłosiernie pędzi do przodu, a my poddając się temu biegowi zdarzeń, niejednokrotnie nie zauważamy tego, co powinno być najważniejsze w naszym życiu. Częstokroć skupiamy się jedynie na powierzchownych sprawach, nie zagłębiając się w istotę naszego żywota. A później żałujemy, bo coś niezwykle ważnego omija nas, a świadomość tego, iż zapewne nie wróci, bardzo osłabia nasze wewnętrzne poczucie spełnienia...

Michał Sokołowski to wspaniały lekarz, szanowany przez wiele osób, którym uratował życie. Przez codzienną, bardzo ciężką pracę, mężczyzna bardzo niewiele czasu spędza ze swoją rodziną - ciężarną małżonką Martą oraz trojgiem dzieci - Mają, Zbysiem oraz Antosiem. Kiedy w dniu trzecich urodzin najmłodsza latorośl Sokołowskich wraz ze swoją mamą ginie w wypadku, całe życie Michała oraz jego dzieci legnie w gruzach. Poradzenie sobie z tą tragiczną sytuacją jest niezwykle trudnym zadaniem, z którego nie da się wyjść bez szwanku...

Utrata bliskiej osoby to straszne przeżycie dla wszystkich członków rodziny. Pogodzenie się z czyjąś śmiercią jest arcytrudnym wyzwaniem, szczególnie kiedy żyje się ze świadomością, iż można było temu zapobiec - wystarczyły ułamki sekund. Główny bohater nie potrafi stanąć na nogi, kiedy traci żonę i 3-letniego synka. Dodatkowe utrudnienia także nie pomagają mu - kilkuletni Zbyś cofa się w rozwoju; córka jest w szoku; rodzice wysyłają go do specjalisty, wyrzucając, że nie potrafi ogarnąć tego, co dzieje się wokół niego; teściowa i szwagierka obwiniają go, jednocześnie pragnąc odebrać mu dzieci, a do tego sąsiadka dobiera się do niego, a kiedy ten nie odwzajemnia jej uczuć, pragnie zemścić się na nim.

Przedstawiona historia budzi masę emocji, niekiedy bardzo skrajnych, a to uwielbiam w powieściach. Z tej historii można wysnuć wiele wniosków, co cenię w książkach. Wiele osób powinno uświadomić sobie, do jakiej tragedii może doprowadzić jazda samochodem pod wpływem środków odurzających. Człowiek może zniszczyć życie nie tylko sobie, ale także innym niewinnym ludziom! Poza tym, historia Michała ukazuje, jak istotne jest wsparcie bliskich osób w trudnej sytuacji. Nie wolno stawiać nadmiernych wymagań osobie, która pogrąża się w cierpieniu i bólu - należy jej pomóc wydostać się z marazmu, wspierać i pocieszać, a nie dobijać. Pomimo kilku wartościowych kwestii, znalazły się również pewne zabiegi autorki, które zupełnie nie przypadły mi do gustu. Niezwykle irytujące okazało się niejednokrotne tłumaczenie czytelnikowi błahych spraw, co w moim odczuciu wygląda, jakby autorka traktowała mnie jakbym była niespełna rozumu. Ponadto pani Michalak zamiast zaskoczyć i trzymać w niepewności, dokonuje wręcz przeciwnych czynności - uprzedza fakty, oznajmiając, co zdarzy się za kilka następnych stron. Rzecz jasna, także w Nie oddam dzieci! doszło do pewnych kontrowersyjnych sytuacji - dokonanie cesarskiego cięcia u nieżywej kobiety (oczywiście operacja kończy się szczęśliwie); wręcz błyskawiczne wypisanie się ze szpitala człowieka, który miał poważne urazy; typowo schematyczne podejście do ludzi. Nie wspominając o soczyście wulgarnych opisach prosto z życia Tadeusza i Alfreda - sprawców wypadku. Pruderyjna nie jestem, ale akurat takie wzmianki mogłyby znaleźć zastosowanie w literaturze erotycznej, a wręcz pornograficznej, a nie powieści obyczajowej przeznaczonej dla rzeszy kobiet.

Katarzyna Michalak to polska pisarka budząca masę kontrowersji. Jedni kochają jej twórczość, inni nienawidzą, a jeszcze kolejni sami nie wiedzą, co mają o niej myśleć... Osobiście podpisuję się pod tą trzecią grupą. Niektóre powieści autorki skradły moje serce, co stało się w przypadku chociażby całej trylogii Sklepiku z Niespodzianką (AdelaBogusiaLidka) czy W imię miłości. Z kolei MistrzOgród Kamili bądź Dla Ciebie wszystko okazały się lekturami wzbudzającymi masę sprzecznych uczuć. Autorce często zarzuca się niezwykle powierzchowne podejście do poważnych tematów, które uwielbia poruszać - niestety często okazuje się to niezbyt umiejętnym działaniem, wszak czytelnicy nieraz łapią się za głowę, kiedy czytają historie stworzone przez Katarzynę Michalak. Ja mam spory problem z opowiedzeniem się "za" bądź "przeciw" twórczości tej pisarki. Na pewno gdybym traktowała jej książki jako skrajną beznadzieję, to nie przeczytałabym ich tak wiele. Jednak nie da się ukryć, że autorka często zbyt popada w przesadę i ogromną schematyczność, co nie pomaga jej w zdobyciu sympatii kolejnych czytelników.

Nie oddam dzieci! przedstawia tragiczną historię, którą niestety przeżywają setki osób każdego dnia. Nigdy nie możemy być pewni tego, co czyha na nas za rogiem. Nie mamy pewności, ile zostało nam czasu... Jedna sekunda może zmienić nasze całe życie, dlatego traktujmy każdy nasz dzień, jakby był tym ostatnim. Wyznawajmy miłość swoim bliskim, troszczmy się o nich, poświęcajmy im swój czas... bo nigdy nie wiadomo, czy nie jest to nasza ostatnia wspólna chwila.

Seria z czarnym kotem:

Książka bierze udział w wyzwaniach:  Grunt to okładkaPod hasłemPolacy nie gęsi oraz Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,2cm).

28 komentarzy:

  1. Tyle sprzecznych opinii na temat tej książki czytałam, że chyba na razie ją odpuszczę.. Może w późniejszym terminie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już na temat tej książki się wypowiadałam na swoim blogu... i już nie mam nic więcej do dodania.
    http://wymarzona-ksiazka.blogspot.com/2015/05/nie-oddam-dzieci-katarzyna-michalak.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Generalnie nie lubię w książkach odradzania co będzie dalej, ale tym razem te wtrącenia były ciekawym zabiegiem, innym.
    Swoje zdanie też już opisała w swojej recenzji, książkę odbierane bardziej emocjonalnie niż powieściowy, bo fabuła jest dość ograniczona do jednej tematyki. Jednak skomentuję fakt cesarki, oglądała kiedyś program oparty na faktach, który dotyczył właśnie dzieci uratowanych z brzuchów w takich sytuacjach. To były po prostu cuda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz Ewelinko, a mi właśnie zupełnie nie przypadły do gustu wszelakie wtrącenia zapowiadające nadchodzące wydarzenia. Owszem, możliwe, że cesarka u zmarłej kobiety może zostać przeprowadzona, ale na pewno jest to cud - jednak u Pani Michalak dużo tych cudów... ;-)

      Usuń
  4. Od momentu wydania mam tę powieść w planie czytelniczym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki pani Michalak, ale muszę przyznać, że ta kusi mnie najbardziej. A może po prostu o tej informacji poszukuję najczęściej? Mam nadzieję, że uda mi się ją w końcu przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam, jeszcze przed premierą, teraz chcę, żeby Mama ją przeczytala

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też twórczość p. Michalak wzbudza różne odczucia. A "nie oddam dzieci" intryguje mnie już od zapowiedzi, planuję przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i mam podobne odczucia są w tej książce rzeczy wartościowe, ale też takie, których nie można nie skrytykować. Moja recenzja w lipcu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyczerpująca recenzja, ale to prawda, co napisałaś o różnych odczuciach co do autorki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zbyt wiele osób skutecznie mnie do niej zniechęciło. Reklama, która wrzeszczała z autobusu- również. Sama przejrzałam tę książkę w jakimś markecie w książkowym dziale i raczej nie mam nerwów, żeby tracić czas na czytanie tego wytworu. Może kiedyś skuszę się na inną książkę pani Michalak, żeby poznać jej twórczość. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mimo tych różnych potknięć zapamiętam tę książkę jako pełną emocji. Bardzo mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po tak wielu różnych opiniach, bardzo jestem ciekawa, czy "Nie oddam dzieci" przypadnie mi do gustu, już niedługo się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podobnie jak w przypadku paru innych powieści Michalak, wystarczyły mi analizy w internecie. Schemat na schemacie i schematem pogania. Absurdy w scenach dotyczących prawa czy medycyny, że o prawdopodobieństwie psychologicznym postaci nawet nie wspomnę. No i to ciągłe zdradzanie, co się dalej wydarzy ("Gdyby tylko Marta Sokołowska wiedziała, że zostało jej [wstaw dowolną liczbę] minut...*) - toż to wzbudza w czytelniku myśl "niech ona w końcu umrze, może narracja znormalnieje!". Ale z ciekawości korci mnie przeczytanie którejś z książek tej autorki w całości. Czuję, że miałabym ubaw.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam podobne odczucia co do książek Katarzyny Michalak. Są takie które nie mogłam przetrawić i odłożyłam niedokończone, są i bardzo irytujące, ale i jest kilka, które mi się podobały. Czytam, bo wypożyczam je z biblioteki. Za każdym razem, kiedy przyniosę jakąś do domu, to jestem ciekawa co też tym razem autorka wymyśliła i do jakiego stopnia przekroczyła swą wyobraźnię. Na " Nie oddam dzieci " czekam grzecznie w kolejce, w mojej filii.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja należę do fanek autorki i lubię jej książki :) sięgam po nie, gdy liczę na coś lekkiego i nie jestem zawiedziona. Ale serii z czarnym kotem jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam ją przed premierą i teraz tak już na chłodno oceniając powieść ma zalety i wady. Nie można jej jednak odmówić intensywności emocji. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - podczas lektury czytelnikiem targają różnorodne emocje. :)

      Usuń
  17. Obecnie mam w planach tej autorki serię Sklepiku z niespodzianką. A potem się zobaczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sklepik z Niespodzianką polecam jak najbardziej, to świetna seria. :)

      Usuń
  18. Szczęściara, zdążyła przeczytać pasującą książkę do wyzwania swojego ;)
    A co do samej książki to czytałam i intensywnie przeżywałam. Nawet uroniłam trochę łez. Owszem, więcej tam absurdu, nie jest to powieść dobra. Jednak ma w sobie coś, co sprawiło, że czytałam do upadłego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W gąszczu różnorodnych zdarzeń jakoś udało mi się przeczytać książkę pasującą do wyzwania - nie ukrywam, że poczułam ulgę. :) A lektura jest bardzo emocjonująca - tego nie można jej odebrać.

      Usuń
  19. Tej autorki czytałam tylko "Bezdomną" - nie do końca jestem zadowolona z tej lektury, dlatego mam pewne obawy przed sięgnięciem po kolejną książkę z tej serii.
    Opinie też są różne - jeszcze się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja podobnie jak Ty podpisuję się pod tą trzecią grupą. Zupełnie nie wiem co mam myśleć o tej autorce. Jedne jej książki mi się podobają innych nawet nie mam okazji przeczytać bo nowe pojawiają się w zastraszającym tępie.

    OdpowiedzUsuń
  21. "Bezdomna" wzbudziła we mnie masę emocji i sprawiła, że przepłakałam całą noc. Bardzo chciałabym sięgnąć i po tę książkę pani Michalak.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam jedną książkę Michalak i w sumie średnio mi się podobała (była właśnie taka mocno powierzchowna, jak piszesz). Mam trochę mieszane uczucia wobec jej książek - masa ludzi się nimi zachwyca, ale ja jakoś nie jestem przekonana...

    Paulina

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...