Strony

poniedziałek, 27 lipca 2015

Upalne lato Gabrieli - Katarzyna Zyskowska-Ignaciak

Wydawnictwo: MG
Seria/cykl: Upalne lato
Data wydania: 6 maja 2015
Liczba stron: 272

Sięgając po pierwszą część trylogii, czytelnik zupełnie nie wie, czego może się spodziewać. Powieść okazuje się ogromną niewiadomą, powodując dreszczyk emocji. Kiedy książka kradnie serce, nie sposób doczekać się kolejnej części, na którą niekiedy należy sporo poczekać. W momencie premiery drugiego tomu człowiek nie może spać nocami, dopóki nie dorwie wyczekiwanej lektury, zatapiając się w niej do reszty. Z kolei pojawienie się ostatniej części niezwykle cieszy, zarazem powodując smutek, wszak to już ostatnie spotkanie z ukochanymi bohaterami...

Gabriela Kern jest znaną pisarką, która przeprowadza się z tętniącej życiem Warszawy na Mazury, aby tam rozkoszować się spokojem, nabywając sił oraz coraz to nowszych pomysłów na kolejne powieści. Kobieta w głębi duszy ewidentnie różni się od tej, którą kreują zarówno media, jak i ona sama, ponieważ w szerszym gronie jest znana z ciętego języka, lekkości pióra i odważnych sądów niekiedy zakrawających o obsceniczność. Jej najnowsza książka okazuje się pożywką dla dziennikarzy doszukujących się w głównym bohaterze ogromu podobieństw do już nieżyjącego ojca Gabrieli. Pisarka nie mówi niczego wprost, sugerując, że autorzy książek mają prawo do tworzenia różnorodnych historii okraszonych zarówno zupełną fikcją, jak i prawdziwymi wątkami. Jednak sama doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jej świat legł w gruzach, kiedy odkryła, iż jej ojciec nie był nieskazitelnym pomnikiem moralności, za jakiego uważali go ludzie. Dodatkowym utrapieniem okazuje się przeogromny żal do matki, pragnącej uzyskać przebaczenie od zawziętej córki...

(…) jej historia nie zaczęła się w dniu narodzin, los to klocki domina, nieprzerwany ciąg przyczynowo-skutkowy. Marianna, Kalina, Gaba… babka, matka i córka. Najbliższe i najdalsze sobie zarazem. Gaba nie zrozumie siebie, jeżeli nie zrozumie Kaliny, a nie zrozumie matki, jeżeli nie pozna losu babki. *

Tytułowa bohaterka nie jest postacią, do której z miejsca można poczuć ogrom sympatii, wręcz przeciwnie - jej postawa i poglądy mogą zirytować niejednego czytelnika. Jednak nie da się ukryć, że nie miała w życiu najłatwiej - rozstanie rodziców, wyjazd matki za granicę z innym mężczyzną, ograniczenie kontaktów z mamą do zagranicznych prezentów i świątecznych życzeń, przebywanie pod opieką staruszki, niezdolność ojca do wzięcia odpowiedzialności nad własną córką... Mała Gabrysia stała się pionkiem w grze dwóch dorosłych walczących ze sobą. Ojciec nie chciał oddać jej matce, bo ta doprowadziła do rozwodu, wiążąc się z innym. Z drugiej strony nie wziął pod uwagę swojego dość sędziwego wieku - opieka nad maluchem przerosła go, zatem postanowił przekazać córkę opiekunce. Matka ze względu na niepełnosprawność i brak zawodowych perspektyw przegrała walkę w sądzie, przez długi czas będąc w szpitalu. Jej sytuacji nie polepszył wyjazd za granicę, przez co Kalina z Gabrysią stały się obcymi osobami...

Z największą przyjemnością powróciłam do historii tej rodziny, z utęsknieniem wyczekując jakichkolwiek wzmianek o ulubionej Mariannie, a także Kalinie budzącej we mnie nieco mniej sympatii. Generalnie całą trylogię będę wspominała z rozrzewnieniem, delektując się jej widokiem na domowej półeczce, aczkolwiek nieco żałuję, iż w przypadku Upalnego lata z każdą kolejną powieścią odczułam tendencję spadkową, jeśli chodzi o moje wrażenia z owych lektur. Pierwszy tom zachwycił mnie, drugi okazał się słabszy, aczkolwiek i tak całkiem interesujący, aby trzeci nie powalił na kolana. Historia Gabrieli nie spowodowała u mnie szybszego bicia serca - było miło, aczkolwiek bez szału, jakby to powiedziała dzisiejsza młodzież.

Każdy z nas, także pani, jest sumą przeżyć rodziców, dziadków, przodków… Nasze życie jest tylko jednym z klocków domina. Szczególnie w kraju, gdzie historia nikogo nie rozpieszczała. Pani za wszystko wini Kalinę. Ale ją także ukształtowały jakieś wydarzenia. Coś sprawiło, że nie była taką matką, jaką chciała być. **

Trylogia Upalne lato uświadamia, jak istotnym aspektem życia każdego człowieka jest poznanie własnej historii, która nie zaczyna się od dnia naszych narodzin, ale trwa od dłuższego czasu, czyli od momentu rozpoczęcia życia naszych przodków, parę pokoleń wstecz. Losy dziadków, pozornie niemające niczego wspólnego z nami, są niezwykle ważną wartością, oddziałującą jeszcze na nasze dzieci, chociaż nierzadko nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dzięki poznaniu rodzinnej historii możemy zrozumieć różnorodne mechanizmy, jakimi kierujemy się w swoim życiu, jak również powody niekiedy zaburzonych czy skomplikowanych relacji wśród członków rodziny. Rzadko mamy świadomość nieustannego powielania pewnych zachowań przez kolejne pokolenia...

* cytat ze str. 233
** cytat ze str. 161

Książka bierze udział w wyzwaniach: Pod hasłemPolacy nie gęsi oraz Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,3cm).

26 komentarzy:

  1. Miałam podobne wrażenia do Twoich - najlepszy pierwszy tom

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie jeszcze trzeci tom został do przeczytania i nie bardzo chcę kończyć przygodę z tą serią, więc odwlekam w czasie jej lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem to... Jednak nie mogę doczekać się poznania Twojego zdania na temat zakończenia serii. :)

      Usuń
  3. Dla mnie najlepszy był drugi tom, bo to właśnie Kalina przekonała mnie do siebie najbardziej. Teraz chciałabym przeczytać jeszcze raz wszystkie tomy i zobaczyć, jak bym je oceniła z perspektywy czasu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne jest właśnie to, że każdemu podoba się co innego - ja pokochałam Mariannę, Ty Kalinę, a ktoś inny polubi najbardziej Gabrysię... :)

      Usuń
  4. Ostatnio staram się unikać serii, bo jeśli się w jakąś człowiek wpakuje, to faktycznie nie odpuszcza do końca, a nie wszystkie są tego warte. I uwielbiam twoje cytaty z książek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, dziękuję Ci - staram się wybierać najbardziej trafne cytaty. :)

      Usuń
    2. Też dołączam się do zachwytów Agnieszki. Świetne cytaty wybierasz :)

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo! :)

      Usuń
  5. Do mnie najmocniej przemówił drugi tom, ostatni podobał mi się najmniej, ale zdecydowanie i tak jest to jedna z lepszych serii jakie miałam okazję czytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zapoznałam się jeszcze z trylogią, widzę, że warto przynajmniej poznać tom pierwszy :0

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakochałam się w tej trylogii :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam całą trylogię - rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam dwie poprzednie części, a tę mam dopiero w planach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś ostatnio jest moda na trylogie. Tej nie znam, ale tematyka mnie jak najbardziej interesuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że akurat w tym przypadku ciężko mówić o modzie. W zasadzie od wielu, wielu, wielu lat pojawiały się trylogie, pojawiają się aktualnie i będą pojawiać. :)

      Usuń
  11. Miałam zamiar poznać tę trylogię, nawet mam już pierwszy tom u siebie, ale przez ostatnie facebookowe kłótnie pisarki, trochę mi ochota na jej twórczość odeszła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam te kłótnie - faktycznie autorka na pewno straci wiele w oczach innych swoimi słowami. Na szczęście książkę przeczytałam jeszcze przed tą aferą, jeśli można to tak nazwać, więc recenzja nie była naznaczona negatywnym stosunkiem do autorki. ;-)

      Usuń
  12. Kiedyś miałam w planach tę serię, teraz jakoś przeszła mi na nią ochota. Zapraszam do siebie. Dużo nowego na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta trylogia jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę w końcu i ja zakończyć trylogię upalnego, mam nadzieje, że całość trzyma poziom, bo Marianna bardzo przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie stwierdziłam w recenzji, że według mnie wraz z każdą kolejną częścią ukazuje się tendencja spadkowa, jeśli chodzi o poziom powieści. Jednak jest to kwestia indywidualna - ilu czytelników, tyle zdań. :)

      Usuń
  15. Oooo.. dobrze wiedzieć, że już jest! Bardzo jestem jej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak widziałaś u mnie to podczas urlopu przeczytałam Kalinę. I ten tom podobał mi się bardziej niż pierwszy. Trzeci czeka.
    Zanim nie napiszę recenzji nie chcę się sugerować i nie przeczytałam całej recenzji.
    A na czytanie FB kłótni i w ogóle wielu rzeczy nie mam czasu, więc na autorkę patrzę wyłącznie przez pryzmat książek i wielu rozmów przeprowadzonych przez liczne minuty na targach.

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że w przypadku tej serii zauważasz tendencję spadkową. Mamy wszystkie książki pisarki, ale ta seria wciąż przed nami.

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...