Strony

czwartek, 27 sierpnia 2015

Wielka księga przygód 3. Basia - Zofia Stanecka

Wydawnictwo: Egmont
Seria/cykl: Basia/Wielka księga
Data wydania: 23 lutego 2015
Liczba stron: 175

Dzieci to wręcz kopalnie pytań - zarówno tych błahych, jak i również niezwykle skomplikowanych albo wymyślnych, na które bardzo trudno znaleźć jednoznaczną oraz satysfakcjonującą odpowiedź. Niełatwo nieraz także jest wyjaśnić różnorodne mechanizmy rządzące światem czy ludzkimi zachowaniami. Naprzeciw potrzebom rodzicom, jak również ich pociech, przychodzi literatura dziecięca, który w przystępny i nader interesujący sposób wyjaśnia wszelkie zawiłości, zaspokajając ciekawość maluchów, jak i pomagając odetchnąć niekiedy skonsternowanym rodzicom. 

Basia to 5-letnia dziewczynka, która - jak na jej wiek przystało - jest ciekawa świata, ponieważ niektórych rzeczy jeszcze nie rozumie, w czym mają pomóc jej rodzice bądź dziadkowie. W ciągu siedmiu niedługich opowiadań tytułowa bohaterka dowiaduje się, że najczęściej nie można mieć wszystkiego, a na różnorodne zachcianki trzeba zarobić, często bardzo ciężką pracą, bo pieniądze nie spadają z nieba. Z kolei urodziny koleżanki uświadamiają jej, że łakomstwo wcale nie popłaca, wszak jeden batonik smakuje świetnie, ale góra żelków oraz mnóstwo ciastek, które zostają zagryzione kilkoma kawałkami tortu, to zdecydowanie za dużo jak na jeden dzień i tak niedużą istotkę. Ponadto jej wizyta u dentysty z całą rodziną pokazuje, że o zęby należy dbać, a strach jest najczęściej zupełnie niepotrzebny. W dodatku nawet w czasie choroby można świetnie się bawić, a w życiu najważniejsza jest rodzina, dlatego warto doceniać, że się ma kochanych dziadków, bo niektórzy nie mają takiego szczęścia. Jeden dzień z życia Basi ukazuje, że telewizor potrafi szybko uzależnić, zatem niekiedy jego zepsucie może przyczynić się do zacieśnienia więzów rodzinnych i udoskonalenia różnorodnych umiejętności, w tym kreatywności. Poza tym, nie zawsze musimy mieć wszystkiego, bo na posiadanie pewnych gadżetów przyjdzie jeszcze czas. Nie zawsze to co modne jest ładne i przydatne, a najlepsze zakupy to te, które pozwalają nam kupić coś wspaniałego za niewielkie pieniądze. 

Jestem zachwycona tą książką, serio! Najlepsze jest to, że przeczytałam ją od deski do deski sama - bez zapraszania swojego młodszego brata, który mógłby zainteresować się perypetiami Basi. Co ciekawe, śmiałam się sama do siebie i przytakiwałam w momentach, kiedy tytułowa bohaterka zaczynała rozumieć pewne aspekty życia. Wielka księga przygód Basi to wspaniała okazja do spędzenia czasu z dzieckiem, pobudzająca do rozmów i wysnucia odpowiednich wniosków na konkretnym przykładzie. 

Na ogromne pochwały zasługuje nie tylko świetna treść, ale również sama oprawa graficzna - twarda i jednocześnie elastyczna okładka, jak również proste, aczkolwiek niezwykle kolorowe i piękne ilustracje autorstwa Marianny Oklejak. Dodatkowo książka idealnie nadaje się nie tylko dla maluchów, ale także dla nieco starszych dzieci, które uczą się czytać, ponieważ literki są dość duże, a ilość tekstu na jednej stronie nie przytłacza. 

Niezmiernie żałuję, że tak późno poznałam przygody Basi! Zaczęłam od części trzeciej, ale to zupełnie w niczym nie przeszkadza, ponieważ poprzednie historie nie łączą się z tymi, które poznałam. Z pewnością muszę dorwać kolejne tomy, aby zebrać całą serię, bo to idealny przykład literatury, do jakiej warto wracać! Wielka księga przygód Basi to pozycja obowiązkowa na półce każdego małego czytelnika... i większego również! ;-)

Twórczość tej autorki znam również z:

Książka bierze udział w wyzwaniach: Pod hasłemPolacy nie gęsi oraz Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (1,7cm).

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam wracać do książek z dzieciństwa. Od niedawna lubię też czytać literaturę dla młodszych- można nią wtedy spojrzeć z całkiem innego punktu widzenia :)
    Pozdrawiam serdecznie :*
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę bez krępacji czytać literaturę dziecięcą, bo od czego jest brat młodszy o 16 lat - w razie czego można zdziwionej osobie powiedzieć, że książka jest brata. :P

      Usuń
  2. O rany, uwielbiam Basię!!! To dla mnie jedna z najfajnieszych serii dla dzieci. Mam wszystkie (!) tomy w twardych oprawach i po prostu uwielbiam je czytać, sama, tak po prostu. Basia i jej prawdziwe, a nie wyidealizowane humory wymiatają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę posiadania wszystkich tomów i mam ogromną nadzieję, że ja również w końcu stanę się szczęśliwą posiadaczką całej serii! :) Widzę, że nie tylko ja zwariowałam na punkcie Basi... :)

      Usuń
  3. Coraz więcej jest świetnych książek dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak... aż ręce świerzbią, żeby nabyć coraz to nowsze egzemplarze. ;-)

      Usuń
  4. Może kiedyś, jak zostanę matką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesująca seria. Będę polecać znajomym z dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Basia :) moja młodsza córka ją uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dorobię się dzieci, to na pewno poznają Basię:)

    OdpowiedzUsuń
  8. O, właśnie niedawno wypożyczyłam sobie kilka tomów książek o Basi, oczywiście pod pretekstem, że to dla córki, ale czytam sama i mam niezłą frajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam lektury, przy których można śmiać się w głos. Zdecydowanie się za nią rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Będę polecać dzieciom znajomych, bo chyba już trochę za stara jestem. Choć przyznać się muszę, że niekiedy wracam do swoich książek z dzieciństwa i z łezką w oko przeglądam. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojoj, ale mnie tu dawno nie było! Ostatnio mam w sumie ochotę na takie książki - zwłaszcza, że są zabawne :)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...