Album naszego dziecka i książeczki kąpielowe



Dzisiaj pragnę Wam pokazać, jakie pozycje wydawnictwa Debit przywędrowały do nas w ostatnim czasie. Po świetnych książeczkach z serii Bystre oczka oraz przygodach Misi Marysi, przyszedł czas na książeczki kąpielowe oraz album, który z miejsca skradł moje serce.


Książeczki kąpielowe wykonane są z miękkiego i bezpiecznego tworzywa, dzięki czemu każdy maluch będzie mógł nie tylko siedzieć z nimi w wodzie, ale również gryźć, co wiadomo, że nastąpi prędzej czy później. Dodatkową atrakcję stanowi wbudowana grzechotka, znajdująca się w każdej książeczce, co umili każdą kąpiel. Ponadto, wymiary są idealnie dopasowane do małych rączek, umożliwiając ćwiczenia chwytu i koordynacji. 

Oczywiście tym, co zwróciło moją szczególną uwagę, jest zawartość książeczekNad rzeczką opowiada o wyprawie kotka, myszki i pieska nad rzekę, gdzie zwierzątka spędzają bardzo miłe chwile. Ta krótka opowieść przekazuje, jaki wpływ na życie ma woda - dziecko uświadamia sobie, że woda jest niezbędna do życia, zarówno w przypadku ludzi, jak i zwierząt. Główną bohaterką Uczę się pływać jest foczka bojąca się wody - jednak kiedy nadchodzi wielka fala i ochlapuje foczkę, okazuje się, że te zdarzenie przynosi masę radości i zaprzyjaźnia mała fokę z wodą. Idziemy spać to opowieść o myszce i kotku, którzy szykują się do spania. Kolacja, kąpiel i słuchanie bajek w łóżku to rytuały, które z pewnością zna każde dziecko. Każda historyjka jest krótka i wierszowana, zatem błyskawicznie wpada w ucho. Z pewnością baczną uwagę maluchów przykują kolorowe i wyraziste obrazki, idealnie dopasowane do przedstawianej opowieści.




Masę radości sprawił mi Album naszego dziecka, w którym można zamieścić mnóstwo informacji o swoim maluszku - od jego życia płodowego do pierwszych urodzin. Na pierwszej stronie zatytułowanej "W brzuszku mamy" jest specjalnie wyznaczone miejsce do umieszczenia zdjęcia USG, a także paru niezwykle ważnych dat - kiedy mama dowiedziała się o ciąży, kiedy poczuła pierwsze ruchy, a także przewidywany termin porodu. Kolejne strony również dzielą się na poszczególne kategorie, chociażby "Moje urodziny", gdzie można zamieścić wszelkie informacje o maluszku wraz z jego wymiarami, grupą krwi, czasem trwania porodu i momentu zagojenia się pępka, "Jestem w domu!" wraz z dniem powrotu ze szpitala, osobami witającymi nowego członka rodziny, pierwszym adresem maluszka, kolorem ścian oraz miejscem, gdzie stanęło łóżeczko, "W kąpieli" wraz z datą pierwszej domowej kąpieli, opisem reakcji na wodę, nazwami pierwszych kosmetyków czy ulubionych kąpielowych zabawek. Album posiada również mnóstwo stron, na których można umieścić istotne informacje, które normalnie mogłyby ulecieć z pamięci, a dzięki zapisywaniu ich na bieżąco - zarówno rodzice, jak i maluszek, z radością mogą powracać do nich latami. Jestem przekonana, że takie zapiski przyniosą nam wiele wzruszeń, szczególnie kiedy Jaś będzie już Janem... :)

Album zachwyca nie tylko funkcjonalnością oraz możliwością zawarcia w nim wielu informacji, ale również szatą graficzną - prostą i nieupstrzoną niepotrzebnymi dodatkami, a jedynie pojedynczymi zdjęciami przepięknego i przesłodkiego maluszka. Jestem przekonana, że taki album to idealny prezent dla przyszłych albo świeżo upieczonych rodziców - zdecydowanie lepszy i bardziej przydatny niż kolejne ubranko czy następna zabawka.

Album i książeczki kąpielowe możecie nabyć na stronie wydawnictwa Debit, do czego szczerze zachęcam!

24 komentarze

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Też prowadziłam album swoich dzieci. Czasami go wyciągam i wzruszam się oglądając pasek ze szpitala, pukiel włosów czy odcisk stópki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, to muszą być piękne momenty... :)

      Usuń
  2. Album cudowny!Bajeczki również fajne

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki album na pewno kupię, jak tylko poznam płeć brzdąca. A książeczki kąpielowe też fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ja już w 13 tygodniu dowiedziałam się o płci, bo nie wytrzymałabym tyle w niewiedzy. ;-)

      Usuń
    2. P.S. A ten album jest akurat uniwersalny, więc pasuje i dziewczynce, i chłopcu.

      Usuń
  4. Album to świetna pamiątka na później, też takowy posiadamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Później jak miło jest powracać do minionych chwil, ocierając łzy wzruszenia. :)

      Usuń
  5. Zapraszam do dyskusji :D
    http://artemis-shelf.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zapraszam do komentowania moich postów, przynajmniej w paru słowach, zanim doda się reklamę własnego bloga. ;-)

      Usuń
  6. Albumy to coś wspaniałego. Sama prowadzę taki od pierwszego dnia mojego synka i będę go ciągnąć jeszcze długo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albumy są niezastąpione. Szkoda, że aktualnie częściej trzymamy zdjęcia na komputerach, zamiast od razu lecieć do fotografa, aby je wywołać.

      Usuń
  7. Sama też prowadzę podobny album, dla mnie to niesamowita pamiątka. Już teraz pewnych detali nie pamiętam, a tak będę miała pod ręką. No i nie mamy książeczki do kąpania. Jakoś o tym nie pomyślałam. A Hana uwielbia się kąpać i bawić. Ciekawa jestem, jak by się sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie muszę przeglądać często ten album, aby nie zapomnieć o pewnych wydarzeniach i opisać je dokładnie, a nie później wywoływać je z czeluści mojej pamięci. ;-) Oj, myślę, że Hania byłaby zadowolona z takich książeczek!

      Usuń
  8. Te książeczki kąpielowe to super sprawa. Synek koleżanki wprost je uwielbiał. Początkowo w szczególności gryźć. Kojarzę, że widziałam też takle w kontrastujących kolorach, ponoć najlepsze dla maluszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy kontrastowe książeczki, ale w twardych oprawach, zatem nienadające się do kąpieli. Zresztą książeczki kąpielowe najlepiej sprawdzą się u dzieci, które już samodzielnie siedzą, a wtedy kontrasty już nie są tak niezbędne, bo maluch już dobrze widzi. :)

      Usuń
  9. Książeczki kąpielowe jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Album naszego dziecka to świetna sprawa. Dobrze wiedzieć, tak na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie ksiażeczki - a najbardziej albumy :D
    To takie piękne skarby - najlepsze wspomnienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ile łez pojawia się u całej rodziny, kiedy przegląda się takie albumy...

      Usuń
  12. Muszę zamówić książeczki kąpielowe dla Oliviera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam, bo to świetna sprawa, a co najlepsze - na wiele lat! :)

      Usuń
  13. Taki album to wspaniała pamiątka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę rozejrzeć się za podobnym albumem :) To świetna pamiątka dla maluszka :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.