Strony

czwartek, 21 stycznia 2016

Maximo - wózek idealny!

W szykowaniu wyprawki nic nie zabiera tyle czasu, co wybór wózka! Nawet zakup łóżeczka nie wymaga takiego wysiłku, jak podjęcie decyzji o kupnie czegoś, co ma służyć wiele lat, gdyż niekiedy rodzice zamierzają inwestować w wózek, którym będzie jeździć nie tylko ich pierwsze dziecko, ale także kolejne. W wyniku tego przejrzałam ogrom stron internetowych, testowałam wiele wózków w sklepach, a do tego zasięgałam opinii znajomych osób. Kiedy czas do narodzin Jasia zaczął biec jak szalony, wiedziałam, że nadeszła pora na ostateczną decyzję... udało się, z czego jestem niezmiernie zadowolona - wybrany przez nas wózek jest idealny pod względem wizualnym. Co do użytkowania - zapowiada się bezproblemowo, ale dopiero spacery z Jasiem zweryfikują wszystko. Mam jednak nadzieję, że będę zadowolona z wózka tak, jak do tej pory. Dlaczego zdecydowałam się na wózek Maximo marki Paradise Baby? Zapraszam do zapoznania się z poniższym wpisem! 


WAGA
Waga wózka to kwestia bardzo istotna, szczególnie w przypadku osób, które mieszkają w bloku bez windy. Nasze mieszkanie znajduje się na pierwszym piętrze, zatem wniesienie wózka nie jest tak obciążające jak na czwarte czy piąte piętro, jednak jest to ważne, ponieważ często nie wciąga się samego wózka, ale także dziecko i zakupy. Wózki 3w1 same w sobie są dość ciężkie, dlatego warto wybierać te, które nie porażają swoim ciężarem.
Waga poszczególnych części Maximo:
- stelaż + koła - 8,9kg,
- gondola - 4,9kg,
- spacerówka - 4,95kg.
W porównaniu z innymi wózkami waga Maximo plasuje się raczej na tej niższej szali (na szczęście!), pomimo tego, iż wygląda naprawdę solidnie - na samym początku przeraziłam się, że w życiu go nie podniosę. Jednak mój mąż ostatnio miał możliwość wniesienia po schodach wózka Adamex Pajero, po czym stwierdził, że nasz (pomimo, iż większy) jest lżejszy.

GONDOLA
Gondolę wpina się błyskawicznie i bezproblemowo, z czym poradzę sobie nawet sama. Bardzo zależało mi na sporej gondoli, ponieważ Jaś urodzi się zimą, zatem będzie musiał jeździć w niej dłuższy czas, dlatego długość wnętrza gondoli (78cm) okazała się dla nas optymalna. Bawełniane wnętrze oraz miękki materacyk ze zdejmowanym pokrowcem to strzał w dziesiątkę. Do tego dochodzą:
- opływowe kształty gondoli - podobają mi się zdecydowanie bardziej niż kwadratowe,
- antypoślizgowe dno z wentylacją,
- regulacja wysokości - kiedy dziecko podrośnie, ale nie na tyle, by móc przejść do spacerówki, może leżeć wyżej i obserwować świat, nie denerwując się, iż musi leżeć na płasko,
- pokrowiec na gondolę - zimą idealnie chroni dziecko przed wychłodzeniem,
- osłonka przed wiatrem - można ją schować i szybko odsłonić, dzięki czemu dziecko ma dodatkową ochronę przed wiatrem, deszczem, śniegiem, a niekiedy również słońcem,
- uchwyt w budce - pozwala na przenoszenie gondoli.


wersja zimowa | wersja letnia

SPACERÓWKA
Przy wyborze konkretnego wózka bardzo zależało mi na kilku opcjach:
- możliwość montowania spacerówki tyłem lub przodem do kierunku jazdy - kierujący wózkiem nie musi wysilać się i prowadzić wózka za sobą, kiedy deszcz zacina w dziecięcą twarz lub słońce niemiłosiernie parzy, ponieważ malucha można usadzić według potrzeb,
- regulowane oparcie aż do pozycji leżącej, dzięki czemu dziecko może przejść do spacerówki nieco wcześniej, nawet jeśli jeszcze nie siedzi, ponieważ może w nim leżeć jak w gondoli,
- regulowany podnóżek z możliwością schowania,
- 5-punktowe pasy bezpieczeństwa z regulacją wysokości oraz pałąk ochronny z ekoskóry - pasy posiadają nakładki, dzięki czemu nie wżynają się dziecku w szyję.
Na razie jeszcze nie wpinaliśmy spacerówki do stelaża, bo trochę czasu upłynie, zanim synek będzie mógł w niej jeździć, ale jeśli nadejdzie już odpowiednia pora, to na pewno pochwalimy się efektem! ;-)

AMORTYZACJA
Dobra amortyzacja w wózku to połowa sukcesu, szczególnie biorąc pod uwagę nasze polskie drogi i chodniki, które mają więcej dziur niż ser szwajcarski. Przyznam szczerze, że prowadziłam już wiele wózków, ale takiego jeszcze nigdy - nie dość, że Maximo wręcz płynie, a nie jedzie, to dodatkowo można potrząsać nim w każdą stronę, a on niemalże nie drgnie. Co najlepsze, producent zadbał o możliwość ustawienia twardości amortyzatora! Zawieszenie wózka jest naprawdę na wysokim poziomie - podejrzewam, że Jaś nie otworzy oczu nawet podczas jazdy po lesie czy innym niezwykle nierównym podłożu. 

KOŁA
Od początku wiedziałam, że jedynym słusznym wyborem będzie wózek z przednimi skrętnymi kołami, posiadającymi możliwość zablokowania. Znam osoby, które zupełnie nie potrafią prowadzić takiego wózka, ale ja po latach doświadczenia z bratem i innymi maluchami wożonymi w swoich furach, wiem, że to najlepsza opcja dla mnie. Dzięki skrętnym kołom można bezproblemowo manewrować wózkiem (nawet jedną ręką!), w czym pomaga również wielkość kół - żadna, nawet najgorsza, droga nie jest im straszna! Przy wyborze wózka zalecam również przyjrzenie się, z czego stworzone są koła - osobiście nigdy nie wybrałabym kół plastikowych, zatem pompowane koła w naszym wózku są idealne.

OBICIE
Firma Paradise Baby posiada w swojej ofercie trzy kolekcje wózków Maximo (Montana, Len, Eko) - każda z nich wyróżnia się innym obiciem. Ciężko jest wybrać jeden konkretny wózek, kiedy oferta jest tak różnorodna, zatem był to ciężki orzech do zgryzienia. Wiedzieliśmy z mężem jedno - kolorystyka wózka ma być uniwersalna, chociaż nie da się ukryć, że wszelkie róże i niebieskości wyglądają bardzo ładnie. W końcu postawiliśmy na kolekcję Eko(skóra) - nie tylko ze względu na efekt wizualny, ale również możliwość łatwego wyczyszczenia tego materiału, który nie wymaga wiele, gdyż wystarczy przetrzeć go wilgotną szmatką. Białe elementy naszego wózka są skórzane, a czarne - materiałowe. Oczywiście producent zadbał o wygodę każdej mamy, instalując zamki w obiciach po to, aby z łatwością można było je odczepić i umyć czy uprać. Nie obawiam się o to, iż dziecko zgrzeje się w wózku, ponieważ materiał jest przewiewny, a do tego wodoodporny. 


RĄCZKA WÓZKA
Rączka pokryta jest ekoskórą, która zdecydowanie lepiej niż zwykły materiał zareaguje na zmiany temperatur. Świetną sprawą jest możliwość regulacji rączki, dzięki czemu wózek może być prowadzony zarówno przez dziecko, niską osobę, jak i wysoką - jest aż 5 opcji regulacji. Do rączki można przyczepić pojemnik na kubek bądź butelkę - świetna opcja dla mam, które pragną połączyć przyjemne z pożytecznym, czyli wypicie ciepłej kawy podczas spaceru z dzieckiem. 


KOSZ NA ZAKUPY 
Aktualnie niemal każdy wózek posiada kosz na zakupy, jednak niektórzy producenci zdają się zupełnie nie rozumieć, że każdej mamie zależy na pojemnym koszu, który nie będzie ciągnął się po ziemi, gdy zostanie do niego wrzucony kilogram jabłek. Na szczęście kosz w naszym wózku wydaje się bardzo pojemny, a do tego jest zamykany, zatem nie ma możliwości zabrudzenia bądź zakurzenia tego, co znajduje się w środku. Poza tym, kosz jest osadzony wysoko, zatem nawet po wrzuceniu większej ilości zakupów wszystko powinno znajdować się na swoim miejscu. 


DODATKOWE AKCESORIA
- torba z paskiem na ramię, którą szybko można założyć na stelaż - jest dość pakowna, zatem na pewno zmieszczą się do niej najpotrzebniejsze rzeczy,
- folia przeciwdeszczowa - warto mieć ją przy sobie podczas każdego spaceru, ponieważ pogoda bywa zdradliwa, a szkoda, aby maluszek został zmoczony,
- moskitiera - na pewno przyda się nam, kiedy Jaś będzie spał w wózku na balkonie lub na podwórku u dziadków - dzięki moskitierze nie dopadną go żadne owady,
- rękawice - idealny dodatek na zimowe spacery, aby osoba prowadząca wózek nie zmarzła w dłonie,
- parasolka - chroni przed słońcem bądź deszczem - nie posiadamy jej, ale musimy rozważyć jej kupno, ponieważ zamontowanie jej na stelażu może okazać się przydatne podczas zmian pogodowych,
- światełka LED - wydawałoby się, że to zbędny gadżet, jednak po dłuższym zastanowieniu stwierdzam, że warto zakupić je, ponieważ spacery po zmroku zdarzają się często, szczególnie w letnie dni - kierowcy będą widzieli nas z daleka.

rękawice | uchwyt na kubek lub butelkę | folia przeciwdeszczowa | moskitiera

DODATKOWE OPCJE - FOTELIK SAMOCHODOWY
Istotna informacja dla osób posiadających foteliki samochodowe inne niż ten w zestawie - do wózka Maximo można zamontować adaptery firm Maxi Cosi, Be Safe czy Cybex. My akurat posiadamy fotelik samochodowy dołączony do zestawu (0-13kg) i w nim będziemy przewozić Jasia. Co prawda, wiele osób nie wyobraża sobie wożenia dziecka w "zwykłym" foteliku, ale my będziemy jeździć gdziekolwiek sporadycznie, a gdy Jaś już podrośnie zaopatrzymy go w porządny fotelik z odpowiednimi atestami. Fotelik z zestawu idealnie pasuje do stelaża, dzięki czemu będziemy mogli robić zakupy z Jasiem - bez potrzeby ciągnięcia całej gondoli (oczywiście na krótsze wyprawy, ponieważ maluszek nie powinien przebywać w foteliku zbyt długo). Jestem zachwycona tym, iż do fotelika dołączony jest daszek, pokrowiec na nóżki (idealny w chłodne dni!) oraz wkładkę, która dopasowuje się do ciała dziecka, gwarantując mu większy komfort.


Nie ukrywam, że zdjęcia zrobione przeze mnie oraz te internetowe zupełnie nie oddają uroku wózka. Każdy kto widział go na żywo, odwiedzając nas, zachwycał się wyglądem Jasiowej fury. Nie dziwię się, bo Maximo naprawdę robi wrażenie - jestem przekonana, że Jaś poderwie niejedną dziewczynkę na swój pojazd. ;-)

Wpis bierze udział w wyzwaniu: Dziecinnie

39 komentarzy:

  1. No, no, no - wózek naprawdę pierwsza klasa :) Wszystkie te bajery bardzo przydatne, ale najważniejsza dobra amortyzacja, wygoda malucha i bezpieczeństwo :) Wydaje się, że dokonałaś świetnego wyboru - napisz jeszcze za jakiś czas, czy faktycznie spełnił Twoje oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno po pewnym czasie napiszę, jak wózek się sprawuje, bo to najbardziej interesuje wszystkie mamy. :)

      Usuń
  2. Wózek bombowy, ale cena na pewno bardziej zaskakująca.
    Chociaż te wszystkie dodatki przemawiają za kupnem.
    Wybrałaś, czy kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZAPRASZAM!
      Uwaga Konkurs!
      Do wygrania jedna albo dwie książki.
      Przyłącz się!
      http://monweg.blog.onet.pl/2016/01/21/robie-konkurs-bo-moge-4/

      Usuń
    2. No właśnie cena nie zaskakująca, bo wózek 3w1 za 1500zł znaleźć trudno. Oczywiście są tacy co przeznaczają na to po parę tysięcy, ale ja akurat nie z tej grupy. Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli, pytając, czy go wybrałam?

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Zakochałam się w nim od pierwszej wejrzenia! :)

      Usuń
  4. Jestem chyba jedna z nielicznych mam która do kwestii wózka nie podeszła z tak dokładna analiza. Raz ze zaoszczędziłam i kupiłam używany a dwa posłuchałam po prostu znajomej która nabrała juz doświadczenia w kwestii pojazdu dla córeczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie znajomych są bardzo istotne, ale myślę, że jednak nie ma to jak baczne przyjrzenie się wózkowi, bo to jednak inwestycja na lata. :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cieszę się - ja nie potrafię przejść obok niego obojętnie... ciągle muszę chociaż dotknąć go, bo stoi w korytarzu. :P

      Usuń
  6. Piękny model. Jest w czym wybierać obecnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie można dostać oczopląsu, zanim wybierze się wózek... :)

      Usuń
  7. Ja nie pamiętam w tej chwili jaki mieliśmy wózek, ale kochałam go miłością ogromną. Był idealny. Najpierw się naczytałam i naoglądałam w necie, a potem pojechaliśmy do sklepu i od ręki kupiłam :)
    Życzę Ci, by Twój w praktyce sprawdził się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie moja metoda na kupno czegokolwiek, co nie kosztuje groszy, ale większe pieniądze - zapoznać się z opiniami, nazbierać jak najwięcej informacji, a później znaleźć dany produkt w sklepie i przetestować go. Później można już kupować bez zawahania! :)

      Usuń
  8. Wózki są cudowne, szkoda tylko, że zawsze są drogie a przecież dzieci z nich dość szybko wyrastają :(
    Dziękuję za miły kom na blogu, co powiesz na wzajemną obserwacje?

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze wózki są drogie - owszem, nie kosztują 100zł, ale dużo więcej, jednak można wybrać między takim za 1000-1500zł, a takim kosztującym 3000-4500zł. Jakby nie było jest to inwestycja na lata, a przynajmniej na dwójkę/trójkę maluchów.

      Jeżeli podoba Ci się mój blog, to go obserwuj (będzie mi bardzo miło) - osobiście nie kręci mnie "obserwacja za obserwację".

      Usuń
  9. Oj wybór wózka to wcale nie taka łatwa sprawa. Przy pierwszym synu zrobiliśmy wielki błąd, mało oglądaliśmy różnych opcji tylko wzięliśmy pierwszy lepszy używany. Takiego tarabanu to nikomu nie życzę. Przy bliźniakach poszukiwania były bardziej skrupulatne i dzięki temu mogę jakoś się poruszać z dwójką ważącą po niemal 15kg każdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - wybór wózka to najcięższa decyzja wyprawkowa podejmowana w czasie ciąży. My akurat z mężem obejrzeliśmy multum wózków, więc decydując się na Maximo, mieliśmy niemal w małym paluszku wszystkie wózki. :P

      Usuń
  10. Lubię czytać o akcesoriach dla dzieci, głównie dlatego, że siedzę w temacie poprzez studia (już kiedyś ci o tym wspominałam). Wózek wydaje się bardzo funkcjonalny i atrakcyjny. Dla mnie ma tylko jeden minus (który dla Ciebie może nim nie być, być może takie rozwiązanie jest dla Ciebie po prostu bardziej wygodne ;)), mianowicie, szkoda, że raczka nie ma możliwości przekręcenia tak, by spacerówka była przodem do mamy. Chodzi mi o to, że nie można rozmawiać z brzdącem, a jak to mówią u nas na studiach - do dziecka trzeba jak najwięcej mówić, im więcej mówimy, tym lepiej rozumie ono świat ;)

    Pozdrowienia z Po drugiej stronie książki od Książniczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książniczko, ale przecież napisałam, że w spacerówce istnieje możliwość montowania spacerówki tyłem lub przodem do kierunku jazdy! ;-) Dla mnie to była wręcz podstawa, bo jednak wolę widzieć malucha, a jak to powiedziała położna "jak dziecko jedzie tyłem do mamy, to widzi tylko ludzkie tyłki". ;-) Jestem magistrem pedagogiki, więc doskonale wiem, że rozmowa to podstawa. Myślę, że nie będzie nam jej brakować! :)

      Usuń
    2. W takim razie wybacz niedopatrzenie. Zapalenie spojówki musiało przyćmić mój zmysł wzroku :D. Okej, w takim razie to świetny wózek i pochwalam bardzo wybór, bo nie dość, że ładny to i bardzo funkcjonalny!

      Usuń
  11. Wózek rewelacja, musze podrzucić ten wpis bratu właśnie szukają nowej furki dla drugiego dziecka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bratu poważne zastanowienie się nad tym wózkiem, bo Maximo = funkcjonalność, wygląd, a do tego świetna cena. :)

      Usuń
  12. Wózek wypasiony jak wnętrze bolidu F1! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Mój mąż mówi, że to Mitsubishi wśród wózków! :D

      Usuń
  13. Wygląda bardzo ładnie :) My mamy baby design dotty. Te wszystkie wózki są solidne to fakt, fajnie się prowadzi. Ale jak dla mnie za ciężkie. Nasza spacerówka łącznie waży 15 kg. My mieszkamy w takim miejscu, że do domu pod górkę jest ciągle i już mi kręgosłup siada. Zastanawiam się czy wiosną nie przesiąść się do czegoś lżejszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wasz też prezentuje się świetnie - szkoda tylko, że spacerówka jest tak ciężka, a przy starszym dziecku to jednak istotna kwestia.

      Usuń
  14. ładny wozek, tylko ja wole wózki z większym "lezakiem' dla bobaska te standardowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to większym "leżakiem"? ;-) Chodzi o większą gondolę? Wyczytałam, że zazwyczaj długość gondoli waha się między 70 a 80cm - nasza ma 78, więc jest jedną z największych, na czym mi zależało.

      Usuń
  15. Świetny wózek. Mam nadzieję, że będzie dobrze służył.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wybór wózka to nie taka prosta sprawa. Jest bardzo dużo rożnych modeli na rynku , które nie różną się wiele od siebie nie licząc ceny. Pamiętam ile czasu spędziłam na oglądaniu rożnych modeli , czytaniu opinii i dyskusjach z partnerem. Mam bardzo podobny wózek do modelu , który wybrałaś i sprawdza się w każdych warunkach . Myślę ,że dobrze będzie się sprawował w warunkach miejskich oraz na śniegu, błocie i na polnej drodze. Na pewno będziesz zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  17. Też muszę porozglądać się za wózkiem dla maleństwa...

    OdpowiedzUsuń
  18. Rzeczywiście z wyglądu wydaje się być ciężki, ale skoro mówisz, że nie jest aż tak źle, to wierzę. Nienawidzę ciężkich wózków. Kochałam wózek za to, ze mogłam włożyć do niego wszystko i chodzić bez torebki, zrobić zakupy, itd. Tosia miała ponad 2 lata jak uparła się i nie chciała więcej wsiadać. Ach, jak mi go wtedy brakowało... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jesteśmy w trakcie poszukiwań wózka i stwierdzam, po "przetestowaniu" wielu innych w sklepie, że na pewno kupimy ten właśnie wózek, też 3w1, ale z kolekcji len nr 10 :)Dzięki za opisanie produktu :)Jeszcze bardziej się przekonałam do tego modelu :)
    Pozdrawiam :)
    Julia

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny model - posiadamy go i jesteśmy bardzo zadowoleni ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nasz Ecco Mondo jest dosyć podobny, ma tylko takie eko skorzane wstawki i nieco wkeksze kola moim zdaniem, a, e dla nas tego typu wozek tez jest idealna opcja i nie zamienilabym go na zaden inny.

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...