Strony

niedziela, 10 stycznia 2016

W oczekiwaniu na dziecko - Heidi Murkoff, Arlene Eisenberg, Sandee Hathaway

Tytuł oryginałuWhat to Expect When You're Expecting  
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2007
Liczba stron: 584

Ciąża to czas, w którym pojawia się mnóstwo pytań - nie zawsze strony internetowe czy znajomi potrafią udzielić rzetelnej odpowiedzi na problemy, jakie trapią niejedną ciężarną. Konkretnej i odpowiedniej wiedzy warto szukać w profesjonalnych poradnikach, stanowiących wyczerpujące źródło informacji.

W oczekiwaniu na dziecko to książka, o której było, jest i pewnie będzie bardzo głośno w gronie przyszłych lub aktualnych mam. Wydaje mi się, że jest to jedna z najlepszych pozycji na rynku, o czym może również świadczyć fakt nieustannego poszerzania, uzupełniania i uaktualniania kolejnych wydań. Jest to kompendium wiedzy, które powinno uspokoić niejedną ciężarną, a także świeżo upieczoną mamę. W tym pokaźnym tomie kobieta znajdzie odpowiedzi na wszystkie pytania, jakie siedzą w jej głowie - także te, które wstydzi się zadać bliskim i bardziej doświadczonym, a nawet samemu lekarzowi. W oczekiwaniu na dziecko uświadamia, że nie ma głupich pytań, a są tylko głupie odpowiedzi, dlatego autorzy poruszają każdą tematykę, wiedząc, czego obawia się każda z nas.

Poradnik przeprowadza nas przez cały okres ciąży - poczynając od ujrzenia dwóch kresek na teście, poprzez poszczególne miesiące ciąży (poruszając tematykę związaną z tym, czego można oczekiwać w czasie wizyty lekarskiej, co można odczuwać w tym miesiącu, a także co może nas niepokoić i co warto wiedzieć), aż do przebiegu samego porodu. Autorzy zdają się nie zapominać o niczym, dlatego przekazują ogrom informacji o niezbędnych badaniach, diecie ciążowej, opiece medycznej, problemach zdrowotnych w trakcie ciąży, zmianach zachodzących u ciężarnej, objawach zapowiadających poród, fazach porodu naturalnego, a także cięciu cesarskim. Ponadto w owej książce znajduje się wiele rozważań związanych z połogiem, początkami karmienia piersią, przygnębieniem poporodowym czy powrotem do poprzedniej sylwetki, nie zapominając o tatusiach, którzy także mają rozdział przeznaczony tylko dla nich. 

Nieco żałuję, że ten poradnik trafił do mnie teraz, czyli pod sam koniec ciąży, kiedy moja wiedza jest już dość dobrze ugruntowana, zatem niewiele nowego dowiedziałam się o swoim stanie, gdyż większość mam już za sobą. Niemniej W oczekiwaniu na dziecko to lektura, po którą warto sięgnąć, ponieważ uspokaja, jak nic innego, w tym niezwykle stresującym okresie życia.

Książka bierze udział w wyzwaniach: Dziecinnie, Grunt to okładka oraz Wyzwanie biblioteczne.

25 komentarzy:

  1. A ja się w tej książce nie odnalazłam i bardzo szybko rzuciłam w kąt, by potem ją sprzedać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? O widzisz, to zaskoczyłaś mnie. :)

      Usuń
  2. Nie jestem matką ani przyszłą matką i pewnie będę nią za ok. 10 - 15 lat więc na razie mi się nie przyda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to bardzo dalekosiężne plany, więc faktycznie - na razie taki poradnik nie jest Ci potrzebny. ;-)

      Usuń
  3. Taki poradnik to z pewnością dużo lepsze źródło wiedzy niż internet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, szczególnie pod względem merytorycznym. :)

      Usuń
  4. Kojarzę oryginalny tytuł tej książki z jakiegoś filmu :) Mam nadzieję, że w odpowiednim momencie przypomnę sobie o tym poradniku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że takie książki powstają i internet nie jest jedynym źródłem wiedzy (uważanie zasobów internetu za rzetelne źródło informacji na wszelkie - zwłaszcza medyczne - tematy czasami mnie przeraża).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dokładnie. Nawet objawy lekkiego przeziębienia wrzucone w wyszukiwarkę internetową często mogą okazać się śmiertelną chorobą. ;-)

      Usuń
  6. Już dodałam do listy, więc wpisz na dole także i nazwę mojego wyzwania :) Dzięki.
    Słyszałam o tej książce i nawet ją widziałam wiele razy w księgarniach. Jakoś nigdy nie miałam szans jej przestudiować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo - wyzwanie już wpisane. :)

      Usuń
  7. Książka zdecydowanie nie dla mnie, bo do macierzyństwa jeszcze mi nie śpieszno. Co do wyzwania to rezygnuję

    OdpowiedzUsuń
  8. Pozycja nie dla mnie. Ja mam dwoje dzieci - parkę i nie planuje kolejnego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pozycja w tej chwili jeszcze nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam książkę "Drugi i trzeci rok życia dziecka" tych autorek i uważam ją za jeden z najlepszych poradników dla rodziców, jakie wpadły w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o innych książkach tych autorek i z chęcią przejrzałabym je, bo pewnie podają równie dużo potrzebnych informacji. :)

      Usuń
  11. Jak będę w ciąży, na pewno się zaopatrzę. Koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobno poradniki Heidi Murkoff są najlepsze - tak twierdzi kilka moich koleżanek, które przeszły przez ciążę. Polecam więc poradnik o pierwszym roku życia dziecka. Sama się z niego doszkalałam, żeby być najlepszą ciocią na świecie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są bardzo profesjonalne! Postaram się dotrzeć do kolejnych książek z tej serii. :)

      Usuń
  13. Dla przyszłych mam z pewnością dobra pozycja ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A znasz może książkę "Język niemowląt" Tracy Hogg i Melindy Blau? Dla mnie to byla przełomowa książka...pozdrawiam i polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tę książkę w wersji elektronicznej, więc na pewno sięgnę po nią, bo słyszałam, że jest świetna!

      Usuń
  15. Również moim zdaniem to najlepsza książka dostępna na rynku, co ważne - pojawiają się wznowienia dostosowane do polskich warunków. Odpowiada na wszelkie pytania i nie zanudza. Warto polecić ją każdej przyszłej mamie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Sylwia, pisałaś, że masz elektroniczną wersję "języka niemowląt"- podzieliłabyś się?;> askagalka92@gmail.com
    będę wdzięczna!!;)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...