Strony

środa, 16 marca 2016

Pokalane poczęcia - Natalia Rogińska [PRZEDPREMIEROWO!]

WydawnictwoPrószyński i S-ka
Seria/cykl: Kobiety to czytają!
Data wydania: 22 marca 2016
Liczba stron: 304

Adriana, Agata, Beata, Greta, Hanna, Honorata, Iza, Majka, Michalina, Zofia. Różni je niemal wszystko - wygląd, wiek, charakter, podejście do życia, poglądy, usposobienie. Za to w życiu każdej z nich, w mniejszym lub większym stopniu, pojawia się temat macierzyństwa. Pragnienie posiadania dziecka przez niektóre z nich jest tak silne, że są w stanie zrobić wszystko, aby być mamą. Z kolei inne zupełnie nie widzą się w nowej roli, która wzbudza w nich przeogromny lęk, a nawet przerażenie oraz chęć ucieczki. 

Pierwszym bohaterem, jakiego poznaje czytelnik, jest Ireneusz - młody, aczkolwiek nieco ekscentryczny ginekolog, pracujący w państwowym szpitalu, po godzinach dorabiający w prywatnym gabinecie. Mnogość pacjentek jest porażająca, a ich potrzeby niezwykle różnorodne. Lekarka pragnąca dziecka, która pomimo usilnych starań nie potrafi wraz z mężem przezwyciężyć problemów z płodnością, aż do pewnego dnia, gdy przypadkowo... pomaga jej w tym ktoś inny. Bardzo wierząca 24-latka, posiadająca czwórkę dzieci i będąca w ciąży z piątym, która nie jest gotowa na to ani fizycznie, ani finansowo. Jednak jej mąż nie zwraca uwagi na prośby żony, uważając, że są stworzeni do rodzicielstwa, a ukochana poradzi sobie z ogarnięciem domu oraz kilkorga dzieci, ponieważ zawsze świetnie sobie z tym radziła. Surogatka pragnąca przekazać komuś to, co może, licząc na materialne korzyści. Kobieta łapiąca faceta na dziecko. Eko-matka, która jeszcze w ciąży przejawia dalekosiężne plany - jak najdłuższe karmienie piersią na żądanie, domowy poród wśród najbliższych, brak znieczulenia, wszystko zgodnie z naturą. Jednak zapomina, że życie lubi płatać figle, zupełnie nie zwracając uwagi na to, czego chcemy. Singielka, kobieta sukcesu, marząca o córce i decydująca się na in vitro. Kobieta mająca świadomość o 50% szans na posiadanie zdrowego dziecka, podejmująca ryzyko. A na koniec - biseksualna położna Ela, towarzysząca ciężarnym w końcówce ich podróży stanowiącej początek nowego życia dla innej istoty.

Czasem sobie myślę, że zupełnie nie kumam kobiet, a im głębiej je studiuję, tym głębsza jest moja niewiedza.

Problemy z płodnością. Zachodzenie w ciążę przy każdej możliwej okazji. Korzystanie z różnorodnych metod antykoncepcyjnych w obawie przed ciążą. Pobożna wiara w naturalne metody planowania rodziny. Seks pod dyktando, niemal z zegarkiem w ręku, po to, żeby w końcu ziściły się marzenia o dziecku. Kurczowe łapanie się wszelkich możliwości, aby nie zajść w ciążę. Bycie ofiarą własnego męża, która nie ma prawa decydować o własnym ciele, stając się niemal żywym inkubatorem, bez ustanku przebywającym w ciąży. Rodzenie dziecka dla kogoś, kto nie chce bądź nie może samodzielnie spłodzić i urodzić potomstwa. Fiksacja na temat wszystkiego, co naturalne i ekologiczne, zupełnie wykluczająca jakiekolwiek inne możliwości, co niejednokrotnie wyrządza ogromną krzywdę ciężarnej, gdy dochodzi do konieczności rozwiązania ciąży w sposób daleki od tego wymarzonego. Świadomość tego, iż dziecko może urodzić się chore. Ile kobiet, tyle historii - żadna decyzja nie jest łatwa, dlatego pozostaje wierzyć, że ta, którą podejmiemy, okaże się tą najlepszą.

Moje oczekiwania względem Pokalanego poczęcia były bardzo wysokie - na szczęście autorka stanęła na wysokości zadania. Co prawda, początkowo przeraził mnie natłok bohaterek, jednak zapisanie najważniejszych informacji na temat każdej z nich pomógł w zapamiętaniu ich tożsamości. Bardzo spodobało mi się podejście Natalii Rogińskiej do ważnego tematu w sposób ironiczny i często bardzo przejaskrawiony, dzięki czemu czytelnik może uświadomić sobie, jak kuriozalnie i nierzadko bezsensownie zachowują się ludzie w trudnych sytuacjach. Jednak, dla wielu, walka o bycie rodzicem i wszystko, co z tym związane, jest tak istotne, że każde zachowanie wypada wybaczyć. 

Powieść Natalii Rogińskiej porusza tematykę macierzyństwa, zahaczając o wiele innych treści. To wszystko sprawia, że Pokalane poczęcia polecam wszystkim czytelniczkom - jestem przekonana, że większość z Was znajdzie w tych kobietach cząstkę siebie. Historia każdej z bohaterek wywołuje masę emocji, jednocześnie bawiąc i smucąc, irytując i wzbudzając współczucie. Czytelnik mimowolnie angażuje się w ich życie, kibicując nawet tym kobietom, które diametralnie różnią się w głoszonych przez siebie poglądach. Ich losy przeplatają się, aby na koniec spotkać się w finalnym rozdziale - kończącym książkę, ale rozpoczynającym nowy etap ich życia...

Książka bierze udział w wyzwaniach: Czytamy powieści obyczajowe oraz Pod hasłem.

30 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się podsumowanie Twojej recenzji. Miałam takie same myśli względem zakończenia. Ta klamra spinająca całość uspokoiła moją głowę pełną pytań. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że mogłabym nie poznać zakończenia każdej z tych historii, okazał się przerażający, dlatego jestem wdzięczna autorce, że jednak spełniła moje (i, jak widać, nie tylko moje :)) oczekiwania.

      Usuń
  2. Fabuła przypomina mi pewien serial dokumentalny chyba z Polsatu. Dziennikarze dokumentowali parom, które starały sie o dziecko dzięki metodzie in vitro. A książkę chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A znasz może tytuł tego serialu? Lubię takie dokumenty, więc chętnie obejrzałabym go. A w książce in vitro jest jedynie pobocznym wątkiem - sytuacją występującą u jednej z bohaterek.

      Usuń
  3. Chyba kupię siostrze na Wielkanoc tę książkę. Jestem pewna, że jej się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że siostra będzie zadowolona. :)

      Usuń
  4. To jest książka, którą zdecydowanie muszę mieć, a fakt, że premierę ma w moje urodziny jest chyba odpowiednim znakiem :)
    Bardzo ciekawa i trudna tematyka, którą bardzo lubię.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie przeznaczenie! :)

      Usuń
  5. Cieszy mnie Twoja dobra opinia o tej książce,mam nadzieję, że będę miała podobne odczucia - niedługo powinien do mnie dotrzeć mój egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam nadzieję, że powieść przypadnie Ci do gustu - czekam na recenzję! :)

      Usuń
  6. Nie miałam styczności jak do tej pory z tą książką, ale myśle że czas to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem świeżo po lekturze tej książki i muszę przyznać, że zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie spodziewałam się, że będzie to tak dobra książka :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie sytuacje, kiedy jednak okazuje się, że pozory mogą mylić. :)

      Usuń
  8. Wierz mi - mam w planach!
    I to jak najszybciej! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie umiem się przekonać. Nie moje klimaty ;) Może kiedyś...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka porusza bardzo ważny temat. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Smutno mi się zrobiło..
    A książka musi być bardzo dobra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dlaczego zrobiło Ci się smutno? Jest dobra - polecam!

      Usuń
  12. Brzmi naprawdę świetnie! Będe miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie do końca mnie przekonała, nie Ty oczywiście ;) ale sama książka. Chociaż tematyka niecodzienna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście rozumiem, bo to książka nie dla wszystkich. :)

      Usuń
  14. Wiele już słysząłam o tej pozycji, myślę, że przypadnie mi do gustu,wydaje się interesująca i bardzo emocjonującą książką.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie czytałam ale dzięki Twojej recenzji może już niedługo to nadrobię. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam - z przyjemnością poznam Twoje wrażenia. :)

      Usuń
  16. Już od jakiegoś czasu jestem żywo zainteresowana tą książką - i na pewno po nią sięgnę, bo tematyka dla mnie jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i chętnie dowiem się, co o niej sądzisz. :)

      Usuń
  17. Czytałam - bardzo dobra książka, dzięki której wiem, że nie chcę być na miejscu Honoraty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zbyt wiele w naszym kraju jest takich Honorat... To smutne.

      Usuń
  18. Hm, rzeczywiście czytelnik ma tu do czynienia z szeroką gamą różnorodnych historii. Z pewnością jest to lektura, przy której nie sposób się nudzić - myślę, że każdy jest w stanie znaleźć tutaj coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...