Strony

czwartek, 21 kwietnia 2016

Dwa miesiące z życia Jasia

Niedawno informowałam Was, że zostałam mamą, prawda? A wczoraj mój maluszek skończył 2 miesiące! :) Czas mija nieubłaganie i zdecydowanie za szybko. Nie zdążę się obejrzeć, a mój syn przyprowadzi dziewczynę do domu... Coś strasznego! ;-) 


Jak przystało na mamę, która jest molem książkowym, moje dziecię już od pierwszych dni zaczęło "czytać". ;-) Oczywiście Jaś zaczynał od prostych książeczek obrazkowych, ale aktualnie lubi słuchać historyjek dla kilkulatków, chociaż, rzecz jasna, już po jednej zaczyna się nudzić, bo zapewne myśli sobie: "Co ta matka do mnie gada? Ja chcę jeść!". Jednak kuję żelazo póki gorące i staram się czytać Jasiowi, aby zaznajamiał się z rodzimym językiem i zapałał miłością do literatury.


Jak widać, książki Jasia mają swoje honorowe miejsce (aktualnie robię maślane oczy do męża, aby ugiął się i zgodził na stworzenie prawdziwej biblioteczki w wersji mini, ze względu na ograniczenia lokalowe, i muszę oznajmić, że jestem na dobrej drodze!! ;-)), przebywając na cudownych półeczkach w kształcie domków. Obok nich dumnie stoi drewniany konik na kółkach, czekając, aż Jaś zacznie dreptać, ciągając go za sobą, gdzie popadnie. Te półeczki znajdują się na ścianie, którą synek ogląda, leżąc na przewijaku. Ba!, Janek od razu kieruje swój wzrok w te miejsce - widocznie uwielbia tę kolorystykę, a cuda z Turkusowej Pracowni przypadły mu do gustu, tak jak mi. :)


A tutaj widzicie Jasia w całej okazałości! Jest bardzo pogodnym i często uśmiechniętym maluszkiem (no, powiedzmy, że maluszkiem, bo ma 2 miesiące i waży 6,5 kg, co raczej rzadko zdarza się dzieciom w tym wieku ;-)), który czasami ma złe dni, ale każdy ma do tego prawo. Na szczęście zdrówko też mu dopisuje, chociaż niestety ma problem z bioderkami i musi nosić specjalne szelki, co nie sprawia mu radości, jednak mam nadzieję, że jak najszybciej będzie można je zdjąć, zatem trzymajcie kciuki, aby stało się to niebawem. 

Niemal od zawsze byłam fanką koloru różowego, falbanek, tiulów i innych tego typu dziewczęcych pierdółek, więc wydawało mi się, że buszowanie po sklepach z dziewczęcymi rzeczami będzie szczytem moich marzeń. Cofam to (chociaż jak kiedyś będzie mi to dane, to nie obrażę się ;-)), bo teraz spełniam się, wyszukując coraz to nowe cuda na działach chłopięcych, co sprawia mi mnóstwo frajdy. Jestem zupełnym laikiem, jeśli chodzi o tematykę aut i innych typowo męskich gadżetów, ale dla Jaśka wszystko! Zatem, jak widzicie, moje dziecko wspaniale czuje się i wygląda na tle, w tym przypadku, pojazdów. Synek leży na rozwiązanym dwustronnym rożku w pojazdy i gwiazdki, który aktualnie spełnia rolę kołderki, bo Jaś doszedł do wniosku, że jest poważnym mężczyzną, zatem spanie w beciku nie przystoi mu. W łapkach trzyma przecudowne pieluszki bambusowe - dużą w auta oraz mniejszą w szare serduszka. Takie pieluchy są niezwykle funkcjonalne, miękkie w dotyku, ekologiczne i całkowicie biodegradowalne, niezwykle wytrzymałe, antybakteryjne i hipoalergiczne! Do tego przepuszczają powietrze i zapobiegają poceniu się, więc są idealne do podłożenia dziecku pod plecki i pupę czy zarzucenia na daszek wózka w słoneczne dni. 


Jaśko pozdrawia swoje fanki! :)

Wpis bierze udział w wyzwaniu: Dziecinnie

56 komentarzy:

  1. Jest przekochany ! Fajny chłopak!
    Coś czuję, że kiedy u mnie będzie syn, to też będę mistrzynią w wyszukiwaniu chłopięcych ubranek i gadżetów! :)
    Pozdrawiam Was i życzę mnóstwa zdrowia, uśmiechów, sił i wytrwałości :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękujemy, żeby nie zapeszyć! :*

      Usuń
  2. Czas pędzi nieubłaganie:)Rośnie Ci przystojniak, także uważaj Sylwia, bo zaraz się zaczną kolejki pieluchowych lasek:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, jaki on duży! I jaki słodziak <3
    Fajnie, że polubił kontrastowe książeczki - sama je bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontrastowe książeczki są świetne! A Jaś to duży mężczyzna, to prawda. :)

      Usuń
  4. Śliczny chłopczyk! I bardzo podoba mi się wybór imienia, jedno z moich ulubionych. Myślę, że Jasio już naprawdę niedługo zacznie czytać! ;) Kto wie, może sam założy bloga za kilka(naście) lat? Trzymam kciuki. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękujemy! :) Mam nadzieję, że będzie kiedyś zadowolony ze swojego imienia, chociaż chyba niemal każdy przechodzi w swoim życiu bunt, kiedy obwinia rodziców, iż skrzywdzili go, jednak... oby nie było tak źle. :) Kto wie, może Jaś będzie chciał dzielić się swoimi wrażeniami na blogu - jeśli tak, to z pewnością będę go wspierać! :)

      Usuń
  5. O jejku, jaki słodziaczek. Fanka się zgłasza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, ustawiaj się w kolejkę i uzbrój w cierpliwość! :D

      Usuń
  6. Jaki cudowny i słodki. A Jaś bardzo ładne imię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję. Mam nadzieję, że będzie zadowolony ze swojego imienia. :)

      Usuń
  7. Ale słodziak! Taki mały a już skrada niewieście serca :)
    Ucałuj Jasia od ciotki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki śliczny chłopczyk! :) Być może wyrośnie na fana literatury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby wspaniale, gdyby w tej kwestii poszedł we mnie. :P

      Usuń
  9. Słodziak :) współczuję problemów z bioderkami, ale wiem też, że w przyszłości na pewno będzie w porządku. U mnie z dalszej rodziny dziewczynka musiała chodzić właśnie w takich "wkładkach", a teraz w wieku 7 lat nic jej nie dolega :) ten czas leci bardzo, bardzo szybko... Ja pamiętam jak oglaszalas, że będziesz mamą, a tu już na świecie ten mały szkrab. Widać, że Jaś jest pogodnym chłopcem. Trzymam za Was kciuki, będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być dobrze i na pewno będzie, jednak szkoda mi go strasznie, bo męczy się w tych szelkach... Czasami uwalniam go, żeby mógł pobrykać nóżkami, ale podejrzewam, że i przez to gorzej śpi w nocy, bo nie może rozprostować się jak trzeba. :(

      Usuń
  10. Mam takie same przemyślenia, czas leci nieubłaganie. Moja Misia w poniedziałek skończy 6 miesięcy, a ja mam wrażenie, że dopiero co się urodziła. To niesamowite... Zostaję nam tylko Kochana celebrować każda chwilę z bobasem, bo niedługo zamieni się w mądralińśkiego siedmiolatka, jak moja starsza córka i wtedy będziemy tylko wspominać nasze cudowne maleństwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, jak niedawno byłam w szpitalu u mamy, która urodziła mojego brata - zdaje się, że było to kilka lat temu, a Mateusz ma już 8,5 roku!! Wiem, że jedynym i najlepszym wyjściem jest celebrowanie każdej chwili, więc nawet kiedy budzę się parę razy w nocy, bo Jaś czegoś się domaga, to staram się tłumaczyć samej sobie, że to przejściowe i kiedyś będę za tym tęsknić... więc leżę w nocy i nad ranem, wpatrując się w tego śpiącego lub uśmiechającego się Szkraba. :)

      Usuń
  11. Zapisuję się do fanclubu!;) od razu widać, że rośnie mały czytelnik;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fanka pozdrawia Jasia i życzy szybkiego zdjęcia szelek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaś również pozdrawia i nie dziękuje za życzenia, żeby nie zapeszyć! :)

      Usuń
  13. Jaki świetny maluszek! Nie pamiętam już kiedy moje córki takie były, a przecież było to nie tak dawno temu :O Faktem jest, że czas biegnie do przodu i nie da się go zatrzymać.
    Ps. co do książeczek ,,oczami maluszka" pamiętam oburzenie mojej teściowej, że pokazuje dziecku czarno-białe książeczki, zamiast jaskrawych kolorowych... to ze mnie matka niedobra wyrodna koloru dzieciom żałuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, cóż - panie, które rodziły dzieci kilkadziesiąt lat temu, zupełnie nie rozumieją aktualnych trendów wychowawczych, uważając, że pozjadały wszelkie rozumy, co najczęściej jest wierutną bzdurą. :P

      Usuń
  14. Śliczny maluszek, pozdrowienia dla rodzinki i duuuuuużo zdrowia dla wszystkich :) Dziękujemy również za miłe słowa i cieszymy się, że rożek i pieluszki się sprawdzają. Polecamy również odwiedzać nasz sklep i FB w nadchodzących dniach, bo mamy sporo nowości - nowe otulacze bambusowe na lato (będą koło niedzieli w sklepie), mega kolorowe kocyki oraz nowe wzory pieluszek bambusowych - dzisiaj wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za odwiedziny i na pewno zajrzę do Państwa! :)

      Usuń
  15. Śliczny chłopczyk, nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki za szybkie zdjęcie szelek. Jak ten czas szybko mija!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mija zbyt szybko! A kciuki trzymaj mocno, bo przydadzą się! :)

      Usuń
  17. O nie, nie. Na dziewczyny ja się na razie zdecydowanie NIE ZGADZAM!
    Pozdrówka i buziaczki od cioci dla naszego kochanego małego Czytelnika! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie przeciwniczki są dwie! Buziaki Ciociu! :*

      Usuń
  18. i już książki czyta chłopak :) wyrosną z niego ludzie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaki duży słodziak!!! Zdrówka dla Maluszka życzę! :) Moja Lenka kilka dni temu skończyła pół roczku ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dołączam do zachwytów, prześliczny maluszek:)
    I masz rację, ani się obejrzysz, będzie Ci śmigał po domu. Pamiętam, jak się urodził mój siostrzeniec, jakby to było wczoraj, a ma już trzy i pół roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dzieciach najbardziej widać, jak szybko mija czas. :(

      Usuń
  21. Śliczny maluszek! Życzę dużo zdrowia dla rodzinki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękujemy, żeby nie zapeszyć :*

      Usuń
  22. Niech Ci się zdrowo chowa maleństwo :) Będzie na pewno miłośnikiem książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby wspaniale - już wyobrażam sobie nasze wspólne wycieczki do biblioteki. :P

      Usuń
  23. Śliczny konik :) Widzę, że Jaś chętnie pozuje do zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, Jaś lubi pozować do zdjęć, co ma ewidentnie po mamusi. :)

      Usuń
  24. Jejku jaki już duży! Jasiu, jesteś śliczny! Niech ci to mamusia powtórzy od takiej jednej fanki:) Cieszę się, że jest zdrowy i uśmiechnięty. A szelki na pewno już wkrótce pójdą w kąt:) Sylwia te półeczki są boskie. Oj gdyby Tymek był mniejszy nawet bym się chwili nie zastanawiała. Pozdrawiamy was ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rośnie jak na drożdżach, prawda? Aż ciężko uwierzyć, że ma dopiero (dla mnie JUŻ!) 2 miesiące. Powtórzyłam wszystko Jasiowi - mój syn dziękuje za komplementy i prosi o więcej! ;-) Myślę, że Tymuś ucieszyłby się z półeczek nawet teraz! :)

      Usuń
  25. Fanka przesyła serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jasio jest przesłodki! Proszę go ode mnie pocałować! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękny Jan! Zdrówka życzę i dużo siły dla mamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Myślę, że moja Alusia mogłaby się zakumplować z takim fanem literatury, a do tego takim przystojnym! ;) pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaś jest chętny! :) Nie wiem, czy dobrze kojarzę, ale czy my przypadkiem nie mieszkamy całkiem blisko? Zawsze można uskutecznić jakiś spacerek zapoznawczy! :)

      Usuń
  29. Nie mogę się napatrzeć :). Pomysł z książeczkami na pewno kiedyś wykorzystam na swoich (na razie hipotetycznych) dzieciakach. Trzymam kciuki za biblioteczkę i rozpalenie w Janku miłości czytelniczej.

    Pozdrowienia z Po drugiej stronie książki od Książniczki

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...