Strony

niedziela, 24 kwietnia 2016

Nie igra się z postępem - Philippe Delzenne, Thierry Culliford

Tytuł oryginału: On ne schtroumpfe pas le progrès 
WydawnictwoEgmont
Seria/cykl: Smerfy Komiks
Data wydania: 27 stycznia 2016
Liczba stron: 48

Pamiętacie te piękne czasy, kiedy wszystkie dzieci przybiegały z podwórka do domu o godzinie 19, po to, aby zasiąść przed telewizorem w celu obejrzenia Dobranocki? Z pewnością każdy, kto wychowywał się w czasie, gdy emitowano ten wieczorny blok programowy, do tej pory z rozrzewnieniem wspomina ulubione bajki. Moją, bezapelacyjnie!, były Muminki oraz Smerfy. 

Pod nieobecność Papy Smerfa, wszystkie stworzonka proszą Pracusia o stworzenie pomocnych urządzeń w celu ułatwienia sobie codziennych obowiązków. Ten bez wahania spełnia ich pragnienia, w każdej minucie produkując coraz to nowsze wynalazki. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia, zatem Smerfy zaczynają wykorzystywać owe urządzenia do wszelkich czynności, w tym również spełniania każdej najmniejszej zachcianki. Pewnego dnia pomocnicy zaczynają wszczynać bunt, a role odwracają się. Na szczęście w porę nadchodzi Farmer, który błyskawicznie odszedł z wioski, kiedy jego towarzysze zachłysnęli się otaczającym dobrobytem, ponieważ nie mógł zrozumieć ich naiwności oraz lenistwa.

Historia, jaka przydarzyła się Smerfom, uświadamia, że nie zawsze warto iść na łatwiznę, ponieważ często to, co nie wymaga jakiegokolwiek wysiłku, okazuje się zgubne i wspaniałe jedynie na chwilę. Warto pamiętać, że nie każde ułatwienie jest dobre i pożyteczne. Komiks, który pozornie ma przynieść okazję do zabawy i miłego spędzenia wolnego czasu, nie tylko bawi, ale również uczy, przekazując istotne treści. Dodatkowym atutem są niezwykle barwne i nieprzekombinowane ilustracje, idealnie oddające klimat dawnych Smerfów. 


Kto nie zna przesympatycznych niebieskich stworzonek, posiadających białe czapeczki i głowy pełne pomysłów? Któż nie pamięta złowieszczego czarodzieja Gargamela pragnącego złapać Smerfy? Albo jego kompana - rudego kota Klakiera, który często przypadkowo psuje plany swojego właściciela? Smerfy to ponadczasowa produkcja, która podbijała dziecięce serca wiele lat temu, a i teraz ma mnóstwo sympatyków. Pomimo upływu czasu, nadal jestem ich fanką i przyznam szczerze, że jednak Smerfy w starej wersji nie mają sobie równych, a wszelkie współczesne animacje to jedynie marne kopie. 

Nawiązując jeszcze do pierwszego akapitu - nigdy nie zrozumiem decyzji o zdjęciu z wizji bajek, które od wielu lat uprzyjemniały czas zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom. Godzina 19:00 była wręcz magiczna i stanowiła swoistą ostoję, ponieważ każde dziecko wiedziało, że o tej porze musi być w domu, a po seansie bajkowym nadchodził czas kąpieli i położenia się do łóżka. Współczesne dzieci najczęściej nie mają takowej rutyny, a bajki, jakie przychodzi im oglądać, nierzadko nie mają nic wspólnego z tymi cudami, jakie widzieliśmy my. Dlatego jestem zwolenniczką zapoznawania dzieci z dawnymi produkcjami, ponieważ niejednokrotnie są one zdecydowanie bardziej wartościowe. 

Kiedyś, mając kilkanaście lat mniej niż teraz, lubiłam czytać komiksy, szczególnie te z serii Gigant, ponieważ przepełniały biblioteczne półki. Jednak od niezwykle długiego czasu nie miałam w ręku żadnej historii obrazkowej, dlatego cudownie było powrócić do wspomnień, aby na chwilę znowu poczuć się dzieckiem. Dlatego polecam ten komiks wszystkim (i tym młodszym, i tym starszym), gdyż jest... smerfastyczny! 

Komiks bierze udział w wyzwaniach: Cztery pory roku, DziecinnieGrunt to okładka oraz Pod hasłem.

32 komentarze:

  1. Smerfy uwielbiam, ale do komiksów jakoś nigdy nie byłam przekonana. Niemniej jednak, kiedyś chyba skusze się na jakąś część.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te smerfastyczne komiksy są super! Uwielbiam i mam u siebie dwa tomy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam "Nie igra się z postępem" i sama rozejrzę się za kolejnymi częściami. :)

      Usuń
  3. Ojej dzięki tobie wróciły wspomnienia. Sama zasiadałam przed tv i wyczekiwałam na bajkę. Zgadzam się z twoim zdaniem w sprawie zdjęcia z anteny Dobranocki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Smerfy! To moja miłość z dzieciństwa, która chyba nigdy mi nie przejdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bajki zostały zdjęte bo spadła oglądalność. Podobno tylko starsi ludzie oglądali dobranocki, a małe dzieci nie :) Smerfy uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ciężko mi uwierzyć, że dzieci przestały oglądać dobranocki... :(

      Usuń
  6. Jejku Smerfy były jedną z moich ulubionych bajek a te komiksy są naprawde super !
    Pozdrawiam :*
    http://zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie miałam żadnego komiksu w rękach. Smerfy zawsze lubiłam, więc myślę że by mi się spodobało ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zobaczyłam okładkę, w myślach pojawił mi się utwór przewodni :D "Hej dzieci, jeśli chcecie...", uwielbiałam smerfy <3

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ja to chce <3 musze! koniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Cały tydzień czekało się na nowe odcinki... :)

      Usuń
  11. Uwielbiam smurfy! Myślę, że komiks przypadłby mi do gustu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Smerfy cała rodzina oglądała. To był hicior! Gdzieś mam nawet zachomikowane pocztówki ze Smerfami.
    A i komiks chętnie bym przeczytała o tych niebieskich stworkach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Smerfy - na własną rękę zapoznalam córkę z jedną z najlepszych,tych bajek mojego dzieciństwa. W ogóle nie rozumiem dlaczego zdjęto dobranocke, i mam nadzieję, że kiedyś znów będą leciały o 19:00 świetne bajki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ah, uwielbiałam czasy, kiedy wracałam z podwórka na godzinę 19:00 (punkt! musiałam być w domu, bo przecież Wieczorynka by przepadła!) i zasiadałam przed telewizor. Wtedy kreskówki wyświetlane w telewizji nie tylko dawały rozrywkę, ale też mogły czegoś nauczyć. W porównaniu do tych dzisiejszych... Ach, sporo się zmieniło, mimo że to tylko z 8-10 lat! Smerfy naprawdę miło wspominam. Miałam w rękach dwa tomiki komiksu, ten jednak mnie nie wciągnął (a może byłam już za stara?) i sprezentowałam je swojej kuzynce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że kuzynka pewnie zadowolona! Ja chętnie poznam inne przygody Smerfów - może spodobają mi się jeszcze bardziej. :)

      Usuń
  15. Przyznam, że mam już serdecznie dość Smerfów - mała była monotematyczna przez dłuższy czas. Na szczęście ostatnio przerzuciła się na Tabalugę i może je kiedyś znowu polubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest, że kiedy dziecko ma bzika na punkcie jakiegoś tematu, to człowiekowi zaczyna to brzydnąć... Za to ja nigdy nie przepadałam za Tabalugą. ;-)

      Usuń
  16. Mam do zaoferowania program sprawdzający www.antyplagiat.net
    Jest to program przeznaczony na komputery z systemem Windows
    który umożliwia dokładne sprawdzanie różnego rodzaju tekstów czy nie zostały wykorzystane na innych stronach internetowych.

    Programem można sprawdzać dowolną ilość tekstów zarówno mogą to być artykuły, prace dyplomowe.


    Zapraszam do obejrzenia filmiku instruktażowego

    http://www.youtube.com/watch?v=TWxQZrZMU2U

    Sam skorzystałem i polecam w 100%!

    OdpowiedzUsuń
  17. Smerfy to świetne wspomnienie z dzieciństwa :) Z chęcią bym dołączyła tę książkę do mojej biblioteczki :)
    http://miqaisonfire.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  18. O tak, na myśl o Smerfach aż robi mi się cieplej na sercu :)
    Fajnie, że jest taka komiksowa wersja, bo komiks to świetny początek dla tych, którzy stronią od czytania. To pierwszy krok do zmiany zdania w tym temacie i odkrycia ile przyjemności mogą dawać także bardziej rozbudowane historie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wierzę. Po pierwsze mam sentyment do Smerfów - po drugie, kiedyś uwielbiałam komiksy. Świetne połączenie. Muszę to mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O jejku! Komiks Smerfów? Muszę to mieć na swojej półeczce, nie ma innej opcji! :D
    Pozdrawiam, Czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie ma to jak Smerfy :) A komiksów nie czytałam już chyba wieki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubiłam Smerfy. Ostatnio czytałam komiks z serii "Archiwum X" i może skuszę się także na ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za komiksami, ale Smerfusie są kochane ;)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...