Strony

wtorek, 24 maja 2016

Lotta. Trzy opowiadania - Astrid Lindgren

Tytuł oryginału: Visst kan Lotta cykla, 
Visst kan Lotta nästan allting, 
Visst är Lotta en glad unge
WydawnictwoZakamarki
Data wydania: 3 grudnia 2013
Liczba stron: 100

Lotta. Trzy opowiadania zawiera trzy historie z życia Lotty z ulicy Awanturników. Akcja pierwszej opowieści dzieje się w dniu piątych urodzin głównej bohaterki, która marzy o posiadaniu roweru z prawdziwego zdarzenia, a nie dziecięcego trójkołowca. Skoro nie dostaje go od rodziców, postanawia wykraść rower swojej cioci, co kończy się niezbyt przyjemnie, szczególnie dla samej zainteresowanej. Jednak w konsekwencji wszystko brnie ku spełnieniu marzeń Lotty. W Pewnie, że Lotta umie wszystko tytułowa bohaterka przekonuje wszystkich, że jej umiejętności są wręcz nieograniczone. Rzecz jasna, nie spotyka się to z aprobatą, dopóki Lotcie nie udaje się osiągnąć rzeczy niemożliwej - dziewczynka zdobywa bożonarodzeniową choinkę w czasie, kiedy nigdzie nie można było ich dostać. Ostatnie opowiadanie dotyczy czasu wielkanocnego, gdzie zgodnie z tradycją dziewczynka wraz z rodzeństwem zamierza przebrać się za czarownice, aby pójść do sąsiadów, zaśpiewać im i dostać słodycze. Jednak okazuje się, że jedyny sklep ze słodkościami zostaje zamknięty z powodu wyjazdu sprzedawcy, co wywołuje nieopanowany smutek wśród dzieci. Jednak Lotcie udaje się spotkać wielkanocnego zajączka, chociaż w nieco innej formie niż zawsze...


Lotta to charakterna pięciolatka, która swoim temperamentem mogłaby dorównać niejednemu łobuziakowi. Pomimo tego, że główną bohaterką książki Lotta. Trzy opowiadania jest dziewczynką, to z pewnością przypadnie do gustu także chłopcom, ponieważ Lotta jest jedynie aniołkiem z wyglądu. Cechuje ją upór, niesforność, odwaga, rezolutność i pomysłowość, a jej niecierpliwość nierzadko doprowadza do niezbyt bezpiecznych sytuacji, z których jednak zawsze wychodzi obronną ręką.

Uwielbiam szatę graficzną wszystkich książek wydawnictwa Zakamarki - to klasa sama w sobie! Egzemplarze, które wydają, przepięknie i elegancko prezentują się na półce, a trzymanie ich w dłoniach to czysta przyjemność. Twarda oprawa, płócienny grzbiet oraz charakterystyczne ilustracje zjednują sobie masę czytelników. Jedynym mankamentem, jakie wkradło się w wydanie Lotty. Trzy opowiadania, jest niespójność w ilustracjach Ilon Wikland. Zdaję sobie sprawę z tego, że każda opowieść wydana była w innym czasie, a ten zbiór rzetelnie ukazuje grafiki, jakie pojawiły się w poszczególnych książeczkach. Jednak uważam, że podczas składania i tworzenia tego zbioru, zdecydowanie lepszym posunięciem byłoby ujednolicenie ilustracji tak, aby tworzyły harmonijną całość. Pewnie, że Lotta umie jeździć na rowerze oraz Pewnie, że Lotta umie prawie wszystko charakteryzują się bardzo podobną grafiką, jednak Pewnie, że Lotta jest wesołym dzieckiem diametralnie odstaje od nich, co możecie sami dostrzec, spoglądając zarówno na powyższe okładki, jak i poniższe zdjęcia ilustracji. Nie da się ukryć, że dwie pierwsze grafiki charakteryzują się zdecydowaną kreską i mocnymi barwami, a ostatnia jest mniej kolorowa i nieco rozmazana. 


Lotta. Trzy opowiadania to książka, która zapewnia mnóstwo frajdy - mali czytelnicy na pewno błyskawicznie polubią bohaterkę wykreowaną przez Astrid Lindgren, niejednokrotnie utożsamiając się z dziewczynką. Na szczęście, owe opowieści przekazują również parę istotnych treści - warto wierzyć w siebie i dążyć do spełniania marzeń, często cierpliwość bardzo popłaca, a bycie uśmiechniętym i pogodnym człowiekiem może przynieść mnóstwo korzyści. Pragnę podzielić się jeszcze jedną uwagą - w ostatnim opowiadaniu pojawia się wzmianka o tym, że w rolę Mikołaja i Wielkanocnego Zajączka wcielają się rodzice, więc radzę albo nie czytać tej historii dzieciom, które są przepełnione wiarą w te postacie, albo mieć w zanadrzu dobre wytłumaczenie, aby nie wzbudzić dziecięcych wątpliwości.

Astrid Lindgren potrafi trafić w czytelnicze serca, jak mało kto! Jeszcze jako mała dziewczynka pochłaniałam historie, która tworzyła, a po wielu latach niemal nic się nie zmieniło w tej kwestii. Nadal z rozrzewnieniem i nieukrywaną przyjemnością powracam do lektur, w których zaczytywałam się, bo są to historie uniwersalne i ponadczasowe, jakie polecam dosłownie wszystkim. 

Książka bierze udział w wyzwaniu: Cztery pory rokuDziecinnie oraz Pod hasłem

14 komentarzy:

  1. Szata graficzna jest przepiękna i choćby dla niej warto zaopatrzyć się w takie wydanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy na półce jedną książeczkę autorstwa Astrid Lindgren i bardzo ją lubimy. Ta też wydaje się być godna uwagi i ilustracje są bardzo ładne :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam jeszcze Lotty, ale wydanie wygląda naprawdę pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja NAJUKOCHAŃSZA książeczka z dzieciństwa!

    OdpowiedzUsuń
  5. Urocze są tytuły opowieści i zgadzam się, że oprawa jest cuuuudowna! :) Widać to odstawanie grafiki, dwie pierwsze bardziej dziecięce...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak byłam młodsza to bardzo lubiłam książki tej autorki! Myślę, że ta pozycja będzie fajnym prezentem dla młodszych czytelników :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w rodzinie młodych czytelników, więc chętnie sprezentuje im powyższą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne są te ilustracje! A Astrid to sama w sobie klasyka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie zbliżają się urodziny mojej córki, a ona uwielbia książki (po mamie!) więc z pewnością ucieszy ją taki prezent!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nieustannie zarażam synka miłością do literatury! Na razie jest jeszcze malutki, ale brata "zaraziłam", więc pewnie i teraz się uda! :)

      Usuń
  10. Ja też, jako dziecko, uwielbiałam książki tej autorki. Ta prezentowana przez Ciebie jest przeurocza. Chyba ją sobie zamówię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku, uwielbiam ten duet, Lindgren i Wikland - obie genialne!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Lindgren! Książkę koniecznie muszę mieć :)!

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...