Strony

sobota, 18 czerwca 2016

Poczytaj mi, mamo. Księga pierwsza

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Seria/cykl: Poczytaj mi, mamo
Data wydania: 10 listopada 2010
Liczba stron: 280

Jestem wdzięczna swoim rodzicom, że w moim domu zawsze były książki. Nie mieliśmy biblioteczki z prawdziwego zdarzenia, bo warunki mieszkaniowe oraz finansowe nie pozwoliły na to, ale na półce nieustannie miałam jakąś lekturę. Wiele tytułów uwielbiam do dzisiaj i wspominam je z rozrzewnieniem - należą do nich chociażby książeczki z serii Poczytaj mi, mamo, w których zaczytywałam się jako dziecko. Kiedy dowiedziałam się, że owe historyjki zostały ponownie zebrane i wydane w kilku tomach, obiecałam sobie, że zbiorę je wszystkie jako prezent dla własnego dziecka. Księga pierwsza już za nami...

Pierwszy tom składa się z dziesięciu opowiadań, w których główne role odgrywają zarówno ludzie, jak i zwierzęta. Niektóre historyjki są bardzo realistyczne, więc bez problemu mogłyby przydarzyć się niejednemu dziecku. Z kolei inne stanowią rezultat bogatej wyobraźni autorów. Łza zakręciła mi się w oku, kiedy czytając już pierwsze opowiadanie, mianowicie Daktyle, pamiętałam, że posiadałam tę lekturę! Przyjemnie było powrócić również do opowieści o kocie Filemonie oraz Bonifacym, a także wejść w dotąd nieznany świat bajek, których nie pamiętałam - Kolczatek, Wilczy apetyt, Cień pradziadka czy Zaczarowana fontanna

Uwielbiam współczesną literaturę dziecięcą, ponieważ rynek wydawniczy przedstawia tak bogatą ofertę, że rodzice są w stanie zaopatrzyć swoje maluchy w naprawdę godne lektury. Jednak z szerokim uśmiechem witam każdą książkę sprzed lat, która zostaje ponownie wydana, bo doskonale znam wartość tych historii. W takich przypadkach bez zastanowienia sięgam po tytuły znane z dzieciństwa, ponieważ pragnę przedstawić je swojemu maluszkowi. 

Jestem zachwycona wyglądem tej serii - książki wydane w twardej oprawie wspaniale prezentują się na półce (nie mogę doczekać się, aż skompletuję wszystkie!). Do tego dochodzi szata graficzna idealnie oddająca klimat ówczesnych książek. Po prostu - mistrzostwo w każdym calu! Historie są niedługie, idealne na poranne lub wieczorne czytanie. Ich ponadczasowość i uniwersalizm to coś, czego niekiedy próżno szukać w innych lekturach. 

Wszystkim, bez wyjątku, polecam sentymentalną podróż do dzieciństwa - jestem przekonana, że dzieci również chętnie wsiądą z Wami do tego pociągu, na chwilę cofając się do dawnych, pięknych, beztroskich lat...

Książka bierze udział w wyzwaniach: Dziecięce poczytaniaDziecinnie oraz Pod hasłem.

Książkę możesz kupić tutaj:
BookMaster.pl

Kochani, Dzień Ojca zbliża się wielkimi krokami, dlatego łapcie kupon o treści DZIEN-OJCA-2016, 
który upoważnia do dokonania zakupów na -20% na cały asortyment w księgarni!

24 komentarze:

  1. Te książki były obecne również w moim dzieciństwie :)
    Najlepiej wspominam "Chorego kotka".
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Te książki były obecne również w moim dzieciństwie :)
    Najlepiej wspominam "Chorego kotka".
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Chorego kotka" nie pamiętam, ale może przypomnę go sobie, jeśli pojawi się w którejś następnej części "Poczytaj mi, mamo". :)

      Usuń
  3. Nie miałam tej serii w dzieciństwie, co nie zmienia faktu, że w przyszłości chciałabym skompletować ją w całości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja trochę żałuję, że nie miałam tych książeczek w dzieciństwie, ponieważ wydają się być rewelacyjne. Na szczęście miałam sporo innych ;)
    Może też skompletowałabym je Lence :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Lenka byłaby zadowolona!

      Usuń
  5. Oj tak, ja też jestem wdzięczna swoim rodzicom za książki na moich półkach, które towarzyszą mi od dzieciństwa. Dzięki temu moja miłość do książek rozkwitła i teraz mam całkiem niezłą biblioteczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślę, że strasznie smutne musiało być dzieciństwo osób, które nie miały styczności z książkami ze względu na to, że rodzice uważali, iż literatura nie jest nikomu potrzebna do szczęścia (nie wliczam tutaj np. braku książek z powodu kłopotów finansowych)...

      Usuń
  6. Lubimy to, co znamy;) Ale to prawda - piękne są te historie, świetni ilustratorzy, a nowe wydanie w formie "zebranej" trwałe i miłe dla oka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te pięknie wydane zbiory... mam nadzieję, że mi także uda się je kiedyś nabyć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi rodzice czytali Harry'ego Pottera :D Więc no... :D O i bajki braci Grimm :D Tej serii nie miałam nigdy w łapkach i wątpię, abym miała mieć - wole klasyczne baśnie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam zatem, że jesteś fanką Pottera? Ja to jednak kocham Małą Arielkę i tym podobne disneyowskie historie! :D

      Usuń
  9. Taka sentymentalna podróż byłaby naprawdę fajna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam dzieciństwo, książki o dzieciach.. można cofnąć się do młodszych lat :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie to powrót do czasów dzieciństwa i dlatego bardzo się cieszę, że wznowiono tę serię w niezmienionej szacie graficznej. Moje dzieci są już za duże na takie czytanki, ale i tak będąc w księgarni muszę wziąć ją do rąk i zajrzeć choćby na chwilę, by w głowie zapaliła się iskierka wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz tę pasję czytania staram się zaszczepić moim dzieciom, więc jak najbardziej ta książka jest dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam tę serię z dzieciństwa. Uwielbiałam ją!

    OdpowiedzUsuń
  14. To również moje dzieciństwo! Nie wiedziałam, że można je dostać...kupię wszystkie dla synka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, można! I to aż kilka tomów. :)

      Usuń
  15. Niezwykle sympatyczna seria :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam to wydanie i oczywiście te z mojego dzieciństwa. Uwielbiam...

    OdpowiedzUsuń
  17. Też się zaczytywałam w dzieciństwie serią ,,Poczytaj mi mamo", ah chciałabym mieć to piękne wydanie :)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...