Strony

sobota, 25 czerwca 2016

Uczucia, co to takiego? - Oscar Brenifier

Tytuł oryginału: Les sentiments, c'est quoi? 
WydawnictwoZakamarki
Seria/cykl: Dzieci Filozofują
Data wydania: 8 listopada 2012
Liczba stron: 96

Dzieci to niezwykle ciekawskie istoty, których umysły pracują na najwyższych obrotach przez cały dzień. Małe głowy nie wiedzą, co to odpoczynek, wszak otaczający świat jest tak interesujący, że nie sposób jest wyłączyć myślenie chociaż na parę chwil, bo wszystko jest ważniejsze od błogiego lenistwa. Dzieci uwielbiają zdobywać wiedzę, dlatego zadają sto pytań na minutę. Nie jest źle, dopóki owe pytania są proste i nie wymagają zbyt dużego wysiłku ze strony dorosłych, jednak niekiedy dzieci pragną wiedzieć coś, na co nie do końca potrafimy odpowiedzieć. Co Wy na to, aby w takich przypadkach usiąść wygodnie na łóżku i wraz z dzieckiem zastanowić się nad poruszaną kwestią? W kupie jest siła, dlatego im więcej głów, tym więcej możliwości oraz pomysłów.

Uczucia, co to takiego? to pierwsza książka z serii Dzieci Filozofują, która stawia na kreatywność, pomysłowość oraz niestereotypowość.  To lektura przepełniona pytaniami na nurtujące pytania dotyczące uczuć. Skąd wiesz, że rodzice cię kochają? Czy jesteś zazdrosny o swoich braci i siostry? Dlaczego kłócisz się z tymi, których kochasz? Czy dobrze jest być zakochanym? Czy wolisz być sam, czy z przyjaciółmi? Czy boisz się wypowiadać przed całą klasą? Drodzy dorośli, przyznajcie - czy nie są to pytania, które nieraz zadawaliście sobie sami? Człowiek jest istotą rozumną i wiecznie poszukującą, dlatego warto pochylić się nad istotnymi kwestiami, aby w końcu zrozumieć nieco więcej...

Książka podzielona jest na sześć kategorii - dowody miłości, zazdrość, konflikt, miłość, przyjaźń, nieśmiałość. Czytanie można zacząć od początku albo od interesującej części - nie jest to istotne. Oscar Brenifier skupia się na pytaniach, które stanowią idealną podstawę do dyskusji rodzica i dziecka. Czasami udzielenie odpowiedzi na pytanie nie wystarczy, dlatego niezwykle ważne jest prowadzenie dialogu, bo niekiedy nawet nie trzeba zaspokoić swojej wiedzy, aby wyciągnąć wnioski z pewnych rzeczy, czując pełną satysfakcję z tego, co się wie.


Autor zadaje pytania i odpowiada na nie, podając argumenty zarówno na "tak", jak i na "nie". Po czym pod każdym zdaniem dorzuca kilka pytań, które kwestionują bądź uzupełniają poruszany problem. Dzięki temu, dziecko może zgodzić się bądź nie, jednocześnie poddając w wątpliwość wcześniej wyrażone przekonania. Książka zmusza do myślenia nie tylko dziecko, ale i rodzica, co stanowi świetną zabawę dla całej rodziny! Dodatkowym atutem są niezwykle proste, aczkolwiek urocze i dosadne ilustracje, idealnie oddające klimat, które jednocześnie nie odwracają uwagi od treści.

Nieustannie powtarzam, że czas upływa zdecydowanie zbyt szybko - dopiero co urodziłam syna, a ten zaraz zacznie już siadać, a później mówić, chodzić, biegać, czytać... Chciałabym, aby czas nieco zwolnił, ale że nie mam możliwości zainwestowania w wehikuł czasu, to będę czekać, aż sam zacznie zadawać mi miliony pytań, a ja uśmiechnę się do niego i powiem: "Kochanie, daj rączkę, masz świetne książki*, które pozwolą Ci to zrozumieć. Chodź, usiądźmy sobie wygodnie i pogadajmy...". 

* Tak, tak - książki, bo nie wyobrażam sobie nie skompletować całej serii!
Książka bierze udział w wyzwaniu: Dziecięce poczytaniaDziecinnie oraz Pod hasłem. 

22 komentarze:

  1. O rety, ależ świetny pomysł! I jakie ładne wykonanie :) Można się zachwycić.

    A czas... Zdecydowanie, ucieka zbyt szybko. Trudno mi uwierzyć, że Zośka zaraz dwa lata skończy. Albo że mój bratanek niedługo będzie nastolatkiem! To jest dopiero kosmos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie pamiętam, jak Zosia się urodziła, a już taka duża dziewczynka. W tamtym tygodniu odwiedziła mnie rodzinka, w tym brat cioteczny, którego pamiętam, jak był słodziutkim trzylatkiem. Za rok kończy 18 lat... Coś strasznego!

      Usuń
  2. Nie wiem, jak ty to robisz, ale jak czytam twoje posty, jak dobrze i z rozwagą wybierać książeczki dla dzieci żałuję, że nie mam dziecka i nie jestem najlepszą mamą na świecie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dziękuję za przemiłe słowa - aż zarumieniłam się. :) Zatem kiedy już zostaniesz mamą, możesz poprzeglądać moje stare posty, aby zakupić interesujące książeczki. Maluszek na pewno będzie zachwycony!

      Usuń
  3. Muszę mieć te książkę!
    Cała seria książek czyli tak jak u nas;) czas ucieka zdecydowanie zbyt szybko - moja córka dopiero uczyła się siadać, a teraz skończyła pierwsza klasę;p ciesz się każdym dniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się cieszyć każdym dniem, ale one tak szybko mijają, że aż przerażona jestem...

      Usuń
  4. Zaciekawiłaś mnie, te emocje kojarzą mi się trochę z W głowie się nie mieści i chyba to mnie przyciąga. Oprawa graficzna też cieszy oko ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, te książeczki wydają się mieć coś wspólnego z tą bajką. To dodatkowa zachęta! :)

      Usuń
  5. Ależ pomysł. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim i przyznam, że chciałabym z tą książką zapoznać się bliżej. Zdecydowanie mnie zainteresowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba wiem co podsunę mojemu bratu dla dzieciaków, bo ani się obejrzymy a zaczną zasypywać pytaniami. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno przez pierwsze lata swojego życia zasypywałam wszystkich "dlaczego? po co? jak?", zatem już przygotowuję się na lawinę pytań ze strony Jasia. :)

      Usuń
  7. Nie mam w swoim otoczeniu małych dzieci, ale myślę, że sama z chęcią przygarnęłabym tę książeczkę :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w tej książce ciekawe jest to, że niby jest skierowana do dzieci, ale dorosły człowiek też może zadać sobie te pytania i porozmyślać nad nimi.

      Usuń
  8. Nie kojarzę tej serii, ale możliwe, że kiedyś zaopatrzę się w jakąś publikację. Na razie sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o tej serii, ale muszę ją mieć! To prawda czas leci za szybko. Ja dopiero urodziłam Lenę, a ta już próbuje wstawać na nóżki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, za szybko rosną nam te dzieciaczki. :(

      Usuń
  10. Ciekawa publikacja, muszę się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie żebym miała dzieci, albo była choć blisko ich posiadania, ale wydanie jest cudowne, a książeczka wywołuje bardzo dobre wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziecka jeszcze wprawdzie nie posiadam, ale moja siostra aktualnie jest w ciąży, więc ta książka będzie dla niej idealnym prezentem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam ją kilka lat temu, ale jakoś nie zapałałam nad nią zachwytem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja Mała Czytelniczka jeszcze nie zadaje pytań, bo nie mówi, ale lepiej się zabezpieczyć już na zapas. Poza tym uwielbiam książki z Zakamarków :)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...