Drogie maleństwo - Julie Cohen

Tytuł oryginału: Dear Thing
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 18 czerwca 2014
Liczba stron: 470

Życie jest cholernie niesprawiedliwe. Nastolatka, która w żadnym wypadku nie jest gotowa do bycia matką, najczęściej zachodzi w ciążę bez żadnego problemu, niekiedy wystarczy tylko jeden raz. Z kolei ludzie wydający się idealnymi kandydatami na rodziców - dobrze usytuowani, wykształceni, posiadający odpowiednie warunki do przyjęcia maluszka, pragnący obdarować kogoś swoją miłością - starają się latami, bez żadnych skutków, a na pewno z pękającym sercem...

Claire i Ben są małżeństwem z kilkuletnim stażem. Ich związek jest bardzo udany, jednak do pełni szczęścia brakuje im potomstwa. Długie starania i kilkukrotne zapłodnienia in vitro nieustannie kończą się niepowodzeniami. Małżonkowie postanawiają skorzystać z pomocy Romily, przyjaciółki Bena, która zgadza się na urodzenie im dziecka. Jednak kolejne miesiące wyzwalają u niej masę emocji, a do tego wzbudzają także liczne wątpliwości u Claire...

Sytuacja, w jaką uwikłała się cała trójka, nie jest godna pozazdroszczenia, jednak tak dzieje się, kiedy w grę wchodzą emocje, więzi międzyludzkie, a także przywiązanie i najzwyczajniejsza zazdrość. Pewnie byłoby łatwiej, gdyby Romily była nieznaną kobietą, robiącą jedynie za inkubator. Jednak głęboko skrywane uczucia względem Bena nie poprawiają jej sytuacji, kiedy dziewczyna nosi dziecko, które w połowie jest stworzone z niej, a w połowie z mężczyzny, o jakim marzy od lat. Całą sytuację komplikują odczucia Bena, który nie spodziewał się, że ciężarna przyjaciółka, nosząca jego maluszka, wyzwoli w nim masę emocji. W tej historii pojawia się również Claire, odsunięta na bok i zmartwiona tym, co dzieje się dookoła niej...

Macierzyństwo nie jest łatwe. Pod żadnym względem. Musisz podejmować decyzje, które będą miały wpływ na całe życie twojego dziecka. Wszystko, co powiesz i zrobisz może je zmienić na lepsze lub gorsze. Nikt cię nie zastąpi. To ty ponosisz pełną odpowiedzialność. *

Do samego końca nie byłam przekonana, jak potoczą się losy głównych bohaterów. Na szczęście jestem usatysfakcjonowana owym zakończeniem, a na myśl przychodzi mi jedno: dobrze się stało, zdecydowanie najsprawiedliwiej, o ile można tu pisać o jakiejkolwiek sprawiedliwości. Czy istnieje konkretna i jednoznaczna odpowiedź, która z kobiet powinna być matką? Jedna nosi dziecko przez wiele miesięcy pod swoim sercem, troszczy się o nie i zaczyna kochać, chociaż miała nie ulec emocjonalnej huśtawce, wszak ciąży nad nią obietnica oddania maluszka. Z kolei drugą łączy z tym dzieckiem jedynie mężczyzna, który je stworzył. Niemniej od zawsze marzyła o byciu mamą, aż w końcu zdecydowała się na opiekę nad malcem swojego męża i jego przyjaciółki, decydując się pokochać je jak własne. Julie Cohen zadbała, aby czytelnik nie nudził się, gdyż jeden dylemat goni kolejne...

Z jednej strony podziwiam kobiety, które decydują się na pomoc rodzicom bezdzietnym (chyba, że robią to ze względów na korzyści majątkowe), ponieważ to przepiękny gest, ale... nigdy nie potrafiłabym podjąć takiej decyzji, a tym bardziej wyjść z takową propozycją. Ciąża, pomimo masy uporczywych dolegliwości, jest wspaniałym stanem, w którym matka nawiązuje więź ze swoim maleństwem. Oglądanie dziecka na monitorze usg, różnorodne badania, nieustanne kopniaki oraz delikatne ruchy przekazujące: "mamusiu, ja tu jestem, niedługo się zobaczymy!", dbanie o dietę, żeby przekazać malcowi to, co najlepsze... Nie wyobrażam sobie, abym mogła przechodzić te 9 miesięcy w ciąży i nie pokochać maleństwa zamieszkującego mój brzuch. To trudne, bardzo trudne.

Drogie maleństwo to powieść poruszająca masę uczuć - nie da się przeczytać jej od deski do deski i nie poczuć smutku, radości, żalu czy zwątpienia. To lektura poruszająca nie tylko problem bezpłodności i macierzyństwa, ale także przyjaźni wystawianej na próbę, istnienia przyjaźni damsko-męskiej bez jakichkolwiek głębszych więzi, pragnienia spróbowania zakazanego owocu, tęsknoty, podejmowania decyzji niejednoznacznych moralnie. W obliczu tak trudnych ustaleń i masy wątpliwości, znajduje się maleńki człowieczek, potrzebujący kogoś, kto go pokocha, takim jakim jest. 

* cytat ze str. 194

Książka bierze udział w wyzwaniach: Czytamy powieści obyczajoweDziecięce poczytania oraz Z półki.

23 komentarze

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Książka nie należąca do tych miłych, łatwych i przyjemnych, ale myślę, że na pewno zasługuje na danie jej szansy. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno wywołuje wiele emocji. Na taką książkę muszę mieć odpowiedni nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż, trudna książka, na pewno kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tematyka mi zbyt bliska i bolesna dla mnie by przeczytać taką książkę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem... może kiedyś przyjdzie czas, gdy będziesz chciała zmierzyć się z tym tematem. Wtedy polecam sięgnąć po "Drogie maleństwo".

      Usuń
  5. Chętnie przeczytam. Trudne książki na długo zostają w pamięci, więc lubię po nie sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki o takiej tematyce jeszcze nie czytałam a szkoda :) bo wydaje się godna poświęconego jej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, matko, chyba za mocne emocje jak dla mnie. Już przy samej recenzji miałam łzy w oczach, tak łatwo się rozklejam. Raczej sobie odpuszczę, choć nie powiem - jestem zaintrygowana.

    #SadisticWriter
    http://zniewolone-trescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jeśli jesteś zaintrygowana, to daj się skusić, a myślę, że nie pożałujesz! :)

      Usuń
  8. Miałam okazję czytać i zdecydowanie jest bardzo emocjonalna. Sama też nie byłam pewna, jak ta historia się zakończy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Siostra czytała i była zachwycona i poruszona tą historią.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś ją upoluję i przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi ciekawie. Muszę koniecznie ją dorwać

    OdpowiedzUsuń
  12. Pewnie wycisnęłaby zemnie całe morze łez. Już sam zamieszczony przez Ciebie cytat bardzo daje do myślenia - i sprawia, że aż zaczynam się tego ogromu odpowiedzialności obawiać i zastanawiać, czy podołam...

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że zakończenie jest jakkolwiek sprawiedliwe. Powieść z chęcią przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem ciekawa tej książki i to nawet bardzo, ale zastanawiam się czy przekona mnie motywacja bohaterów. Po prostu trudno mi uwierzyć, że znaleźli się w takim położeniu. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że kobieta pragnąca dziecka zdecydowała się na ten desperacki krok, ale ta druga? Skoro mąż przyjaciółki nie jest jej obojętny to tym trudniej będzie jej oddać dziecko. Pewnie muszę przeczytać powieść, żeby odpowiedzieć sobie na te pytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romily zachodzi w ciążę ze swoim przyjacielem - jego żona jest tylko jej znajomą ze studiów, nie łączy ich nic bliższego. Generalnie kobieta chyba zbyt mocno poddała się uczuciom i fali emocji, bo jednak nic dobrego nie może wyniknąć z miłości do przyjaciela, który tkwi w udanym związku...

      Usuń
  15. Koniecznie muszę jej poszukać. Wygląda na trudną... ale na naprawdę piękną.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś... opowieść, w którym jest mowa o dziecku nie bardzo mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno temu czytałam, ale pamiętam, że była super!
    Zapraszam do mnie
    malwinaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. O podobnej tematyce (chęci posiadania dziecka) niedawno czytałam, chociaż klimat powieści był nieco inny :) Do "Drogiego maleństwa" zachęca mnie ta mnogość dylematów i pytań na które trudno znaleźć jedną, właściwą odpowiedź - lubię książki, które zmuszają do refleksji :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.