Nastoletnia panna młoda - Cathy Glass

Tytuł oryginałuThe Child Bride
WydawnictwoMuza
Data wydania: 20 kwietnia 2016
Liczba stron: 304

Wiek nastoletni to czas na popełnianie błędów, uczenie się nowych rzeczy, pielęgnowanie przyjaźni, poznawanie nowych ludzi, pierwsze zauroczenia. Każdy wiek rządzi się swoimi prawami, dlatego wszyscy powinniśmy cieszyć się ze swoich aktualnych możliwości, czerpiąc z życia pełnymi garściami. Niestety niektórzy nie mają nawet takiej okazji, gdyż ich losy są już z góry zaplanowane...

Czternastoletnia Zeena, Brytyjka azjatyckiego pochodzenia, prosi szkolną wychowawczynię o pomoc w odnalezieniu rodziny zastępczej. Dziewczynka trafia do Cathy Glass, która w jak najlepszy sposób stara się zapewnić Zeenie spokój i poczucie bezpieczeństwa. Nie jest to łatwe, ponieważ dziewczynka nieustannie jest straszona, gdyż rzekomo przyniosła hańbę swojej społeczności. Tradycje azjatyckie okazują się niezwykle kontrowersyjne i niezrozumiałe dla większości otoczenia. Kiedy na jaw wychodzi cała prawda o przeżyciach Zenny, wszyscy doznają szoku...

(...) milczenie na jakiś temat nie sprawia, że on znika. Ból nie staje się ani trochę mniejszy. Milczenie wszystko pogarsza. Cierpienie rośnie w człowieku jak rak i pochłania wszystko, co powinno być przyjemne, tak że nigdy nie jest się naprawdę szczęśliwym. *

Ta historia pokazuje, jak wygląda życie kobiet w pewnych miejscach. Wydaje się, że aktualnie świat jest tak wielki, możliwości ogromne, a postęp tak daleko posunięty, że pewne sytuacje nie mają już miejsca. Niestety niektóre społeczności są tak mocno zakorzenione w swoich tradycjach, iż nawet mieszkając w cywilizowanych krajach, postępują zgodnie z wcześniej nabytymi przyzwyczajeniami. Jest to straszne, tym bardziej kiedy nie daje się młodym osobom żadnego wyboru, bo muszą kroczyć w zgodzie z tym, czego oczekuje się od nich.

Według ludzi pochodzących z Bangladeszu, zgwałcona dziewczyna zawsze jest winna sama sobie. Nawet jeśli krzywdy doznała jako małe dziecko, któremu w głowie jedynie zabawa i zawieranie nowych znajomości z rówieśnikami. Poza tym miejsce kobiety jest w domu, gdzie musi sprzątać, gotować, prać i usługiwać reszcie domowników na czele z głową rodziny. Młoda dziewczyna nie ma prawa myśleć o głupotach, jakimi jest chociażby chęć studiowania. Nie wspominając o poznawaniu chłopców, gdyż wybrankiem powinien być kuzyn, ewentualnie inny mężczyzna koniecznie pochodzący z tej samej społeczności.  Rzecz jasna, normalną  sprawą jest aranżowanie małżeństw pomiędzy kilkuletnią lub nastoletnią dziewczyną z czterokrotnie starszym facetem, który po ślubie ma do niej całkowite prawo. Za każdym razem, kiedy trafiam w książkach na takie historie, nóż otwiera mi się w kieszeni... Ja doskonale rozumiem, że to, co dla jednej wspólnoty najzupełniej normalne, dla innej jest nie do pomyślenia, ale NIGDY nie pojmę, jak w wielu zakątkach ziemi traktuje się kobiety - zwierzęta posiadają więcej praw...

Nastoletnia panna młoda to kolejna powieść Cathy Glass, jaką miałam okazję przeczytać. Każda historia przeraża, wzrusza i pozostawia w ciężkim szoku, a przeżycia, których doznają podopieczni, wydają się wręcz niewyobrażalne do uniesienia przez tak młodych ludzi, a niekiedy nawet małe dzieci. Ta opowieść porusza bardzo ważne tematy, o jakich należy mówić, chociaż nie jest to łatwe - gwałt, prostytucja, przemoc, małżeństwa aranżowane, kazirodztwo czy wykorzystywanie fizyczne, emocjonalne oraz seksualne. Nigdy nie zrozumiem, jaką krzywdę potrafi zrobić człowiek człowiekowi, a tym bardziej kiedy największego bólu doznajemy ze strony kogoś, kto powinien być dla nas wsparciem oraz człowiekiem, na którym powinniśmy móc polegać w stu procentach. 

* cytat ze str. 209

Inne powieści Cathy Glass, które zrecenzowałam:

Książka bierze udział w wyzwaniach: Czytamy nowościDziecięce poczytania oraz Pod hasłem.

25 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Rozumiem twoje emocje, ponieważ każda z nas po przeczytaniu tej historii byłaby w wstrząśnięta. Zawsze czytając tego typu historie mam jedno pytanie w głowie, jak tak można? Opisana przez ciebie książka wywoła u mnie lawinę emocji-przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci tę książkę, jeśli lubisz takie historie, chociaż w tym przypadku "lubię" brzmi niezbyt korzystnie...

      Usuń
  2. Już dawno przestałam czytać tego typu historie, bo za bardzo to wszystko przeżywałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem książkową masochistką, więc przeżywam, a i tak czytam...

      Usuń
  3. Każda książką Cathy wywołuje we mnie wiele, wiele emocji. Na pewno ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostaje tylko podziwiać takich ludzi jak Cathy...

      Usuń
    2. P.S. A w zasadzie jej podopiecznych...

      Usuń
  4. teamtyka bardzo ciężka, ale masz rację, o takich tematach należy mówić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Jeśli nie czytałaś jeszcze żadnej powieści Glass, to polecam!

      Usuń
  5. Raczej sobie odpuszczę książkę. Ostatnio wolę sięgać po lekkie lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej rozumiem, bo też mam czasami takie dni, że sięgałabym tylko po niezobowiązujące tytuły.

      Usuń
  6. Po takich książkach zawsze odczuwam ulgę, że urodziłam się w Polsce. To, jak traktuje się kobiety w niektórych krajach jest wręcz okropne. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, chociaż nie da się ukryć, że w Polsce też bywa różnie... Jednak lepiej (a przynajmniej mam taką nadzieję) niż w innych miejscach na Ziemi.

      Usuń
  7. Nie czytałam jeszcze żadnej powieści Cathy Glass, jednak nie mam wątpliwości, że obudziłaby ona u mnie wiele gwałtownych emocji. Takie książki są ważne, bo mam wrażenia, że wciąż nie mówi się wystarczająco dużo na temat krzywdy kobiet w niektórych społecznościach.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak! Powinno się więcej i częściej mówić o losie krzywdzonych osób, bo może to chociaż w jakiś sposób pozwoli na bliższe zapoznanie się z tematem i szybsze zauważenie kobiet czy dzieci, którym trzeba pomóc.

      Usuń
  8. to co, dzieje się tam z kobietami jest przerażające. w Polsce jednak nie jest tak źle. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest źle, chociaż niestety też bywają różne sytuacje, które nie powinny mieć miejsca. :(

      Usuń
  9. W moim życiu ostatnio zbyt wiele emocji i raczej nie chcę na dzień dzisiajszy dokładać sobie większej kumulacji
    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście rozumiem, ale jak już ochłoniesz po swoich przeżyciach, to pamiętaj o tym tytule, bo warto go poznać.

      Usuń
  10. Nie wiem czy wypada powiedzieć to w kontekście książek poruszających takie tematy, ale lubię tę serię - za szczerość i łzy, które wylewam w trakcie czytania, za poszerzanie świadomości. Mam jeszcze trochę do nadrobienia, ale wpisuję sobie tę pozycję na listę must have, z pewnością warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo! Też często używam czasownika "lubię", przy czym jednocześnie mam wyrzuty sumienia, że źle to brzmi.

      Usuń
  11. Ciekawi mnie, choć wiem, że w trakcie lektury bym się wściekała na facetów za to, jak traktują kobiety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nienawiść i wściekłość względem takich ludzi to chyba coś normalnego... :(

      Usuń
  12. Znam książki Cathy Glass, choć tej akurat nie czytałam. Wszystkie jej pozycje poruszają i sprawiają, że czytelnik na chwilę się zatrzymuje z kilkoma refleksjami. Więc uważam, że mimo trudnego tematu, warto czytać o tym, co naprawdę ma miejsce gdzieś daleko od nas.

    p.s. osobiście mam niewielki wkład w zmienianie takich tragicznych historii kobiet - choć tylko w Polsce, ale zawsze coś. Od dwóch lat zaangażowałam się w pracę ze sprawcami przemocy domowej. Co dziwne, ludziom wydaje się, że to mężczyźni silni z rysem sadystycznym. Nie mówię, że takich nie ma, ale w 80% spotykam się z mężczyznami słabymi psychicznie, bezradnymi i dużym lękiem, którzy poprzez przemoc wobec partnerek starają się "być silni". Niestety wielu z nich po prostu nie potrafi inaczej i moja rola polega właśnie na pokazaniu, jak zachowywać się i wyrażać emocje w sposób akceptowany społecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, każdy wkład jest na miarę złota. To prawda, najczęściej właśnie, wbrew pozorom, agresję wykazują osoby, które w głębi siebie są bezradne i słabe, zatem wybierają jeszcze wrażliwszych i słabszych od siebie, aby pokazać swoją moc. To smutne...

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.