Strony

wtorek, 25 października 2016

Rikuś. Rikuś i Anusia - Guido van Genechten

Tytuł oryginałuRikki / Rikki en Anni
WydawnictwoAdamada
Seria/cykl: Rikuś
Data wydania: 30 marca 2016
Liczba stron: 32 (każda)

Guido van Genechten tworzy niezwykle ciepłe, wzruszające oraz wartościowe historie, które pomimo niezbyt dużej objętości potrafią skraść serce oraz ścisnąć za gardło. Po jego książki mogę już sięgać w ciemno, gdyż wiem, że zachwycą nie tylko moje dziecko, ale również mnie, a to bardzo cenię w literaturze dziecięcej.

Rikuś jest słodkim królikiem, którego znakiem rozpoznawczym jest opadające uszko. Rówieśnicy wyśmiewają go z powodu bycia innym, dlatego główny bohater dopuszcza się różnorodnych czynów, aby wyglądać tak jak reszta. Wisi na gałęzi do góry nogami, nakłada czapkę, wtyka suchy patyk bądź marchewkę do oklapłego uszka, owija ucho bandażem, przyczepia je do balonu... Niestety są to jedynie chwilowe zagrania, które nie sprawdzają się na dłuższą metę. W końcu królik uświadamia sobie, że każde ucho jest inne, a własne słabości można przekuć w zalety.

To opowieść o odstawaniu od grupy z powodu bycia nieco innym niż reszta, potrzebie bycia akceptowanym oraz śmianiu się z własnych niedoskonałości. Z tej niepozornej historii płynie bardzo ważna i wartościowa nauka, którą powinny wziąć do serca nie tylko dzieci, ale także (a może zwłaszcza?) dorośli. To rodzice, jako pierwsi nauczyciele i życiowi towarzysze dziecka, powinni uświadamiać swoje pociechy o tym, iż każdy z nas posiada wyjątkowe cechy, które odróżniają go od innych, dlatego należy je zaakceptować, a nawet polubić. Niektórzy ludzie mają takowych cech więcej niż pozostali, jednak nie jest to powód do wyśmiewania takiej osoby. Wszyscy jesteśmy piękni, wyjątkowi oraz godni pokochania.


Rikuś i Anusia to opowieść o króliczku, którego pragnieniem jest zaprzyjaźnienie się z Anusią. Rikuś marzy o spędzaniu czasu wraz z króliczką, jednak nie ma odwagi odezwać się do niej. Wpada na pomysł zaimponowania jej, zatem zmienia swój ubiór, stara się być zdecydowanym, pożycza okulary od dziadka w celu sprawienia wrażenia mądrzejszego niż jest, nosi ze sobą mnóstwo słodkich marchewek, tapla się w błocie, a na koniec próbuje być tajemniczy. Okazuje się, że Anusia chętnie zaprzyjaźni się z Rikusiem, który wcale nie musi udawać kogoś innego.

Starania Rikusia oraz chęć zaprzyjaźnienia się sprawiły, że wzruszyła mnie jego postawa. Motylki w brzuchu, jakie czuje na widok Anusi, uświadamiają, iż każdy potrzebuje drugiej osoby do bycia szczęśliwym. Nieraz spotkałam się z wyśmiewaniem zwierzeń kilkulatków opowiadających o swojej pierwszej przedszkolnej miłości. Dorośli często bagatelizują takie opowieści, robiąc sobie z nich żarty, co bardzo negatywnie wpływa na samopoczucie oraz samoocenę malucha, który w przyszłości będzie bał się mówienia o swoich uczuciach, a tym bardziej przestanie się zwierzać opiekunom. Rikuś i Anusia to historia, która powinna uświadomić rodzicom, jak ważne jest szanowanie dziecięcych uczuć, a dzieciom pokaże, że nie warto czuć obaw przed nawiązaniem relacji, co nie wymaga również zmieniania swoich zachowań, ponieważ prawdziwy przyjaciel powinien polubić nas takimi, jakimi jesteśmy. 


Po raz kolejny zachwyciło mnie wydanie - duży format, twarda oprawa, solidne strony, a także ilustracje, które tym razem wyglądają nieco inaczej niż w innych książkach autora. Obrazki wyglądają jak malowane farbami, gdzieniegdzie widać jeszcze drobną kratkę papieru, na jakim zapewne były tworzone. Jestem przekonana, że to przemyślany zabieg, jakby ta niedokładność i niestaranność miały uświadomić, że to nie wygląd jest najważniejszy, bo przecież istotne to, co niewidoczne dla oczu...

Przygody Rikusia mają już specjalne miejsce na półce mojego synka. Na pewno niejednokrotnie powrócimy do jego przygód, szczególnie wtedy, gdy być może Jaś stanie w obliczu wyzwań, jakie niesie życie, a wtedy będziemy musieli porozmawiać o tolerancji, akceptacji czy nawiązywaniu bliskich relacji z innymi. Jestem również przekonana, że owe historie będą wspaniałymi lekcjami dla dzieci, z którymi przyjdzie mi pracować w przyszłości.

Inne książki tego autora:
Książki biorą udział w wyzwaniach: Dziecięce poczytaniaDziecinnie oraz Pod hasłem.

9 komentarzy:

  1. Naprawdę fantastycznie zapowiadają się obie pozycje. Z chęcią się z nimi zapoznam. Do tej pory czytałam dwie inne świetne książeczki tego autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdążyłam już obdarzyć ogromną sympatią tego autora, bo tworzy świetne historie.

      Usuń
  2. Na moim blogu trwa właśnie konkurs, w którym można wygrać "Zaginionego"- gorąco zachęcam do wzięcia udziału :)

    www.word-is-infinite.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem oprócz samego spamu, poprosiłabym o napisanie chociaż paru słów dotyczących mojego wpisu. A za konkurs podziękuję.

      Usuń
  3. Jakie piękne wydanie oraz ilustracje. Muszę koniecznie nabyć te książeczki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocze ilustracje i dobre przesłanie - super ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O to coś dla mojej młodszej córki, ksiązka idealna!

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...