Strony

wtorek, 11 października 2016

Wczoraj, dzisiaj, jutro - Grzegorz Kasdepke

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 14 września 2016
Liczba stron: 48

Ile razy słyszeliście, a może nawet przekonywaliście kogoś czy samego siebie, że co powinno się zrobić dzisiaj, warto dokonać jutro, aby mieć dwa dni wolnego? Niejednokrotnie dopada nas taki leń, iż nie mamy ochoty na ruszenie ręką ani nogą, a co dopiero zabierać się za porządki czy inne czynności do zrobienia na "już". Często dzieje się tak, że nie chciało nam się wczoraj, nie chce dzisiaj, a do tego nie będzie chciało się również jutro...

Główna bohaterka bardzo nie lubi sprzątać, robi wszystko, aby uchronić się od tego niewdzięcznego zajęcia. Takim oto sposobem bałagani Dzisiaj, bo nie posprzątała Wczoraj, przekonując, że zrobi to Jutro. Jednak Jutro słynie z nadmiernej punktualności, więc nadchodzi bardzo wcześnie, przeradzając się w Dzisiaj, kiedy również brakuje chęci na porządki. Tak leci dzień za dniem, a nerwy mamą stają się coraz słabsze... 


Wczoraj, dzisiaj, jutro to wspaniała lektura dla młodych czytelników, którzy nie przepadają za sprzątaniem i próbują odłożyć je w czasie. To również książka uświadamiająca upływ czasu, bo ten mknie niezwykle szybko - człowiek nie zdąży obejrzeć się oraz zachwycić tym, co tu i teraz, a już nadchodzi kolejny dzień, z którym należy się zmierzyć. Historia, jaka spotkała główną bohaterkę, pokazuje, że czasami warto w końcu zachęcić samego do siebie (a może nawet troszkę zmusić) do uczynienia tego, co należy, bo niesystematyczność i odkładanie wszystkiego na później, sprawia, iż wszystkie sprawy nakładają się na siebie, tworząc ogromny stos, który niezwykle ciężko zlikwidować. 

Bardzo spodobała mi się oryginalna, bardzo oszczędna kolorystyka - ilustracje utrzymane są w konkretnych barwach, mianowicie bieli, czerni, czerwieni, fiolecie, żółci oraz pomarańczu. Kreska, jaką posługuje się Diana Karpowicz, jest mocna i gruba, chociaż niekiedy wydaje się być postawiona od niechcenia, co jedynie utwierdza w przekonaniu, że ilustratorka ma talent. Jej obrazki są wspaniałym dopełnieniem całości, czyli intrygującej i fantazyjnej treści.

Nowość Grzegorza Kasdepke jest wyjątkową, wartościową i nieco abstrakcyjną historią, która najwięcej radości przyniesie starszym dzieciom, mniej więcej w wieku 6+. Młodsze pociechy mogą czuć się zainteresowane ową opowieścią, ale z pewnością będą potrzebowały pomocy osoby dorosłej w odpowiednim zrozumieniu przekazanego morału. Ja z przyjemnością niejednokrotnie powrócę do tej lektury, zwłaszcza wtedy, gdy zechcę odłożyć coś na później...

Za książkę serdecznie dziękuję księgarni: 



Książka bierze udział w wyzwaniach: Czytamy nowościDziecięce poczytania oraz Dziecinnie.

12 komentarzy:

  1. Wspaniale się zapowiada. Chętnie skuszę się na tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno kupię ją dla mojego siostrzeńca ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że siostrzeniec byłby zachwycony :)

      Usuń
  3. Ja żyje mottem - Co masz zrobić jutro, zrób dziś, co masz zjeść dziś zjedz jutro - :) moja córka jest niczym bohaterka bajki i choć jest już za duża na taką pozycję , może jej kupie... może się czegoś nauczyła - bo ja już nie mam do niej słów - strasznie nie lubię bałaganu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci generalnie chyba mają problem z bałaganiarstwem. Chociaż z tego, co pamiętam, to nigdy nie lubiłam rozrzucania wszystkiego gdzie popadnie. Co do Twojego motta - nie dałabym rady czekać z jedzeniem! :P

      Usuń
  4. Gdyby mój brat był młodszy, poleciłabym mu tę książkę. Może nauczyłaby go sprzątać :) Moja córcia jest na nią jeszcze za mała, niemniej jednak może kiedyś. Podoba mi się jej kolorystyka, o której z resztą wspominasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój syn jest jeszcze młodszy niż Twoja córa, a już czytam mu takie opowieści. Co prawda, na razie nic nie rozumie, ale to jedynie kwestia czasu. :)

      Usuń
  5. Uwielbiam Grzegorza Kasdepke! Tak, mam 24 lata i kocham jego książki :) Czytuje z młodszym rodzeństwem i często wykorzystuje na zajęciach w bibliotece z dzieciakami. One też go uwielbiają i w tym cały jego fenomen ;)
    Moje "Must have" :D
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam rok więcej i też uwielbiam twórczość Kasdepke, więc witam w klubie! :)

      Usuń
  6. Bardzo lubię czytać książki moim dzieciom - z wzajemnością zresztą :) Dlatego dziękuję za podpowiedź kolejnej pozycji książkowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam coś podpowiedzieć. Zatem życzę miłej lektury, kiedy już zaopatrzycie się w tę książkę. :)

      Usuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...