Strony

poniedziałek, 7 listopada 2016

Kącik Filmowy #26 - polskie produkcje 2016

Uwierzycie, że ostatnia odsłona Kącika Filmowego ukazała się w grudniu 2014 roku? Jestem w szoku i wstyd mi, ale cóż... od długiego czasu mam bardzo mało okazji do oglądania produkcji filmowych. Teraz będzie nieco lepiej ze względu na to, iż jesienne długie wieczory sprzyjają zasiadaniu przed telewizorem i ekranem laptopa, a do tego mąż teraz pracuje mniej, więc mamy więcej okazji do poznawania nowych filmów. W ostatnim czasie królowały polskie ekranizacje.

Gatunek: komedia romantyczna
Premiera: 05/02/2016 (Polska), 25/01/2016 (świat)
Reżyseria: Mitja Okorn

Bardzo przyjemny film ukazujący prawdziwe intencje, nie zawsze szczere, osób poszukujących miłości w sieci. To historia przedstawiająca wyścig szczurów, nieludzką pogoń za lepszą oglądalnością, dążenie do spełniania swoich marzeń...
Cieszę się, że w końcu zaczynają powstawać całkiem niezłe polskie produkcje, z których kicz nie wylewa się dosłownie z każdej strony. Obsada zdecydowanie na plus, szczególnie Więdłocha, Stuhr oraz Głowacki, czyli moi ulubieńcy. Szczerze polecam tę produkcję na jesienny wieczór, aby poprawić sobie humor, a jednocześnie przemyśleć parę spraw.
Moja ocena: 8/10


Gatunek: komedia obyczajowa
Premiera: 26/02/2016 (Polska), 23/02/2016 (świat)
Reżyseria: Kinga Lewińska

Siedem różnych historii, a w tym siedmiu mężczyzn i kobiety, które nie zawsze mają z nimi lekko. Roztrzepany Filip, niepotrafiący utrzymać się w żadnej pracy na dłużej, Tomasz bojący się zobowiązań; Kordian, którego życia wydaje się pasmem sukcesów i wiecznego imprezowania; gwiazdor Ricky potrzebujący opieki i szukający jej dosłownie wszędzie, samotny Jarosław i nadmiernie zazdrosny Stefan... czyli mieszanka wybuchowa.
Nie jest to film wysokich lotów, jednak jest tu czas na śmiech z radości, a także ten przez łzy. Niektóre sytuacje okazały się nieco naciągane, ale nie miałam zbyt dużych oczekiwań względem tej produkcji, dlatego nie zawiodłam się za bardzo.
Moja ocena: 6/10


Gatunek: dramat, sensacyjny
Premiera: 22/01/2016 (Polska), 21/01/2016 (świat)
Reżyseria: Patryk Vega

Nie wiem, jakim cudem udało mi się jeszcze nie widzieć pierwszej części Pitbulla - zdecydowanie muszę to nadrobić, tym bardziej, że zaraz do kin wejdzie trzecia część, na którą mam ogromną chrapkę. Pitbull. Nowe porządki to film o gangsterskich porachunkach i policji, której pracownicy nierzadko nie zajmują się tym, czym powinni. Produkcja Patryka Vegi przypadła mi do gustu, chociaż bardzo przeszkadzało mi to, iż niekiedy zupełnie nie rozumiałam tego, co mówią aktorzy... Nie wiem, czy jest to wina fatalnej dykcji aktorów, czy problemów z dźwiękiem. Mam nadzieję, że nie zdarzy się to w trzeciej części, bo będę zawiedziona. Oczywiście z niecierpliwością czekam na postać graną przez Tomasza Oświecińskiego, który zauroczył mnie swoją grą aktorską. ;-)
Moja ocena: 7,5/10

Gatunek: wojenny
Premiera: 04/03/2016 (Polska), 29/02/2016 (świat)
Reżyseria: Jerzy Zalewski

Akcja filmu rozpoczyna się w 1945 roku, kiedy ginie brat Roja. Młody mężczyzna postanawia wstąpić do Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, gdzie zostaje dowódcą oddziału partyzanckiego. Nieustannie walczy o wolną Polskę, stawiając czoła komunistom, który za wszelką cenę pragną go zlikwidować.
Często oglądam filmy o tematyce (około)wojennej. Historia Roja jawi się jako niezła produkcja, aczkolwiek, jak to często w polskich filmach bywa, często nie rozumiałam wypowiedzi aktorów. Do tego zupełnie nie przemówiła do mnie jedna z dłuższych scen, kiedy główny bohater miał wizje - takie historie kupuję jedynie w realistycznej wersji, a nie z efektami wręcz nadprzyrodzonymi.
Moja ocena: 6,5/10


Gatunek: musical
Premiera: 06/05/2016 (Polska), 28/04/2016 (świat)
Reżyseria: Agnieszka Glińska

Bałam się tego filmu - głównie ze względu na niezbyt dobre opinie, a także samą fabułę oraz gatunek, po jaki sięgam niezwykle rzadko. Musical w polskiej wersji? Oj, miałam pełno obaw, jednak skusiła mnie ścieżka dźwiękowa - jestem przeogromną fanką polskiej muzyki, szczególnie utworów sprzed lat. We #wszystkogra są one śpiewane w spokojniejszej, bardziej nostalgicznej wersji, co sprawiło, że mogłabym słuchać ich, słuchać i słuchać... Sama historia wydaje mi się dość zwyczajna, może nieco byle jaka i niedopracowana, ale w tym przypadku skupiłam się głównie na muzyce. Co prawda, zupełnie nie przemówiły do mnie niektóre elementy zastosowane w filmie - wszystkie związane z baśniowością i brakiem realizmu. Zatem zabierając się za ten film, należy rozważyć, czego się oczekuje.
Moja ocena: 5/10



Gatunek: komedia romantyczna
Premiera: 03/06/2016 (Polska), 31/05/2016 (świat)
Reżyseria: Marta Plucińska

Domyślałam się, że będzie to produkcja na poziomie Kac Wawy i... mój zmysł mnie nie zmylił. Słabizna straszna. Chyba zapłakałabym się, gdybym wydała pieniądze na seans w kinie. W zaciszu domowym można obejrzeć, jeśli człowiek ma nadmiar wolnego czasu (ja akurat nie mogę się tym poszczycić, ale zerkałam na ten film podczas porządków na komputerze, więc nie muszę tak bardzo żałować). 
Obsada aktorka jeszcze całkiem, całkiem, ale cóż z tego, skoro sam scenariusz leży i kwiczy. Kochaj! to film o wszystkim i o niczym, ze znaczącą przewagą na "o niczym". 

Moja ocena: 3/10


Czy oglądaliście już któryś z tych filmów? Jakie są Wasze odczucia? A może planujecie coś obejrzeć?
----------------------------------------------------------------
Plakaty filmowe oraz informacje dotyczące gatunku, premiery filmu oraz reżyserii pochodzą ze strony www.filmweb.pl, gdzie znajdziecie wszystkie filmy, o których wspominam.

27 komentarzy:

  1. Oglądałam Planetę Singli, ale nie do końca mi się podobał ten film.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię polskie filmy i seriale :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jestem niewymownie zdziwiona. Bardzo wysoko oceniłaś Planetę singli. Dla mnie tragedia. Jeden z gorszych polskich filmów, jakie widziałam. Aż szkoda Stuhra do takiego czegoś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swój gust. Widzę po opiniach, że wiele osób chwali "Planetę singli". Uważam, że jak na polską współczesną komedię nie jest źle.

      Usuń
  4. Żadnego nie oglądałam 😕W sumie nic dziwnego skoro bardzo rzadko siadam przed tv.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, ja też w zasadzie nie oglądam tv, zresztą na te nowości trzeba będzie sporo poczekać, aż pojawią się w jakiejś stacji telewizyjnej. Jednak od czego jest internet czy kino. ;-)

      Usuń
  5. Oglądałam niedawno planetę singli i jak na polską komedię to uważam to za bardzo dobry film.

    OdpowiedzUsuń
  6. Żadnego nie oglądałam i raczej nie zamierzam. Czasu brak, chociaż teraz jestem chora, może się jednak na cos skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choroba zawsze jest dobrym czasem na nadrobienie zaległości :P

      Usuń
  7. Ja na przekór czytaniu i uwielbieniu do polskich książek - filmy wolę zagraniczne :) Ale ostatnio mało oglądam. Tych nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale i dobrym polskim filmem nie pogardzę. Lubię wiedzieć, co dzieje się w naszej rodzimej kinematografii. :)

      Usuń
  8. Pittbul - świetny. Planeta singli - przeciętna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam tylko Pitbulla, ale ma ochotę sprawdzić komedie romantyczne - mam słabość do tego gatunku ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Planetę singli oglądałam wczoraj i też zaraz napiszę o niej notkę, bo moim zdaniem to jeden z lepszych, takich lekkich polskich filmów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie z największą przyjemnością dowiem się, jakie są Twoje wrażenia. :)

      Usuń
  11. ale jestem w plecy z kinematografią.. Oglądałem tylko Pitbulla i bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Jak na naszą rodzimą produkcję to majstersztyk:) Czekam teraz na nową część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie mogę doczekać się najnowszej części. :)

      Usuń
  12. Oglądałam "7 rzeczy których nie wiecie o facetach" i moim zdaniem dobra komedia, ale nic szczególnego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bezsprzecznie najgłośniejszą i najlepszą polską produkcją w tym roku był "Wołyń". Z tych przedstawionych przez Ciebie oglądałam tylko "Planetę singli" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, bardzo możliwe - niestety nie miałam jeszcze okazji obejrzeć "Wołynia", ale to jedynie kwestia czasu. :)

      Usuń
  14. Ja oglądałam tylko Historia Roja i przez połowę filmu nie wiedziałam kto jest głównym bohaterem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha też tak czasami mam! :P Ale wtedy nieoceniony jest mąż... W sumie mam za sobą 6 sezonów "Gry o tron", a nadal muszę korzystać z pomocy męża, chcąc dowiedzieć się, kto z jakiego rodu pochodzi. :P

      Usuń
  15. Czasami i w naszym rodzimym kinie znajdzie się coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Może dość rzadko, ale jednak... ;-)

      Usuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...