Kicia Kocia - Anita Głowińska

Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria/cykl: Kicia Kocia
Data wydania: 26 września 2013 / 1 marca 2011
Liczba stron: 24 (każda)

Nadszedł czas na poznanie kolejnej nowej postaci z literatury dziecięcej, którą lubią zarówno dzieci, jak i ich rodzice...

KICIA KOCIA MÓWI "NIE"
Główną bohaterkę poznajemy w sklepie, gdzie wraz z mamą wybrała się na zakupy. Kicię Kocię ogarnia nuda, a wszelkie prośby o cierpliwość i ogładę zostają przez nią ignorowane. Kiedy tytułowa postać spotyka w sklepie swojego kolegę, namawia go do ucieczki...

Ta książeczka stanowi idealny pretekst do rozmowy o odpowiednim zachowaniu - zarówno w miejscach publicznych, jak i poza nimi. Nie wolno zrzucać produktów z półek, krzyczeć i biegać po całym sklepie. Dodatkowo w tego typu miejscach nietrudno o zgubienie się, zatem dzieci powinny trzymać się rodziców. Ucieczki czy robienie na złość nie prowadzą do niczego dobrego, a mogą przynieść bardzo wiele szkód, niekiedy nawet doprowadzając do tragedii. Warto uświadomić dzieci, że jeśli jednak kiedykolwiek zgubią się w sklepie, muszą bezzwłocznie poprosić o pomoc ochroniarza bądź innego pracownika. 

KICIA KOCIA NA BASENIE
Kicia Kocia postanawia spotkać się na basenie ze swoim przyjacielem Packiem. Jej mina nieco rzednie, kiedy spostrzega wielkość basenu - ogarnia ją strach przed wodą. Jednak główna bohaterka pokonuje swój lęk, szybko nabierając odwagi do harców. 

Ta historia może pomóc wszystkim maluchom czującym obawy przed wodą, oswajając ich i przedstawiając konkretne czynności, jakie należy zrobić przed i po wyjściu z basenu. Do tego Kicia Kocia pokazuje, które rzeczy należy zabrać ze sobą na pływalnię, a także przedstawia wodne zabawki, z jakich można korzystać, kąpiąc się w basenie. To świetna frajda oraz cudowna możliwość spędzenia wolnego czasu z przyjaciółmi oraz członkami rodziny.


Przygody Kici Koci przeznaczone są głównie maluszkom. Historyjki są proste, oszczędne w słowach i najczęściej pozbawione konkretnego morału, co akurat w moim mniemaniu jest sporym mankamentem. Myślę że nawet historyjki kierowane do małych dzieci powinny zawierać konkretne podsumowanie - chociażby dwa zdania puentujące całą opowieść. Oczywiście z każdej bajki można wyciągać odpowiednie refleksje, jednak sądzę, iż tego typu utwory należałoby w nie zaopatrzyć od razu, a nie snuć domysły. 

Książeczki wydane są w formacie idealnie dopasowującym się do małych rączek. Śliskie strony oraz solidna oprawa powinna wytrzymać w starciu z niewielkimi, aczkolwiek zręcznymi dłońmi. Ogromnym atutem okazują się bardzo barwne ilustracje autorki - nie są one skomplikowane, wyglądają na malowane farbami, sprawiając wrażenie stworzonych nieco od niechcenia, co powinno przypaść do gustu młodym czytelnikom. Na pewno te proste historie sprawią radość dzieciom uczącym się czytać, gdyż zawarte w niej słowa są bardzo przystępne (doskonałe do głoskowania), a spora czcionka ułatwia te zadanie. Z pewnością główną zachętą do sięgnięcia po tę serię może także okazać się cena - jedna książeczka kosztuje 6,90zł, co rzadko zdarza się na polskim rynku wydawniczym, zatem... żal nie skorzystać.

Książki biorą udział w wyzwaniach: Dziecięce poczytania oraz Powrót do dzieciństwa.

15 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Czytałam kilka książeczek o Kici Koci, ale te są dla mnie nieznane. Z chęcią się z nimi zapoznam, gdyż podoba mi się ich tematyka i przesłanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi akurat jasno określonego przesłania zabrakło, ale można pomóc je odnaleźć maluszkowi podczas dyskusji po przeczytaniu danej historii.

      Usuń
  2. O Kicia Kocia! Przyglądam jej się od dłuższego czasu i żałuję, że nie mam z kim takich fajności czytać:) Teraz czekam aż mój świeżo urodzony bratanek troszkę podrośnie i może jemu sprawię Kicię w prezencie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julio, trzeba chyba popracować nad jakimś maluszkiem, żebyś miała komu czytać! ;-)

      Usuń
  3. Czytałam już tyle pozytywnych recenzji na temat tej serii, ale prawdę mówiąc zawsze o niej zapominam, kiedy jestem w pobliżu księgarni. Nigdy jeszcze nie rzuciła mi się tam w oczy. A szkoda. Moja córa kocha koty, więc - nie ma innej rady - muszę sobie to w końcu zapisać. Noo ic cena kusi, przyznaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro masz w domu małą kociarę, to koniecznie musisz zapoznać ją z Kicią Kocią. :)

      Usuń
  4. świetnie moja Julka uwielbia kociaki, w sam raz na wieczorne czytanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne książeczki. Młody czytelnik na pewno będzie zadowolony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę rozejrzeć się w bibliotece za kolejnymi częściami. :)

      Usuń
  6. Czemu książki dla dorosłych nie są takie śliczne? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... dlaczego? To zniewaga i zaniedbanie nas dorosłych! :P

      Usuń
  7. Jakie śliczne są te kotki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam kilka książeczek o Kici Koci, całkiem fajne :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.