Strony

wtorek, 21 lutego 2017

Któż by wiedział, że czas leci, gdyby nie lustro i gdyby nie dzieci...


Rok temu o tej porze byłam świeżo upieczoną mamą Jasia, który od kilkunastu godzin był po drugiej stronie brzucha. Nie przyszło to z łatwością, bo mój Syn uparł się posiedzieć o dziesięć dni dłużej, pomimo wszelkich informacji lekarskich w stylu: "oj, na pewno urodzi pani przed czasem". Gdyby nie bunt ze strony mojego ciała, to zapewne Jaśko nadal siedziałby w brzuchu - tak było mu dobrze. Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy, więc trzeba było go zmusić do opuszczenia owego azylu. Spotkało się to z rozczarowaniem i złością, dlatego kiedy tylko wyłonił się na powierzchnię, wszem i wobec oznajmił, iż nie podoba mu się na świecie. Dlatego od tej pory moim zadaniem stało się pokazanie mu, że tutaj też może być dobrze, przyjemnie i miło, szczególnie kiedy jest się razem...



Zatem mój Kochany Synku,
20 lutego 2016 roku o godzinie 22:55 mój świat zmienił się diametralnie. Od tej pory rozpoczęłam największą i najtrudniejszą, ale zarazem najpiękniejszą oraz najbardziej wdzięczną przygodę mojego życia - z Tobą u boku. Każdego dnia uczysz mnie pokory, siły, cierpliwości, wyrozumiałości, odwagi oraz radości z najmniejszych rzeczy. Wiem, że nie jestem idealna i nigdy nie będę. Zdaję sobie sprawę ze swoich błędów, które pragnęłabym zniwelować, ale nie jest to najłatwiejsze... Brakuje mi snu oraz czasu dla siebie. Nie umiem ignorować osób, które uważają się za wszechwiedzące i próbują wciskać mi głupoty, jakby znali Ciebie lepiej niż ja. Niekiedy denerwuję się za szybko, ale od razu robi mi się głupio z tego powodu i błyskawicznie Cię przepraszam za to, przytulając z całych sił. Jesteś jedyną osobą, która ma prawo oceniać mnie w roli rodzica. Mam nadzieję, że zdam ten egzamin...

Chcę Cię nauczyć wielu rzeczy i zachowań, ale nie chcę, abyś był we wszystkim najlepszy - wystarczy, że będziesz szczęśliwy. Na tym zależy mi najbardziej. Nie zależy mi na tym, abyś jak najszybciej zaczął chodzić, mówić, pisać czy czytać. Wszystko zrobisz w swoim czasie, a ja mogę jedynie Cię motywować i chwalić za każde osiągnięcie. Tak naprawdę chciałabym zatrzymać czas, który goni zdecydowanie za szybko. Tęsknię za czasem, kiedy byłeś tak maleńki, ledwo widziałeś na oczy, dużo leżałeś, przytulałeś się do mnie, obejmowałeś rączkami i wpatrywałeś jak w bóstwo. Jednocześnie wiem, że te momenty już nie powrócą, bo jesteś coraz starszy, więc pragniesz eksplorować świat, zatem wspieram Cię w tym i zachęcam do nowych doświadczeń, chociaż głęboko w sercu żałuję, iż nie można zatrzymać czasu.

Będąc Twoją mamą, jestem opiekunką, pielęgniarką, nauczycielką, kucharką, psychologiem, sprzątaczką, kelnerką, mediatorem, dietetyczką, dekoratorką, fryzjerką, fotografem, bankomatem, najlepszą przyjaciółką, trenerką, organizatorką, ochroniarzem. Mam wiele ról i cieszę się każdą z nich. Gdybym mogła, to najchętniej byłabym gdzieś obok zawsze, nie narzucając się, ale eskortując Cię w razie potrzeby. Jednak wiem, że w pewnym momencie będziesz potrzebował większej dawki swobody i wolności, a także towarzystwa innych osób, chociaż teraz najchętniej nie rozstawałbyś się z maminym cycem. Dlatego, pomimo ogromnego zmęczenia i tęsknoty za snem, cieszę się tym, co tu i teraz, bo wiem, że wszystko mija, a za jakiś czas będę tęskniła nawet za nieprzespanymi nocami.

Niestety nie mogę Ci obiecać, że rozwiążę wszystkie Twoje problemy, za to mogę Ci przysiąc, iż nigdy nie zostawię Cię z nimi samego. Tak jak nie zrobiłam tego wtedy, kiedy przyszedłeś na świat, mając 57 centymetrów i 4400 gram, ani nie wyobrażam sobie tego teraz, kiedy masz 13 kilogramów, 87 centymetrów oraz 8 zębów. Nie zostawię Cię też za kilkanaście/-dziesiąt lat, gdy będziesz miał 180 centymetrów, 80 kilogramów i całą szczękę zębów, a u boku żonę i gromadkę dzieci.

Kocham Cię najmocniej na świecie. Pamiętaj o tym zawsze i wszędzie!!
Twoja Mama

55 komentarzy:

  1. Ależ ten czas leci. Wszystkiego najlepszego dla Jasia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego! :) I dużo zdrówka przede wszystkim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowie przede wszystkim! Buziaki :*

      Usuń
  3. Piękny wpis! Dużo zdrowia Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękujemy, żeby nie zapeszyć :*

      Usuń
  4. Zobacz, macierzyństwo uczy tylu zawodów! Ja również słyszę "urodzi Pani na dniach" tylko coś Filipowi dobrze u mamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam urodzić w połowie stycznia, najpóźniej końcem miesiąca, a Jaś pojawił się 20 lutego - to dopiero niespodzianka. :P Sądzę, że lepiej urodzić 2 tygodnie wcześniej (w tym bezpiecznym okresie) niż czekać i czekać, ale... to maluchy wybierają! :)

      Usuń
  5. Pięknie Ci się to zrymowało :)
    Ja głownie po dziecku widzę, że czas leci i nie mogę się nadziwić, że tak szybko, bo przecież "przed chwilą" byłam jeszcze w ciąży!

    Cudne słowa, piękne :) Z okazji rocznicy wywrócenia świata do góry nogami życzę Wam zdrówka i bliskości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, słowa z tytułu to akurat nie moje dzieło, ale piękne są, prawda? :)
      Za życzenia nie dziękujemy, żeby nie zapeszyć :*

      Usuń
  6. A dopiero co pisałaś tutaj że czekasz na maluszka... kiedy to mineło?
    Świetny pomysł z tymi zdjęciami, to będzie piękna pamiątka! Zadroszczę Ci roli mamy, wiedząc, że to wszystko jeszcze przede mną. To cudowne mieć kogoś do kochania, do absolutnej bezwarunkowej miłości :) mam nadzieję, że Jaś przyniesie Ci jeszcze więcej radości i powodów do dumy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, kiedy to minęło... Naprawdę jestem smutna z tego powodu, że czas tak pędzi... :( Cieszę się, iż zaczęłam robić zdjęcia od pierwszego miesiąca, bo gdybym wpadła na to później, to żałowałabym, a tak każdego 20-ego dnia miesiąca Jaś miał taką mini-sesję. ;-) Miłość matczyna to coś wspaniałego... :)

      Usuń
  7. Wszystkiego najlepszego :) u nas wczoraj było pół roczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już!? O rany, faktycznie ten czas goni straszliwie... Niedawno rodziłyśmy. ;-)

      Usuń
  8. Ja to się wzruszyłam! Naprawdę miałam łezkę w oku w podczas czytania! Sądzę, że nie ma nic mocniejszego i piękniejszego niż miłość rodzica do dziecka. Na pewno doczekacie się wielu pięknych chwil :) Śliczny chłopiec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycjo, ta miłość to najbardziej bezinteresowne i szczere uczucie, jakie istnieje. Całujemy z Jasiem! :*

      Usuń
  9. Pięknie to napisałaś. Utwierdzasz nas tylko w tym, że masz niesamowity dar do pisania. Kiedy Twoja debiutancka książka? :)
    Masz rację - czas biegnie jak szalony. My świętujemy za tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja i książka? W życiu! Pewnie nanosiłabym poprawki do samej starości, bo w takich sprawach jestem perfekcjonistką i nigdy nie czułabym stuprocentowej satysfakcji. Jednak bardzo Ci dziękuję - przynajmniej wiem, że miałabym chociaż jedną czytelniczkę! :)
      W takim razie już życzę Wam wszystkiego najpiękniejszego :*

      Usuń
  10. Ale to piękne, aż się wzruszyłam. ;)
    Całusy dla Jasia i moc życzeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irenko, wybacz, że doprowadziłam Cię do łez :* My również przesyłamy buziaki!

      Usuń
  11. Och jej, tak cudnie napisałaś, że aż moje oczy, jak to mawiała Nel - spociły się. Wszystkiego najlepszego dla Jasia :* :* Oczekiwaliśmy razem z Tobą Jasia, uczestniczyliśmy w wydarzeniach, którymi z nami się podzieliłaś. Niechaj będzie tych dobrych jak najwięcej!:) :) Dla Was obojga <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem wzruszona, że doprowadziłam Was do łez, samej czując je pod powiekami... Ach, mam nadzieję, iż będzie mi dane dzielić się jeszcze wieloma takimi radościami! :)

      Usuń
  12. Przeczytałam jednym tchem. Pięknie. Zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak pięknie :) Muszę powiedzieć, że Twoje wpisy są takim pozytywnym świadectwem macierzyństwa. Nie wyidealizowanym, ale prawdziwym, przynajmniej tak je odbieram z perspektywy osoby jeszcze bezdzietnej :) Gratuluję roku z synkiem i życzę mnóstwa kolejnych wspólnych lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko, nie masz pojęcia, jak mi miło, kiedy czytam takie słowa... Nie przekonuję nikogo o tym, że macierzyństwo jest łatwe, bo takie nie jest, ale moim zdaniem jest warte wszystkiego - oczywiście jeśli kobieta czuje chęć posiadania dziecka. Ja zawsze o tym marzyłam i spełniam się w tej roli w 100%, ale w odróżnieniu do wielu osób jestem przekonana, że nie wszystkie panie nadają się do bycia mamą i jeśli tego nie czują, to lepiej, aby nie poddawały się presji społeczeństwa, bo nie przyniesie to niczego dobrego. Staram się, jak mogę, aby mój łobuziak był szczęśliwy. A czy tak będzie... okaże się za kilkanaście/-dziesiąt lat.
      Buziaki!! :*

      Usuń
    2. W takim razie żałuję, że nie podzieliłam się swoim zdaniem wcześniej :) Też uważam, że nie każda kobieta musi mieć dzieci, sama przez długi czas nie widziałam się w tej roli, ale z biegiem lat pogląd mi się zmienił i myślę, że jednak też chciałabym kiedyś zostać mamą :)

      Usuń
    3. Lepiej późno niż wcale! Na pewno będziesz wspaniałą mamą :)

      Usuń
  14. Jaki słodziak! I pomysłowe zdjęcia. ;) I życzę Wam jeszcze mnóstwo pięknych chwil razem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy Jaś był mały, robienie tych zdjęć było łatwizną, ale im bardziej robił się samodzielny, tym trudniej było... Zdjęcie z 12 miesięcy było okupione łzami - moje dziecko nie chciało leżeć, ale szybko go zabawiłam i udało się. Pewnie cieszy się, że już mama przestanie go męczyć. :P

      Usuń
  15. Rodzicielstwo to ciężka lecz przynoszącą satysfakcję praca☺ Dużo dobrego dla Was. Jesteś bardzo dobrą mamą ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, bardzo Ci dziękuję!! Staram się nie popełniać błędów, ale są one nieuniknione... Oby było ich jak najmniej :)

      Usuń
  16. Bardzo się wzruszyłam przy tym poście. Jest taki osobisty i pelen miłości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko zasługa matczynej miłości, która rośnie każdego dnia :)

      Usuń
  17. Przepiękny wpis, przyznam szczerze, że się wzruszyłam! Malutki ma szczęście, mając taką Mamę! Ucałuj go proszę od nas wszystkich! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaś już ucałowany, a ja pięknie dziękuję za Twoje słowa... Idealna nie jestem i mam swoje za uszami, ale robię wszystko co w mojej mocy, aby Jaś kiedyś wspominał swoje dzieciństwo z radością...

      Usuń
  18. Wzruszający wpis i śliczny maluch! :) Pięknie to napisałaś, a nie roztkliwiam się często. Wszystkiego najlepszego dla Was :) :*
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja właśnie po córce widzę, że czas leci nieubłaganie :) Za szybko, zdecydoWanie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Po dzieciach strasznie widać upływ czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wzruszyłam się a rzadko mi lecą łzy z rana :)
    Pięknie to napisałaś, jesteś piękną mamą i masz pięknego synka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, że syna mam pięknego to wiem i przyznam Ci rację, ale ja? :) Niemniej bardzo dziękuję za miłe słowa i wybacz, że doprowadziłam Cię do łez :*

      Usuń
  22. Piękne słowa. Mam nadzieje, że Twój maluszek kiedyś je przeczyta.
    Miłości Wam życzę na codzień i dużo cierpliwości :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że kiedyś będę mogła pokazać mu te słowa... :) :*

      Usuń
  23. Witam, moją pasją jest robienie szablonów tematycznych. Jeśli jesteś zainteresowana współpracą i chcesz mieć wymarzony szablon - zapraszam na mojego bloga ronniecreators.blogspot.com lub od razu napisz do mnie na e-maila: ronnietworzy@o2.pl ✎ Moje prace możesz zobaczyć w zakładce SZABLONY // PORTFOLIO. Jeśli jednak nie jesteś zainteresowana zmianą szablonu, to przepraszam za komentarz i życzę miłego blogowania. Pozdrawiam, Ronnie Weasley ✄

    OdpowiedzUsuń
  24. Dużo wspaniałych chwil za Wami, ale miliard jeszcze piękniejszych przed Wami :) Jasiu zapowiada się na naprawdę sympatycznego faceta :) Pozdrowienia i uściski dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz we mnie cała nadzieja, żeby wychować go na wrażliwego i porządnego faceta :)

      Usuń
  25. Ale czupurek! Zdrowia i sił :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kawał chłopa;-) wszystkiego naj dla Jasia:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam Jaśka! Zawsze mnie zadziwia jaki jest duży i już tak słodko chłopczykowaty. na tym zdjęciu w niebieskich spodniach przypomina mi naszego Leosia, z tym spojrzeniem poważnym. Wszystkiego dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mari, pięknie Ci dziękujemy, a Jaś przesyła buziaki za te komplementy! To prawda, duży chłopak z niego - prawdziwy mini-facet! :) Nasi mali mężczyźni to w ogóle cuda natury!! :D

      Usuń
  28. Samych radości Dużemu Chłopczykowi!:)

    PS. Nasza Młodsza też świętowała 21 lutego:)

    OdpowiedzUsuń
  29. To już rok , ojej :O Faktycznie szybko zleciało :) Dopiero po zdjęciach zawsze widzi się, jak czas ucieka, a dzieci prędko rosną.. Dużo zdrowia dla synka i cierpliwości dla mamy <3

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...