Strony

piątek, 17 lutego 2017

Tupcio Chrupcio - Eliza Piotrowska

WydawnictwoWilga
Seria/cyklTupcio Chrupcio
Liczba stron: 24 (każda)

Na samym wstępie przyznam, że straszliwie nie lubię, a w zasadzie brzydzę się i boję gryzoni, szczególnie myszy i szczurów. Wpadam w panikę, kiedy widzę takie stworzonko i uciekam, aż się za mną kurzy. Jednak nic nie powstrzymało mnie przed poznaniem przygód Tupcia Chrupcia, który okazuje się bardzo sympatycznym zwierzątkiem posiadającym problemy typowe dla każdego kilkulatka. 

TUPCIO CHRUPCIO. URODZINOWY PREZENT (2013)
Tupcio Chrupcio niecierpliwie wyczekuje swoich piątych urodzin. Jego największym marzeniem jest przepiękny rower, który nieustannie ogląda na wystawie sklepowej. Kiedy pewnego dnia okazuje się, że rower zniknął, myszka staje się bardzo smutna, bo wie, iż żadna niespodzianka już go nie ucieszy.

Każdy z nas chciałby zostać obdarowany wymarzonymi prezentami. Czasami ciężko trwać w niepewności, nie wiedząc, co dostaniemy, jednak warto czekać, bo marzenia potrafią się spełniać, w czym nieraz maczają palce nasi bliscy. Nic tak nie cieszy jak niespodzianki, ale często nie pozostaje nic innego, jak uzbrojenie się w cierpliwość, która popłaca. 


TUPCIO CHRUPCIO. JA SIĘ NIE BOJĘ (2014)
Tytułowy bohater jest bardzo dzielną myszką, ale jak każdy boi się - ciemności, potworów, starszych kolegów, wody w basenie, zniknięcia mamy bądź burzy. Na każdym kroku rodzice starają się uświadamiać go, że strach nie jest niczym złym, ale warto stawiać czoła lękom, które szybko mogą stać się dużo mniejsze.

Ta niepozorna historia skradła moje serce. Jako małe dziecko bałam się dosłownie wszystkiego, więc doskonale rozumiem rozterki Tupcia Chrupcia. Ja się nie boję pozwala uświadomić sobie dzieciom, że strach jest czymś normalnym i nie wolno wstydzić się swoich słabości, ponieważ każdy boi się tego, czego nie zna. Jednak warto przezwyciężać swoje lęki, gdyż strach ma wielkie oczy - nierzadko nie warto czuć obaw. 


TUPCIO CHRUPCIO. KAPRYŚNA MYSZKA (2011)
Tupcio Chrupcio jest sympatycznym maluchem, ale bywa kapryśny i niegrzeczny - usilnie stawia na swoim, marudzi, bałagani, wykazuje roszczeniową postawę, obraża się i chowa przed mamą, która w końcu traci anielską cierpliwość. Postanawia dać nauczkę synkowi - Tupcio Chrupcio obiecuje być grzecznym już do końca świata...

Wszyscy mamy prawo mieć zły humor, jednak należy znać granice, których nie warto przekraczać. Zachowanie Tupcia Chrupcia było wręcz skandaliczne - zachowywał się jak wiele maluchów uważających, że wszystko im wolno. Rodzic też człowiek, więc w końcu jego cierpliwość się kończy. Tytułowa myszka uświadamia sobie, że robienie na złość to brzydki zwyczaj i niewarty zachodu. Wyciągnięte konsekwencje bywają niezbyt przyjemne, ale niekiedy nie ma wyjścia, bo tylko one czegoś uczą.


Tupcio Chrupcio to wspaniały bohater literacki, z jakim mogą utożsamić się wszystkie dzieci. Każda bajka stanowi doskonały pretekst do rozmowy ze swoją pociechą na różnorodne tematy. Dodatkowym atutem są ilustracje idealnie oddające klimat snutej opowieści. Do tego dochodzą bardzo duże litery, które pozwalają na samodzielne czytanie starszakom. 

Cieszę się, że w końcu poznałam Tupcia Chrupcia, który na pewno w najbliższym czasie będzie ulubieńcem moim, a także synka. Na pewno niejednokrotnie wrócę do jego przygód, kiedy Jaś stanie się nieco starszy i zacznie przejawiać zachowania podobne do tych, jakie poruszają te historie. Wtedy z przyjemnością ponownie wypożyczę te książki z biblioteki, aby uświadomić synkowi, że jego problemy są normalne i typowe dla maluchów w jego wieku, ale można je przezwyciężyć - wystarczy tylko odrobina chęci.

Książki biorą udział w wyzwaniach: Dziecięce poczytania oraz Powrót do dzieciństwa.

22 komentarze:

  1. Nie znam tej serii, ale chętnie się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedługo moja kuzynka obchodzi roczek, niestety nie będę w stanie wyjechać za granice na jej urodziny. Może bym wysłała jej mały pakiecik książek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anastazjo, to byłaby cudowna niespodzianka! :)

      Usuń
  3. Gdy byłam młodsza czytałam te książki i naprawdę mi się podobały.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, bo są świetne :)

      Usuń
  4. Nie znam niestety publikacji dziecięcych, ale lubię o nich czytać, bo gdy przychodzi do kupowania prezentu, wiem czego szukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - kiedy ktoś nie ma do czynienia z literaturą dziecięcą, to opinie innych mogą okazać się bardzo przydatne. :)

      Usuń
  5. Uwielbiamy z moją córeczką Tupcia Chrupcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z Jasiulkiem też bardzo go polubiliśmy :)

      Usuń
  6. Kurcze, czasami a zwłaszcza w takich chwilach chcialabym znowu byc mała i móc czytać te wszystkie bajeczki dla dzieci. Nie znam historii tupcia chrupcia, ale nazywa sie świetnie haha:) Sama nie mam dzieci, wiec polecę te bajki mojemu siostrzeńcowi, chociaz nie wiem czy on lubi czytac, woli bajki w telewizorze.. pozdrawiam;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że bajki wygrywają, ale wynika to najczęściej z przykładu od rodziców... Każdy z nas powinien mieć w sobie trochę dziecka, więc spokojnie możesz zapoznać się z Tupciem Chrupciem! :)

      Usuń
  7. Tupcio jest cudny. Córa bardzo go lubiła, często wracałyśmy do jego przygód :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę chyba zaopatrzyć się w kilka własnych egzemplarzy, bo na razie wypożyczamy je z biblioteki. :)

      Usuń
  8. Moja córka uwielbia serię z Tupciem Chrupciem. A najfajniejsza część to "Mam rodzeństwo" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie zauważyłam, że cała seria porusza bardzo życiowe tematy - posiadanie rodzeństwa, pożegnanie z pieluszką, pójście do przedszkola, dbanie o zęby czy dzielenie się z innymi, dlatego z przyjemnością poznam wszystkie części, bo na pewno Jaś wyciągnie z nich kilka lekcji na przyszłość. :)

      Usuń
  9. Tupcio Chrupcio to zdecydowanie mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówiąc nie znałam tej serii książek, ani ich bohatera. Nie zauważyłam, aby te publikacje wyróżniały się czymś szczególnym, dlatego raczej sama synkowi ich nie kupię. Aczkolwiek moje dziecko dostaje dużo lektur od babci czy cioci, więc może kiedyś sama do nas przywędruje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat chętnie zapoznam Jasia z innymi tomami tej serii, bo uważam, że są tego warte - szczególnie ze względu na jasny przekaz wartościowych treści, co nie zawsze ma miejsce w tego typu lekturach.

      Usuń
  11. Piękne ilustracje :) może się w przyszłości zainteresujemy :)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...