Strony

środa, 8 marca 2017

Wielka księga Basi i Franka 2 - Zofia Stanecka

Wydawnictwo: Egmont
Seria/cykl: Basia/Wielka księga
Data wydania: 10 października 2016
Liczba stron: 168

Podejrzewam, że wielu rodziców zna Basię, główną bohaterkę książek autorstwa Zofii Staneckiej. Basia to niezwykle rezolutna psotnica, która niejednokrotnie zachwyca umiejętnością dedukcji. Niestety pomimo tego, że momentami czuje się duża, a wręcz niemal dorosła, starszy brat Janek często traktuje ją jak malucha, z jakim nie warto się bawić. Role odwracają się, gdy to Basia zostaje starszą siostrą Franka - oddaje pałeczkę najmłodszego dziecka, samej nabywając większej ilości praw, ale i obowiązków. Tak dobra siostra to skarb, o czym przekonuje się Franio.

Franek najbardziej lubi bawić się, jeść, spać, przytulać się oraz podróżować. Często towarzyszy mu jego siostra, dzięki której w doskonalszy sposób może eksplorować świat, co niekiedy bywa nieco opłakane w skutkach. Szczególnie wtedy, gdy wpadają na pomysł zabawy w pieski i jedzenia kabanosów z podłogi, rozsypywanie makaronu i rodzynek na podłogę w spiżarni, robienie deszczu w domowej łazience, obrzucanie się błotem, budzenie zmęczonego taty czy rozbieranie maminego laptopa na części, a później przyklejanie wyjętych przycisków w jakiekolwiek puste miejsce...


Interesującym zabiegiem jest dodanie gdzieniegdzie zadań na spostrzegawczość, jaką mogą rozwiązywać mali czytelnicy - poszukiwanie takich samych pisanek, potrójnej czereśni, skarpetki bez pary, identycznych ciężarówek, krokodyla Lolo wśród innych bądź piłki bez pary. Oczywiście na pochwałę zasługuje wydanie, które jest spójne z resztą części. Twarda, a jednocześnie giętka okładka, do tego lekko kremowy papier, kolorowe ilustracje, duża czcionka oraz optymalna ilość tekstu na stronie, jest tym, co lubię w literaturze dziecięcej. 

Niemniej utrzymuję swoje zdanie dotyczące Wielkiej księgi Basi i Franka, jakim podzieliłam się przy pisaniu o pierwszym tomieNadal uważam, iż przygody o Basi są dużo ciekawsze i bardziej dopracowane niż perypetie Basi i Franka. W tej pozycji opowiadania są krótsze i prostsze, co na pewno bardziej nadaje się maluszkom, ale starszaków może nie usatysfakcjonować. Brak konkretnego morału stanowiącego klamrę przedstawionej historii jest czymś, nad czym ubolewam najbardziej. Do tego dochodzi także typowo dziecięcy język Franka, którego zwolenniczką nigdy nie byłam i nadal nie jestem. Uważam, że już małe dzieci powinny osłuchiwać się z prawidłową wymową, aby szybciej nauczyć się normalnego wypowiadania, a nie tak zwanego pieszczenia się. Słownictwo Franka mogłoby być zachętą do podobnego mówienia, a chyba nie po to czytamy dzieciom...

Moja miłość do Basi jest tak wielka, że bez zastanowienia sięgam po jej kolejne perypetie, do czego zachęcam także innych. Na pewno te książki warto czytać wraz z dzieckiem, za każdym razem tłumacząc, że pewne zachowania Basi czy Franka zasługują na naganę, żeby maluchy nie czerpały z ich pomysłów, bo może to mieć nieprzyjemne skutki. Zresztą myślę, że do pewnego etapu niezwykle istotne jest wspólne czytanie i przeglądanie lektur, bo to wspaniałe chwile, które są warte zapamiętania i pielęgnowania.

Książka bierze udział w wyzwaniach: Czytamy nowościDziecięce poczytania oraz Powrót do dzieciństwa.

Książki o Basi, które zrecenzowałam:

10 komentarzy:

  1. Szkoda, że znów pojawia się ten sam problem, co przy pierwszej części. Ogólnie też wolę pojedyncze pozycje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety bardzo nad tym ubolewam :(

      Usuń
  2. Bardzo lubię Basię, wiadomo jedne książeczki są bardziej udane, drugie mniej. Jednak uważam, że jest to jedna z najlepszych serii dla dzieci:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już o tej serii. Wydaje się bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ją każdemu dziecku... i rodzicom również. ;-)

      Usuń
  4. Jeszcze nie znam ale na pewno niebawem poznam :).
    Dołączyłam do grona obserwatorów :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo. Rozgość się u mnie! :)

      Usuń
  5. Gdy zostanę mamą, będę wiedziała, po jaką książkę sięgnąć do poduszki dzieciakom ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wtedy wpadaj do mnie i buszuj w opiniach! :)

      Usuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...