Strony

środa, 12 kwietnia 2017

Co kryją jej oczy - Sarah Pinborough

Tytuł oryginałuBehind Her Eyes
WydawnictwoPrószyński i S-ka
Data wydania: 14 marca 2017
Liczba stron: 400

David, szanowany psychiatra, oraz jego piękna żona Adele to para idealna według postronnych obserwatorów. Niestety ich związek ulega rozkładowi. Kobieta wydaje się zafiksowana na punkcie swojego męża. Nie utrzymuje kontaktu ze znajomymi i nie posiada żadnej pasji, którą mogłaby pielęgnować podczas czekania na ukochanego. Z kolei David nie wytrzymuje z żoną, a jedynym jasnym punktem jego życia staje się jego sekretarka. Louise wkracza w ich życie z impetem, coraz bardziej żałując, że dała się wciągnąć w dziwną grę pomiędzy małżonkami posiadającymi mroczną tajemnicę. Jednak nie ma już odwrotu...

Wszyscy mają tajemnice, Lou. I wszyscy powinni je mieć. Nigdy nie poznasz do końca drugiej osoby. Oszalejesz, jeśli będziesz do tego dążyć. *

Powieść porusza liczne tematy - koszmary senne, zdrada, obsesja na punkcie drugiego człowieka, uzależnienie od narkotyków czy alkoholu (podnosiło mi się ciśnienie, gdy Louise notorycznie piła, kiedy miała pod opieką synka), samotność, manipulacja. Do tego nie pamiętam, abym kiedykolwiek czytała książkę poruszającą temat świadomego snu, zatem na pewno było to intrygujące doświadczenie. Niemniej momentami miałam wrażenie, że autorkę zbyt mocno ponosiła fantazja, przez co niektóre wątki wydawały mi się nieco naciągane. 

Co kryją jej oczy to książka o niezwykle dusznej atmosferze i tajemniczym klimacie, utrzymująca napięcie do ostatnich stron. Ta historia jest przepełniona sekretami oraz niedopowiedzeniami, które zostają przedstawiane nam bez pośpiechu, co jeszcze mocniej nakręca i prowokuje do rozmyślań nad zakończeniem, jakiego zupełnie się nie spodziewałam. To na pewno jest plusem podczas czytania thrillera, jednak co do owego finału mam najwięcej zastrzeżeń. W moim przekonaniu jest to najsłabsza część książki. Owszem, zaskakuje, ale zdecydowanie na minus - wolałabym coś bardziej osadzonego w rzeczywistości, a nie fantastyczne dyrdymały.

Ta historia uświadamia, że nigdy nie możemy być pewni drugiej osoby, bo za żadne skarby nie poznamy jej na 100%. Każdy z nas ma pewne tajemnice, których nie chce zdradzić nawet bliskim. Czasami nawet lepiej, kiedy tego nie wiemy. Ponadto człowiek bywa okrutną istotą, która z premedytacją może zatruć życie drugiemu człowiekowi, niszcząc go na zawsze. Zdawałam sobie z tego sprawę, jednak Sarah Pinborough przypomniała mi o tym, wprawiając mnie w przerażenie i ogromną zadumę.

* cytat ze str. 22

Książka bierze udział w wyzwaniach: Czytamy nowościCzytamy powieści obyczajoweDziecięce poczytania oraz Pod hasłem.

27 komentarzy:

  1. Może wypożyczę ją sobie z biblioteki, bo całkiem mnie interesuje, ale nie na tyle, by mieć ją na stałe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio coraz bardziej przekonuję się do thrillerów, przyznam, że ta książka również wpadła mi w oko, zwłaszcza, że jej tematyka jest trochę podobna do tej w "Za zamkniętymi drzwiami" więc niezmiernie jestem jej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jeszcze nie jestem gotowa na tę pozycję... Ale będę miała ją na oku :)
    Malwina

    OdpowiedzUsuń
  4. Już się na nią czaję :D
    A na powaznie to idealnie wkomponowuje się w moj gust czytelniczy wiec na pewno ją przeczytam.
    Bardzo dobra recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za komplement. :) Ja w zasadzie bardzo rzadko sięgam po tej gatunek literacki, ale w tym roku obiecałam sobie to zmienić i jak na razie całkiem nieźle mi idzie. :)

      Usuń
  5. Ależ mnie zachęciłaś tą recenzją! Już kiedyś widziałam zapowiedź tej książki, musze koniecznie przeczytać :)

    Pozdrawiam! goszaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją na celowniku i na pewno w końcu upoluję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakończenie mi także zgrzytało. Jest zaskakujące, ale jednocześnie kontrowersyjne... Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie widzę, że jest nas więcej - tych nieco zawiedzionych zakończeniem, a raczej jego przedstawieniem.

      Usuń
  8. Skoro utrzymuje tak napięcie to chętnie bym do niej zajrzała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę martwi mnie to, że może byc przesadzona, ale ogółem - wydaje się byc ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziś odbieram tę książkę w księgarni :) Zaintrygowałaś mnie i zaciekawiłaś szczególnie tematyką świadomego snu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato, życzę przyjemnej lektury. Chętnie poznam Twoje wrażenia. :)

      Usuń
  11. O tak, zakończenie psuje odbiór; ten nieszczęsny epilog zmienia myślenie tym, czym właściwie jest ta książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Nastawiłam się na zapowiadany thriller, a na koniec przeobraził się on w powieść science-fiction.

      Usuń
  12. Mnie się zakończenie podobało. Miało być zaskakująco - było. Może nie w sposób, którego bym się spodziewała, ale takie połączenie niezwykłości z realem przypadło mi do gustu, chociaż jestem w stanie zrozumieć, że nie wszyscy podejdą do niego w ten sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam - nie da się ukryc, że zakończenie jest zaskakujące i szokujące. Jednak ja wolę historie oparte na realizmie, a tutaj poczułam się zbyt mocno jak w bajce. Niemniej również rozumiem, że innym może podobać się taki finał. :)

      Usuń
  13. Kusi mnie ta książka. Twoja recenzja jest drugą, która poruszyła wątek słabego zakończenie.

    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem, nie wiem... bardzo różne czytam opinie. A jednak mnie do niej ciągnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie przeczytaj i przekonaj się, jakie wrażenie wywrze na Tobie. :)

      Usuń
  15. Książka naprawdę dobra i mocna, mnie bardzo zadziwiła...

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam w planach tę pozycję, żałuję, że jeszcze nie mam jej na swojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ilość niedomówień, sekretów i tajemnic w tej książce sprawia, że atmosfera w fabule robi się tak ciężka, że czytaliśmy ją z pewnym niepokojem. Powieść jednak jest bardzo wciągająca i trudno porzucić ją aż do zakończenia. A jego ocenę pozostawiamy czytelnikom - my jesteśmy na tak ;). Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także jestem na tak, chociaż zakończenie mnie nie usatysfakcjonowało. Niemniej jest to na pewno lektura godna polecenia!

      Usuń
  18. Książka jest świetna. Wielokrotnie mnie zaskakiwała, cały czas trzymała w niepewności. Finał... No cóż, osłupia. Autorka zrobiła odważny krok, zbiła mnie z tropu, ale zgadzam się z tym, że mogła rozwiązać to inaczej. Koniec jest jakby całkowicie oderwany od reszty.

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi intrygująco, ale nie wiem, czy to klimaty dla mnie. ;/ Raczej stronię od takich gatunków. ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię książki pełne napięcia, będę mieć ten tytuł na uwadze!

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...