Strony

niedziela, 23 kwietnia 2017

Czas burzy - Adrian Grzegorzewski [PRZEDPREMIEROWO!]

WydawnictwoMiędzy Słowami
Data wydania24 kwietnia 2017
Liczba stron: 416

Do tej pory pamiętam swoją irytację i złość, kiedy po skończeniu Czasu tęsknoty Adriana Grzegorzewskiego pozostałam z dziesiątkami pytań pozbawionych odpowiedzi. Nie mogłam zrozumieć, jak autor mógł pozostawić tyle niezakończonych wątków bez wspomnienia o jakiejkolwiek kontynuacji. W kwietniu tego roku wybaczyłam mu, gdy w zapowiedziach książkowych ujrzałam drugi tom, czyli Czas burzy, do którego nie trzeba było mnie namawiać.

Wojna nadal trwa. Okazuje się, że Polacy mogą liczyć tylko na siebie, bo wszyscy dookoła wykorzystują ich łatwowierność do własnych celów. Piotr nadal działa w konspiracji, gdzie zostaje namawiany do nawiązania bliższej relacji z Eriką, żoną niemieckiego żandarma, dzięki czemu mógłby dowiedzieć się wielu potrzebnych informacji. Jego związek ze Swietą niejednokrotnie zostaje wystawiony na próbę, jednak podobno prawdziwa miłość przetrwa wszelkie zawieruchy. Czy aby na pewno?

Wyobrażenie, że teraz będą żyli długo i szczęśliwie, rozsypało się w proch jak zwęglona żagiew. Wojna i to, co przeszli podczas niej, zrobiły swoje. Bagaż doświadczeń wielokrotnie przerastał ich siły. Zamiast zakochanej pary byli przecież zniszczoną emocjonalnie kobietą i zamkniętym w sobie poranionym mężczyzną. *

W czasie wojny nawet ludzie stroniący od agresji i okrucieństwa, zostają zmuszeni do obrony siebie, a także innych osób, w wyniku czego niejednokrotnie muszą zabić wroga, aby ochronić to, co najcenniejsze. Historia stworzona przez Adriana Grzegorzewskiego uświadamia, że zemsta nie zawsze daje oczyszczenie. Nieraz wyrównanie rachunków, o jakim marzyliśmy długi czas, nie daje oczekiwanej radości, ulgi ani nawet satysfakcji. Może czasami lepiej zostawić za sobą przeszłość, co bywa bardzo trudne i bolesne, ale niekiedy nie ma lepszego wyjścia.

Życie składa się z chwil, a pamięć człowieka jest jak pełna regałów biblioteka. Można do niej wejść i sięgnąć po obrazy i filmy, na których te chwile zostały uchwycone. Niektóre z nich wywołują uśmiech, inne salwy śmiechu, a przy kolejnych po raz setny czuje się ból i smak łez. O szczęściu człowieka zadecyduje zaś to, czy na tych półkach więcej będzie kolorów, czy szarości. **

Szczerze podziwiam osoby, które przeżyły wojenną zawieruchę i w miarę normalnie funkcjonowały przez dalsze lata swojego życia. Wydarzenia z jakimi musieli się zmierzyć, a także późniejsza trauma po tym, co ich spotkało, niejednemu człowiekowi mogła doszczętnie zniszczyć psychikę. Mimo tego, ogrom ludzi żył dalej, chociaż odebrano im dosłownie wszystko - rodzinne domy i ziemie, wszelakie pamiątki, ukochanych bliskich oraz zdrowie fizyczne i psychiczne. Mam nieodparte wrażenie, że takie osoby dużo bardziej wszystko doceniały, ponieważ o wiele spraw musiały walczyć, a my mamy niemal wszystko podane na tacy, a i tak nieustannie narzekamy... 

Zło musi być na świecie, żeby człowiek zgodnie z wolną wolą wybrał dobro. Dobro musi mieć alternatywę, żeby było wybieralne. To człowiek decyduje o tym, czy chce podążać ścieżką dobra. Musi zatem odrzucić zło. Musi być mądry. Nie wystarcza wiedzieć, co jest złe, a co dobre. Wiedza to nie mądrość. Różnica między nimi jest wielka. Wiedza to świadomość, że kalafior jest kwiatem. Mądrość to nie oświadczać się z kalafiorem w ręku. Człowiek w swej mądrości musi wybrać dobro. ***

Artur Grzegorzewski pisze tak, że nie sposób oderwać się od słów znajdujących się na kartach powieści. Posługuje się pięknym, nieco wysublimowanym językiem z nutą poetyzmu, który na szczęście jest odpowiednio wyważony. Jego dylogia na długo pozostanie w mojej pamięci, chociaż przyznaję, iż bezapelacyjnie moim faworytem jest Czas tęsknoty. Salwa emocji, jakie wywarł na mnie pierwszy tom, a także ogrom opisanych okrucieństw zapisały się w moim sercu i tkwią tam nadal. Czas burzy jest dużo bardziej stonowaną lekturą, niemal pozbawioną dokładnych opisów tragedii, jakie w tym czasie dotykały ludzi każdego dnia. Niemniej ostatnie pięćdziesiąt stron zrekompensowało mi wcześniejsze niedostatki, w wyniku czego w moich oczach pojawiły się łzy. Generalnie domyśliłam się kierunku, w jakim potoczą się losy Swiety, Marty i Piotra, ale z ekscytacją, wzruszeniem i zarazem smutkiem oczekiwałam finału.

W zasadzie Czas burzy można przeczytać bez znajomości pierwszej części, ponieważ autor wspomina o najważniejszych wątkach. Jednak usilnie zachęcam do sięgnięcia najpierw po Czas tęsknoty, bo dopiero wtedy cała historia nabiera należytego sensu. Polecam tę dylogię wszystkim osobom lubiącym powieści obyczajowe z tłem historycznym, a także książki historyczne z rozwiniętym wątkiem obyczajowym. Za Magdaleną Kordel powtórzę, iż Czas burzy to (...) opowieść o miłości, która wcale nie wybierała się na wojnę. I o wojnie, która nie pytając nikogo o zdanie, tę miłość znalazła.

* cytat ze str. 121
** cytat ze str. 212
*** cytat ze str. 227

Książka bierze udział w wyzwaniach:  Czytamy nowościCzytamy powieści obyczajowe oraz Dziecięce poczytania

Moja opinia na temat pierwszego tomu:

26 komentarzy:

  1. Uwielbiam pierwszy tom! Był świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem czekam na relację z przeczytania drugiego :)

      Usuń
  2. Taki język z nutą poetyzmu - uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powieść powinna przypaść Ci do gustu :)

      Usuń
  3. Z chęcią zapoznam się też z tym tomem, bo pierwszy bardzo mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę zapoznać się z całą serią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy tom to rewelacja i widze, ze kolejny równie wspaniale się zapowiada :)
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi tom trzyma poziom, chociaż jednak pierwszy jest dla mnie najlepszy.

      Usuń
  6. Może kiedyś przeczytam. Na razie brakuje mi czasu nawet na to, co czeka na mnie na podręcznym stosiku. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból, bo mam to samo niestety...

      Usuń
  7. Obawiam się, że historia nie do końca dla mnie, ale polecę mamie, bo lubi takie książki. ;) Tylko może najpierw tom pierwszy, bo czy autor wspomina najważniejsze wydarzenia, czy nie, wypadałoby właśnie od pierwszej części zacząć. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amando, w takim razie poleć tę serię mamie - powinna być zadowolona.

      Usuń
  8. To ja wezmę się za szukanie pierwszego tomu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy tom czytałam dawno temu, a teraz mam ochotę na drugi. Ciekawią mnie zwłaszcza losy mej imienniczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Marty dzieje się dużo, zatem powróć do niej, bo warto. :)

      Usuń
  10. Koniecznie muszę sięgnąć po pierwszy tom. Myślę, że będę zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam i zrobił na mnie jeszcze większe wrażenie, niż pierwszy tom. Tylko coś recenzja mi nie idzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, w takim razie przesyłam pozytywne fluidy - niech recenzja się pisze! ;-) A mnie z kolei jednak najbardziej porwał pierwszy tom.

      Usuń
  12. Przeczytałam pierwszą część i kontynuacja to dla mnie absolutny must read. Wojna, więc musi mi się spodobać :D
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  13. To raczej nie dla mnie... Nie lubię obyczajówek, a książki historyczne tak sobie dlatego tą pozycję zdecydowanie sobie odpuszczam :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo chyba znalazłam coś co może mi się spodobać, koniecznie muszę zdobyć 1 tom i sama sprawdzić :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zacznę najpierw od 1 tomu :)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...