24 godziny. Coś się dzieje w porcie! - Britta Teckentrup

Tytuł oryginałuDAS 24-Stunden-Wimmelbuch. Am Hafen ist was los!
WydawnictwoPrószyński i S-ka
Data wydania: 21 lutego 2017
Liczba stron: 16

Kapitan Nemo, Babcia Długoucha, Borys Borsuk, Antek Rybak, Klabater Kot, Żelisław Żółw, Pelagia Pingwin czy Florek Foka to tylko nieliczni bohaterowie najnowszej książki Britty Teckentrup. Okazuje się, że przez 24 godziny w nadmorskim porcie może wydarzyć się bardzo wiele, dlatego autorka pozwala na przeżywanie przygód wraz ze zwierzętami, które na ten czas stały się bardzo ludzkie. 

Ta książka obrazkowa daje multum możliwości. Nie dość, że pozwala na towarzyszenie ulubionym bohaterom i śledzenie ich poczynań przez cały, to umożliwia poznanie nazw jednostek pływających. Ponadto dzieci mogą snuć długie opowieści na temat tego, co widzą oraz co mogłoby jeszcze się wydarzyć. Do takich lektur można wracać nieustannie, za każdym razem odkrywając coś nowego. 

 

Na każdej stronie dzieje się zupełnie co innego, a w lewym górnym rogu znajduje się zegar pokazujący konkretną godzinę, dzięki czemu mali czytelnicy mają okazję do szlifowania ważnej umiejętności, jaką jest poprawne odczytywanie godziny. Dodatkowo pojawiają się pytania dotyczące tego, co dzieje się w porcie. 

Warto wspomnieć o świetnym wydaniu - książeczka ma duży format oraz twarde strony, dzięki czemu nie ulegną one uszkodzeniom zbyt szybko. Ponadto kolorowe obrazki przyciągają wzrok. Co prawda stylistyka ilustracji może nie przypaść wszystkim do gustu, ponieważ zdaje się nieco kanciasta i odrobinę toporna, jednak mnogość szczegółów rekompensuje pewne niedociągnięcia. 

Jestem ogromną fanką książek obrazkowych, dlatego za każdym razem zachwycam się kolejnymi pozycjami, jakie wzbogacają biblioteczkę mojego syna. Być może 24 godziny. Coś się dzieje w porcie! nie stanie na podium tych, które podobają mi się najbardziej, jednak z pewnością niejednokrotnie będziemy sięgać po nią, szczególnie gdy zatęsknię za polskim morzem...

Książka bierze udział w wyzwaniach:  Czytamy nowościDziecięce poczytania oraz Powrót do dzieciństwa.

12 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Śliczne obrazki to trzeba przyznać. Jak tylko będę mieć dzieci kupię im tą lub podobną, ale na to trochę poczekam.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki obrazkowe są świetne - polecam! :)

      Usuń
  2. Z chęcią ją sobie kupię, bo widziałam już wpis o niej na kilku blogach i czuję się zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również jestem wielką fanką książek obrazkowych :) Często poszerzam kolekcję mojego synka o nowe tytuły. Opisany przez Ciebie będzie kolejnym na naszej półeczce. Zapraszam na mojego bloga .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biblioteczka mojego syna również sukcesywnie się powiększa. :)

      Usuń
  4. Moja córa uwielbia książeczki, które wręcz atakują obrazkami. Nie wiem, czy akurat ta tematyka przypadnie jej do gustu, ale spróbować zawsze warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto rozszerzać horyzonty, więc może córkę zaciekawi ta tematyka. :)

      Usuń
  5. Jak będę mieć dzieci to takie książki dla nich to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo, masz rację - to świetna okazja do nauki poprzez zabawę. :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.