Strony

wtorek, 12 września 2017

Plotka zbiera żniwo: "13 powodów" - Jay Asher

Tytuł oryginału: Thirteen Reasons Why
Wydawnictwo: Rebis
Seria/cykl: Salamandra
Data wydania: 28 marca 2017
Liczba stron: 272

Clay Jensen zostaje obdarowany tajemniczą paczką zawierającą kasety magnetofonowe nagrane przez Hannah Baker - jego rówieśniczkę, która przed dwoma tygodniami popełniła samobójstwo. Dziewczyna przedstawia trzynaście powodów, jakie skłoniły ją do odebrania sobie życia. Clay jest jednym z nich, co napawa go przerażeniem, a także ciekawością. Okazuje się, iż nikt tak naprawdę nie znał samobójczyni, a także wszystkich dookoła...

Temat samobójstwa jest bardzo trudny i niemożliwy do jednoznacznej oceny, bo kim jesteśmy, aby ferować wyroki, decydując czy ktoś słusznie postąpił, odbierając sobie życie. Hannah czuła się samotna i odtrącona, ponieważ już na samym początku wystawiono jej opinię - niesłuszną, ale mocno zapadającą w głowach rówieśników. Jej starania udowodnienia, że nie jest taką, za jaką ją mają, spełzły na niczym. Co może zrobić jeden człowiek, gdy wszyscy są przeciwko niemu? Do tego obwiniała się za to, iż pozwoliła na pewne sytuacje, nie robiąc nic, aby im zapobiec - niektórzy tak mają, że sumienie zżera ich zbyt mocno, żeby móc funkcjonować. Na pewno dużo łatwiej byłoby, gdyby i ona, i Clay otworzyli się przed sobą. Niestety chłopak wycofywał się za każdym razem, gdy Hannah zbliżała się do niego. Gdyby był odważniejszy, a ona pozwoliłaby mu się zbliżyć... Och, o ile prościej byłoby nam wszystkim, gdyby ludzie potrafili ze sobą szczerze rozmawiać, nie czekając na przyszłość, która może nie nadejść.

Nikt nie wie ze stuprocentową pewnością, w jakim stopniu jego postępowanie odbija się na życiu innych. Bardzo często nie mamy choćby bladego pojęcia. Mimo to robimy, co nam się żywnie podoba.

Wśród znaczącego grona osób pokutuje przeświadczenie, że najpierw należy sięgnąć po książkę, a później dopiero obejrzeć film bądź serial. Przyznam szczerze, iż w tym przypadku zmieniłam ową kolejność i nie czuję, żebym popełniła błąd. Nie wiem, jak odebrałabym tę historię, gdybym najpierw przeczytała powieść, a następnie ujrzała serial, jednak nie żałuję. Dodatkowo nie jestem w stanie  jednoznacznie stwierdzić, co podobało mi się bardziej, ponieważ wersja papierowa i serialowa różnią się od siebie zarówno niezbyt istotnymi szczegółami, jak również poważnymi zdarzeniami, chociażby zakończeniem.

Z pewnością, jak przystało na totalnego wzrokowca, serial wywołał we mnie dużo więcej emocji, których zdecydowanie zabrakło mi podczas czytania książki. Sama opowieść jest przedstawiona w dość wycofany oraz oschły sposób, co z jednej strony jest zrozumiałe, wszak główna bohaterka miała w tym swój cel, a z drugiej takie wydarzenia powinny wzniecać burzę różnorakich odczuć - płynęłam przez tę historię dość jednostajnym rytmem, bez większego zaangażowania. Szkoda, bardzo szkoda.

Wiem, że po tę historię sięgają już młode osoby - moim zdaniem, niekiedy zbyt młode. Z mojego punktu widzenia nie powinny poznawać jej nastolatki poniżej 15-16 roku życia, ponieważ nie każdy ma w sobie tyle dojrzałości, aby odpowiednio odebrać przekaz. Młodsi ludzie mogą skupić swoją uwagę nie na tym, co trzeba, czyli zacząć interesować się samą tematyką samobójstwa jako poradzenia sobie z kłopotami czy poczuciem osamotnienia oraz odrzucenia. W tej opowieści nie o to chodzi, bo młodzież nie na tym powinna zwrócić uwagę, ale baczniej przyjrzeć się swojemu postępowaniu w relacjach międzyludzkich.

Ile razy wyrabiamy sobie opinię o jakimś człowieku, opierając się na informacjach z drugiej ręki? Ktoś coś powie, jeszcze ktoś inny doda parę wiadomości od siebie (niekoniecznie zgodnych z prawdą) i już wydaje się nam, że znamy danego delikwenta lepiej niż on sam siebie. Plotki lubią się mnożyć, szczególnie kiedy dotyczą kogoś innego - najczęściej osoby, która nie może bronić się przed nimi, bo nie ma takiej siły lub... jest już na to za późno. Często zapominamy, iż możemy przez to bardzo kogoś skrzywdzić, bo słowa dogłębnie ranią. Nieraz zaczynamy patrzeć na człowieka poprzez pryzmat tego, co gdzieś zasłyszeliśmy, a najczęściej są to kompletne bzdury. Jednak nie sprawdzamy tego, a przekazujemy dalej... Efekt śnieżnej kuli hula wśród otoczenia. To, co czynimy, zawsze ma swoje konsekwencje, jeśli nie dla nas to dla innych ludzi. Pamiętajmy o tym...

Książka bierze udział w wyzwaniach: Czytamy nowościCzytamy powieści obyczajoweDziecięce poczytaniaGrunt to okładkaPod hasłem oraz Powrót do dzieciństwa.

28 komentarzy:

  1. Miałam okazję mieć tę książkę, ale zrezygnowałam. Nie za bardzo mnie do niej ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tematyka trochę przytłaczająca, ale na pewno przeczytam tę książkę, bo już czeka na swoją kolej. Jestem jej bardzo ciekawa, choć opinie o niej krążą różne ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w zasadzie trafiłam na niemal same pozytywne, zatem czekam na Twoje zdanie. :)

      Usuń
  3. Nie wiem czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, czy jest tak naprawdę, jednak na rynku widzę ostatnio ogromną ilość książek o zabójstwach. To dobrze. Może ktoś się czasami zastanowi nad tym co mówi i robi. Z kolei może jakiś rodzic pomyśli, że zachowanie jego dziecka jakieś takie podobne i podejmie odpowiednie kroki. Książka mnie kusi i mam nadzieję, że przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wydaje mi się, że owa tematyka jest coraz częściej poruszana. Pewnie, że to dobrze - trzeba mówić o takich sprawach. Może akurat uda się komuś pomóc...

      Usuń
  4. Dość trudna tematyka, ale warto się z nią zmierzyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki jestem coraz bardziej ciekawa. Intryguje

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie plotka może zniszczyć komuś życie. Jestem ciekawa tej książki, choć zaskakuje mnie jej niewielka objętość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, książka nie ma zbyt wielu stron, ale to chyba działa na jej korzyść.

      Usuń
  7. Bardzo chcę tę książkę przeczytać, ale w wersji papierowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam ją pół na pół - usypiając synka lub będąc z nim na spacerze, czytałam na czytniku, a będąc w domu, czasami sięgałam po wersję papierową.

      Usuń
  8. Jestem ciekawa tej książki chociaż opinie na jej temat są zazwyczaj niezachęcające. Ponoć serial jest lepszy ale z pewnością wyrobię swoje zdanie na temat zarówno książki jak i serialu :)

    Pozdrawiam, maobmaze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z perspektywy czasu sądzę, że faktycznie serial jest lepszy - przynajmniej wywołuje więcej emocji.

      Usuń
  9. Czytałam ją jako dwudziestoparolatka, ale wynudziła mnie przeokropnie. Zgadzam się z jej przesłaniem, że plotka może zniszczyć życie, ALE można było znacznie ciekawej całą historię opisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może odebrałam książkę nieco lepiej, bo wcześniej widziałam serial. Podejrzewam, że gdybym odwróciła kolejność, to możliwe, iż nie sięgnęłabym po serial, bo sama książka jest pozbawiona emocji i nudnawa.

      Usuń
  10. Serial bardzo mi się podobał, jednak czytanie to co innego niż oglądanie. Nie jestem przekonana do książki jeszcze, ale myślę, że ją kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Akurat mam 14 lat i oglądałam ten serial i muszę przyznać, że u mnie w szkole był strasznie popularny, a większość osób odebrała go własnie tak: wow, samobójstwo muszę to obejrzeć jest świetny właśnie z tego powodu itd. Ja myślę o serialu, że jest ciekawy i warto go obejrzeć nie tylko ze względu na samo samobójstwo, a właśnie na to jak mogła czuć się ta osoba i jak trudno było jej poradzić sobie z problemami. Ale cóż, ja to odebrałam w taki sposób, jednak mam zaledwie 14 lat i nie mogę powiedzieć jakoś bardzo dużo, jednak nie żałuję czasu który poświęciłam na serial. A na książkę kiedyś przyjdzie czas. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać, że Twoje podejście jest dużo bardziej dojrzałe niż większości Twoich rówieśników. Właśnie z tego względu uważam, iż ta historia powinna trafić raczej do starszych nastolatków, powyżej 16 roku życia, bo jednak większość z nich może odebrać ją w nieodpowiedni sposób.

      Usuń
  12. Książka faktycznie wymagająca odpowiedniego wieku i podejścia. Pomimo tego, że okazuje się tak popularna wśród nastolatków. Ostatnio wpadła w ręce mojej 12-letniej kuzynki, ale na szczęście ostatecznie jej nie przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że jednak kuzynka jej nie przeczytała, bo myślę, iż nie jest to odpowiedni wiek na taką historię.

      Usuń
  13. Głośno zrobiło się o książce i serialu i sama nabrałam ochotę na poznanie tej historii, mimo że nastolatką już dawno nie jestem. Szkoda, że powieść jest pozbawiona emocji w pewnym sensie, bo chciałam zacząć od wersji książkowej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem zainteresowana, zwłaszcza, że temat dotyczy tez mojej działki zawodowej. Pracowalam z mlodzieza po probach samobojczych i wiem z czym to sie wiąże.
    Dzieki za info, ze mozna najpierw obejrzec serial :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zadowolona, że najpierw sięgnęłam po serial, także spokojnie możesz od niego zaczynać. :)

      Usuń
  15. Odniosłam wrażenie, że niektóre powody zostały wyolbrzymione i przerysowane, ale powieść i tak mi się bardzo podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, chociaż inaczej patrzy się z perspektywy dorosłej kobiety, a inaczej kiedy jest się młodą dziewczyną - wtedy trudniej jest radzić sobie z pewnymi sprawami.

      Usuń
  16. Dużo o tej książce słyszałam, ale niekoniecznie czuję, że muszę ją przeczytać. Sam pomysł na fabułę jest całkiem ciekawy, ale prawdę mówiąc jakoś nie ciągnie mnie by poznać główną bohaterkę i jej 13 powodów.

    OdpowiedzUsuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...