Strony

poniedziałek, 23 października 2017

Kącik Gracza #5 - Niezłe Ziółka

PODSTAWOWE INFORMACJE
Liczba graczy: 1-4 osoby
Wiek: 8-99 lat
Czas gry: około 20 minut
WydawcaGranna
Zawartość pudełka: 72 karty ziół, 16 kart naczyń, 1 karta ciastka ziołowego, 1 karta osiągnięć ogrodniczych, 4 karty pomocy, 10 kart o ziołach, instrukcja


NA CZYM POLEGA GRA?
Jakie zioła zasadzić w swoim własnym ogrodzie, a jakie we wspólnym? Kiedy zebrać najwspanialsze, najbardziej aromatyczne okazy? Jak zostać najlepszym ogrodnikiem?
"Niezłe Ziółka" to sympatyczna, pełna wdzięku rodzinna gra karciana, która korzystnie wpłynie na Twój nastrój i zapewni Ci doskonałą rozgrywkę!

Każdy gracz próbuje zdobyć jak najwięcej punktów za działania w prywatnym oraz wspólnym ogrodzie poprzez sianie i przesadzanie jak najlepszych ziół.


WRAŻENIA WIZUALNE (WYGLĄD, WYKONANIE)
Karty utrzymane są w kolorystyce odpowiadającej wszelkiej roślinności, zatem króluje w niej zieleń. Są one dość delikatne, dlatego warto trzymać je z daleka od małych rączek, które w mgnieniu oka mogłyby je zniszczyć. Ilustracje są proste i pomocne w rozróżnieniu poszczególnych ziół, dzięki czemu gracz może poszerzyć swoją wiedzę i nauczyć się rozpoznawać  zioła.



ROZGRYWKA
Każdy gracz otrzymuje 4 karty naczyń w wybranym kolorze. Połączone i potasowane karty ziół oraz karty ziół specjalnych kładzie się razem, losowo usuwając z niej liczbę kart w zależności od ilości graczy (2 graczy - 24 karty, 3 graczy - 12 kart, 4 graczy - 0 kart). Na środku stołu należy zrobić miejsce na wspólny ogród, a każdy gracz musi zostawić sobie wolną przestrzeń na prywatny ogród. Kartę ciastka ziołowego trzeba położyć obok talii ziół, żeby wszyscy mieli do niej dostęp. Dodatkowo każdemu należy się karta pomocy. 

W swoim ruchu gracz może wykonać przesadzenie ziół (opcjonalnie) bądź sianie ich (obowiązkowo). 
Podczas przesadzenia ziół gracz musi wybrać jedną ze swoich 4 kart naczyń, po czym zebrać zestaw kart ziół wymaganych przez daną kartę naczynia. Może zabrać je ze wspólnego ogrodu lub/i ze swojego prywatnego. W całej akcji należy być uważnym i ciągle obserwować, jakie zioła gromadzi przeciwnik w swoim prywatnym ogrodzie oraz jakie rośliny pojawiają się we wspólnym ogródku.
Przesadzenie ziół jest dobrowolne, a sianie ziół obowiązkowe. Gracz dobiera wierzchnią kartę z talii ziół, ogląda ją i decyduje, gdzie chce ją umieścić. Następnie musi dobrać drugą kartę z talii ziół i umieścić ją w ogrodzie, którego nie wybrał w pierwszym ruchu akcji.

Po tym, jak wyczerpie się talia ziół, wszyscy nadal wykonują wybrane przez siebie akcje. Grę przerywa się w momencie, gdy gracz nie może wykonać już żadnej akcji. Wygrywa osoba, która uzbierała największą liczbę punktów.



PODSUMOWANIE
Za pierwszym razem przeczytałam instrukcję i... niewiele z niej zrozumiałam (moi współgracze również). Jednak powolutku doszliśmy do tego, o co chodzi w grze - od tej pory przynosi nam ona ogrom radości. Fajną sprawą jest możliwość gry w pojedynkę, co cieszy mojego brata, kiedy nudzi się, a nikt wokół nie ma czasu na tego rodzaju rozrywkę - wtedy może sam zasiąść z kartami, dopieszczając swoje umiejętności, a później ogrywając nas przy każdej okazji. Istnieje także możliwość gry drużynowej - walka bywa zacięta, a wygrana cieszy baaardzo mocno. Generalnie Niezłe Ziółka to świetna gra nie tylko oparta na rywalizacji, ale także na współpracy, a rzadko da się to połączyć. 

Niezłe Ziółka kupisz w TYM sklepie.

16 komentarzy:

  1. Fajny sposób na spędzanie jesiennych wieczorow.
    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam planszówki :D O tej grze słyszę pierwszy raz, ale wydaje się, że można przy niej sympatycznie spędzić czas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem przekonana, czy ta gra przypadłaby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale świetna gra i piękne wykonanie w dodatku. Nie przeszkadzałaby mi nawet skomplikowana instrukcja :) Uwielbiam takie rzeczy. Podpowiem mężowy, co chcę na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już człowiek rozgryzie instrukcję, to idzie z górki. Mikołaj niebawem odwiedzi także Twój dom, więc podpowiedz mężowi, co przyniosłoby Ci radość. :)

      Usuń
  5. Na jesienno-zimowy czas planszówki, nie licząc książek, są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie gry jednak obawiam się, że nie miałabym z kim zagrać. Nikt z mojej rodziny/znajomych nie lubi takiej tematyki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w ogóle nie lubią grać w planszówki czy nie przepadają za ziołami? ;-)

      Usuń

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...