Jakie czasy, taki Mikołaj: "List od..." - Katarzyna Ryrych

Grudniowe święta kojarzą się z wieloma przyjemnymi aspektami, w tym prezentami, o jakich niekiedy marzymy cały rok. Jednak przez cały rok należy pamiętać, że nie zawsze rzeczy materialne przynoszą największą radość, a bywa wręcz przeciwnie. Czasami zwykła obecność, wyciągnięcie pomocnej dłoni, wsparcie oraz dobre słowo potrafią uczynić więcej dobrego, wypełniając radością i ciepłem czyjeś serce, niżeli najnowszy telefon, przepiękne ubranie bądź torba słodkości.

Każdy z nas wie, jak wygląda Mikołaj - od lat prezentowany jest tak samo. A co powiedzielibyście na inną wersję tego darczyńcy? Dużo młodszego, noszącego skórzaną kurtkę i motocyklowe buty, przesiadającego się z sań do do małego fiata oraz posiadającego konto na popularnym portalu społecznościowym? Mikołaj, zwany Majkiem, niespodziewanie pojawia się w życiu dwunastoletniego Linusa, wtajemniczając go, że "być" znaczy więcej niż "mieć".

Na nieco ponad stu stronach znajduje się tak wiele prawd, o jakich zbyt często zapominamy wśród codziennego zgiełku, a które warto byłoby sobie przypomnieć. Trzeba otwierać oczy na potrzeby innych, nie skupiając się jedynie na czubku własnego nosa. Uświadamiając sobie, z jak poważnymi problemami zmagają się ludzie, w końcu docenimy to, co posiadamy. Jeżeli czegoś bardzo pragniemy, to musimy dążyć do realizacji swoich planów i marzeń, jednocześnie pamiętając o odpowiedzialności (za siebie oraz innych) oraz umiejętności przyznania się do błędu. 

Ta niedługa lektura pochyla się nie tylko nad tym, co możemy w sobie zmienić czy udoskonalić, ale także zwraca uwagę na potrzeby innych. Katarzyna Ryrych dotyka ważnej tematyki, zwracając baczną uwagę na poważnie chore dzieci, które wcale nie pragną nowej zabawki, ale kilku chwil radości, bo o zdrowiu boją się nawet pomarzyć. W okresie przedświątecznym warto także przypomnieć ludziom, że zwierzęta nigdy nie powinny być traktowane jako prezent, bo kiedy podarunek nie spełni oczekiwań obdarowywanego, może zostać rzucony w kąt, czego nie wolno robić z żywymi stworzeniami. 

List od... jest niezwykle uroczą i wartościową historią, którą powinni przeczytać wszyscy od mniej więcej dziesięciu lat w górę. Młodsze dzieci także mogą zabrać się za nią wraz z rodzicami, ale nie wszystko może być dla nich jasne. Pragnę także zaznaczyć, że na samym początku główny bohater odnajduje swój świąteczny prezent, także maluchy mogą zbyt wcześnie dowiedzieć się tego, czego nie powinny. Co prawda, cała opowieść jest tak magiczna, iż w końcu nawet dorośli mogą uwierzyć w całą mikołajową otoczkę, jaką znają z dzieciństwa. Katarzyna Ryrych stworzyła tak uniwersalną lekturę, że skradnie ona serca nawet kilkudziesięciolatkom, co gwarantuję. 

Nie trzeba mieć siwej i długiej brody, okularów w złotych oprawkach, czerwonego stroju, sań z reniferami oraz grubego głosu, jakim można zakrzyknąć: "ho, ho, ho", aby kogoś uszczęśliwić. Każdy z nas może nieść radość ludziom, pomagając w spełnianiu ich życzeń. Wystarczy mieć dobre serce i szczere chęci, tak jak książkowy Majk bądź wszystkie osoby zaangażowane w akcję charytatywną Empiku, która cały zysk ze sprzedaży Listu od... przekaże fundacji Zaczytani.org na tworzenie Bibliotek Małego Pacjenta. 

Książka bierze udział w wyzwaniach: Czytamy nowościDziecięce poczytania oraz Powrót do dzieciństwa.
Dane techniczne o książce
WydawnictwoWilga
Data wydania: 2 grudnia 2017
Liczba stron: 120
Gatunekliteratura dziecięca

14 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Zapowiada się nie tylko magiczna, ale też bardzo wartościowa lektura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Naprawdę zachęcam do poznania tej urzekającej historii. :)

      Usuń
  2. Chętnie sprezentowałabym tę książkę swojemu dziecku i sama też bym ją chętnie przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna książeczka i bardzo ciekawa akcja, którą warto wspierać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna akcja, w którą powinni włączyć się wszyscy lubiący czytać i nie tylko. Sama chętnie pomagam i biorę udział w takich wydarzeniach. A tutaj dodatkowo można zdobyć taką fajną książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapisze sobie tytuł i kupię sobie i córkom na kolejne święta

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne ilustracje i mądre przesłanie zdecydowanie zachęcają mnie do nabycia tej książeczki.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.