Uwierz w siebie: "Światło w Cichą Noc" - Krystyna Mirek

Nigdy nie zbudujemy swojej przyszłości na solidnych fundamentach, jeśli nie rozprawimy się i nie pogodzimy z przeszłością. To, co było już nie wróci, dlatego jeżeli nie mamy cienia szansy na wprowadzenie jakiejś zmiany, to nie zawracajmy sobie głowy nieistotnymi aspektami, ale skupmy się na teraźniejszości oraz kształowaniu lepszego jutra.

Antek przeżywa dość trudny okres w swoim życiu i uciekając od warszawskiego zgiełku, zaszywa się u dawno niewidzianej babci. Jednak demony przeszłości dopadają go także tutaj, gdzie wspomnienia z dzieciństwa, a szczególnie tęsknota oraz żal za nieobecnym ojcem powracają z dwukrotną siłą. W domu obok Magda i jej bracia starają się zorganizować Wigilię, czego nie robili od dnia tragicznej śmierci rodziców. Życie zweryfikuje ich plany, mocno mieszając, ale jednocześnie uświadamiając, że czasami warto przystanąć i pozwolić, aby los zadecydował.

To piękne święta, które mają zabieganemu człowiekowi przypomnieć o tym, co ważne. Skłonić go, by choć na chwilę się zatrzymał. Nie jest łatwo mówić teraz o wierze, bo wmieszała się w nie polityka, z natury brudna. Kiedy się jednak otrzepie ważne sprawy z tych ludzkich nadużyć, pod spodem znajdzie się prawdę. A ona warta jest poświęcenia. *

Główni bohaterowie, czyli Antek i Magda, mogą wielu osobom działać na nerwy, ponieważ ich zachowanie bywa irytująco infantylne. Jednak trzeba je sobie tłumaczyć przeżyciami z wczesnych lat ich życia, które odcisnęły potężne piętno, przez co oboje w głębi duszy są nadal małymi zagubionymi dziećmi, pozbawionymi rodzicielskiego wsparcia. Może dojrzeją, kiedy w końcu uwierzą w to, iż można obdarzyć ich prawdziwym i szczerym uczuciem.

Na pierwszy plan tej historii wkracza szeroko pojęta samotność, bo dla każdego człowieka ma ona nieco inne znaczenie. Można tęsknić za kimś, kogo utraciliśmy dawno temu, kto nas zawiódł tak mocno, że nie jesteśmy w stanie w pełni zaufać nikomu innemu albo wręcz przeciwnie - darzymy innych zbyt wielką dozą zaufania, przez co nierzadko dostajemy po tyłku. Samotnym można także czuć się wśród ludzi, nawet tych pozornie najbliższych. Ktoś z zewnątrz może zazdrościć nam wspaniałej i kochającej się rodziny, która w zaciszu domowym może wyglądać zupełnie inaczej niż cudzymi oczami.

Być może opowieść snuta przez autorkę nie jest odkrywcza czy rozbijająca czytelnicze serce na kilkaset kawałków, ale na pewno warto dać jej szansę, szczególnie zimą, aby poczuć ten okołoświąteczny klimat. To taka przyjemna, schematyczna, niezbyt zobowiązująca historia, stanowiąca dobrą odskocznię od książek poruszających trudniejszą tematykę. Nie trudno jest domyślić się finału, aczkolwiek na pewno sięgnę po kolejne części, bo lubię momentami zasiąść na kanapie, zagłębiając się w ciepłej i uroczej lekturze.

Światło w Cichą Noc to druga książka z dorobku Krystyny Mirek, którą do tej pory przeczytałam. Ta historia jest bardzo mocno osadzona w świątecznym klimacie, co mnie bardzo cieszy. Niemniej sądzę, że można sięgnąć po nią niezależnie od czasu czy aury za oknem (wszak grudniowa pogoda przypomina bardziej wiosnę niż zimę), ponieważ przekazuje ona uniwersalne wartości i skłania do refleksji bez względu na wszystko.

*cytat ze str. 294
Dane techniczne o książce
WydawnictwoEdipresse
Seria/cykl: Willa pod Kasztanem
Data wydania: 8 listopada 2017
Liczba stron: 352
Gatunekpowieść obyczajowa

28 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Jeszcze nie przeczytałam. Zbierałam sobie świąteczne tytuły na święta i... Żadnej nie miałam kiedy przeczytać :D jestem mistrzynią. Będę czytała teraz. Nic to, w styczniu jeszcze czuć świętami.
    Bardzo lubię autorkę, dlatego jakoś nie mam obaw czy mi się spodoba, cieszę się, że i Tobie przypadła do gustu, pisze lekko i przyjemnie, a takie książki też są potrzebne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, że styczeń będzie bardziej śniegowy niż grudzień, także lepiej poczujesz klimat! ;-)

      Usuń
  2. Z nieufnością podchodzę do książek świątecznych, wydaje mi się, że pisane są na siłę.... Twoja recenzja jednak zachęca, więc może sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie wszystkie, chociaż nie brakuje tych przesłodzonych lektur, jednak w całym ich natłoku można znaleźć interesujące tytuły.

      Usuń
  3. Lubię prozę tej autorki więc mam w planach przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na razie dwa tytuły za sobą, ale na pewno sięgnę po więcej.

      Usuń
  4. Chciałabym przeczytać tę książkę, bo może mi się spodobać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i bardzo mi się podobała.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam, ale mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze, to fabuła mnie interesuje, więc może kiedyś uda mi się ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie książki, które stanowią miłą odskocznię od wszystkiego, a w świątecznym klimacie to akurat w sam raz na tę porę roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak - sięgaj po tę książkę, póki jeszcze świąteczny nastrój nie odszedł na dobre.

      Usuń
  9. Ja ostatnio znowu mam zastój w książkach. Po zachwycie serii "Millenium" póki co nie mogę się zebrać za książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby dopadł Cię kac książkowy? Niech ucieka od Ciebie szybko! :)

      Usuń
  10. Ja akurat czytałam prawie wszystkie książki tej autorki i tę uważam za jedną z lepszych w jej dorobku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, to przyznam szczerze, że nie wiem, czy jest to pocieszające. Generalnie mam za sobą dwie książki autorki i będę je wspominała naprawdę miło, ale jednak nie są to wyżyny literackie, także zastanowię się po jakie lektury jeszcze sięgnąć.

      Usuń
  11. Jestem bardzo ciekawa co będzie dalej i jak potoczą się losy bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie mogę się doczekać. Na szczęście niebawem pojawi się drugi tom. :)

      Usuń
  12. Jeszcze nie znam prozy tej Autorki, ale wypożyczone z biblioteki mam już "Słodkie życie"!

    OdpowiedzUsuń
  13. Powieści Krystyny Mirek to moje odkrycie 2017r., ten tytuł jednak jeszcze przede mną

    OdpowiedzUsuń
  14. Cenię sobie twórczość tej autorki, ponieważ zawsze potrafi przemycić w swoje historie garść mądrości. Tak było i w przypadku tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się z opinią, mnie też bohaterowie momentami irytowali, zwłaszcza Magda, było infantylnie i naiwnie czasami, ale generalnie klimat i całokształt na plus:)
    https://slonecznastronazycia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.