Zbrodnia i kara?: "Minione chwile" - Gabriela Gargaś

Minione chwile to moje piąte spotkanie z twórczością Gabrieli Gargaś. Z pewnością jest to historia nieco różniąca się od tych, które do tej pory czytałam. To opowieść wielowątkowa, tajemnicza i miejscami przerażająca. Porusza sporą ilość różnych tematów - od życia na emigracji oraz niemożność poradzenia sobie z miłością pozbawioną przyszłości, aż po problemy z powrotem do powojennego kraju oraz koniecznością wyboru pomiędzy sercem a rozumem. Ta historia stanowi także potężne studium miłości, która bywa potężna, fascynująca i namiętna, ale nieraz wręcz chorobliwa oraz totalnie źle ulokowana. 

Anna pragnie odnaleźć spokój, wyjeżdżając do Szkocji. Kiedy rozpoczyna pracę w posiadłości Lady Abigail, nie ma pojęcia, jaką historię skrywa w sercu owa starsza pani. Pomiędzy kobietami nawiązuje się nić porozumienia, a tajemnice w końcu wychodzą na światło dzienne. 

Każdy z nas nosi w sobie potwora. I dobrze by było, gdyby trzymał go na uwięzi. Bo jeśli potwór wyjdzie z klatki, może narobić wiele szkód. (...) Każdy z nas może zabić, modlić się tylko należy o to, żeby nie znaleźć się w sytuacji, która by nas do tego zmuszała. Każdy z nas jest zdolny do najniższych ludzkich instynktów. *

W tej książce aktualne wydarzenia przeplatają się ze wspomnieniami z lat 50-tych i 60-tych. To właśnie retrospekcje zaintrygowały mnie najbardziej, chociaż interesowałam się także życiowymi wyborami Anny, pomimo tego, że niekiedy nie mogłam znieść jej bezmyślności. Gabriela Gargaś roztacza przed czytelnikami aurę tajemniczości, a opisy różnych szkockich miejsc napawają ciekawością. Nie wiem, na ile są prawdziwe, ponieważ nigdy nie odwiedziłam tego kraju, aczkolwiek z tego co zdążyłam się zorientować sama warstwa historyczna posiada nieco nieścisłości, na które (przyznaję szczerze) nie zwróciłam większej uwagi ze względu na skupienie się na akcji, a nie jej zgodności z rzeczywistością. W zasadzie to, czego nie wybaczyłabym powieści historycznej, potrafię znieść w obyczajówce, która rządzi się nieco innymi prawami. 

Nie na darmo Wisława Szymborska pisała, że tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. Nigdy nie możemy być pewni naszego zachowania w ekstremalnie trudnej sytuacji. Wtedy mogą wyzwolić się w nas najgorsze instynkty, o jakich istnieniu nawet nie pomyślelibyśmy wcześniej. Łatwo jest nam osądzać ludzi, jeżeli sami nie znaleźliśmy się w takim samym miejscu, ale starajmy się tego wystrzegać, ponieważ nie znamy dnia ani godziny...

* cytat ze str. 318

Książka bierze udział w wyzwaniach: Dziecięce poczytania Bonusowe.
Dane techniczne o książce
WydawnictwoFilia
Data wydania: 4 kwietnia 2018
Liczba stron: 400
Gatunekpowieść obyczajowa

27 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Mam ochotę poznać tę historię. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Jutra może nie być" tej autorki i po tej książce zniechęciłam się do innych pozycji. Kompletnie nie podszedł mi styl Pani Gargaś, choć temat który w tamtej książce poruszała był ciekawy i dosyć trudny. Moja siostra przekonuje mnie do ponownego spotkania z autorką, bo ona przy innej lekturze była bardzo zadowolona. Twoja recenzja również przekonuje, a tematyka poruszana w tej książce to coś, co leży w moich czytelniczych upodobaniach. Na pewno dam jeszcze szansę Gabrieli Gargaś, muszę tylko zastanowić się porządnie nad wyborem książki, a tę na pewno będę brać pod uwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam bardzo podobne odczucia po lekturze "Droga do domu". Nie czułam się zachęcona, aby sięgnąć po kolejne pozycje tej autorki, ale zaintrygowałaś mnie opisem najnowszej powieści i być może dam jej drugą szansę. :)

      Usuń
    2. Dziewczyny, cieszę się, że zaintrygowałam Was i mam szczerą nadzieję, iż jednak za drugim razem traficie dużo lepiej. Ja z kolei nie czytałam akurat tytułów, o których wspominacie, także nie wiem, jakie wrażenia wywarłyby na mnie. Niemniej dajcie jeszcze szansę Gabrieli Gargaś! :)

      Usuń
  3. Książka czeka na półce na przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię Twoje recenzję, jednak do polskich powieści nadal podchodzę niepewnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, chociaż ja akurat jestem zwolenniczką literatury polskiej.

      Usuń
    2. Literaturę polską z dziedziny klasyki lubię (choć nie wszystko) ale ze współczesnymi książkami ciężko jest mi trafić ;/

      Usuń
  5. Zapowiada się mądra historia. Faktycznie często mamy w zwyczaju kogoś osądzać, krytykować, a przecież nie jesteśmy w jego sytuacji więc nie mamy do tego prawa, bo sami nie wiemy, co byśmy na jego miejscu zrobili. Chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! A nawet jeśli przeżyliśmy identyczną sytuację, to w sumie też uważam, że nie powinno się nikogo osądzać, ponieważ każdy inaczej reaguje na te same wydarzenia.

      Usuń
  6. Bardzo ciągnie mnie do tej powieści i na pewno ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze żadnej pozycji tej autorki, ale bardzo lubię gdy w książce pojawiają się retrospekcje, więc może się na nią zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój opis bardzo mnie zachęca do przeczytania tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miała okazję czytać "Wybacz mi", na wakacje muszę wrócić do tej aktorki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo, bardzo mnie zaintrygowałaś, chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z żadną książką Gabrieli Gargaś, chcoiaż gdzieś te tytuły mi zawsze migały. Ale po Twojej recenzji chyba się w końcu skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trafne podsumowanie, nie znałam tych słów Szymborskiej... bardzo mądre.
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znałam od dawna, ale kiedy pisząc tę opinię, zabrzmiały mi w głowie, to zastanawiałam się, kto je wypowiedział i musiałam dokonać niezbędnego researchu. :)

      Usuń
  13. Wygląda na ciekawe połączenie :) Może się na całą tę serię skuszę po "Dniu, w którym lwy zaczną jeść sałatę" (polecam!) :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.