Kompleks Boga: "Zanim pozwolę ci wejść" - Jenny Blackhurst

Każdy z nas ma bzika na jakimś punkcie. Dobrze kiedy jest on dość nieszkodliwy dla ogółu oraz nas samych, jednak niebezpiecznie zaczyna się robić wtedy, gdy pozornie błaha mania przeradza się w obsesję... 

Karen, Bea i Eleanor - trzy przyjaciółki, których relacja wydaje się nie do ruszenia. Bea kreuje się na imprezowiczkę i zagorzałą singielkę, zadowoloną z życia. Eleanor zajmuje się domem i dziećmi, marząc o chwili spokoju oraz nieprzerwanego snu. Z kolei Karen jest psychologiem oraz kobietą sukcesu, na którą zawsze można liczyć. Niestety każda z nich skrywa mroczne sekrety, modląc się o to, aby nie ujrzały one światła dziennego. Wszystko zaczyna się mocno komplikować, kiedy w gabinecie Karen pojawia się Jennifer - dziewczyna, która wie więcej niż powinna...

Przez tę historię dosłownie się płynie - za sprawą krótkich rozdziałów, a także przyjemnej narracji oraz narastającego napięcia. Autorka pozwala nam na bliższe poznanie bohaterek, oddając im poszczególne fragmenty. Do tego przeplata je rozmowami z sesji z główną postacią, a także przemyślenia osoby mocno zaangażowanej w całą opowieść. Moje przypuszczenia odnośnie prowodyra wszelkich tajemniczych wydarzeń, dziejących się w tej książce, kręciły się wokół dwóch osobników z naciskiem na jednego konkretnego - zgadłam, aczkolwiek długi czas nie byłam przekonana na sto procent, a to zdarza się niezwykle rzadko. Niemal do samego końca wahałam się, za co należą się ogromne brawa pisarce, ponieważ prawie nikomu nie udaje się mnie zaskoczyć. 

Wysnute wnioski są nieco przerażające, bo okazuje się, że nikomu nie można ufać - nawet tym, którzy wydają się mieć serce na dłoni, w każdej chwili gotowe do pomocy oraz wsparcia. Ciężko jest żyć ze świadomością, iż każdy może nas skrzywdzić, jednak zachowanie czujności bywa dobrym rozwiązaniem. Niestety każdy z nas nosi w sobie sekrety, o jakich nie chce rozprawiać. Wszyscy też kłamiemy, a kiedy nasze głęboko skrywane tajemnice wychodzą na jaw, możemy być zdolni do wszystkiego...

Książka bierze udział w wyzwaniach: Dziecięce poczytania Bonusowe oraz Pod hasłem.
Dane techniczne o książce
Tytuł oryginału: Before I Let You In
WydawnictwoAlbatros
Data wydania: 9 maja 2018
Liczba stron: 448
Gatunekthriller psychologiczny

23 komentarze

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Każdy z nas ma jakieś sekrety. Myślę, że ta książka mogłaby mnie wciągnąć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ją na liście książek do przeczytania. Mam nadzieję, że mnie też uda się jej zaskoczyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam, książka jest świetna. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam, ale nie zachwyciła mnie tak jakbym tego chciała :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, chociaż ja jestem zaskoczona, że tak mi się podobało, bo jednak rzadko któremu autorowi udaje się mnie przechytrzyć. Tu pisarce prawie się udało. :)

      Usuń
  5. Super jest ta książka, gorąco ją wszystkim polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi naprawdę ciekawie :) A już kilka razy o niej słyszałam, więc w sumie co szkodzi spróbować... :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobała mi się ta książka, przez to że mnie tak bardzo wciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wędruje na moją listę do przeczytania, pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja sam brałem udział w terapii psychodynamicznej, w latach 2011-2012. taka psychoanaliza bez kozetki. Gdzie dużą wagę przywiązuje się do snów, bardzo to pomaga. Powód? Depresja. Dzięki niej pokochałem życie ! Pozdrawiam nocną porą !

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś przeczytam, bo intryguje mnie szalenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Thrillery psychologiczne to książki po które siegam z przyjemnością, ten tytuł też mam na uwadze

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się naprawdę dobrze i intrygująco! Kocham kiedy w książkach napięcie jest stopniowane i do samego końca nie wiadomo co się wydarzy. Tytuł zapisuję na listę!
    Pozdrawiam ♥

    bookmania46.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam tę książkę w ręce ale jakoś nie zachęciła mnie na tyle, żeby ją przeczytać. Teraz trochę żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeszcze będziesz miała okazję do tego! :)

      Usuń
  14. Aktualnie odpuszczę ale może w przyszłości :) Smakowite zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie to wszystko brzmi, książka zdaje się być w moim guście :) W takich powieściach z reguły nie ufam nikomu, a w życiu... w życiu wiem, że warto być ostrożnym :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam już tą książkę w ręku w Empiku, potem w Biedronce i naprawdę nie wiem dlaczego wciąż jej nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.