Zbyt leniwie: "Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą" - Agnieszka Krawczyk

Uwielbiam powieści obyczajowe, a po literaturę polską sięgam najczęściej, dlatego z ogromnym entuzjazmem zabrałam się za Kamienicę pod Szczęśliwą Gwiazdą. Ponadto nie miałam jeszcze okazji poznać twórczości Agnieszki Krawczyk, dlatego tym bardziej pragnęłam nadrobić zaległości. 

Kamienicę na krakowskich Dębnikach zamieszkują bardzo odmienne osobowości. Każda z nich ma zupełnie inne podejście do życia, różne problemy, a także głęboko skrywane tajemnice. Wraz z listem od tajemniczego właściciela kamienicy, mieszkańcy muszą zjednoczyć siły, otwierając swoje serca na potrzeby reszty. 

(...) wszystko w życiu zależy od przypadkowo wybranej ścieżki. Często w ogóle nie wiesz, dlaczego podążasz w tym kierunku, a nie innym, wybierasz intuicyjnie, kierujesz się emocjami, a to decyduje o całym twoim dalszym życiu. (...) Nasze małe wybory kształtują nasze wielkie życie. 

Chciałabym napisać, że akcja toczy się niespiesznie bądź leniwie, ale byłoby to zdecydowanie dalekie od prawdy, ponieważ... ciągnie się ona jak flaki z olejem. Takie historie mają swój niepowtarzalny urok i dobrze jest niekiedy móc bardziej zżyć się z bohaterami, powoli odkrywając ich tajemnice, ale jednak istnieją pewne granice. Kiedy w połowie książki miałam wrażenie, że wszystko nabiera tempa, nie zdążyłam się tym nacieszyć, gdyż za chwilę znowu akcja osiadła w miejscu. 

Od samego początku możemy wyczuć ogromną ilość tajemnic, jakie skrywają zarówno bohaterowie, jak i mury kamienicy przy ulicy Gwiaździstej. Szkoda tylko, że na tych czterystu pięćdziesięciu stronach ani jeden mały sekrecik nie zostaje ujawniony! Ja rozumiem podsycanie ciekawości czytelnika, aby sięgnąć po kolejny tom, ale jednak cokolwiek mogłoby się zadziać, żeby chciał on dosłownie rzucić się na następną część. Przykro mi to pisać, bo w sumie chyba dzieje się to pierwszy raz, ale zniechęciłam się do kontynuowania swojej przygody z tym cyklem. Generalnie chciałabym wiedzieć, co zadzieje się w życiu poznanych postaci, jednak mam zbyt wielkie obawy, że znowu przeczytam kilkaset stron książki, w której nic się nie zadzieje...

Żeby jednak nie było tak negatywnie, to nadszedł czas na plusy. Cieszę się, że jedna z głównych bohaterek zajmuje się niecodziennym zajęciem, jakim jest produkcja mydła. To coś oryginalnego i mało spotykanego w literaturze. Ponadto z tekstu można wynieść również kilka wartościowych treści, zapamiętując, że niekiedy warto zapomnieć o swoich potrzebach, robiąc coś dla innych. Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy wszyscy nieustannie gdzieś gonią i nie mają czasu na pielęgnowanie międzyludzkich relacji, wykazanie się dobrym sercem jest bardzo pożądane. Dodatkowo nie warto zadręczać się drobnostkami, niepotrzebnie je wyolbrzymiając, ale cieszyć się tym, co daje nam los.

Wydaje mi się, że po tę lekturę z przyjemnością sięgnę osoby preferujące historie toczące się leniwie, gdzie więcej jest opisów (w każdym razie bardzo sugestywnych oraz uroczych) niż samych zdarzeń budzących zainteresowanie.

Książka bierze udział w wyzwaniach: Dziecięce poczytania Bonusowe oraz Pod hasłem.
Dane techniczne o książce
WydawnictwoFilia
Cykl/seria: Uśmiech losu (tom 1)
Data wydania: 4 kwietnia 2018
Liczba stron: 456
Gatunekpowieść obyczajowa

25 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Mnie raczej ta książka nie usatysfakcjonuje.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pozytywnie odebrałąm tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam kilka pierwszych książek autorki, różnie to z nimi bywało, ale może skuszę się na tę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Faktycznie okładka fenomenalna, za to historia już niekoniecznie.

      Usuń
  5. Sama nie wiem, chyna aż tak leniwych, to ja nie lubię książek :) No ale skreślać, nie skreślę tego tytułu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka jakoś mnie nie przekonała, aczkolwiek może przeczytam :D
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę zbyt leniwe tempo jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię niespieszne historię. Polecam "Sagę o rubieżach" Liliany Bodoc, pozdrawiam wieczornie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie, aczkolwiek to raczej nie moje klimaty.

      Usuń
  9. Cześć witam cię bardzo serdecznie w ten piękny wtorkowy dzień że prawda jest zachmurzone i pada deszcz ale bardzo mnie to cieszy bo ja i upał nie znosimy się więc odczuwam Ulub kiedy czuję rześkie powietrze A jak ty sobie radzisz z tymi upałami przyznam szczerze że książka raczej mnie nie Zaciekawił No i ja też bardzo mało czytam w tym roku czytam zaledwie dwie książki pierwsza to uprowadzeniu Nataszy kampusz a druga to Harry Potter i Kamień Filozoficzny Wiem wiem Minęło tyle lat a ja dopiero po raz pierwszy to czytam hahaha W każdym bądź razie czyta mi się bardzo przyjemnie i nie Bawem zamówię sobie kolejna część życzę ci kolejnych fantastycznych książek do przeczytania Pozdrawiam cię serdecznie i przyjemnego dnia trzymaj się ciepło


    💁 odnowionaja.blogspot.com

    Zapraszam Cię serdecznie na bloga swej Przyjaciółki Agnieszki , która chwyta piękne chwile w swój obiektyw , ale również pisze życiowe przesłania z serca dla drugiego człowieka .

    Pozdrawiam serdecznie Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nienawidzę jesieni i zimy, także zawsze wyczekuję ciepłych dni. Oj tam, ja Harry'ego poznałam jako dziecko, ale nie przebrnęłam nawet przez pierwszy tom, zatem jestem w znaczącej mniejszości nieprzepadającej za tą historią.

      Usuń
  10. Książka nie dla mnie, ale myślę, że zapoznam się z twórczością tej autorki dzięki innym jej książką.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej odpuszczę, bo mam wrażenie, że reszta jest pisana podobnie, czyli raczej nie dla mnie.

      Usuń
  11. Już chciałam powiedzieć jej tak, ale te opisy zbyt mocno mnie zniechęcają. Wolę bardziej dynamiczną i nastawioną na dialogi lekturę. Może kiedyś zmienią mi się gusta, ale póki co się wstrzymam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko chętnie poznam Twoją opinię na jej temat. :)

      Usuń
  12. Oj szkoda, miałam wielką ochotę przeczytać tą książkę. Tzn przeczytać przeczytam, ale już zacznę bez tego zapału...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, może Ciebie ta historia zachwyci - ja raczej jestem w mniejszości. ;-)

      Usuń
  13. Czytam właśnie książkę o podobnej, leniwej budowie i strasznie mnie no irytuje, coś się zaczyna dziać, a potem znów opisy i odskakiwanie od tematu. Zdecydowanie wolę coś z szybszą akcją

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm to chyba jednak nie dla mnie... Teraz czytam "Strażniczkę miodu i pszczół" - jest uroczo i nastrojowo - ale jednak coś się dzieje! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.