Historie z morałem: "Królik Franek..." - Marta Krzemińska

Nie tak dawno zachwycałam się książeczkami o Króliku Franku, mając nadzieję, że Marta Krzemińska planuje kolejne tytuły. Ku mojej radości pojawiły się one szybciej, niż oczekiwałam, dlatego z przyjemnością zabraliśmy się z synkiem do lektury.

KRÓLIK FRANEK I PRAWDA O ZAGINIONYM TELEFONIE
Franek wybierając się do przedszkola, zagląda do plecaka siostry, wyjmując z niego telefon komórkowy. Dochodzi do wniosku, że warto zabrać go ze sobą, aby pochwalić się innym nową zdobyczą. Kiedy siostrzyczka płacze z powodu zaginięcia telefonu, tytułowy bohater coraz bardziej boi się konsekwencji swojego czynu. 

To, że nie wolno brać cudzych rzeczy bez pytania, wie każde dziecko, jednak czasami jest to silniejsze od nich, dlatego "pożyczają" coś z zamiarem szybkiego oddania. Jednak zawsze trzeba przyznać się do błędu, ponieważ świadczy to o odwadze. Ukrywanie tego, co się przeskrobało, jest dużo trudniejsze niż wyjawienie prawdy. 


KRÓLIK FRANEK I HISTORIA NIEŚMIAŁEGO MISIA
Franek jest zachwycony, ponieważ dom obok zostaje zamieszkany przez rodzinę z synkiem w jego wieku. Główny bohater od razu zasypuje misia różnorodnymi pytaniami, jednak okazuje się, że Mikuś boi się odezwać, ponieważ jest bardzo nieśmiały. Franek nie potrafi zrozumieć zachowania kolegi i jest mu bardzo przykro.

Każdy z nas ma inne usposobienie - jedni są gadułami i nie mają żadnych problemów z nawiązywaniem znajomości, a inni potrzebują dużo czasu, aby przekonać się do kogoś. Jeżeli ktoś jest cichy i nie odzywa się, to nie znaczy, że nas nie lubi - po prostu może być nieśmiały, dlatego należy pozwolić mu oswoić się z naszą obecnością, co w końcu przyniesie oczekiwane skutki. 

Każda książeczka z tego cyklu zaczyna się od tych samych słów, które uświadamiają, że bycie posłusznym i grzecznym nie zawsze jest łatwe. Ba!, jest to coś zupełnie normalnego, jednak warto uświadamiać sobie, jakie postępowanie nie jest mile widziane, aby nikomu nie zrobić krzywdy czy przykrości. Królik Franek to postać, z jaką mogą utożsamić się wszystkie dzieci, a nawet dorośli, bo my także popełniamy szereg błędów. 

Te krótkie historie, opatrzone uroczo delikatnymi ilustracjami, są idealne do prowadzenia rozmów zarówno w domowym zaciszu, jak również w przedszkolach i klasach wczesnoszkolnych. Na końcu każdej książki stawiane są pytania, nad którymi warto pochylić się na dłużej. 

Książki biorą udział w wyzwaniu: Dziecięce poczytania Bonusowe.
Dane techniczne o książce
WydawnictwoWilga
Seria/cykl: Królik Franek
Data wydania: 23 maja 2018
Liczba stron: 32 (każda)
Gatunek: literatura dziecięca

20 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Lubię tak piękne i mądre książeczki dla dzieci.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ilustracje. Bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tylko te dwie części. Bardzo mi się podobały.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem duża, kobieta po 30stce a zakochana po uszy w takie bajkowe i śliczne ksiażeki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy dorosły powinien mieć w sobie dziecko, także to bardzo na plus! :)

      Usuń
  5. Sympatycznie ta seria wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne ilustracje :) Takie pouczające książeczki są bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sliczne ilustracje a tresc napisana "z głową'

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe, kolorowe publikacje. Bardzo cenię książki dla dzieci, w których pojawiają się takie właśnie rozmaite pytania na końcu. Moja córka chętnie bierze udział w takich dyskusjach ze mną. Czasami potrafi zabić zabawnymi wnioskami :D
    My aktualnie przerabiamy nową książkę o Bolku i Lolku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie przepadałam za Bolkiem i Lolkiem, ale pewnie zapoznam Jasia z ich przygodami, ale za jakiś czas, jak będzie nieco starszy. :) Jaśko ma prawie 2,5 roku, a jak czasami walnie jakimś tekstem, to zbieram zęby z podłogi. ;-)

      Usuń
  9. Znów trzeba będzie zrobić miejsce na regale na nowe pozycje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ostatnio robiłam porządki, ale już mało miejsca zostało... w zasadzie wcale. ;-)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.