kultowe tytuły, których jeszcze nie przeczytałam

Oto powieści stosunkowo niedawno wydane w Polsce, cieszące się ogromnym zainteresowaniem wśród czytelników. Niekiedy mam wrażenie, że jestem jedyną osobą, która jeszcze ich nie czytała. Podejrzewam, iż nie będą to łatwe lektury, a raczej wymagające dużego skupienia i sporej dawki czasu, gdyż wszystkie są pokaźnymi grubaskami. Niemniej mogę czytać je nawet kilka/-naście tygodni - oby tylko podbiły moje serducho. Cieszę się, że Małe życie, Słowik oraz Tajemna historia czekają już na moich półkach. Muszę jeszcze zaopatrzyć się w Wyznaję i wtedy będę miała komplet. 


Powyższe tytuły to książki, które przewijają się na różnych listach od wielu lat, będąc moimi czytelniczymi wyrzutami sumienia. Nie wiem, jakim cudem udało mi się nie spotkać z Mistrzem i Małgorzatą oraz Rokiem 1984 w liceum, zatem chciałabym to nadrobić. Reszta jest również zachwalana przez wiele osób, dlatego myślę, że warto byłoby poznać te historie, aby wyrobić sobie własne zdanie.  

W zasadzie wszystkie te lektury kojarzą mi się, mniej lub bardziej, z filmami, które również pragnę obejrzeć, ale jednak najpierw chciałabym poznać te historie w wersji papierowej. Z pewnością najpierw sięgnę po Wichrowe Wzgórza, od dawna zalegające na półce. Kiedyś już wypożyczyłam Lolitę Nabokova, ale przetrzymałam ją zbyt długo i musiałam oddać do biblioteki, więc wypadałoby nadrobić zaległości. Moje pierwsze spotkanie z Jane Austen nie było udane, ale mam nadzieję, że w końcu i ja poddam się urokowi jej twórczości, być może dzięki Dumie i uprzedzeniu. Na samą myśl o reszcie tytułów czuję dreszczyk emocji oraz ciekawości, więc niech ja tylko zacznę cierpieć na nadmiar czasu... (czy to w ogole możliwe?)

Kochani, co polecacie przeczytać w pierwszej kolejności? Może któryś tytuł znacie i nie jesteście w pełni zadowoleni? Podrzucajcie także inne powieści, które powinnam poznać.

28 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Ja również nie przeczytałam żadnej z wymienionych przez Ciebie książek. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam wymienionych przez Ciebie książek, ale może kiedyś się skuszę na "Wichrowe wzgórza", "Przeminęło z wiatrem" czy "Dumę i uprzedzenie". Jeszcze dopisałaby do tej Listy "Trędowatą".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może "Trędowata" nie jest na liście książek, które chcę przeczytać na już, ale na pewno chciałabym poznać tę historię.

      Usuń
  3. Czytałam "Słowika" i po lekturze ogłosiłam go książką mojego życia! Kawał dobrej literatury! ❤

    "Tajemna historia" również już za mną. Wymagająca pozycja, ale warto dotrwać do końca, by potem popaść w refleksję i zachwyt! ❤

    "Mistrz i Małgorzata" to jedna z lepszych książek z klasyki. Miałam ją za lekturę szkolną i bardzo się cieszę, że ją przeczytałam. Genialna! ❤

    "Wichrowe wzgórza" to mój ukochany klasyk. Kiedy przypomnę sobie z jakimi wypiekami czytałam tę książkę i jak bardzo mnie ona wciągnęła, to aż mam ochotę przeczytać ją jeszcze raz! ❤

    Chyba widzę tam "Ptaki ciernistych krzewów", więc powiem tylko tyle, że czytałam je niedawno i omal nie strąciły one "Wichrowych wzgórz" z pierwszego miejsca w topce. Co za historia! ❤❤

    Wniosek jest jeden-dużo wspaniałych książek przed Tobą!
    Pozdrawiam! ❤

    bookmania46.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, aż mi wstyd, że czytałaś prawie wszystkie, a ja jeszcze nie, ale na pewno to nadrobię! :)

      Usuń
  4. Gaskell bardzo Ci polecam i moje ukochane Przeminęło z wiatrem. Sporo wyrzutów mamy wspólnych :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Spokojnie, nie jesteś jedyną osobą, która jeszcze nie przeczytała tych książek - jest już nas dwie :) Ale z powyższych tytułów na półce czeka na mnie jedynie "Sto lat samotności", więc raczej ją jako pierwszą przeczytam z tego zestawienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja muszę przeczytać "Ptaki ciernistych krzewów". Koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lotu nad kukułczym gniazdem nie przetrawiłam...

    Lolita stała u mnie długo i w końcu ją oddałam/wymieniałam/dałam na nagrodę... nie pamiętam. To chyba nie był jej czas.

    Czytałam na studiach Mistrza i Małgorzatę - kawałek dobrej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Rok 1984" to pierwsza powieść, której udało się rozbić mnie na kawałki. Długo się po niej zbierałam, a od tamtego czasu czytałam ją kilka razy i za każdym boli tak samo. Cudowna książka. Polecam rownież Huxleya, Bułhakowa, Goldinga, Steinbecka, Garcie Marqueza... Matko, same wspaniałości tu masz :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę wstyd, że ich nie czytałam, ale wszystko jest do nadrobienia. :)

      Usuń
  9. Doskonały wpis, gratuluję ! Ja też coś stworzę podobnego na swoim blogu. Tyle książek nie przeczytanych. Pozdrawiam z obserwacji zaćmienia księżyca !

    OdpowiedzUsuń
  10. Mistrza i Małgorzatę oraz Słowika polecam całym sercem. Niesamowite książki, do których chciałabym wrócić :D
    Małe życie to trudna książka, ale jest warta uwagi!
    POCZYTAJ ZE MNĄ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie cieszę się, że te tytuły jeszcze przede mną. :)

      Usuń
  11. "Sto lat samotności" - książka mojego życia, ukochana, cudowna, magiczna, wspaniała :) "Mistrz i Małgorzata" - ulubiona lektura z liceum, świetna, muszę sobie zrobić powtórkę. Zacznij od "Myszy i ludzi" bardzo krótka nowelka, ale genialna. Później koniecznie "Duma i uprzedzenie", "Rok 1984" i "Lot nad kukułczym gniazdem" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawno nic u Ciebie nie skomentowałam, więc dzisiaj będzie długo. Też czasem mam takie wrażenie, że jestem jedyną osobą, która czegoś nie czytała, ale kiedy tylko tak myślę okazuje się, że jest takich osób, więcej nie tylko wśród blogerów , ale i np moich znajomych. Mistrz i Małgorzata, Sto lat samotności to też moje czytelnicze wyrzuty sumienia. Na szczęście obie książki mam na półce i chcę je przeczytać do końca sierpnia. Nie czytałam również książki Rok 1984 nie wiem jakim cudem w liceum w klasie humanistycznej z rozszerzonym polskim nie miałam tego wśród lektur. Jak widzisz nie jesteś sama. Na moim blogu jest wpis 80 książek, które muszę przeczytać jeśli masz ochotę zajrzyj. Sporo tytułów nam się pokrywa z klasyki zwłaszcza. Zapraszam do siebie. Dziś coś na co bardzo czekałam : http://anne18-recenzentka.blogspot.com/2018/07/drugi-post-goscinny-na-blogu-polonistki.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie dawno Cię u mnie nie było. Tak żartuję z tym, że jestem jedyna, bo wiem, iż jest nas więcej, co mnie w sumie pociesza. Na pewno zajrzę na Twojego bloga. :)

      Usuń
  13. "Wichrowe Wzgórza" przeczytałam oraz "Dumę i uprzedzenie". ;) Ta druga bardziej mi się spodobała. :>
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  14. Z bólem serca muszę przyznać, że ja również nie przeczytałam większości z tych tytułów, nawet pomimo tego, że 3/4 mam w swojej biblioteczce... Eh ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak nie jest tak źle, skoro je masz... Ja muszę poszukać! :D

      Usuń
  15. Steinbecka trzeba koniecznie nadrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kilkukrotnie czytałam tylko Mistrza i Małgorzatę. Książka bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  17. Parę tytułów znam, ale tak bardzo już się mi wszsytko zaciera, że wymaga ponownego przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie jestem zwolenniczką czytania nawet najlepszych książek po raz drugi, ale na pewno przeczytam je raz. ;-)

      Usuń
  18. Wichrowe Wzgórza - nie mogłam znieść tego wariata, który rzekomo był romantyczny. YYyyy? Sadysta ze skłonnościami psychopatycznymi? Serio? nieee, nawet ja, o czarnym sercu nie dałam się nabrać.

    Kocham za to, Północ i południe Gaskell - co roku, zimą wracam do książki i filmu. Mam totalną fazę. Kocham Jaśka (Johna Thorntona) I po prostu muszę się zafiksować na niego i normalnie czytaj, a jeśli nie, to oglądaj serial BBC - cztery odcinki, mój Boże Rysiu jak go zagrał, Mówiłam, że kocham Rysia (Richard Armitage) Kocham go, jak myślisz, przyjmie moje oświadczyny? :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja chyba muszę przeczytać jeszcze raz "Mistrza i Małgorzatę" i wreszcie poznać "Dumę i uprzedzenie"!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja również nie mam się czym pochwalić, ponieważ czytałam tylko jedną książkę z Twojej listy - Mistrza i Małgorzatę. Była to moja lektura w pierwszej klasie liceum i powiem tyle - nie była zła, a jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że prawie żadna z lektur szkolnych nie przypada mi do gustu, to można uznać ją nawet za dobrą ;) Nie wykluczam, że sięgnę kiedyś po jakiś inny klasyk z literatury rosyjskiej :)

    Pozdrawiam cieplutko!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  21. Do Twojej listy dodałabym jeszcze kilka tytułów. Kiedyś czytało się lektury, według mnie mądre i wartościowe. Nie do pomyślenia była nieznajomość oprócz niektórych z powyższej listy np. Buszującego w zbożu, Małego księcia, Sto lat samotności, Zbrodni i kary, Dżumy, powieści Tołstoja, Remarqua, Irwinga, prozy Kafki, Gombrowicza. Mogłabym długo wymieniać. Po prostu czytało się dobre książki. Teraz w większości czyta się po prostu chłam. Czy to polski czy zagraniczny, zazwyczaj nie wymagający myślenia. Takie papki, zapychacze. Zresztą biorąc pod uwagę, że coś do czytania ( szkoda używać słowa powieść ) może napisać każdy/każda, byle znalazł się wydawca to nie ma się co dziwić, że większość nie czyta/czytała dobrych książek. A już boli mnie serce jak czytam te radosne niby recenzje, że super, że och, że ach. Wiem, że każdy ma prawo do sowich poglądów, ale większość książek to po prostu chłam. Chociaż przy obecnym stanie czytelnictwa może i dobrze, że choć takie książki czytamy:).

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.