Samotny wśród ludzi: "Adam" - Agata Czykierda-Grabowska [PRZEDPREMIEROWO!]

Sukcesywnie staram się nadrabiać zaległości czytelnicze, które i tak stale rosną. Najczęściej sięgam po literaturę polską, chociaż przede mną jeszcze wiele niepoznanych nazwisk. W planach na 2018 rok pojawiło się poznanie twórczości przynajmniej kilku kolejnych autorów, w tym właśnie Agaty Czykierdy-Grabowskiej. Z tego względu kiedy dostałam propozycję przedpremierowego poznania historii o niejakim Adamie, bez zastanowienia skorzystałam z niej. 

Los nigdy nie rozpieszczał tytułowego bohatera, nieustannie rzucając mu kłody pod nogi. Dom tymczasowy, do którego trafia, ma być jedynie chwilowym przystankiem w jego życiowej podróży, co zmienia się, kiedy chłopak poznaje córkę swoich opiekunów. Ona także skrywa tajemnicę, przez którą nie potrafi być beztroską nastolatką. Czy ich miłość przetrwa niejedną ciężką próbę? 

Ciekawym zabiegiem jest totalny brak znajomości imienia głównej bohaterki, dzięki czemu można utożsamić się z nią bez większego problemu. Nawet ze mną ma elementy wspólne - brązowe włosy, zielone oczy oraz ogromne przywiązanie do dzieci, które wcale nie jest takie dobre. Doskonale wiem, jak boli odejście dziecka, które polubiło się od pierwszego wejrzenia. Będąc wolontariuszką w domu dziecka w grupie niemowlęcej, mocno przywiązałam się do pewnej dziewczynki - kiedy dowiedziałam się, że została skierowana do jakiejś rodziny, a ja nie mogłam nawet pożegnać się z nią, moje serce rozpadło się na kawałki. Cieszyłam się, iż trafiła do (mam nadzieję) kochającego domu, ale z drugiej strony cierpiałam, przez co nie potrafiłam i nie chciałam ponownie otworzyć serca innym dzieciaczkom. To mi uświadomiło, że moje marzenia o pracy w domu dziecka nie mogą zostać zrealizowane, ponieważ nie podołam poczuciu ciągłej utraty każdego kolejnego malucha... Dlatego wiem, jakie uczucia targały główną bohaterką. 

Agata Czykierda-Grabowska sięga po wątki bardzo trudne - samotność, molestowanie seksualne, utrata dziecka, brak miłości ze strony najbliższych, niełatwe dzieciństwo, porzucenie, śmierć. Obok takich spraw nie da się przejść obojętnie. Cieszę się, że w owej opowieści pojawia się tematyka domu zastępczego oraz traum, z jakimi często zmagają się podopieczni, bo jest mi to bliskie ze względu na rodzaj wykształcenia oraz wieloletniego wolontariatu z czasów licealnych oraz studenckich. Jednak właśnie z tego powodu fabuła kompletnie mnie nie zaskoczyła, ponieważ za wiele widziałam i słyszałam, aby miało mnie to zszokować. 

Adam zbiera masę pozytywnych opinii, dosłownie wszyscy zachwycają się tą historią. Chyba przez to (kolejny raz!) postawiłam książce poprzeczkę bardzo wysoko... widocznie zbyt wysoko. Być może gdybym była sporo młodsza lub nie miałabym do czynienia z tyloma podobnymi opowieściami, to Adam skradłby moje serce, ale muszę szczerze przyznać, że nie znalazłam w nim niczego wyjątkowego. To typowa książka z nurtu New Adult - młodzi ludzie zakochują się w sobie, ale droga do wspólnego szczęścia nie jest prosta, ponieważ w tle pojawia się masa różnych problemów. 

To powieść, która na pewno skradnie serce wielu osobom. Może gdyby pozbyć się za dużej ilości opisów czy włączyć tu jakiś element zaskoczenia, to ja również znalazłabym się w tym gronie. Niestety za dużo zabrakło, abym mogła zachwycać się najnowszym tytułem pisarki. Niemniej cieszę się, że poznałam jej pióro, bo jest naprawdę godne uwagi. Na pewno sięgnę jeszcze po jakiś tytuł, który stworzyła, jednak dokonam porządnego researchu, żeby trafić na historię skierowaną głównie do osób dorosłych, ponieważ istnieje większa szansa, iż spełni moje oczekiwania. 

Chyba nie ma gorszego uczucia niż bycie samotnym wśród ludzi. Obecność drugiego człowieka bywa kojąca, może zapobiec wielu tragediom, jeżeli jest to ktoś godny zaufania. Niekiedy nie trzeba nic mówić ani robić, wystarczy być obok. Wtedy okazuje się, że nawet w najgorszych momentach można znaleźć przynajmniej jeden powód do szczęścia. Często nie mamy wpływu na to, jacy ludzie nas otaczają, a także na to, jacy jesteśmy, ale pamiętajmy, że mamy wpływ na to, jak pokierujemy swoim życiem. Nie zawsze jest on duży, czasami możemy dokonać jedynie maleńkich zmian, ale warto... zawsze warto.

Książka bierze udział w wyzwaniu: Dziecięce poczytania Bonusowe oraz Grunt to okładka.
Dane techniczne o książce
WydawnictwoOMGBooks

Data wydania: 18 lipca 2018
Liczba stron: 446
Gatunek: literatura młodzieżowa

27 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Mnie ta książka skradła serce. Odebrałam ją, jako mocno wstrząśnięty koktajl emocjonalny, który roztrzaskał moje serce, przeżywając je sztyletem bólu, by następnie załagodzić cierpienie balsamem nadziei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ pięknie to napisałaś! :) Ja jak zwykle jestem w mniejszości, także już nie trzeba zwracać na mnie uwagi pod tym względem. ;-)

      Usuń
  2. Tę powieść po premierze polecę siostrze. Czytała kilka powieści tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pełno o tej książce teraz wszędzie - jestem zainteresowana

    OdpowiedzUsuń
  4. Też słyszałam dużo dobrego - zwłaszcza moja przyjaciółka bardzo chwali ten tytuł. Ale nie jestem przekonana do tej autorki ani trochę. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozytywne opinie zbiera ta książka, a mnie ona do siebie nie przekonuje. Może dlatego, że poprzednia powieść autorki nie wywarła na mnie większego wrażenia. ;)
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba okładka tej książki, ale jeśli chodzi o tematykę, to jednak nie dla mnie. Nie przepadam za tego typu powieściami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam dziś o niej u Agnieszki i wydała mi się powieścią ze sporą dawką emocji. Może kiedyś się przekonam czy na mnie tak mocno podziała, czy może podejdę do niej podobnie jak Ty - zauważając pozytywne strony, ale nie czując zachwytu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, bardzo liczę się z Twoimi opiniami, także niecierpliwie czekam na Twoją recenzję.

      Usuń
  8. No właśnie...same pozytywne recenzje i ja tez mam wysoko poprzeczke. Jeszcze nie czytalam Adama, ale juz sie boje, ze mi sie nie spodoba :-]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, w takim razie niecierpliwie wyczekuję Twojej opinii! :)

      Usuń
  9. Wzruszająca recenzja, okładka piękna i piękna treść - nie wykluczam, że sięgnę po tę książkę, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio jakoś omijam NA i sięgam tylko po te ulubione, pewne nazwiska. Twórczość pani Agaty znam za sprawa jednej książki, z tego co pamietam, było ciekawie, ale bez fajerwerków, czegoś mi również, tak jak i Tobie, wówczas zabrakło. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam kiedyś Jak powietrze autorki, ale jakoś książka mnie nie przekonała. Jednak jestem ciekawa tej książki, więc myślę że dam jej szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna pozycja. Dodaję ją do swojej biblioteczki

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka bardzo mi się podobała. Ja już znałam pióro autorki dzięki innym jej powieściom (nie czytałam tylko "Pod skórą" - która ponoć jest równie dobra), ale z tych, które poznałam, "Adam" stał się moim numerem 1 Agaty Czykierda-Grabowskiej. Książkę chętnie więc poleciłam na swoim blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zaczynam obawiać się, że inny tytuł autorki nie przypadnie mi do gustu, skoro większość osób twierdzi, iż "Adam" to najlepsza powieść autorki. Jednak wiedząc, że mój gust często nie idzie w parze z gustem większości, to może akurat inny utwór Czykierdy-Grabowskiej mnie zachwyci. Oby!

      Usuń
  14. Nie miałam okazji czytać tej powieści i, prawdę mówiąc, szczerze wątpię, bym po nią sięgnęła. Przede wszystkim dlatego, że to gatunek New Adult, a poza tym za dużo wokół tej książki szumu. Pozytywnego szumu. Rzadko za to się zdarza, by tak głośne premiery rzeczywiście były warte poświęcanej im uwagi. Podejrzewam, że odebrałabym tę historię podobnie jak Ty – jako coś, co nieźle się czyta, ale brak tutaj fajerwerków i powiewu świeżości...

    Ściskam,
    S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz częściej zastanawiam się, czy wszystko ze mną w porządku, skoro niemal każda powieść, którą wszyscy wychwalają, nie kradnie mi serca...

      Usuń
  15. Coś czuję, że ta książka skradnie moje serce. Z pewnością się za nią rozejrzę, tylko kiedy ją przeczytam? Nie wiem. Doba jest za krótka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten problem doskonale... Chciałabym znaleźć sposób na rozszerzenie doby. :)

      Usuń
  16. A mnie się nie podobała. Nie mogłam się doczekać, same pozytywy ale koniec końców dla mnie wypadła słabo. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też nie jestem usatysfakcjonowana.

      Usuń
  17. Super się zapowiada, jak tylko się pojawi - kupuję :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Zanim przeczytałam Adama, nie było jeszcze żadnych opinii, więc nie miałam oczekiwań. Albo inaczej, miałam oczekiwania, ale takie, które zrodziły we mnie inne książki autorki. Mam wrażenie, że pozostałe powieści są mniej emocjonalne, lżejsze, choć w każdej autorka stara się poruszać znaczące problemy. Niemniej Adam mnie pozytywnie zaskoczył. Jest zupełnie inny niż poprzednie książki autorki i w zupełnie inny sposób Agata Czykierda Grabowska opisała emocje. Na tle innych książek autorki Adam się dla mnie wyróżnia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie będę nic jeszcze zdradzać, bo niedługo opublikuję własną recenzję, ale cieszę się, że bardzo przypadła Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, właśnie w tym problem, że nie spełniła moich oczekiwań...

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.