Jak pisać i mówić: "Mówiąc Inaczej" - Paulina Mikuła

Kanał Mówiąc Inaczej jest na tyle znany, iż prawdopodobnie większość z was przynajmniej słyszała o nim, o ile nie zaglądacie tam notorycznie. Ja akurat należę do tej pierwszej grupy, aczkolwiek kilka filmów widziałam i pewnie zmotywuję się do obejrzenia kolejnych. Niemniej zachęcam dosłownie każdego do sięgnięcia po książkę Pauliny Mikuły, która wyjaśnia różnorodne zawiłości językowe w taki sposób, że nawet laik przyswoi wiedzę w mig.

Nie na darmo mówi się, że język polski jest jednym z najtrudniejszych. Faktycznie można to stwierdzić, chociażby po tym, iż nawet my, Polacy, mamy nieraz problem z poprawną pisownią czy wymową. Notorycznie słyszę niezwykle irytującą zamianę przynajmniej na bynajmniejwziąść włanczaćposzłem - co więcej, poprawianie tego wydaje się syzyfową pracą. Do tego często przekręcamy związki frazeologiczne, gdyż powinniśmy zasypiać gruszki w popiele, a nie zasypywać; porywać się z motyką na słońce, nie księżyc; brać na tapet, a nie tapetę; wyskakiwać jak filip z konopi, a nie Filip. Szokujące, prawda? Do tego na początku zdania najczęściej powinno znajdować się stwierdzenie mnie się to podoba, a nie mi - przyznaję się bez bicia, że nieustannie błądzę w tym temacie. Ponadto biernik zaimka "ta" brzmi zawsze "tę", zatem tę piękną panią, jakkolwiek dziwnie to wygląda. ;-)

Dbajmy o jasność przekazu bez względu na to, czy jesteśmy słuchaczami czy tymi, którzy mówią. Czasem po prostu wczujmy się w rolę słuchacza i zadajmy sobie pytanie, czy daliśmy mu szansę, by nas zrozumiał. Warto też zmusić się do uważnego słuchania.

Paulina Mikuła ma spory dystans do siebie, a jej podejście do poprawnej wymowy bywa dość liberalne, co przeszkadza niektórym widzom, a pewnie także czytelnikom książki. Ja akurat nie mam z tym problemu, wręcz przeciwnie - cieszę się, że autorka sama wspomina, że nie jest alfą i omegą, daleko jej do Bralczyka czy Miodka, i sama popełnia błędy. To sprawia, iż lżej mi na duszy, wiedząc, że nie tylko ja, pomimo ogromu starań, mam na koncie jakieś gafy językowe.

Rozwiewam wszelkie obawy - książka jest niezwykle przystępna, ponieważ brakuje w niej zbytecznych naukowych informacji. Mikuła wyjaśnia wszystko w niezwykle prosty sposób, rozkładając każde zagadnienie na czynniki pierwsze. W Mówiąc Inaczej zaopatrzyłam się z myślą o jedenastoletnim bracie zafascynowanym naszym ojczystym językiem - jest zachwycony tą lekturą, ponieważ wszystko jest jasno wyjaśnione. Jedynym zgrzytem jest cały rozdział o wulgaryzmach, który na razie nie jest przeznaczony dla jego oczu, ale i na to znalazłam sposób.

Jeżeli jesteście ciekawi, jakie błędy popełnia większość z nas i jak warto je naprawić, ta książka jest dla was. Ba!, jeśli jesteście aktywni we wszelakich mediach społecznościowych, to koniecznie musicie do niej zajrzeć, aby chociaż w minimalnym stopniu poprawić swoją polszczyznę. Na samym końcu znajduje się masa różnorodnych tekstów umożliwiających wyszukanie błędów, jak również testów sprawdzających wiedzę. Cóż... źle mi nie poszło, aczkolwiek okazuje się, że książka musi zostać ponownie przeczytana, aby istotne informacje zostały w mojej głowie na dłużej.

Książka bierze udział w wyzwaniach: Dziecięce poczytania Bonusowe oraz Pod hasłem.
Dane techniczne o książce
Wydawnictwo: Flow books
Data wydania: 13 kwietnia 2016
Liczba stron: 286
Gatunek: literatura popularnonaukowa
Za książkę serdecznie dziękuję księgarni:

25 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Na to, by dowiedzieć się czegoś nowego, nawet nauczyć nigdy nie jest za późno, więc warto zajrzeć do tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, chociaż warto pamiętać, że podejście autorki jest bardzo liberalne i nie każdemu podpasuje.

      Usuń
  2. Nie czytałam, ale może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa książka, ale mam tyle papierowych, że poszukam e booka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się ta książka nie podobała, znalazłam w niej wiele minusów, o czym napisałam obszernie w swojej recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz do Ciebie zajrzę, żeby przekonać się, o czym dokładnie mowa. :)

      Usuń
  5. Nie wiedziałam, że wydała książkę :D Będę musiała nadrobić :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto zawsze poszerzać swoją wiedzę :) Ostatnio czytałam poradnik o pisaniu i tam także było sporo na ten temat. Zawsze można doczytać coś więcej :D
    Pozdrawiam Zakładka do Przyszłości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat pisanie to nie moja działka, aczkolwiek na pewno w takiej książce znajduje się wiele przydatnych porad. :)

      Usuń
  7. Uwielbiam kanał Pauliny, zaglądam tam regularnie, ale jakos nie pomyślalam o kupnie książki, bo balam sie, ze bedzie w niej to samo co na kanale :-]
    Zaskoczyla mnie forma "ta" w bierniku... to dla mnie nowość :-P
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam, że nie bardzo wiem, co znajduje się u niej na kanale - pewnie jeśli śledzisz jej kanał, to większość wiedzy już sobie przyswoiłaś... ale może warto to sprawdzić? :)

      Usuń
  8. No to mnie zainteresowałaś ;) ciekawy blog będę częściej tu wpadać co jak co ale czytać o książkach to przyjemność. pozdrawiam asia

    OdpowiedzUsuń
  9. siostra śledzi kanał p. Pauliny, więc może na urodziny kupię książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i recenzowałam tę książkę jakiś czas temu. Na kanał Pauliny zaglądam regularnie. Podobnie jak Ty polecam tę książkę, bo jest pełna wartościowych informacji podanych w bardzo przystępny sposób.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio trochę odpuściłam oglądanie kanału Pauliny, ale lubię go :) Do książki też bym kiedyś chętnie zajrzała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kto przy zdrowych zmysłach recenzuje książkę po 3 latach od premiery? Na moje oko coś się za tym kryje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że co?! Dobre sobie :) Czyli można recenzować książki tylko nowe, bo te starsze nadają się tylko do kosza?

      Usuń
  13. przyznam, że nie znałam kanału, ale już mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że warto mieć taką pozycję w swoim domowym zbiorze.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.